Dodaj do ulubionych

Bezcenne rady od eksa

21.03.11, 00:23
Odwiedza nasze dziecko raz na 2-3 dni, trwa to czasem 2, a czasem 5 h. Ostatnio coś rzadziej, więc zasugerowałam, że mógłby spędzać więcej czasu.
On: -"Poświęcam mu maksimum mojego wolnego czasu, ale ja przecież pracuję! Ty tego nie rozumiesz, bo nigdy nie miałaś normalnej pracy. Więc nie masz prawa się udzielać na ten temat"
Och, dziękuję mu za pokazanie mi miejsca w szeregu. Pracuję na umowę o dzieło, kilka godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, i z tej mojej "nienormalnej" pracy byłam w stanie utrzymywać dom przez 6 lat, samodzielnie przez 1,5 roku, gdy on był zagubiony i nie mógł znaleźć pracy na miarę oczekiwań. Teraz mam jeszcze inne zlecenia na tłumaczenie, pracuję z domu wieczorami i nocami. Oprócz tego zwyczajnie prowadzę dom, zajmuję się ciągle chorującym dzieckiem, sprzątam, gotuję, etc. Śpię po 3h/dobę, a słyszę tekst typu: :ja nie mam tyle wolnego czasu co ty". Przepraszam za wywnętrzanie się, ale uff, ulga!
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: Bezcenne rady od eksa 21.03.11, 08:47
      taaaaaaaa
      tez tak miałam.
      Poszlam do pracy 3 dni po porodzie- korepetycje- a on mi mówił,ze to żadna praca. Tylko ta żadna praca dawała 1500 zł tygodniowo.
      • noname2002 Re: Bezcenne rady od eksa 21.03.11, 19:21
        Mój eks nie może widywać dziecka w tygodniu "bo przecież po pracy muszę sobie ugotować, sprzątnąć, wyprać"smile
        • miaowi Re: Bezcenne rady od eksa 21.03.11, 21:14
          No tak, my przecież nie musimy.

          Ja też próbowalam exa namówić na wizyty, to usłyszałam życiową prawdę :
          "Jak rodzice nie są razem, to takie odwiedziny są bez sensu"
          Bo oczywiście gdyby byli razem, to nic tylko odwiedzać się nawzajem.

          Oraz jego odpowiedź na wszystkie nasze zaproszenia:
          "Przecież ja mam swoje sprawy"

          A na koniec, kiedy potrzebowałam jego zgody żeby wyrobić dziecku paszport na wakacje, to usłyszałam:
          "Ja mam w sobotę ślub, nie zawracaj mi głowy BZDURAMI"

          • anka_cyganka35 Re: Bezcenne rady od eksa 23.03.11, 20:32
            ja pie... (sory ale musiałam)
            • miaowi Re: Bezcenne rady od eksa 23.03.11, 20:51
              Nie martw się, ja też pie...
          • ma_niusia Re: Bezcenne rady od eksa 25.03.11, 10:45
            Mój eks nie może widywać dziecka (mieszka 20 minut drogi od nas, w sąsiedniej dzielnicy), bo musi po pracy odpocząć. I tak codziennie od wielu miesięcy. Dodam, że mieszka u swojej mamy, która mu pierze, sprząta, gotuje i obiad przynosi przed komputer na którym ten gra w jakieś gry... odpoczywa. A dziecko widuje max raz w miesiącu.
            No cóż, szkoda, że ja nie lubię grac na komputerze wink A w ramach odpoczywania robię domki z kartonu i sweterki na drutach wink
            I ciekawa jestem co on na to jak za kilkadziesiąt lat Syn nie odwiedzi go w szpitalu bo będzie musiał odpocząć grając na komputerze?
    • harell Re: Bezcenne rady od eksa 27.03.11, 11:25
      mój eks na sprawie o podwyższenie alimentów mówił,że cały czas się zajmuje dzieckiem a za chwilę mówił,że widzi się z młodą raz w miesiącu bo ma inne zobowiązania smile a mieszka z mamą i bratem.
    • zapalniczka5 Re: Bezcenne rady od eksa 27.03.11, 16:47
      Mój ex - po 10 miesiącach odwiedził swoje dziecko i był w szoku, że synek nie chce u niego nocować. I jego dobra rada dla mnie: "mogłabyś czasami podrzucić dziecko na noc komuś obcemu, może wtedy chętniej do mnie by pojechał nocować".
      • he_xe Re: Bezcenne rady od eksa 27.03.11, 20:27
        o w modrę !!!
        • miaowi Re: Bezcenne rady od eksa 27.03.11, 21:44
          jestem w stanie w to uwierzyć. Bo przecież za dupiane kontakty z dzieckiem odpowiada cały świat, tylko nie sam (nie)zainteresowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka