14.12.05, 20:12
Witam ponownie, pisałam tu już kilka razy. Tym razem znów mam problem. Postanowiłam się dogadać z ojcem mojego dziecka, które ma się urodzić za 5 tygodni, wyjaśniłam mu, nieświadomemu, że nie może tak po prostu zniknąć i dla dobra dziecka nie powinien się go wyprzeć, nie uznając. Ciężko mi to przyszło i nie jestem przekonana, ale trudno. I on ma uznać. Co prawda mieliśmy ustalony termin pójścia do usc i załatwienia formalności przed narodzinami córeczki ale on "nie ma wolnego" ale zakładam, ze jakoś to rozwiążemy, mimo, że będę po cesarce i mieszkam 100 km od szpitala gdzie rodzę i od tegoż urzędu.
Dziecko będzie ze mną, przez całą ciążę nie utrzymywałam kontaktów z jego ojcem i zamierzam ograniczać je do niezbędnego minimum - nie mogę patrzec na faceta, ale zezwolę na odwiedziny u córki, jeśli zechce.
Zaproponowałam że nadam córce moje nazwisko - bo tak wygodniej, nie będą się dopytywać w szkole, dlaczego nazywamy się inaczej itp. Mieszkamy w malutkim miasteczku - ja tutaj uciekłam po zajściu w ciążę, ludzie nie wiedzą o co chodzi i już wypytują. Chciałam dziecku oszczędzić. No i jeszcze jedno - jego nazwisko jest dość, hmmmm - no będa się śmiali i przezywali na bank. Nie jest obraźliwe, ale po prostu śmieszne i ewidentnie kojarzące się. Trudno do niego wybrać imię itp.
Ale facet się nie zgadza na moje. Nie podaje powodu. Żadnego. Po prostu nie i koniec - bo mu zależy.
Co ja mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • escribir Re: nazwisko 14.12.05, 20:18
      A o alimenty będziesz występowała?
      • tsunami05 Re: nazwisko 14.12.05, 20:42
        Chyba tak. A to ma jakieś znaczenie? Chyba jeśli uzna dziecko i będzie miał do niego prawa to musi płacić?
        • pelagaa Re: nazwisko 14.12.05, 20:52
          Jesli uzna dziecko, a nie zgodzi sie na nadanie Twojego nazwiska raczej nie
          wygrasz nawet w sadzie i dziecko dostanie jego nazwisko. Jesli zalezy mu na
          dziecku, to jestem za uznawaniem, pelnia praw i obowiazkow oczywiscie, ale
          jesli ma byc ojcem tylko na papierze na Twoim miejscu zastanowilabym sie nad
          tym.
        • escribir Re: nazwisko 15.12.05, 00:30
          tsunami05 napisała:

          > Chyba tak. A to ma jakieś znaczenie? Chyba jeśli uzna dziecko i będzie miał
          do
          > niego prawa to musi płacić?


          Tak pytam, bo ewentualnie (gdyby on nie był skłonny do płacenia) pójśc "na
          ugodę" w kwestii alimenty- nazwisko.
    • virtual_moth Re: nazwisko 14.12.05, 21:14
      Miałam dosłownie identyczną sytuację, podobnie nazwisko tatusia raczej z tych
      śmiesznawychwink
      Oczywiście nie chodziło mi o to, że nazwisko ojca mi nie pasi (moje też do
      wyszukanych nie należywink, ale o to, żeby córka miała nazwisko rodziny, w
      której się wychowuje.
      Ojciec Ali się nie zgodził, więc postanowiłam wnieść pozew o ust. ojcostwa, ale
      nic to nie dało. Prawo się zmieniło i ojciec, który chce uznać dziecko dostanie
      w sądzie i nazwisko i władzę rodz.
      Także nawet nie masz się co do sądu wybierać, przynajmniej jeśli chodzi o
      nazwisko. Nie masz w zasadzie wyjścia tylko się zgodzić na to nazwisko ojca i
      dogadać w kwestii alimentów, choć sam pozew o alimentu złożyć możesz, gdyby
      tatuś tylko w "gębie" był mocny.

      Pzdr
      • tsunami05 Re: nazwisko 15.12.05, 08:29
        Cholera. To niefajnie. Może go jakoś po dobroci przekonam. On do dziś nosi przezwisko z racji swojego nazwiska. Co do alimentów - kiedy zrobiłam mu zestawienie kosztów, jakie poniosę i powiedziałam, że ma oddać połowę, nie zgodził się i sam nalega, żebym oddała sprawę do sądu - bo on "tyle nie ma". Ciekawe skąd ja mam mieć. Wynajmuję mieszkanie za 800 zł, nie mam stałej pracy ani dochodów - zależy to od zleceń, a tych z malutkim dzieckiem przy piersi nie wykonam wiele. Z macierzyńskiego zostanie mi 115 zł - akurat na ratę za kompa, na którym te zlecenia robię sad
    • e_r_i_n Re: nazwisko 15.12.05, 08:45
      tsunami05 napisała:

      > zakładam, ze jakoś to rozwiążemy, mimo, że będę po cesarce i mieszkam 100 km
      > od szpitala gdzie rodzę i od tegoż urzędu

      Ja chcialam tylko podpowiedziec - nie musisz jechac do urzedu w miescie, gdzie
      rodzilas. Mozesz pojsc do dowolnego USC na terenie kraju, tam dokonac
      rejestracji dziecka i to USC przesle dokumenty do USC w miescie, gdzie rodzisz.
      Tam wystawia akt urodzenia i albo przesla Ci do domu, albo bedziesz mogla
      odebrac go w USC w Twojej miejscowosci (nie pamietam juz, czy byl wybor,
      jak chcesz to zrobic, czy bylo to narzucone).
      • tsunami05 Re: nazwisko 15.12.05, 09:22
        Hm, ale musze pójść z ojcem dziecka? On mieszka w innym mieście...
        • e_r_i_n Re: nazwisko 15.12.05, 11:36
          No tak, jesli on ma dziecko uznac, to musisz. Ale jemu chyba bedzie latwiej do
          Ciebie dojechac, niz Tobie do niego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka