Dodaj do ulubionych

list do ojca dziecka

15.08.05, 22:41
Mam do Was pytanie.
Jestem w ciazy i chce napisac list do ojca dziecka zeby partycypował w
kosztach mojego utrzymania do konca ciąży oraz kosztach wyprawki. Ale nie mam
pojecia co mu w nim napisać i jak go napisać...
Może macie jakis pomysł. No i jakie koszty podać?
Proszę o pomoc!!!
Aga i 9 miesieczny Adaś - w brzuszkusmile
Obserwuj wątek
    • pelaga Re: list do ojca dziecka 16.08.05, 07:04
      Napisz to, co nam, ze prosisz go o odpowiedzialnosc i partycypowanie w kosztach
      utrzymania Twojego w okresie porodu, po porodzie, w kosztach utrzymania
      dziecka. KOszty musisz podliczyc jakie ponosisz, nie podpowiemy Ci jaka ma to
      byc suma, bo kazdy zyje w innych warunkach (dla jednych bedzie to 500 zl
      miesiecznie, dla innych 2000 zl), a pod uwage trzeba wziac rowniez mozliwosci
      zarobkowe przyszlego papcia (szczesliwego jak mniemam sad ).
      List wyslij koniecznie jako polecony i zachowaj kwit nadania i kopie listu,
      moze sie przydac w sadzie, kiedy bedziesz sadownie dochodzic swoich praw i praw
      dziecka.
    • bida_z_nedza Re: list do ojca dziecka 16.08.05, 07:22
      Napisz krótko, stanowczo, konkretnie (konkretne wyliczenie) i żądaj a nie proś
      (dopisz pouczenie jakie konsekwencje czekają go w przypadku uchylenia się od
      spełnienia żądań). Ex. to dla Ciebie obcy człowiek i tak należy go traktować.
      • kini_m Re: list do ojca dziecka 19.08.05, 20:59
        Bido_z_nedza czemu tak nakłaniasz do wrogości????
        Aguska, oczywiście że napisz to co nam, i tak jak nam. Staraj sie pisać jako o
        potrzebach dla dziecka, a nie o roszczeniach (niewielka różnica a zmienia
        konwersację). I tak jadno z największych zadań to układanie poprawnych relacji
        z ojcem dziecka. Więc po co od razu zacietrzewiać?
        Nie zgadzam się z ostatnim zdaniem Pelagi - potwierdzenie nadania nie ma
        całkowicie żadnego znaczenia dla sądu, ale w stosunkach z ojcem dziecka może
        wzbudzić niekonieczne napięcie (nawet jeśli ono już jest).
        Pozdrawiam
        • scania81 Re: list do ojca dziecka 20.08.05, 08:23
          boshe, a juz miałam nadzieję, że przestałeś odwiedzać nasze forum... jasne jest
          dla wszystkich jakie poglądy prezentujesz, i żebyś nie wiem jak stawiał się w
          sytuacji ofiary mamusi-właścicielki, to widząc twój nick mam przed oczami
          zdanie mniej więcej takie zdanie "będę musiała odejść z tego forum, bo mój ex
          nawet tu mnie znalazł, oczernia i utrudnia kontakty z ludźmi i uzyskanie
          pomocy"...
        • leeya Re: list do ojca dziecka 20.08.05, 11:03
          Tak, Kini_m, masz calkowita racje. Nie denerwujmy dawcow spermy, ktorzy maja w
          dupie ciezarna kobiete i dziecko, ktore ma sie narodzic. Nie stawiajmy zadan a
          prosimy. Nie zachowujmy potwierdzen nadania listow do nich. Bo co o Wielki
          Guru????? Sie tacy zdenerwuja i przestana pomagac???? Wspouczestniczyc w
          kosztach utrzymania dziecka?????? Obraza sie i nie beda chcieli widywac
          dziecka????? I tak tego nie robia. A tak w ogole to w koncu przestan tu pisac,
          osoba samotnie wychowujaca dziecko nie jestes, wies zapakuj zadek w kajak i
          splywaj stad. Dawno mnie tak nikt nie irytowal jak ty

          Leeya
          • capa_negra Re: list do ojca dziecka 20.08.05, 12:05
            A ja macocha wiosła ci dorzucam....wartkich pradów zycze
            • kini_m Re: list do ojca dziecka 20.08.05, 17:40
              Drogie Przedmówczynie,
              Czy chcecie się tylko utożsamiać z osobą w trudnej sytuacji czy jednak też
              cośkolwiek poradzić?
              Bo robicie wyłącznie to pierwsze, negując to drugie (poprzez zacietrzewianie).
              Rozumiem że dopatrujecie się w exie Aguski klona własnych exów którzy się
              migają od płacenia na dziecko. Lecz Aguska tego jeszcze nie dała do zrozumienia
              bo dopiero stoi na początku tej kwesti.
              Aguska, teraz do Ciebie:
              - jeśli wybierzesz styl porozumiewania z ojcem dziecka poprzez stawianie żądań
              (jak radzą przedmówczynie) to od razu skieruj kroki do sądu (stawianiem żądań
              mało kto w życiu coś dobrowolnie uzyskał);
              - jeśli wybierzesz styl porozumiewania poprzez życzliwe dogadywanie to zrób jak
              sugerowałem.
              Oczywiście że to jego obowiązek, tylko o obowiązkach Ty też możesz mówić w
              dwojaki sposób.
              Oczywiście nie znam go i nie gwarantuję, że w tej kwesti jest poczciwym
              człowiekiem. Ale czy warto ze startu przyjmować taki ton porozumiewania??? (pod
              wpływem jakichkolwiek tu innych zawiedzinych w życiu tą kwestią osób)
              Jesteś na początku drogi życia Twojego dziecka, ojca mu już nie zmienisz. Więc
              po co nadwyrężać kontakty na starcie?
              Pozdrawiam
              • kini_m Pozdrawiam także poirytowanych (b/txt). 20.08.05, 17:43
              • kai_30 kini, moze do ciebie dotrze wreszcie? 20.08.05, 19:12
                Poczciwym czlowiekiem, tak, z pewnoscia jest. poczciwym ludziom trzeba wszak
                przypominac (oczywiscie grzecznie i kulturalnie, bron bosz roszczeniowo), ze jak
                sie splodzilo dziecko, to nalezaloby rowniez wziac na siebie czesc
                odpowiedzialnosci za jego urodzenie i wychowanie, rowniez materialnej.

                Popieram szanowne przepiszczynie. Spadaj na szczaw, kini, bo twoja obecnosc
                wszystkim tu szkodzi. takie wredne i nietolerancyjne jestesmy, no pacz, jaki
                pech smile tlyko tatuskowie sa poczciwi przeca tongue_out
        • bida_z_nedza Re: list do ojca dziecka 20.08.05, 19:02
          Dla niedojrzałego gnoja, który porzucił kobietę w ciąży nie ma litości. Od
          takiego można tylko żądać. Tu nie ma miejsca na litość czy proszenie. Ma psi
          obowiązek wypłaćić stosowną sumę w określonym terminie - koniec i kropka.
          Jeżeli będzie się uchylał to będzie komornik i Krajowy Rejestr Długów.
          • capa_negra Kini_m ma zasługi 20.08.05, 21:58
            Swoja *(&(&(&(* postawą zjednoczył samodzielne z macochami i gadem _forumowym smile
            • kai_30 Re: Kini_m ma zasługi 20.08.05, 22:28
              capa_negra napisała:

              > Swoja *(&(&(&(* postawą zjednoczył samodzielne z macochami i gadem _forumowym :
              > )
              >

              ROTFL

              No fakt, ewenement big_grin
        • gad_forumowy Zabieraj foremki i wynocha 20.08.05, 19:10
          Kini, zabieraj grabki i foremki i idź się bawić do innej piaskownicy. Wynocha!
          • aguska27 Re: Zabieraj foremki i wynocha 20.08.05, 19:35
            Słuchajcie!!!
            Napisałam cos takiego:

            Piszę do Ciebie list, ponieważ wszelkie moje próby porozumienia się z
            Tobą okazały sie nieskuteczne, dlatego też w tym liscie chcę przedstawic Ci
            potrzeby dotyczące mojej ciąży jak i późniejsze zapewnienie naszemu dziecku
            godziwych warunków do życia.

            Żywię głęboką nadzieję, iż oboje jesteśmy w stanie sie porozumieć w
            formie ugody przez co unikniemy procesu sądowego, który dla Ciebie jak i dla
            mnie był by zapewne bardzo stresujący.

            Leszku, spotykaliśmy się od dnia 17 listopada 2003r. a opusciłeś mnie
            14 lipca 2005 (7 miesiąc ciąży) bez słowa wyjaśnienia, choć twierdziłeś że
            bardzo chciałes mojej ciązy
            i wspólnego dziecka oraz życia. Zerwałeś ze mną wszelkie kontakty. Do tego dnia
            prowadziliśmy wspólne gospodarstwo domowe i łączyła nas więź duchowa oraz
            fizyczna.

            Znasz moją stytuację życiową, materialną i zdajesz sobie z tego sprawę,
            że dochodów jakie otrzymuję bardzo ciężko jest mi się utrzymać w czasie ciąży.
            Po Twoim odejściu prowadzę samodzielne gospodarstwo domowe a koszty mojego
            utrzymania pokrywa moja mama, która już dłużej nie może mnie utrzymywać i
            wniosła do mnie o zwrot kosztów jakie poniosła na moje utrzymanie.

            Wiesz, że choruje na niedoczynność tarczycy oraz guza przysadki
            mózgowej przez co ciąża od samego początku była ciążą wysokiego ryzyka
            poronienia a teraz przedwczesnego porodu a od samego początku ciąży (5 tydzień
            ciąży) jestem na zwolnieniu lekarskim.

            Wiesz róznież, że studiuję na II roku - 4 semestr - Administrację
            Publiczną w ........................... Uczelni Humanistyczno - Ekonomicznej ,
            które bardzo chcę ukończyć aby zapewnić godziwy byt naszemu dziecku.

            W zwiazku z tym chciałam Ci przedstawić moje koszty finansowe dotyczące
            mnie
            i naszego dziecka na załącznikach nr 1, 2 i 3.

            Załącznik Nr 1 Koszty miesięczne mojego utrzymania w ciąży.

            Od dnia 15 lipca - 31 lipca 2005 - koszt stanowi kwota 525zł, od Ciebie
            chciałabym otrzymać 60% tej kwoty tj. 315zł do dnia - 05 września 2005r.

            Od dnia 01 sierpnia 2005 do dnia porodu koszt stanowi kwota 881zł, od Ciebie
            chciałabym otrzymać 60% tej kwoty tj. 528,6zł do 5 dnia każdego miesiąca z góry.

            Załącznik Nr 2 Wyprawka dla dziecka

            Koszt wyprawki dla naszego dziecka stanowi kwota 2.293,2zł, od Ciebie
            chciałabym otrzymać 60% tej kwoty tj. 1.375,92zł do dnia 05.09.2005r. (przed
            terminem porodu wyznaczonym na 16.09.2005r.)

            Załącznik Nr 3 Koszt miesięcznego utrzymania naszego dziecka

            Stanowi go kwota 807,70zł z czego od Ciebie chciałabym otrzymać 60% tej kwoty
            tj. 484,62zł do 5 dnia każdego miesiąca z góry.

            A od marca 2006r. kwota ta zwiekszy się o koszt wynajęcia opiekunki do dziecka
            od godz. 6.45 do 15.15 co stanowi kwotę 450zł z czego od Ciebie chciałabym
            otrzymać 60% tej kwoty tj. 270zł

            Łącznie 60% koszt utrzymania naszego dziecka od miesiąca marca 2006 będzie
            wynosił 484,62zł + 270zł = 754,62zł które chciałabym od Ciebie otrzymać do 5
            dnia każdego miesiaca z góry od miesiąca marca 2005r.


            Leszku, chcę żebyś wiedział, iż jestem otwarta na wszelkie uwagi
            dotyczące powyższego wyliczenia kosztów związanych z moją ciążą, wyprawką dla
            naszego dziecka oraz jego utrzymania po porodzie.
            Leszku, znam Twoją sytuację finansową i wiem, że jesteś zatrudniony na stałe
            jako policjant w ......................... oraz wykonujesz pracę dodatkową w
            postaci oprawy muzycznej na weselach i wieczorkach tanecznych (średnio 3 razy w
            miesiącu) w związku z tym mam nadzieję, że w całości uznasz moją prośbę o pomoc
            w utrzymaniu moim w czasie ciazy jak i naszego dziecka.

            Chcę poruszyc jeszcze sprawę uznania przez Ciebie naszego dziecka w
            USC. Mam nadzieje, że razem ze mną udasz się do w/w Urzędu po narodzinach
            Naszego dziecka o czym poinformuję Cie niezwłocznie osobnym listem poleconym.

            W terminie 14 dni od daty doręczenia tego listu oczekuję Twojej
            odpowiedzi, ew. uwag za co z góry Ci dziękuję.


            Z poważaniem






            Załączniki:
            1) Zał. Nr 1 Koszty miesieczne mojego utrzymania w ciazy
            2) Zał. Nr 2 Wyprawka dla dziecka
            3) Zał. Nr 3 Miesieczne utrzymanie dziecka (gdy jest zdrowe i nie choruje)


            List wysłałam za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. W ten sam dzien pisał mi
            setki smsów ze to nie tak miało byc ze on wcale nie chciał mnie zostawiać i że
            bedzie dbał o swojego syka!!! Normalnie jeszcze chwila i bym uwierzyłasmile

            Po 2 dniach zadzwonił i nawet zapytał jak się czuje (szczęka mi opadła!!!) po
            czym obiecał ze po pracy podjedzie i da mi pieniadze na wyprawkę dla dziecka
            i... no własnie, po raz kolejny nie dotrzymał słowa...nie przyjechał...

            No i jak tu sie dogadywać???
            Pomimo tego co mi zrobił chciałam zachować sie fair, nie tak jak on ale chyba
            sie zwyczajnie nie da...

            Pozdrawiam Aga

            • kai_30 Re: Zabieraj foremki i wynocha 20.08.05, 20:13
              No to kwestie poczciwosci mamy z glowy.

              napisz kolejne pismo, ze zamierzasz wsytapic do sadu. Chociaz chyba lepiej by
              bylo zaczekac do urodzenia sie dziecka, ale pewnosci nie mam...
            • olxlo Re: Zabieraj foremki i wynocha 20.08.05, 20:53
              Wyslij to samo pismo do jego przelozonych, zeby przeczytali i go zmobilizowali.
        • agunia1980 Re: list do ojca dziecka 22.08.05, 12:13
          Dlaczego nie o roszczeniach.Chyba tatus zdaje sobie doskonale sprawe z potrzeb
          maluszka i jego mamy.A skoro nie jest zainteresowany to po co na sile starac
          sie "ukladac poprawne relacje".
    • aguska27 Re: list do ojca dziecka 21.08.05, 10:42
      Pomogło...
      dziś przyjechał o 7.30 i przywiózł pieniądze dla dziecka... 1000zł.
      Jestem w szkoku.
      Nawet nie chciał pokwitowania. Powiedział ze to nie tak miało być, ze jest
      ubezpieczony na duza kwote i ze bede wygodnie sobie zyła...
      Nie wiem co miał na myśli ale mogę sie domyślać. Niestety ja już nie mogę mu
      pomóc. Rozkleiłam sie...
      W koncu nikogo na sile nie można zatrzymac...
      Aga
      • kini_m przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla innych.. 21.08.05, 16:43
        Scania, rzuciłaś zarzut prześladowania pewnej osoby (znalazł, oczernianił, itp.)
        Więc wyjaśnijmy:
        - Zidentyfikowała i wskazywała mnie tutaj palcem właśnie pani o której piszesz
        (sądzę że Megan pomoże wyjaśnić zainteresowanym - kto kogo pierwszy wytykał
        palcami, bo sama w tym pomogła). Konkretnych wątków wstyd mi przytaczać bo
        oczerniają mnie, a sprostowania które czyniłem demaskują nieprawdy owej pani.
        - Kłamstwo ma krótkie nóżki. Kto umie się przyznać do popełnionych błędów ten
        się nie zraża do konfrontancji. (Każdemu się zdarza, ja też święty nie jestem.)
        Ta pani zrezygnowała, bo zabrakło jej już inwencji w wypisywaniu nieprawdy,
        która tu natrafiła na odpór konfrontacji. Kłamca niedługo wytrzyma w obecności
        tego co sprostowuje jego wersję. I to się stało.
        - Swoje stanowisko z propozycją kompromisu zawarłem w wątku "do Nimi apel".
        Niestety ona odrzuciła tę propozycję, jak i wiele innych kompromisów w życiu.
        ...To nie jest prześladowanie kogokolwiek. Zwłaszcza że nie ja ją zacząłem
        wytykać palcami.
        ...A tak właściwie to czyżbyście utożsamiały się z matką która utrudnia kontakt
        dziecku z jego własnym ojcem.
        Bo przez ostatnie 2 miesiace zezwoliła żebyśmy widzieli się z córką tylko w 2
        weekendy + 1 raz na wycieczce. Od stycznia do lipca całkowicie nas odgrodziła.
        Dziś nie zamierza wykonać wyroku sądu zanim się nie uprawomocni.

        To niewygodna prawda, bo to tutejsza forumowiczka. A z prozy życia zazwyczaj
        wynika że jeśli stwierdzono taki jeden przypadek to może być ich tu więcej. Ale
        nie zamierzam się bawić w takiego śledczego, mimo że nieraz gołym okiem widać
        takie "niespójności" w tutejszych wypowiedziach.
        Z tutejszych postaw do mnie i owej pani wychodzi wniosek że ważniejsza jest
        troska o potrzeby matki (wygodnego nieprzeszkadzania), niż o potrzeby dziecka
        (rozwoju przy obojgu rodzicach). Że gó.. warte są kompromisy (np. jakie
        dawałem wspominanej pani), odrzucać możliwość porozumienia z ojcem dziecka, że
        walczyć należy bez zwracania uwagi na wszystkie istotne potrzeby dziecka -
        liczy się tylko micha i ubranko dla dziecka, a ojcu od razu przypisać funkcję
        bankomatu. To wynika z tutejszej ksenofobi na ojców którzy odważą się na
        niewygodną polemikę.
        Leeya, twierdziłaś że jesteś religijna, więc zacznij to realizować i walczyć z
        własną agresją do innych którzy wybierają drogę polemiki i kompromisu. Bo twoja
        religia jest religią dialogu.

        To przerażające że każdą początkującą samodzielna matkę zamierzacie zarazić
        agresywnym myśleniem do ojca dziecka który nie wybrał związania z nią. Czy to
        ma być forum pomocy, czy nakręcania agresji???????
        • lunarka Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 13:50
          Towja obecność tu, damski bokserze ze słowotokiem, jest mi wyjątkowo wstrętna.
          • nikita181 Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 20:07
            Sorry, ale czy adminki nie mogłyby usuwać postów tego pana? Po tym wszystkim,
            co czytalam, nie uwierzę w ani jedno jego slowo. szkoda naszych nerwow na
            niego. Jest niereformowalny.
            • olxlo Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 21:37
              popieram. optuje za klikaniem w czerwony koszyczek i calkowita ignoracja faceta,
              np. wpisanie go na liste nieprzyjaciol w moje forum, zeby jego posty byly
              niewidoczne dla nas. jego nakreca nasza uwaga, a tak, moze sobie pojdzie.
        • leeya Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 21:08
          kini_m napisał:
          > ...To nie jest prześladowanie kogokolwiek. Zwłaszcza że nie ja ją zacząłem
          > wytykać palcami.
          ----------------
          bla bla bla

          > ...A tak właściwie to czyżbyście utożsamiały się z matką która utrudnia
          kontakt
          ----------------
          Tak, jezeli ma ku temu powody i przeslanki. Jednym z nich(jak dla mnie
          oczywiscie) jest agresja. Nie tylko fizyczna, ale takze psychiczna. Dlatego
          zaczynam rozumiec nimi.

          > To niewygodna prawda, bo to tutejsza forumowiczka. A z prozy życia zazwyczaj
          > wynika że jeśli stwierdzono taki jeden przypadek to może być ich tu więcej.
          -------------------
          Jakos nie sadze, aby inni faceci przychodzili na to forum brac w nim CZYNNY
          udzial, bo nie DO NICH jest ono skierowane.


          > Leeya, twierdziłaś że jesteś religijna,
          -------------------
          Proponuje bilobil zazywac. Nie twierdzilam, ze jestem religijna, ale nie
          pozwolilam ci przytaczac cytatow z bibli dla wlasnych porypanych pogladow, bo
          sie one nijak maja do tego co twierdzisz i poradzilam ci zwrocenie sie do
          specjalisty w tej dziedzinie, aby pomogl w interpretacji, skoro sam slowa
          czytanego nie rozumiesz.

          więc zacznij to realizować i walczyć z
          > własną agresją do innych którzy wybierają drogę polemiki i kompromisu. Bo
          twoja
          >
          > religia jest religią dialogu.
          -----------------
          KAZDA religia jest religia dialogu, dobra i rownosci. Zalezy tylko, jakie
          oszolomy dorwa sie do interpretacji spisanych slow i co z tego wychodzi. Potem
          mamy islamskich porypow, katolickie wojny religijne i kiniego wycierajacego
          sobie Slowem Bozym twarz.
          Tyle razy juz pisalam, ze mamy TYLKO 2 policzki i nadstawiac ich w
          nieskonczonosc nie mozna.

          >
          > To przerażające że każdą początkującą samodzielna matkę zamierzacie zarazić
          > agresywnym myśleniem do ojca dziecka który nie wybrał związania z nią.
          ---------------------
          Oraz wybral milczenie i niewspoluczestniczenie w utrzymaniu dziecka. Kini,
          poczytaj se krio. Tam jak byk jest napisane o OBOWIAZKACH. A obowiazki mozna
          egzekwowac. I to tez radzimy.


          Czy to
          > ma być forum pomocy, czy nakręcania agresji???????
          ---------------------------
          A ty jestes takim panaceum na wszelka agresje??? Tylko czemu we mnie od razu
          sie gotuje, jak widze twoj nick???

          Mam pytanie do administratorek:
          Czy mozna sie z forum jakos pozbyc tego kogos???

          Leeya
          • olxlo Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 21:38
            mozna go wywalic - proponuje to rozwiazanie.
        • olxlo Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 22.08.05, 21:36
          nie klam, kini. jestes dla mnie ni nie wartym oszolomem, wybac. powinni cie
          hospitalizowac
          • suka_forumowa Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 23.08.05, 11:01
            Znam dobrego fachowca - chetnie podam namiary.
            Bliźnim trzeba pomagać ostatecznie smile)
            • olxlo Re: przepraszam Aguska, ale dam odpowiedź dla inn 23.08.05, 19:30
              hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka