tamirr
03.03.05, 09:48
Zmieniłam nicka, bo tak jakoś nie chce zapeszyć..
Ale wiecie co chyba się zakochałam i to ze wzajemnością i pełną akceptacją
mojego dziecka.
Nie wierze, normalnie nie wierzę, że trafiłam na takiego faceta, który
mnie chce ze wszyskim, tak bez zmrużenia oka, który powiedział o mnie sojej
rodzinie, wysłuchał opinii i powiedział im, ze on zrobi jak, będzie uważał za
słuszne.
Dostaję X smsów dziennie, takich miłych, jestem ważna, że dziecko jest
ważne dla niego, że wszystko sie ułozy, że damy sobie radę.
Wiecie, ja nie bardzo w to wierzę, boję się uwierzyć, strach mnie
paralizuję. mam wrażenie, że zaraz się obudze a on zniknie. Boje się mu
zaufać, choć nie mam żadnych podstwa żeby też mu nie ufać. On tak bardzo sie
stara.
Czy ten strach kiedyś mija???? Ja tak bardzo chcę być szczęśliwa, tak mi
brakuje poczucia bezpieczeństwa i tego "durnego" poczucia, że jest po prostu
DOBRZE.
Boje się, że swoim strachem wszystko zchrzanie.
Kurcze, jednak samotne mamy są w jakiś sposób "wykrzywione" emocjonalnie.
I co Wy na to wszysko moje Kochane ???