two_of_us
14.11.05, 15:41
Witajcie Dziewczyny.
Jestem tu nowa, choć czytam to forum już od bardzo dawna.
Czeka mnie sprawa o kontakty z dzieckiem wniesiona przez ojca. Synek ma 2
lata i 4 mies., widział się z ojcem 3 razy przez ostatnie półtora roku, nie
ma z nim żadnej więzi uczuciowej, mało tego - na każde słowo "tata"
woła "nie" - stanowcze "nie". Ojciec we wniosku nie zgadza się na moją
obecność podczas spotkań, chce również zabierać dziecko na 2 dni podczas
świąt i tydzień podczas wakacji do siebie, do miasta oddalonego od mojego o
kilkaset kilometrów. Nie mam nic przeciwko spotkaniom z dzieckiem - chcę
jedynie aby odbywały się w mojej obecności.
Ojciec dziecka leczy się psychiatrycznie od półtora roku, w przeszłości teź
się leczył, ponadto w każdy możliwy sposób znęca się nade mną psychicznie, co
doprowadziło do tego, że toczy się przeciwko niemu sprawa w prokuraturze.
Jak mam przekonać sąd, abym mogła być obecna przy spotkaniach, boję się
zostawić dziecko, które nie jest w żaden sposób związane z ojcem, samo. Czy
sąd rzeczywiście może mu pozwolić na zabieranie dziecka do siebie na tydzień?
Z góry dziękuję za pomoc!
TOU