basia181
24.03.11, 18:30
Ostatnio jeszczemąż dostał pozew, wiem że konsultował się z prawnikiem, żeby na niego odpowiedzieć (prawnik jego mamusi, so sweet!!). I nagle zmiana nieoczekiwana!! CODZIENNIE przyjeżdża do dziecka, zabiera na wycieczki i nawet kupił buciki!!! To jest trzecia rzecz, którą kupił dla dziecka, a malutki ma 2,5 roku. Nie wierzę w takie przypadki, ale co on może tym ugrać? I jeszcze coś: skoro stać go na takie konsultacje, to mam większe szanse na wyegzekwowanie oczekiwanej przeze mnie kwoty na alimenty? Bo on udowadnia, ze jest biedny etc.