Dodaj do ulubionych

Campari i nostalgia

23.08.06, 09:28
Tak mnie wczoraj naszło, po wypiciu pół butelki campari, że do 3 rano
oglądałam kasetę z naszego ślubu i wesela i nie mogłam uwierzyć co się z nami
stało? No zesz jak to jest? Przecież tak bardzo byłam w nim zakochana, tak
bardzo go kochałam, było tak fajnie, taka miłość biła z naszych spojrzeń,
gestów. I zrobiło mi się tak smutno, po uświadomiłam sobie że każde z nas na
swój sposób kocha, jest dobre ale nie w konfiguracji mąż - żona.
Smutne to.
Obserwuj wątek
    • sylwia-wesola1 Re: Campari i nostalgia 23.08.06, 10:30
      To zdrówko!
      Ja ostatnio wypilam pół butelki wina oglądając nasze zdjecia z ostatniego roku.
      Nie po to, by popatrzec jak sie kochalismy, szukalam w jego oczach gestech
      jakiegos cienia falszu. Od roku mnie oklamywal, prowadzil podwójne zycie.
      Szukalam dokladnie, najmniejszego sladu. Nic. Łamał sie ze mną oplatkiem w
      wigilie, jajkiem na wielkanoc, zeczenia szczescia. Na kolanach, przytuleni, z
      dzieciaczkami. Wspaniala rodzinka. Trudno mi pojac to wszystko. Nie wiem czy
      umiem pogodzic sie z sytuacją.

      Trzymaj sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka