laura_ola
13.07.05, 13:36
Witam
pisalam juz wczesniej na ten temat. Mialam 2 tygodnie spokoju i znowu to samo.
Maz nie mieszka z nami alecaly czas mam telefony i smsy.
Nagrywam jego grozby na dyktafon czy moge isc z tym na policje? Mam nagrania
w ktorych mowi ze przysiega ze w koncu mnie dopadnie, wie gdzie mieszkam i
moge sie go wkrotce spodziewac. mowi ze dziecko go nie intersuje a za chwile
ze mu bronie kontaktu i on syna zabierze ze zlobka i ucieknie z nim tak ze
nigdy go nie znajde. to moze sa tylko slowa, ale ja wewnetrznie reaguje na
nie strsznie.
nie moge spac . z drugiej strony jak nie odbieram telefonu to mi sie nagrywna
poczcie glosowej zbolalym glosem ze mu dziecko zabralam.
juz sama nie wiem co robic. powiedzialam mu ze moze go wziasc w ten weekend
na co on stwierdzil ze nie bede mu terminow ustalala tylko on bedzie
decydowal kiedy. Za chwile zadzwoil ze mam go przywiezc w sobote o 11
zgodzilam sie na to wymyslil ze nie jednak w niedziele tez sie zgodzialm po
czym stwierdzil ze ja chce sie puszczac w weekend dlatego dziecko chce oddac.
wlasnie zadzwonil ze mi go zabierze i wywieze do znajomych tak ze nigdy go
juz nie zobacze. Nie mam sily boje sie...