Dzisiaj wieczorem lezałam z moim prawie 2,5 rocznym synkiem na tapczanie i w
ramach pieszczot/rytuałów tuż przed pójściem spać drapałam go po plecach (on
uwielbia jak sie go deliktanie drapie). Mały sobie spokojnie leżał na
brzuchu, ja go drapię. Nagle mały mówi "drapanie to też jest miłość".

)))))))))))))
Pozdrawiam,
Chalsia