maga-jaga
19.07.13, 14:17
Mam niestety dziwną sytuację: brak alimentów, zainteresowania normalnymi przyziemnymi sprawami typu ubrania, książki, jedzenie, lekarstwa..., szkoła. Były mąż wykazał chęć kontaktowania sie z dziećmi ale nic poza tym... Utrzymuję swoją konkubine i jej dziecko i twierdzi że nigdzie nie pracuje a do tego ma zobowiążania finansowe, więc alimentów nie może płacić. Ciężko to znoszę bo to ja muszę zapewnić wszystko naszym dzieciom a tatuś zabawi i jest ok. Dopada mnie depresja...