mamisio
23.08.06, 09:28
Tak mnie wczoraj naszło, po wypiciu pół butelki campari, że do 3 rano
oglądałam kasetę z naszego ślubu i wesela i nie mogłam uwierzyć co się z nami
stało? No zesz jak to jest? Przecież tak bardzo byłam w nim zakochana, tak
bardzo go kochałam, było tak fajnie, taka miłość biła z naszych spojrzeń,
gestów. I zrobiło mi się tak smutno, po uświadomiłam sobie że każde z nas na
swój sposób kocha, jest dobre ale nie w konfiguracji mąż - żona.
Smutne to.