Dodaj do ulubionych

Chcę do Was dołączyć :)

25.10.05, 10:44
Wczoraj 24 października został orzeczony na pierwszej i ostatniej smile sprawie
mój własny rozwód.
Dołączam do Was do samodzielnych mam.
Witam
nuke i pięciletni synek smile
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 10:46
      Witaj smile
    • dyrgosia Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 10:59
      Witam smile
    • irena111 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 11:12
      Witajsmile
      Ja sądziłam sie przez rok: najpierw o dzieci, bo mój eks chciał mi odebrać
      dzieci i pozbawić praw rodzicielskich; potem o rozwód bo szlachetny eks chciał
      winę zwalić wyłącznie na mnie... Miałaś wiele szczęścia albo twojemu eksowi
      było wszystko jedno... Mimo wszystko gratulujęsmile))))
      • margarita17 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 11:41
        I jak ci? Lżej? Lepiej? Czujesz nareszcie ulgę? smile
        A synuś? Rozumie co się dzieje wokół - jest spokojniejszy?


        Pytam, bo pewnie wkrótce do was dołączę .... tak formalnie....
        • nuke2005 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 12:53
          Jest mi lepiej i lżej.
          Było o tyle łatwo, że mój ex w zeszłym roku (po romansie trwającym również rok -
          jego romansie) stwierdził, że go tu wszystko dusi i wyjechał do Anglii. Ja
          podjęłam decyzję o rozwodzie, wynajęłam adwokata. Poprosiłam, żeby przesłał 3
          oświadczenia o alimentach, zgodę na rozwód i ustanowienie pełnomocnika z jego
          strony do odbeirania pism w kraju (ustanowił swoją siostrę) i już.
          Jedno posiedzenie niejawne i rozwód.
          Po 8 latach małżeństwa pełnych co jakiś czas alkoholu, potem trwająca rok
          zdrada wystarczyło, żebym wreszcie poczuła ulgę i spokój. Już nie muszę się
          martwić czy wróci z pracy trzeźwy, czy spotkał się z kumplami, czy zobaczy się
          z tamtą, czy w ogóle dotrze.
          Mam to już z głowy.
          Syn przyjmuje całą sytuację o tyle naturalnie, że ex nie mieszka nawet w kraju,
          więc nie widujemy się przypadkiem na ulicy, żeby mógł się dziwić dlaczego tata
          z nami nie mieszka.
          Wczoraj jak zadzwonił do mnie, żeby zapytać jak to odbyło się w sądzie,
          powiedział': "Myślałem, że to, że tu wziąłem nadgodziny i robię tyle, to
          wystarczy, żeby odkupić swoje wszystkie błędy i zrezygnujesz z tego rozwodu."
          Dodam, że to, że pracuje za granicą i zarabia nieźle, a jeszcze bierze
          nadgodziny nie przekłada się nijak na moje życie z synkiem. Odkąd wyjechał ani
          raz nie przysłał nam żadnych pieniędzy, żeby nas tu wspomóc. Alimentów, na
          które dobrowolnie się zgodził i miał płacić od wrześnie też oczywiście na oczy
          nie zobaczyłam....
          Niemniej Pan i Władca Świata stwierdził, że tak go rozczarowałam tym rozwodem,
          że teraz to on musi odreagować na wycieczce w ciepłych krajach, a potem jak już
          uzbiera to może alimenty zapłaci...


          Jest lepiej naprawdę. smile
          • aglesnik Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 12:58
            serdecznie pozdrawiam smile !! i witam na forum.ag.
    • elaw2 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 11:50
      To i ja przyłączam się do komitetu powitalnego. Już niedługo minie rok od kiedy
      zostałam w świetle prawa samodzielną mamą. Moja Kaśka ma teraz cztery lata.
      Pozdrawiam. Będzie dobrze bo po prostu musi.
      • nuke2005 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 12:58
        elaw2 jasne, że będzie dobrze. Nawet nie będzie, a jest dobrze.

        Teraz mam normalne życie bez obaw, bez poniżania.

        Hubert nie musi i nigdy nie będzie musiał się za ojca wstydzić, co pewnie
        miłoby miejsce gdybyśmy razem żyli.
        Ma dobre życie i życzliwych ludzi dokoła.
        Jest szczęśliwym i radosnym dzieckiem.

        I tak ma być - ZAWSZe smile)))
    • elaw2 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 13:26
      No i dobrze, że Twój synek nie musi się już wstydzić za tatę. Moja córeczka też
      nie musi, bo zostawiłam exa z jego butelkami kiedy mała miała 1,5 roczku i jej
      wspomnienia rodziciela są raczej mgliste. Moje małżeństwo trwało siedem lat i
      teraz twierdzę, że o siedem lat za dużo. Raz widziałyśmy byłego z nowym
      synkiem, bo on teraz ma nową rodzinę ale na szczęście Kasia nie zareagowała.
      Tatuś też nie.
      Rozbawiłaś mnie tekstem exa o tym jego wyjeździe w ciepłe kraje...
      Pozdrawiam raz jeszcze.
      • margarita17 Re: Chcę do Was dołączyć :) 25.10.05, 15:18
        Głupie będzie to co powiem, ale czasem myslę że lepiej jak faceci są tacy że od
        razu wiadomo, że bez nich moze byc lepiej.
        Ale z drugiej strony ludzie mają dużo większe problemy niz ja.
        Pozdrawiam was i zawsze takiego optymizmu życzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka