Dodaj do ulubionych

Spotkania z babcią

29.06.05, 14:19
Dziewczyny, czy może macie jakieś doświadczenia związane z kontaktami dzieci
z byłą teściową? Mój jeszcze-mąż wyjechał na dłużej za granicę, teściowa chce
brać dzieci na całe weekendy, ale lubi sobie wypić, więc zgadzam się tylko na
pobyt dzieci u niej od rana do wieczora, bez noclegów. Ona oczywiście uważa
to za czystą złośliwość i sądzę, że złoży w sądzie wniosek o uregulowanie
spotkań z wnukami, tak się w każdym razie odgraża.
Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że i tak nie ma ze mną źle, i że sąd nie
przyzna jej więcej spotkań, niż ma, czyli jedną sobotę na dwa tygodnie (jeśli
o mnie chodzi, mogłaby częściej widywać dzieci, nie mam nic przeciwko, ale
ona ma chęć tylko w weekend i tylko na cały weekend, nic innego jej nie
odpowiada, no a ja jej w swojej złośliwości utrudniam te weekendy).
Jaką częstotliwość spotkań wnuczków z babcią ustala sąd? Z Waszej praktyki.
Pozdrawiam,
ola
Obserwuj wątek
    • tygrysica_krakow Re: Spotkania z babcią 29.06.05, 22:55
      Nie wiem czy wogóle spotkanie wnukówn z dziadkami są sądownie regulowane.
      Wydaje mi się, że nie.
    • screen Re: Spotkania z babcią 29.06.05, 23:09
      Oczywiście, że są!! Postaram sie dowiedzieć od mojej znajomej, która o takie
      kontakty sie ubiegała.
      • sheilla Re: Spotkania z babcią 30.06.05, 07:34
        Z tego, co mi wiadomo, babcia ma równiez prawo wystąpic o prawo widywania wnuków
        (niestety...).
        Ale to wcale nie ozacza, ze sąd przychyli sie do jej wniosku (szczególnie gdy
        owa babcia lubi napoje wyskokowe i masz na to dowodywink
        Pozdrawiam!
    • oleczka_a Re: Spotkania z babcią 30.06.05, 09:02
      Dzięki, dziewczyny, screen, bede czekac na info smile
    • g0sik Re: Spotkania z babcią 30.06.05, 12:00
      a czy to zostawanie na noc (gdyby Babcia się upierała) nie jest zależne od
      wieku dzieci? I jeśli dzieci są małe to matka może nie wyrazić zgody na
      odwiedziny poza domem? Wydaje mi się, że czytałam coś na ten temat na tym
      forum...
      • screen Re: Spotkania z babcią 30.06.05, 12:49
        Pewnie jest uzależnione. Przypuszczam, że skoro to babci zależy na spotkaniach
        i ona składa wniosek to ona powinna udowodnić, że potrafi im stworzyć dobre
        warunki. Chyba to tak wygląda, że wraz z wezwaniem do sądu otrzymujesz kopię
        wniosku. masz jakis czas na przygotowanie sie do sprawy. Jeśli uważasz, że
        kontakty będą niekorzystne dla dzieci to przedstawiasz przed sądem, że
        faktycznie tak jest.
        I jeszcze jedno: Jest coś takiego jak prawa dziecka i dziecko ma prawo do
        posiadania rodziny i kontaktów z nią.
        Jeśli Wasze dzieci kochają dziadków i chcą się z nimi widywać to mają do tego
        prawo. Inna sprawa, że one czasem nie rozumieją co dla nich hm.... powiedzmy...
        niezbyt dobresmile)
    • scania81 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 08:31
      Sorry ze wyciągam stare wątki, ale po co pisac od nowa o czymś co już jest. Mam
      nadzieję, że moja ex teściowa sie nie doie o tym, ze moze przez sąd uregulować
      widzenia z moją córką. A swoja drogą: czy jeśli jej syna pozbawię praw rodz. to
      ona tez traci prawa do wnuczki? obłęd...
      Moja córa ma 2 babcie, moją czyli dla niej pra, i mojego partnera, tam ma w
      ogóle cała rodzinkę do wyboru: dziadka, wujków, ciocie i kuzynostwo, obie
      jestesmy tam kochane i akceptowane, dlaczego ex i jego mamusia mają małej mącić
      w głowie?!
      • megan58 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 08:34
        Odebranie praw rodzicielskich nie jest roiwnoważne z odebraniem prawa do
        kontaktów ( chyba ze przypadek patologoczny)
    • pola731 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 13:24
      Moja teściowa dla Małej szwagra przez 4 lata była ukochaną babcią , codziennie
      Jej pilnowała po 8 - 9 godzin, kupowała zupki , soczki , ubranka , żywiła całą
      rodzinę szwagra - łącznie z wtedy jeszcze synową. Przez ten czas była prawie
      uwielbiana . Teraz są po rozwodzie i ex szwagra zabroniła Mu przychodzić z Małą
      do babci - o ironio! Mała jest u teściowej nadal zameldowana razem z Ojcem bo
      ex nie chce płacić za Małą za wodę / oficjalny powód/. A w przedszkolu do
      którego Mała chodzi razem z miom synem zastrzegła u wychowawczyni ,że ta s**a
      ma Jej dziecka nie odbierać. Różnie to w życiu bywa , są różne
      teściowe ,synowe . Szkoda , że czasem trudno zdobyć się na obiektywna ocenę
      sytuacji. Pozdrawiam.
      • scania81 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 14:16
        Zgadza się że się różnie układa ale trudno nazwać kochaną babcią kogoś kto
        karmiącąj matki nie da specjalnie do jedzenia nic innego niż chleb ze smalcem,
        żeby tylko udowodnić swoją teorię że matka ma złę, słabe mleko... i że trzeba
        dziecko normalnie karmić, tak jak i 30 lat temu...
        Nie wspominająć o tym, że mimo, że zna adres i była zaproszona, nie ma zamiaru
        dziecka odwiedzić, bo się honorem unosi...
        Bez łaski, co nie?smile
        Ma dwie inne, ukochane babcie!
    • marghetithka Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 15:46
      U mnie jest zdecydowanie odwrotnie!!!, Babcia z dziadkiem widzieli wnuczkę 2
      (słownie: dwa) razy w życiu i tyle - ma 1,5 roku, przypuszczam, że nawet nie
      znają naszego adresu, wnuczki do siebie też nie zapraszali, ojciec mojej córki
      też nie zabierał jej do swoich rodziców, bo "starzy", bo "chorzy" i milion
      innych powodów.... Dla mnie, jakby tylko chcieli, nie byłoby problemu przywieźć
      im wnuczkę na godzinę, czy dwie!!! W sumie podobno "ubolewają nad całą tą
      sytuacją" tu cytat ojca dziecka, ale generalnie mają wnuczkę w "głębokim
      poważaniu", Przypuszczam, że mimo bardzo dużego podobieństwa córki do ojca,
      jakby dziadkowie spotkali wnuczkę na ulicy, to nawet nie byliby świadomi, że to
      jest córka ich syna. Więc szczerze Ci powiem, że trochę Ci zazdroszczę (tak
      pozytywnie) takiej drugiej babci dla dzieci, bo moja mama - ta pierwsza babcia,
      jest wspaniała, jak KAŻDA PRAWDZIWA BABCIA.
      • scania81 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 15:54
        wiesz, albo już jest weekend, albo ja jakas niedotegowana, drugiej babci czyli
        mamy mojego next?smile
        No w ogóle ma fajną familięsmile
        Jutro mała pierwszy raz na noc chce u nich zostać, a my sobie mykniemy nad
        jeziorko albo romantyczna koacja we dwojebig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • ann17 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 20:42
      cześć, mam doświadczenie. trzynastoletnie. i muszę dzisiaj uznać, że ulożenie
      dobrych relacji z byłą teściową to jest jedna z tych rzeczy, która mi się
      udala, i ktorą wlaśnie ze względu na dobro dziecka i (na wlasne samopoczucie)
      gorąco polecam. Jeżeli przeszukalabyś wątk iz ostatnich kilku miesięcy, to
      przeczytałabyś, ze zaliczyłam i unieważnienie ślubu kościelnego, i pozbawienie
      władzy rodzicielskiej ojca, syna wychowuję sama od 13 lat, a aktualnie toczę
      coraz bardziej brutalną walkę o podwyższenie alimentów (w tym o alimenty za 3
      lata wstecz, co nie jest zbyt popularne).
      • ann17 Re: Spotkania z babcią 05.08.05, 20:55
        gdy cała historia samodzielnego (czy wprost mówiąc - samotnego) macierzyństwa
        rozpoczynała się - było we mnie mnóstwo negatywnych emocji do byłego męża, ale
        do tego - świadomość, że syn na prawo do miłości dziadków obustron , i ciotek
        również. i dlatego byłam na prawdę otwarta na to, co teściowa mogła
        zaofiarować. gdy młody mial piąte urodziny, swiętowaliśmy je bez jego ojca, ale
        z kompletem dziadków, cioć, itp. i to dla niego na prawdę było ważne. Tak samo
        na I Komunię.
        Przez te wszystkie lata moje układy z teściową układały się różnie - ona jest
        po prostu między młotem a kowadłem. Myślę, że szanuje mnie, że poradziłam sobie
        we wszystkim w dobrym w sumie stylu. Ja - współczuję jej takiej starości, i mam
        ograniczone zaufanie.
        Co by nie powiedzieć, zawsze było widać, że wnuka po prostu kocha ze wszystkich
        sił, i jemu ta miłość i troska jest do szczęścia potrzebna.
        dziś młody ma 17 lat, i obydwie babcie są dla niego ważne.
        Więc - zanim cokolwiek popsujesz - zastanów się. Wydaje mi się, że dzieciom
        potrzebne są babcie, nawet jeżeli mamy tych dzieci za nimi nie przepadają...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka