Dodaj do ulubionych

pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu

27.02.11, 14:10
witajcie dziewczyny mam takie pytanie do was.,
czeka mnie zlozenie pozwu do sadu. Chciałabym dowiedziec się czy takie rzeczy jak
bicie przez faceta(jednak w tzw. 4 scianach bez swiadkow), pijanstwo, wyroki:za rozbój,marihuanę, za jazdę pod wpływem alkoholu ex ma 2 wyroki raz siedział w więzieniu wlasnie za jazdę pod wpływem..wiem tez że ex chodzi do psychologa i psychiatry, chodził do AA... czy to wszystko mogą byc wystarczającą przyczyną do odebrania mu praw do dziecka? (5 miesiecy ma dziecko)- od 2mc go nie widział bo nie chce przychodzic do niego.
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu 27.02.11, 14:18
      Próbuj, efektu nikt nie przewidzi. Niby powody są - ale sąd może róźnie na to popatrzeć, liczy się zachowanie względem konkretnego dziecka, a nie ciebie czy społeczeństwa. Na ograniczenie praw na pewno możesz liczyć, czy na odebranie - trudno powiedzieć. Dziecko jest za małe, w sensie ze malo czasu upłynęlo, żeby móc udowodnić, że ojciec się nie interesuje.
    • he_xe Re: pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu 27.02.11, 14:18
      jak na mój rozum tak powinno być, ale ja nie jestem prawnikiem, może baltycki się wypowie? wink
      • dmk_a hop hop 08.03.11, 10:43
        nikt nie wie?
        pomozcie bo jestem zielona
        skladac o ograniczenie czy odrazu pozbawienie ?
        uda sie pozbawic w ogole ??
        • virtual_moth Re: hop hop 08.03.11, 11:45
          Szanse marne, chyba ze facet wprost powie, ze dzieciątko ma gdzieś. Zlóż jednak o pozbawienie, a sąd najwyzej tylko ograniczy.
          Agresja wobec ciebie nie ma zadnego znaczenia, zachowania społeczne mogą miec - zalezy od sądu.
          • zawszeolga111 Re: hop hop 08.03.11, 13:19
            sa to powody do odebrania praw ,ale sad moze kazac odczekac dziecko jest bardzo male sprawa moze byc odroczona.
            zachowanie ojca wobec jciebie ma znaczenie jednak nie tak jak to, ze cpa jest, aa czy to,ze ma wyroki,jednak najbardziej liczy sie jego stosunek do dziecka.
            masz argumenty na tak,jesli bardzo chcesz spokojnie mozesz skladac pozew.
            • miaowi Re: hop hop 08.03.11, 20:32
              Ja nie rozumiem. Przecież jeśli ktoś tlucze babę, to co, sąd udaje że jest cacy?
              Czy mowi: "babę bije, bo to zła kobieta była, ale poczekajmy czy dziecko też spierze. Sprał? raz? dajmy szansę, poczekajmy czy spierze drugi raz. "

              Przecież jak tłukł babę to znaczy że jest przemocowcem. Bił babę, pobije i dziecko. A nawet jak nie, to co za przykład daje?
              • he_xe Re: hop hop 08.03.11, 20:43
                najwyraźniej sądy prezentują tutaj takie samo zdanie co pani z Biura Praw Ojca. Nie ważne jaki ojciec, byle w ogóle był
                • miaowi Re: hop hop 08.03.11, 21:02
                  Mnie to przeraża. Można być ostatnim dnem, a sąd i tak będzie miał wątpliwość "czy on naprawdę zrobi dziecku krzywdę".
                  No to jak zrobi, to już będzie za późno.

                  Ale przecież przedtem tłukł TYLKO ŻONĘ! Toż to dobre panisko.
                  • zawszeolga111 Re: hop hop 08.03.11, 22:30
                    u nas w kraju nie odbiera sie praw z byle powodu,jemu maja byc odebrane prawa do dziecka a nie do zony,liczy sie to jaki jest dla dziecka,bicie zony to sprawa karna.
                    • miaowi Re: hop hop 08.03.11, 23:46
                      Przecież jak bije żonę, to nie może być normalny. Jak KOGOKOLWIEK bije, to znaczy że ma problem.
                      • zawszeolga111 Re: hop hop 09.03.11, 03:06
                        miaowi napisała:

                        > Przecież jak bije żonę, to nie może być normalny. Jak KOGOKOLWIEK bije, to znac
                        > zy że ma problem.

                        sad podchodzi do tego inaczej sa setki przykladow kiedy facet stosuje przemoc do wielu osob a dziecka nie ruszy jest super tata,ale to nawet nie o to chodzi,rodzice sa zabezpieczeniem dziecka,czyli w razie nie szczescia jedno zawsze zostaje czyli dziecko ma opieke,dopiero potem gdy sa jakies ostre nie prawidlowosci zaczyna wnikac czemu dom dziecka to tragedia i ja osobiscie przestrzegam przed pochopna decyzja o odebraniu praw bo tak sobie wymyslilam,naszczescie kolezanki koledzy rodzinnego wiedza co robia.
                        odebranie praw z zemsty na bo mnie zostawil a nie widuje sie z dzieckiem mam haka to glupota trzeba myslec do przodu,i nie sugerowac sie ,ze kolezanka zaadoptuje moje dziecko gdyby cos na to nie ma gwarancji.
                        a tak to dziecko ma oboje rodzicow mataka to matak tak samo z ojcem tu jest opieka z automatu a kolezanka moze nie spelniac warunkow i sad nie przyzna jej opieki co wtedy,dom dziecka ekstra dzieki komu mamusi ,ktora niby chciala dobrze.
                        • ciociacesia ale zaraz zaraz 09.03.11, 10:28
                          od kiedy to mozna adpotowac dziecko ktore ma ojca? ojciec pozbawiony praw nadal placi na dziecko alimenty i ma prawo do kontaktów z dzieckiem, pozbawiony jest jedynie prawa do decydowania.
                          sie chyba rodzina zastepcza z adopcja pomylila.
                          • baltycki Re: ale zaraz zaraz 09.03.11, 10:59
                            K.R.iO.
                            art. 119
                            § 1. Do przysposobienia jest potrzebna zgoda rodziców przysposabianego, chyba że zostali oni pozbawieni władzy rodzicielskiej lub są nieznani albo porozumienie się z nimi napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody.

                            § 2. Sąd opiekuńczy może ze względu na szczególne okoliczności, orzec przysposobienie mimo braku zgody rodziców, których zdolność do czynności prawnych jest ograniczona, jeżeli odmowa zgody na przysposobienie jest oczywiście sprzeczna z dobrem dziecka.
                        • he_xe Re: hop hop 09.03.11, 12:39
                          zawszeolga111 napisała:
                          >
                          > sad podchodzi do tego inaczej sa setki przykladow kiedy facet stosuje przemoc d
                          > o wielu osob a dziecka nie ruszy jest super tata,

                          Nie no super tata który bije przy dziecku matkę (!!!) wręcz ideał, nie ma się do czego przyczepić (!!!) to nic, że dziecko płacze bo widzi i odbiera emocje matki.

                          Znam dorosłego faceta z takiego domu. Leczy się u psychologa, bo mimo że ojciec nigdy go nie tknął i kochał ponad wszystko mówi o sobie że jest ofiarą przemocy domowej. W tamtym domu nie było alkoholu, ale tatuś z wyższym wykształceniem miał stresującą pracę i jakoś trzeba było odreagować w domu. Mój znajomy dorastał z jedną myslą: kiedy będzie na tyle duży/ silny żeby stanąć w obronie matki. Błagał matkę, aby nie bała się wnieść sprawy o rozwód. Potem mimo rozwodu musieli gnoja spłacić, bo takie prawo. Do tego czasu mieszkali wszyscy razem. Mój kolega gnał po pracy do domu, żeby tylko matka nie była sama z ojcem, bo wiadomo jak się to kończyło. Dziś nie potrafi stworzyć trwałego związku, bo przy pierwszej kłótni z dziewczyną zaciska zęby i obsesyjnie myśli o tym, że on nie będzie bił, nie potrafi rozmawiać itp. Z ojcem nie utrzymuje kontaktu mimo, że ojciec błaga i przeprasza, obiecał mu, że nawet na pogrzeb nie pójdzie.

                          Proszę, jeśli nie masz pojęcia o czym piszesz to nie rób tego. Ja też to znam tylko z opowieści, ale wystarczy mi ...
                          • virtual_moth Re: hop hop 09.03.11, 13:15
                            he_xe napisała:


                            > Proszę, jeśli nie masz pojęcia o czym piszesz to nie rób tego. Ja też to znam t
                            > ylko z opowieści, ale wystarczy mi ...

                            Przeciez pisała, ze to SĄD tak do tego podchodzi. To co mysli sąd, a przeciętny obywatel to dwie zupełnie rózne sprawy i idąc na sprawę warto wiedziec jak się w takich sprawach orzeka.
                            • he_xe Re: hop hop 09.03.11, 14:33
                              no własnie, z tego co zrozumiałam z innych wypowiedzi, zawszeolga orzeka. Co prawda w sprawach karnych ale opisuje tutaj podejście kolegów i koleżanek od spraw rodzinnych. Może jestem naiwna, ale od sądu oczekiwałabym sprawiedliwości i kierowaniem się faktycznym dobrem dziecka. Licze również że sąd będzie miał więcej rozsądku od przeciętnego obywatela.
                              • zawszeolga111 Re: hop hop 09.03.11, 22:12
                                he_xe napisała:

                                > no własnie, z tego co zrozumiałam z innych wypowiedzi, zawszeolga orzeka. Co pr
                                > awda w sprawach karnych ale opisuje tutaj podejście kolegów i koleżanek od spra
                                > w rodzinnych. Może jestem naiwna, ale od sądu oczekiwałabym sprawiedliwości i k
                                > ierowaniem się faktycznym dobrem dziecka. Licze również że sąd będzie miał więc
                                > ej rozsądku od przeciętnego obywatela.


                                tak w karnych,ale jakas wiedze mam,od razu nie bylam sedzia,siedzialam godzinami na sprawach min.sadu rodzinnego,mam znajomych,ktorzy orzekają w takich sprawach i naprawde wiem co mowie.
                                i wiesz karny to pestka w porownaniu z rodzinnym.na karnym wina kara i tyle,czasem jest strach o wlasne zycie,a w rodzinnym decydujesz o zyciu dzieci ich przyszlosci,o losach calych rodzin.
                                • zawszeolga111 Re: hop hop 09.03.11, 22:16
                                  wiadomo ,ze kazda sprawa jest inna ,na jednej niby o to samo sie wygrywa na innej sie przegrywa,pamietam sprawe gdzie ojciec bil matke nagminnie,ale nawet ona przyznala,ze nigdy przy dzieciach,i przykro mi sad nie odebral praw ojcu.
                              • geve Re: hop hop 10.03.11, 22:09
                                no, troszkę jesteś naiwna...
                          • zawszeolga111 Re: hop hop 09.03.11, 22:03
                            nie opowiadaj tego co wiesz z opowiesci idz na taka sprawe i sama zobacz.
                            • he_xe Re: hop hop 09.03.11, 22:18
                              zawszeolga111 napisała:

                              > nie opowiadaj tego co wiesz z opowiesci idz na taka sprawe i sama zobacz.

                              eee chyba sie zgubiłam. Przytoczyłam tutaj przypadek mojego przyjaciela i jego rodziny, których znam osobiście a opowieść nie jest zasłyszana od koleżanki koleżanki koleżanki .... tylko chłop wypłakiwał mi się w rękaw. Nie rozumiem, podważasz że dzieci z takich rodzin mogą mieć traumę? Trudno mi też wyobraźić sobie w jaki sposób mialabym się znaleźć na takiej sprawie i co miałabym zobaczyć? Przyjmuje do wiadomości to o czym piszesz, tzn. że trudno jest pozbawić ojca praw nawet jeśli bije, co nie zmienia faktu że mi się to nie podoba i się z tym nie zgadzam a na poparcie mojej opinii przytoczyłam ww. przykład.
                              • zawszeolga111 Re: hop hop 09.03.11, 22:29
                                ja nie napisałam,ze dzieci z takich rodzin nie maja traumy.
                                • miaowi Re: hop hop 09.03.11, 23:06
                                  Ale to przecież nie powód żeby ojcu odbierać prawa, tak?
                                  Co tam trauma, ważne że pełna rodzina była.
                                  Niech się gó...arz nie skarży, bo tatuś ma prawo być tatusiem. I cicho.
                                • damian0408 Re: hop hop 10.03.11, 09:00
                                  po zapoznaniu z twoimi pogladami gratuluje madrosci, przenikliwosci i rozwagi. szkoda ze nie orzekasz w sadzie w Gliwicach. mnie pani sedzia pozbawila praw rodzicielskich bo tak zazyczyla sobie [z zemsty ze nie dalem sie zlapac na dziecko- bylo jednorazowe zblizenie] 40 letnia od 12 lat chorujaca na alkoholizm i nerwice brzydka jak noc matka mojej 5 letniej coreczki. dopiero SPRAWIEDLIWY sad apelacyjny nadal mi pelne prawa rodzicielskie. bez jakichkolwiek watpliwosci bowiem DOKLADNIE zapoznal sie z cala sprawa. ja uwazam ze sadzia w rejonowym zrobila tak bo wie iz istnieje duze prawdopodobienstwo ze nigdy nie pracujaca matka zyjaca z alimentow [w tym na starsza corke majaca innego ojca] w 18 m lokalu majaca moim zdaniem problemy emocjonalne [jezeli nie psychiczne] ,,cos narobi'' a wtedy gdy ojciec nie posiada praw pani sedzia ma ,,wyczyszczona sciezke'' do rodz. zastepcz. lub adopcji. czyz nie?mile panie.
                                  • zawszeolga111 Re: hop hop 10.03.11, 15:22
                                    damian0408 napisał:

                                    > po zapoznaniu z twoimi pogladami gratuluje madrosci, przenikliwosci i rozwagi.
                                    > szkoda ze nie orzekasz w sadzie w Gliwicach. mnie pani sedzia pozbawila praw r
                                    > odzicielskich bo tak zazyczyla sobie [z zemsty ze nie dalem sie zlapac na dzie
                                    > cko- bylo jednorazowe zblizenie] 40 letnia od 12 lat chorujaca na alkoholizm i
                                    > nerwice brzydka jak noc matka mojej 5 letniej coreczki. dopiero SPRAWIEDLIWY s
                                    > ad apelacyjny nadal mi pelne prawa rodzicielskie. bez jakichkolwiek watpliwosc
                                    > i bowiem DOKLADNIE zapoznal sie z cala sprawa. ja uwazam ze sadzia w rejonowym
                                    > zrobila tak bo wie iz istnieje duze prawdopodobienstwo ze nigdy nie pracujaca
                                    > matka zyjaca z alimentow [w tym na starsza corke majaca innego ojca] w 18 m lok
                                    > alu majaca moim zdaniem problemy emocjonalne [jezeli nie psychiczne] ,,cos naro
                                    > bi'' a wtedy gdy ojciec nie posiada praw pani sedzia ma ,,wyczyszczona sciezke
                                    > '' do rodz. zastepcz. lub adopcji. czyz nie?mile panie.

                                    odebrano ci prawa ponieważ w glowach niektorych sedziow panuje taki stereotyp ,ze dzicko zawsze powinno zostac przy matce nie istotne jaka ona jest,kim jest a to totalna glupota,ja osobiscie uwazam,ze ojciec jest bardzo czesto duzo lepszym opiekunem dla dziecka niz matka,nie na darmo mowi sie,ze to mezczyzna jest oparciem kobiety,rodziny,
                                    na szczescie to sie zmienia i coraz czesciej sady nie zgadzaja sie z tym pogladem,
                                    staja po stronie ojcow,fakt ,ze kobieta urodzila dziecko nie znaczy,ze ma do niego wieksze prawo od ojca,i tak powinny podchodzic do tego sady.
                                    wygrales sprawe w apelacyjnym bo tam juz jest wyzsza szkola jazdy,tam nie czyta sie akt pietnascie minut przed sprawa,w rejonowym mysla sobie zawsze moze sie odwolac.
                                    ja jestem bardzo wdzieczna wszystkim ojcom,ktorzy walcza z podejsciem sadow do tych spraw to dzieki nim,zaczelo cos sie zmieniac w naszym kraju,ale nadal jeszcze jestesmy bardzo dalecy od idealu.
                                    a co do matek ,ktore tak od widzi mi sie wystepuja o odebranie praw ojcom,sadze ,ze nalezy sie temu bardzo przygladac,badac dokladnie kazdy pozew,bo czesto jest to tylko na zasadzie ze mszcze sie,pokaze mu.
                                    one nie zastanawiaja sie nad dzieckiem tylko pragna w ten sposob zalatwic swoje sprawy niestety kosztem dziecka ,bo nikt mi nie wmowi,ze dziecko nie potrzebuje obojga rodzicow do prawidlowego rowoju,matka nigdy nie zastapi ojca i odwrotnie.
                                  • baltycki Re: hop hop 10.03.11, 20:05
                                    damian0408 napisał:

                                    > 40 letnia od 12 lat chorujaca na alkoholizm i nerwice
                                    > brzydka jak noc matka mojej 5 letniej coreczki.
                                    Rozumiem, ze tak zbrzydla po porodzie??

                                    [.....bylo jednorazowe zblizenie]
                                    Przed "jednorazowym zblizeniem" byla sliczna, zdrowa, mila.. "super laska"????

                                    > pani sedzia ma ,,wyczyszczona sciezke
                                    > '' do rodz. zastepcz. lub adopcji. czyz nie?mile panie
                                    Adopcja pozbawilaby Ciebie przejemnosci placenia alimentow, wiec raczej watpliwe...
                        • satelitka1 Re: hop hop 10.03.11, 16:02
                          jak rozumiem - sugerujesz, że lepszy ojciec ćpun i kryminalista niż żaden? Że w razie "W" - zajmie się dzieckiem jak należy? gratuluje naiwności spojrzenia. W życiu nie powierzyłabym takiemu "ojcu" nawet psa czy chomika do wychowania. A od zajęcia się dzieckiem w razie tragedii, która moze dotknąć matkę - jest także jej własna rodzina np. dziadkowie, ciotka. Osoby, które mają kontakt z dzieckiem, nawiązały więź emocjonalną i raczej nie będą ćpać przy dziecku lub zaniedbywać je by zdobyc "działkę" ćpaństwa. Raczej wątpię w ogólny kataklizm, ktory zmiecie całą rodzinę. Pozbawienie praw - pomaga w przejęciu opieki przez bliższą rodzinę - a z wyłączeniem ćpuna. W końcu z jakiegoś powodu sad te prawa odebrał?
                          • damian0408 Re: hop hop 10.03.11, 18:00
                            jak jestes taka madra to napisz dlaczego mnie odebral prawa; nie jestem cpunem ,kryminalista,pijakiem. ajestem spokojny,kulturalny, mam doskonala opinie w srodowisku dobre warunki mieszkaniowe i materialne, potrafie sie zaopiekowac malym dzieckiem bo jestem samotnym ojcem od 10 lat wychowujacym obecnie 11letnia corke[ to glownie przewazylo w sadzie apelacyjnym]. mialem prawo wnosic o badania dna bo bylo jednorazowe zblizenie[ wprawdzie ta kobieta twierdzila ze 2 razy ale klamala co udowodnilem] .wiec chetnie bym sie dowiedzial od ciebie dlaczego ?zakladam ze sedzia jest osoba inteligentna wiec wie ze wladza rodzicielska jest przedewszystkim dla dziecka? ja stawiam na,,wyczyszczona sciezke adopcyjna'' .moze sie myle, chetnie poznam twoja opinie.
                            • zawszeolga111 Re: hop hop 10.03.11, 19:27
                              na wyczyszczona sciezke adopcyjna bym nie stawiala,czemu ci odebrali bo zaraz byla nastepna sprawa i trzeba bylo kawe jeszcze wypic,tak jak mowilam z rutyny,matka ma pierszenstwo tylko dlatego,ze jest matka.sprawa zalatwioa mozna isc na kawe.
                          • zawszeolga111 Re: hop hop 10.03.11, 19:23
                            satelitka1 napisała:

                            > jak rozumiem - sugerujesz, że lepszy ojciec ćpun i kryminalista niż żaden? Że w
                            > razie "W" - zajmie się dzieckiem jak należy? gratuluje naiwności spojrzenia. W
                            > życiu nie powierzyłabym takiemu "ojcu" nawet psa czy chomika do wychowania. A
                            > od zajęcia się dzieckiem w razie tragedii, która moze dotknąć matkę - jest takż
                            > e jej własna rodzina np. dziadkowie, ciotka. Osoby, które mają kontakt z dzieck
                            > iem, nawiązały więź emocjonalną i raczej nie będą ćpać przy dziecku lub zanied
                            > bywać je by zdobyc "działkę" ćpaństwa. Raczej wątpię w ogólny kataklizm, ktory
                            > zmiecie całą rodzinę. Pozbawienie praw - pomaga w przejęciu opieki przez bliżs
                            > zą rodzinę - a z wyłączeniem ćpuna. W końcu z jakiegoś powodu sad te prawa odeb
                            > rał?

                            ja nie mowilam o cpunach.
    • dmk_a Re: pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu 09.03.11, 11:56
      no wlasnie to jest problem..

      i nie wiem boje się, ze się nie uda.

      ale sprawę złożę o pozbawienie... chyba

      mam jeszcze jedno pytanie czy jest jakas instytucja w ktorej moge sie dowiedziec jakie ex ma wyroki ? czy ktos mi to powie i jak to udokumentowac/udowodnic w sądzie?
      co mi do tego potrzeba? jakies zaswiadczenia?
      moze glupie pytanie ale nigdy nie bylam w sądzie nie mialam z nim zadnej stycznosci a w rodzinie raczej też nikt w sądzie nie był..
      • damian0408 Re: pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu 10.03.11, 09:03
        informuje ze wyslany przed chwila post byl oczywiscie kierowany do zawszeolga
    • dmk_a Re: pozbawienie praw /ograniczenie praw ojcu 11.03.11, 09:13
      tylko że u mnie sprawa wyglada tak, ze on jest kompletnie nie odpowiedzialny !

      czy ktos by powierzył dziecko człowiekowi który wraca do domu(tzn. mamusia po niego musiala pojechac bo nie byl w stanie isc) leżąc na podłodze do rana nie przytomny zacpany zachlany w trupa? a po lekkim otrzezwieniu nad ranem byl wstanie do mnie przyjsc i za to że kazałam mu wyjsc bo jest pijany zaczął mnie szarpac, obrażac i mnie uderzył, oczywiscie na oczach dziecka, fakt niemowlaka ale jednak.
      Ciągle słucham że utrudniam mu kontakty -bo mu dziecka 5 miesiecy nie chce oddac na weekend..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka