mamisio
14.07.06, 16:22
Tak mnie natchnęły czytane i zasłyszane wojny o dzieci: Samusionek z Zuberem
i Wiśniewski kontra Mandaryna. Przy okazji czytałam artykuł Pani Psycholog co
sie dzieje z takimi dziećmi i wiecie co? Ja rozumiem, że są ojcowie
kompletnie się do tego nie nadający ale żeby z czytsej chęci zemsty zabraniać
dziecku kontaktów czy to z mamą czy z tatą? Mimo, że od mojego rozstania
upłynał miesiąc i boli jak cholera jasna wiem,że mój mąż jest tatą i ma prawo
się z nim widywać, że go kocha, że mój synek też go ubóstwia i kocha nade
wszystko i wiem,że bez względu jak będzie nie zabronię mu tych konatków chyba
że : choroba psychiczna mojego męża, uzależnienie, bądź gdyby stanowił
zagrożenie życia dla mojego dziecka, ale jeśli jest normalny?
Tak mnie po prostu naszło, żal mi tych dzieciaczków, czy tacy rodzice nie
zdają sobie sprawy jak one to przeżywają?
Przykre, jesteśmy dorośli, ponosimy konsekwencje a tymczasem niektórzy
zachowują sie jak smarkacze, zawiść, zazdrość, aby dokopać, eh.
Nie chciałam nikogo urazić tym postem tak mnie naszło i smutno mi sie zrobiło.