karina500
10.10.12, 10:28
W zeszły piątek ogłoszono wyrok odnośnie alimentów na moje dziecko. Wyrok to absolutna kpina. Nie chcę się rozpisywać teraz szczegółowo ale w skrócie: w aktach pełno błędów, sąd stronniczy, chamski w stosunku do mnie, przymykał oko na kłamstwa ojca, zasądzone alimenty ojca to niecałe 10 % jego dochodu. Teraz dowiedziałam się, że dostanę zwolnienie z pracy. Pozostaje mi zawsze skok z mostu, ale zanim to zrobię to mam pytanie.
Apelacja czy nowy pozew w związku ze stratą pracy??? Co robić? Proszę o odpowiedź!!!