diinna
04.11.05, 16:21
Po dzisiejszej dyskusji na ten temata zaksaukja mnie pewne wnioski.
Toczy sie dyskuja ( aby nie powiedzieć osąd) nad ososbami które kozystaja z
Mopsu , zatsatnaiwjaa sie nad skorzystaniem z innych możliwości jakie daje im
prawo - podanie dziadków o alimenty. Kaze sie im is do pracy , mówi sie o
roszczeniowej postawie itd...
A prawdziei winni cichutko siedza.. n no czesm jeszcze moga napisac , ze
denerwują ich ososby kożytsajace z takiej pomocy i ze winna ona byc bardzo
ostrożnie przydzielana.
Moim zdaniem winny jest tu jeden człowie RODZIC KTÓRY NIE PŁACI.
I to nie matak dziecka idzie do mopsu - czy bieże zasiłek - i to nie ona
bierze od nas kase. Tak naprawde tę kase buierze od nas Ojciec dziecka.
Tak samo widze to z dziadkami.
Bo jesłi ojciec dziecka wywjązywałby sie z alimentów - zadne podanie babci
czy dziaka , czy podanie do mopsu cz FA - by nie przeszło.
To takie moje refleksjie...
miedzy innymi jako przyszłej babci - która może bedzie musiała ponosic
konsekwencje wychowania syna i jako podatnnik i jako mataka która rozumie
inna matek.
Nie rozumie na natomiast dlaczego o zapomina sie o najbardziej winnej osobie.