Dodaj do ulubionych

PKiN- dla samotnych czy mężatek?

IP: *.* 05.11.02, 23:07
Ja własnie w tej kwestii. Fajnie będzie się spotkać z emamami, aczkolwiek uczestnictwo mężatek (szczególnie tych szczęśliwych i nie mających zamiaru się rozwodzić) budzi moje wątpliwości. Nie żebym jak Rejtan chciała bronić dostępu, ale:1. I tak spotykamy się na zlotach- i samodzielne, i zaobrączkowane. Zloty sa dla WSZYSTKICH i nie zawsze da sie tam pogadać o konkretnych problemach związanych z samotnością itd. Stąd- jak rozumiem- pomysł zebrania "w kupie" samodzielnych mamuś. Żeby mogły porozmawiać o tym, co je dręczy (oprócz pogaduszek czysto towarzyskich ;) )- a co niekoniecznie jest udziałem mam niesamotnych, dobrze zrozumiałam?2. Samodzielne mamy mają czasem inne problemy- to może nudzić niesamotne. A poza tym dziwnie się czuję słuchając żon, które opowiadają o swoim stadle i rodzinnym gniazdku. Zazdroszczę im i czuję się jak nie z tej planety. To takie moje bieżące refleksje- nie wiem, co o tym myslicie?aniaps. Oczywiście i tak się dostosuję- chciałam tylko rzucić ten problem pod dyskusję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zilka dla samodzielnych! IP: *.* 05.11.02, 23:35
      Uff... Dzięki Rosa :) Mam dokładnie takie same przemyślenia i cieszę się, że to zaczęłaś bo już mam dosyć robienia za "czarną owcę"Samodzielne mamy mają swoje samodzielne problemy i ja już się spotykałam w takich "mieszanych" ;) towarzystwach i problemy się rzeczywiście "mijają". Nawet jeśli te zaobraczkowane czują się nieszczęśliwe, czy samotne czy samodzielne.Jak to napisała Rosa jest mnóstwo spotkań ale ta propozycja spotkania pojawiła się na forum samodzielna mama i ja jestem za tym, żeby to uszanować. Ale tez się dostosuję do reszty samodzielnych :)A przecież drogie emamy kto Wam broni zorganizować całe mnóstwo spotkać dostępnych dla wszystkich???pozdrawiam ciepło wszystkie kobietki, zarówno te pojedyncze jak i podwojne ;)zilka
    • Gość: stynka Re: PKiN - dla samodzielnych IP: *.* 06.11.02, 07:27
      Szczegolnie w obliczu dolow, jakie mnie ostatnio nachodza...Moze to glupie, bo przeciez "serce roscie", kiedy sie patrzy na szczesliwe zwiazki, ale ja bardziej jestem teraz na etapie ryku, ze znowu samodzielny weekend niz podbudowywania sie dobrymi przykladami...Przepraszam te niesamodzielne, ale nie mam chwilowo sily sie podbudowywac... :(stynka
    • Gość: katarzynamaria Re: PKiN- dla samotnych czy mężatek? IP: *.* 06.11.02, 08:20
      Szkoda....miałam ochotę się z WAmi spotkać. Nie jestem samodzielna ale samotna w małżeństwie. Mam już dosyć słuchania o dobrych, kochanych, pomagających, szanujących itd.. mężach. Myślałam, że z Wami będzie można pogadać, poradzić się...No cóż pomocy będę szukać gdzie indziej...Trochę rozczarowana KasiaPS Ale i tak życzę miłego spotkanka!
      • Gość: ANAX Re: PKiN- dla samotnych czy mężatek?-do katarzynamaria IP: *.* 06.11.02, 09:16
        witam cię kasiu.jeżeli chciałabyś pogadać to bardzo chętnie.Ja też jestem mężatką i można powiedzieć że samotną.Bardzo dużo bym chciała zmienić w moim małżeństwie ale chyba mi się to nie uda.Niestety nie mogę się z tobą spotkać bo mieszkam w krakowie a jak dobrze odczytałam posty to ty jesteś z warszawy.Możesz pisać na mój adres internetowy lub podać mi swój numer gadu gadu.ania176@interia.plW tej chwili w domu nie mogę kożystać z internetu ale w pracy owszem.Chyba że pogadamy na czacie.pozdrawiam Ania
        • Gość: alekiczarek Re: PKiN- dla samotnych czy mężatek?-do katarzynamaria IP: *.* 06.11.02, 21:31
          hej dziewczynyjestem na "samodzielnej" obecna od dawna, ale głównie biernie. Też JESZCZE jestem mężatką, ale mój związek sypie się od dawna (pewnie z mojej winy też). Chętnie z Wami pogadam. Jestem z W-wy.pozdr Ania
    • Gość: kamill_a Re: PKiN- dla samotnych czy mężatek? IP: *.* 07.11.02, 08:08
      Jesli mogę dodać coś od siebie - to nieszczęsliwe, samotne, samodzielne... mężatki też mogły by przyjść, co? Przecież te kobiety czują się tak samo jak My, WY. Są nieszczęśliwe, ich związki się rozpadają!
      • Gość: Jedna_z_Was Re: PKiN- dla samotnych czy mężatek? IP: *.* 07.11.02, 10:28
        cześć :-)długo zastanawiałam się ,czy podłączyć się do spotkania "samodzielnych" - w końcu praktycznie wychowuję dzieci sama - "weekendowy tatuś", nikt nie da mi pewność, że za parę miesięcy nie dołączę do grona "samodzielnych", ale...ale właśnie! JESZCZE "samodzielną" nie jestem...i naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że z niektórych problemów po prostu nie zdaję sobie sprawy..i dlatego uważam, że "samotne w małżeństwie" nie powinny spotykać się z "samodzielnymi". Przynajmniej na tym ich pierwszym spotkaniu :-)A skoro już tu weszłam, to może zapropopnuję samotnym choć "związanym" inne miejsce spotkania a termin ten sam, co? zgłoszenia przyjmuję na mojego maila :-)pozostaję z uśmiechem i pozdrowieniami dla wszystkich :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka