aga19745
15.01.05, 22:34
Nie mam pojecia co zrobic z tym fantem,otoz rozchodze sie z ojcem dziecka-bo
juz mam dosc sluchania ze jestem nikim i nie mam zadnej wartosci jego
ponizania i codziennych powrotow o godz 23.00 i w weekendy uciekania gdzie
sie da.nasze dziecko ma dopiero 4 msc. a tatus moze przewinal je 3
razy ,poprostu nie pomaga mi w niczym.raz na miesiac gdy jego matka zaczyna
miec ochote na zobaczenie malej zaczyna rzadac swoich praw ojca pokazujac
jaki to on swietny ojciec jest.juz 5 razy pakowal walizeczki i zostawial mnie
sama z mala na miesiace i ponoc mieszkal u mamuski.ja jestem sama tu jak
palec nie mam nikogo procz jego rodziny.
jego matka kupuje prezenty dla malej a ja nie moge,nie chce jej widziec bo za
kazdym razem zamiast syneczka zeslac na ziemie to ona go przygarni pod swoje
skrzydelka,jak synek w koncu znudzony jest pobytem u mamuski wraca do domu a
tesciowa chce koniecznie zobaczyc dziecko-a ja jej nie znosze ze w ten sposob
wychowala swojego syna i mu nie zwroci uwagi.nie chce jej dac malej bo juz
kilka razy mi grozil ze mi zabierze dziecko bo on zarabia wielkie pieniadze a
matka jego sie nim zajmie .co mam robic