jehanne
28.07.12, 03:19
Jestem ja, czyli samotna matka od praktycznie 8 lat z synem. Jest on, rozwiedziony. Córka rok starsza od mojego syna. Mieszka sam, niezależnie od byłej żony i córki.
Między nami ostro iskrzy.
Mój syn kiedyś jakiś czas temu powiedział, że on sobie nie wyobraża, bym wyszła za mąż.
Jemu córka - że jeśli tatuś kogoś pozna to przestanie go kochać i go odwiedzać.
Oboje strasznie kochamy nasze dzieci. Wiem, że to nie miejsce na porady w stylu "kochana redakcjo", ale co byście zrobiły? Teraz mam możliwość zaangażowania się, bo na miesiąc mój syn wyjeżdża i mogę zobaczyć czy ten związek to akurat to.
Ale jeśli to? Wiem, że ważne jest nasze szczęście. A co z dziećmi?