as79
13.12.04, 19:37
witam. mam termin porodu za ok. 3 tygodnie i pewnie niektore kojarzac mnie po
nicku wiedzą,że będę (a de facto jestem od kilku miesięcy) samodzielną mamą.
Napoczatku w ogole nie myslałam o alimentach, potem , w obliczu sytuacji
finansowej, podjęłam decyzję na tak. A teraz znowu się waham, mam pełno obaw
i przyznam,że mam ochotę zrezygnować z tego pomysłu.Tym co mnie powstrzymuje
jest fakt, że zakładając sprawę o alimenty jednocześnie muszę wziąć pod uwagę
fakt, ze ojciec dziecka bedzie miał pełne prawo do wszystkich decyzji, jakie
w ciągu niepełnoletności dziecka przyjdzie mi podejmować. przyznam ,że boję
się tego i to z kilku powodow.Po pierwsze czytając niektore wasze posty
kilkakrotnie dowiedziałam się, że wasi "byli" chociażby na złość probuja was
blokowac w pewnych prawnych kwetiach związanych z dzieckiem. Po drgie
przyznam, że obawiam się trochę ojca dziecka, pamietacie moze jak pisałam, że
odgrażał się, e postara sie o przyznanie mu praw do opieki chocbyzewzgledu na
to, ze jest o wiele lepiej usytuowany ode mnie. Ostatnio zadzwonił do mojej
siostry z wiadomościa dla mnie, z ktorej wynikało, ze lepiej zebym z nim zyła
w poprawnych stosunkach, bo lezy to w moim interesie. nie wiem dokladnie co
mial na mysli, ale sadząc po poprzednich jego rozmowach, chybamoge sie go
obawiac. Pewnie niektore z was stwierdzą, że pewnie facet nie chce płacic
alimentow i probujemnie dlatego zastraszyc.byc moze tak własnie jest. Ale
chyba nie che sie przekonać jesli jest inaczej. lateosama juz nie wiem co mam
robić, przyznam zew mojej kazdy grosz sie liczy, moj dochód bowiem
bedziewynosił od stycznia dokładnie 213 zl (czyli 170 plus 43), poza tym nic,
a przez ten czas kiedy dziecko nie pojdzie do złobka, a ja nie znajde pracy
bede mieszkała u rodziców, ktorzy oferują mi pokoj. Jednak zastanawiam sie,
ze moze uda mi sie jakos za te 213 przezyc te min poł roku bez tych
alimentow, a w zamian zyskam swiety spokoj? Prosze doradźcie co mam zrobic,
pytanie tokieruje głownie do tychz was, ktorebyc moze tez staly przed
podobnym dylematem. Jakie wy macie doswiadczenia z alimentami, czy
rzeczywiscie tatusiowie potrafia robic rozne problemy "bo tak" ? dzieki i
pozdrawiam. P.S. 27 listopada odebrałam uroczyscie dyplom, ktory co prawda
moge w tej chwili tylko do szuflady...ale mam nadzieję na lepsze czasy!!