07.06.05, 12:50
Witajcie mamuski. Własciwie to nawet nie wiem od czego zacząć zeby was nie
znudzic moja historią a jednoczesnie przekazać wam co dzieje się w moim
zyciu. złożyłam pozew o rozwód i czekam. Moj mąż nadal ze mną mieszka,
chociaż traktuje dom jak hotel poprostu zagląda od czasu do czasu zeby się
odświerzyć. chora sytuacja, tym bardziej ze mieszkamy z moją babcią i jej ta
cała zytuacja bardzo się nie podoba i zatruwa mi zycie swoim gadaniem
(wyjatkowo wredna starsza pani) Mieszkanie jest moje i moj maz nie jest w nim
nawet zameldowany. próbuje załatwić z nim sprawe ugodowo bo tez mam juz dosyc
takiego zycie ze nawet niem wiem kiedy moj piekny pojawi sie w domu zeby sie
wypachnic dla swoich panienek. obiecał ze sie wyprowadzi. czekam drugi
miesiąc a jemu sie jakos nie spieszy no bo niby po co jak mozna przyjsc
skorzystac z ladnej czystej lazienki a głupia zonka najwyżej troche
pokrzyczy. Nie wiem co robic.jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów. nie
potrafie go poprostu spakować i zarządać zeby się wyniósł chyba jestem za
miękka, ale mam juz dosyć chce byc sama i przede wszystkim chce zeby on w
końcu zniknął z mojego życia raz na zawsze. Dodam jeszcze ze od pół roku nie
dostałam od niego ani jedej złotóweczki. Poradzcie cos mamusie co robic bo
zaczynam wariować.
Obserwuj wątek
    • madalenka25 Re: Co robic? 07.06.05, 13:06
      wymień zamki i nie rób jego prania a reszte rzeczy spakuj i odeslij pod jego
      adres zameldowania

      powodzenia
      • beza_123 Re: Co robic? 07.06.05, 14:06
        Zgadzam się. Po prostu zmień zamki a spakowane rzeczy ... Oddaj mu wraz z ze
        zobowiązaniem alimentacyjnym do podpisania.
        • ania_rosa Re: Co robic? 07.06.05, 14:10
          Technicznie to żaden problem, skoro mieszkanie jest Twoje. Problem pewnie leży w
          tym, że nie czujesz sie na tyle wredna, aby go spakować.
          Zadaj więc sobie pytanie, w jaki sposób On traktuje Ciebie przychodząc do
          Twojego domu między jedną sypialnianą randką, a drugą? To chyba nie jest szacunek?
          Jestem przeciwna grze nie fair, ale w tej sytuacji to nie Ty grasz nie fair. Ty
          tyko możesz wyciągnąc konsekwencje i pokazać, że zasługujesz na coś lepszego,
          niż bycie traktowaną jak pokojówka i personel hotelowy w jednym.

          Rosa
          • doti15 Re: Co robic? 07.06.05, 14:20
            Wiecie co kobiety. Chyba to zrobie i najlepiej jesli zrobie to dzisiaj. Boje
            się jak cholera.
            i jeszcze jedno. Mieszkanie jest moje ale wszystkie meble kupilismy będąc
            małżeństwem. Chciałam rozstac się w zgodzie ale w takiej sytuacji to raczej
            niemożliwe. Pewnie będę musiała się z nim wszytkim podzielić. jak to wygląda.
            moze wiecie.
    • aniak04 Re: Co robic? 07.06.05, 23:08
      podział majątku na drodze sądowejsmile powodzenia
    • scania81 Re: Co robic? 05.08.05, 08:51
      Daj znac jak poszło. Dlaczego nie piszecie na końcu swojego wątku, jaki był
      finał? To tak jak zostawienie rozmowy w połowie... nawet jesli w innym wątku
      dokończyłas opowieść, to ciężko to znaleźć na forum...
      Pozdroofki!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka