Ostanio zauważyłam że mój Eks pozwala Małemy po prostu na wszystko... kupuje
wszystko czego Malutki sobie zażyczy... zupełnie nie patrzy na to, że za duża
ilość słodyczy, czy zabawek nie jest dobra dla dziecka... Oczywiście jeżeli
Eks nie chce mu czegoś kupić... wystarczy że Malutki sie rozpłacze i zaraz
uzyskuje to co chce...
Dodatkowo Eks wyolbrzymia siniaki i skaleczenia jeżeli Malutki coś ma... Nie
wiem jak to u Was jest... ale moim zdaniem u dziecka 2,5 roku to chyba
normalne, że jest zadrapane tu czy tam.. że ma jakieś siniaki, czy ugryzienia
skoro chodzi do żłobka...
Dochodzę do wniosku, że mój Eks zniewieściał i zachowuje się jak "baba"

)
A jak to u Was wygląda?
Pozdrawiam,
Towerek