Dodaj do ulubionych

ile czasu?

07.10.04, 20:26
Ile czasu sie czeka od sprawy pojednawczej do kolejnej?
Obserwuj wątek
    • samodzielny Re: ile czasu? 07.10.04, 21:36
      Witaj matyldosmile

      Jeśli po posiedzeniu pojednawczym podtrzymujesz pozew rozwodowy, sąd wyznacza
      pierwszy termin właściwej rozprawy. Od posiedzenia pojednawczego do terminu
      rozprawy upływa kolejne kilka miesięcy.

      www.zora22003.republika.pl/rozwod.htm
      Pozdr
    • lideczka_27 Re: ile czasu? 07.10.04, 22:59
      ja czekałam DWA TYGODNIE.

      pozdrawiam
      lidka
      • samodzielny Re: ile czasu? 07.10.04, 23:21
        Az tak zle bylo?? Sad chcial czyjes zycie uratowac, bo pozabijalibyscie sie???
        Pozdr
        • lideczka_27 Re: ile czasu? 07.10.04, 23:48
          samodzielny napisał:

          > Az tak zle bylo?? Sad chcial czyjes zycie uratowac, bo pozabijalibyscie sie???
          > Pozdr

          Przeciwnie. Mało czasu mam na pisanie, to skopiowałam Ci z "macoch" frgm postu,
          jaki wysłałam do którejś z dziewczyn. Miłej lektury (co trudnym nie będzie).

          pozdrawiam
          lidka

          "Mój rozwód od początku do końca to pełna kulturka. Ja
          wnosiłam pozew, napisałam w swoim stylu - czyli obiektywnie, ale zdecydowanie.
          Ogólne wrażenie było takie, że nas po prostu nic już ze sobą nie łączy,
          nastąpił całkowity rozkład pożycia (seks, sprawy ekonomiczne, emocjonalne), ale
          oboje darzymy się szacunkiem. Na rozprawie musiałam to samo mniej więcej
          powiedzieć, eks potakiwał. Oboje nie zgodziliśmy się na pojednanie, on dostał
          pozew do ręki, druga sprawa za 2 tygodnie. Dostaliśmy starą sędzinę, maglowała
          nas 45 minut, bo na silę chciała wyciągnąć ode mnie, że pewnie mnie zdradził i
          dlaczego ja się tak upieram, że nie chcę zgody, skoro mówię, że to nie jest zły
          człowiek wink Powiedziałam jej, że bardzo nam obojgu zależy, by na tej sali padły
          sprawy tylko najistotniejsze, bo to nasze prywatne sprawy i ze względu na
          przeszłość nie chcielibyśmy siebie oczerniać. Sędzina wymiękła. Ławnik
          bezpośrednio wypalił, czy on ma kochankę - po prostu nie mogli przeżyć, że
          jestem bezrobotna i wracam do rodziców na garnek, na drugi koniec Polski, bez
          mieszkania, dobytku, a on zarabia taka kupę kasy. Przekonywali mnie nawet,
          żebym została, bo jak w przyszłości ciężko zachoruję, to on mi leczenie
          zapewni wink)) W końcu orzekli o rozwodzie, dlatego, że ja ponoć w sposób
          kategoryczny się wyrażałam, że nie ma czego sklejać (dosłownie powiedziałam, że
          jeśli rozwodu nie otrzymam, to to niczego nie zmieni, wyjeżdżam i do męża nigdy
          już nie wrócę). Później poszliśmy na pożegnalny obiad i gudbaj."
          • natasza39 Do samodzielnego 08.10.04, 00:00
            Nie cierpisz mam nadzieje na syndrom "wszystkie baby to suki"?
            Po przeczytaniu posta lideczki chyba nie bedziesz generalizowal.
            Ja mam niegorsza hostorie, choc nie wiem czy mi ktos uwierzyłby na tym forum,
            bo sama czasem nie moge pojac tego co mnie spotkalo...
            Ja ci powiem ze tez mialam syndrom "wszyscy faceci to palanty" ale juz sie
            wyleczylam.
            Pozdrawiam Samodzielnego!!!
            A lideczce zaloze chyba fan club. UWielbiam jej posty.
            • wieski Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:24
              natasza39 napisała:

              > Nie cierpisz mam nadzieje na syndrom "wszystkie baby to suki"?
              Przeciez mowilem w liczbie mnogiej, nie zajmujac stanowiska, kto kogo.
              Fakt, zabraklo oczkawink, usmiechusmile ale chyba i tak mozna bylo sie domyslec,
              ze zartuje.
              A moja ex nawet lubie i nie dam na nia powiedziec zlego slowa!
              A kto powie, ma w dziub i tyle.
              Pozdr
              • wieski Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:28
                cholera, zapomnialem, ze jestem na nicku czatowym sad(((((((((
                • natasza39 Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:32
                  wieski napisał:

                  > cholera, zapomnialem, ze jestem na nicku czatowym sad(((((((((

                  A teraz pozwolisz że ja zarżę!!!!
                  PPPPPPPPPPPPPPPPPPPP))))))))))))))
                  • samodzielny Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:39
                    natasza39 napisała:

                    > wieski napisał:
                    >
                    > > cholera, zapomnialem, ze jestem na nicku czatowym sad(((((((((
                    >
                    > A teraz pozwolisz że ja zarżę!!!!
                    > PPPPPPPPPPPPPPPPPPPP))))))))))))))

                    Pozwalam.
                    przypomnialo mi sie.
                    chlopak napisal do dziewczyny. "Nie moge rzyc bez Ciebie"
                    odpowiedziala. " To rzyj sobie sam"
                    Tak a propos rzenia smile))))

                  • lideczka_27 Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:41
                    zmykam spać, porobiłam co najpilniejsze, resztę w robocie dokończę. Dzięki
                    natasza za miłe słowa smile Dobrej nocki życzę i snów kororowych (to też moja
                    młoda smile

                    uściski
                    lidka
              • lideczka_27 Re: Do samodzielnego 08.10.04, 00:39
                wieski napisał:

                > natasza39 napisała:
                >
                > > Nie cierpisz mam nadzieje na syndrom "wszystkie baby to suki"?
                > Przeciez mowilem w liczbie mnogiej, nie zajmujac stanowiska, kto kogo


                tym samym uznając nas za parę furiatów...

                > Fakt, zabraklo oczkawink, usmiechusmile ale chyba i tak mozna bylo sie domyslec,
                > ze zartuje.

                z uwagi na to, że nie szczędzisz na emotach (ostatnio najczęściej tongue_outPPPP),
                można się było nie domyśleć, że żartujesz. Dla mnie żart, czy nie - nie ma
                znaczenia. Pytałeś, to masz odp.

                I odnoszę wrażenie, że poczucie humoru mamy różne raczej...

                > A moja ex nawet lubie i nie dam na nia powiedziec zlego slowa!

                chalsia się ucieszy, że zostałeś dzentylmenem, jaka mawia moja pasierbica...

                > A kto powie, ma w dziub i tyle.

                nie wiem, czy dziewczyny by na to przystały, nie schlebiaj sobie tongue_out

                > Pozdr

                pozdrawiam sennie
                lidka
                • chalsia Re: Do samodzielnego 08.10.04, 01:24
                  No patrz, nawet się ucieszyłam.
                  Ale zaraz mi przeszło, bo okazuje się, ze Samodzielny jest Podwójny -
                  przynajmniej jeśli chodzi o nicki (a mnie podwójność kojarzy się ze
                  dwulicowością - no ale to już mój problem wink ).

                  Pzdr,
                  Chalsia
    • laurka-1 Re: ile czasu? 08.10.04, 08:46
      ja czekałam 1,5 tygodnia bo wiesz to zalezy od sedziego
    • madalenka25 Re: ile czasu? 08.10.04, 08:52
      ja czekałam 7 tygodni
      miłego dnia
      m.
      • amfenix Re: ile czasu? 17.10.04, 13:09
        U mnie to było 3 miesiące, rozwód był w Płocku.Na pojednawczej nie wyraziłam
        zgody na rozwód.O ja głuuupiaaa.W sumie 3 sprawy się odbyły, bez świadków i tym
        podobnych od złożenia pozwu przez ex do uprawomocnienia wyroku minęło 16
        miesięcy.
    • basiakgs4 Re: ile czasu? 18.10.04, 12:39
      Sprawę pojednawczą miałam w styczniu, następna była w maju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka