Dodaj do ulubionych

do czego potrzebny facet :)

25.01.07, 09:45
hmmm tak sobie mysle do czego potrzebny facet.... niektóre moje zamezne
kolezanki twierdza, ze praktycznie do niczego - kolejne dziecko w domu... ale :
jak dzis mordowałam sie z odsniezeniem auta i tak patrzyłam sobie na facetów
robiących to samo, podczas gdy ich zony stały sobie obok i komentowały "no
pospiesz... jesczze z tej strony ... itd...)to juz wiem facet jest przydatny
do odsniezania auta smile
M
Obserwuj wątek
    • anetina Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 09:51
      właśnie
      do odśnieżania najlepiej się przydaje big_grin
      w zeszłą zimę muaiałam sama się męczyć, M. przyjeżdżał tylko na weekendy
      a teraz luz blus
      ja szykuję dziecko, a M. wędruje do auta
    • maria_rosa Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 09:52
      Facet jest przydatny wyłącznie do sexu.smile
      Z innymi sprawami życia codziennego radzę sobie sama, również z odgarnianiem
      śniegu.

      pozdr.
      • pelagaa Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:03
        > Facet jest przydatny wyłącznie do sexu.smile

        Nie no znalazlabym jeszcze kilka zastosowan wink

        > Z innymi sprawami życia codziennego radzę sobie sama, również z odgarnianiem
        > śniegu.

        Radzic sobie to jedno, ale fajnie nie musiec sobie radzic.
      • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:18
        aha, czyli facetow wykorzystasz wylacznie dla twoije potrzeby. ciekawe i bardzi
        interesujace
      • escribir Re: do czego potrzebny facet :) 27.01.07, 14:07
        maria_rosa napisała:

        > Facet jest przydatny wyłącznie do sexu.smile
        > Z innymi sprawami życia codziennego radzę sobie sama, również z odgarnianiem
        > śniegu.
        >
        > pozdr.


        Marijo- Rosito, ja wiedziałam ze my to bratnie dusze jestesmy! wink))
        Ja bym tylko jeszcze dodała że do skoczenia do sklepu nocnego wink)
    • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:13
      ale jestes! choc domyslam sie ze niektore babki tutaj to samo mysla wink zgadza
      sie????? no komentuj to, wiem ze cie swiedzi w palcach juz wink
      • maria_rosa Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:17
        Jestem nauczona doświadczeniem radzić sobie we wszystkim sama, przyzwyczaiłam
        się wiec jest ok. Czasem jestem zmęczona, czasem zła ale nic nie
        poradzę.Zresztą chyba zmiany mi nie potrzebne na chwile obecną bo nie wiem jak
        bym je przyjęła.

        Fakt, jednak pisior by sie przydałsmile



        • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:19
          wyjasnienie tego postu poprosze w mailu wink bo nie za bardzo kumam
    • alicja_wk Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:20
      Oj, wierz mi, że facet jest przydatny do wielu "rzeczy" wink
      Tylko, jesli zle trafisz, to rzeczywiście lepiej byc sama, niz potem miec na
      wychowaniu takie duze dziecko, bo oprócz tego, że w niczym nie mozna na niego
      liczyc, to jeszcze trzeba sie nim zajmowac.
      Ja juz to raz przerabialam, dlatego teraz rozsądniej dobierałam sobie partnera
      i jakos nie narzekam, bo nie dość, że świetnie sobie sam radzi, to jeszcze mnie
      wspiera i pomaga jak tylko może. Nie tylko przy samochodzie, ale też w domu i
      przy dziecku jest po prostu niezastąpiony wink
      Ja równiez od czasu rozstania z ex wyznaję maksymę, że lepiej byc samej niż z
      kims nieodpowiednim, ale teraz też wiem, że warto miec przy swoim boku takie
      wsparcie, bo we dwoje zawsze łatwiej pokonywać trudy codzienności wink
    • nieide Trudno się dziwić,... 25.01.07, 10:26
      ... że kobieta zostaje sama, jeżeli nie wie "do czego jest facet".

      Z dużym prawdopodobieństwem te "niektóre Twoje zamężne koleżanki, które
      twierdza, że [mężczyzna jest] praktycznie do niczego" już niedługo albo
      przestaną być zamężne, albo mogą zacząć być "niektóre" również z punktu widzenia
      ich mężów wink
    • bea53 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:31
      Ani kobieta ani facet nie są stworzeni po to zeby żyć samemu, to ze niektorym to
      nie wychodzi np. mnie to inna sprawa ale nie jest przyjemnie być samemu..
      Znowu lepiej samemu niz w złym towarzystwie.
    • monika9920 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:36
      ojej, co wy tak serio ? smile to mial byc zartobliwy post... wiem ze niektorzy
      faceci sa cudowni i potrafia wiele pomoc.... i no tak, zgodze sie do sexu sa
      (przynajmniej dla niektorych) niezbedni, bo juz ogrzac w lozku moze pies albo kot smile
      M
      • nieide Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:44
        monika9920 napisała:

        > ojej, co wy tak serio ? smile
        "Serio" to jest gdy Ci tubka super-glue w kieszeni spodni pęknie...

        > zgodze sie do sexu sa
        > (przynajmniej dla niektorych) niezbedni,
        Akurat mnie do seksu faceci są zbędni. Powiem więcej - bardzo mi przeszkadzają.

        > bo juz ogrzac w lozku moze pies albo kot
        Co kto lubi. Ja nie lubię mieć w łóżku żadnego owłosionego tyłka. Nie ważne czy
        męski, czy psi, czy koci czy jeszcze jakić inny.

        • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:53
          czesc wam... nie a jak terofor z goraca woda pod pierzynka
        • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:54
          ale ze sobie napisalam
          .. czyzby sie jeszcze nie obudzila?
          • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:55
            tak cieplo sam na sam z termoforem ha ha
            • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 10:56
              a ciekawe do czego facetom kobieta??
              • anetina Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:02
                > a ciekawe do czego facetom kobieta??

                duzo by tu wymeiniać
                do gotowania
                prania
                sprzatania
                grzania
                itp.
                itd.
                • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:04
                  czyli gosposi.. no to do czego nam potrzebni faceci? dla luksusu?
                  • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:06
                    przed praniem napisalanym najpierw ze do seksu.
                  • anetina Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:21
                    ogolnie kobieta jest dostosowana, ze sama sobie da radę

                    ale nie powiem - cieszę się, że nie ja sama muszę odśnieżać samochó
                    nawet teraz będąc w pracy już śnieg przysypał, więc M. przyjedzie po mnie (ma
                    dziś wolne), aby mi samochód odśnieżyć big_grin

                    cieszę się, że ja nie muszę tracić cierpliwości, gdy dziecko ma zły dzień - M.
                    się nim zajmie

                    mogę tu wiele rzezcy wymnieniać

                    wolę jednak być przy M.
                    • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 13:56
                      milo to napisalas wink jak by to przeczytal , to by sie rozplynal z radosci wink
                • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:15
                  kiedy kobieta wychodzi za maz nie zmienia swego oblicza nadal kocha czyni to
                  samo co przed slubem .Facet natomiast ozenek traktuje jak nabycie gosposi uwaza
                  ze mam zone mam i wikt i opierunek .Tworzy siebie ale z dodatkiem w postaci
                  kobiety.Kobieta wychodzac za maz chce nadal miec tego faceta jakiego miala za
                  nim powieziala tak.Zamienia sie wtedy tylko juz rola kobiety. ona ma obowiazek
                  ugotowac bo zona. ona oprac bo zona, seks? no jasne bo zona... Gzie ten facet z
                  narzeczenstwa?
                  • anetina Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:24
                    ale tak myśli pokolenie naszych rodziców
                    my już nie
                    a facet - mozna go sobie wychować
                    mnie też w domu prawie cały dzień nie ma
                    przyjdę, musze się zająć dzieckiem, ugotować, posprzatać
                    i myślisz, ze M. będzie miał na stole talerz zupy !?
                    nie
                    moja mama jest o to zła
                    ale jakoś nie może zrozumieć, ze ja już jestem na nogach od 5
                    a M. przychodząc po 20 z pracy też może sobie sam wszystko podać big_grin
                    • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:38
                      do czego bysmy nie byly potrzebne to faktem jest ze stworzone tylko do milosci
                  • alicja_wk Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:49
                    > kiedy kobieta wychodzi za maz nie zmienia swego oblicza nadal kocha czyni to
                    > samo co przed slubem .
                    Oj aisza, nie generalizowałabym, bo znam nie jeden przypadek, kiedy to kobieta
                    będąc pewna swego staje sie nagle rozkapryszoną paniusią, albo przestaje dbac o
                    siebie, staje sie zrzędliwa i niedozniesienia i wiele, wiele innych rzeczy
                    zmienia się na niekorzyść.

                    > Facet natomiast ozenek traktuje jak nabycie gosposi uwaza
                    > ze mam zone mam i wikt i opierunek .
                    Owszem, często faceci mają takie podejście, ale to już widać chyba wcześniej,
                    jak traktują kobietę, jesli jest się z kimś wystarczająco długo, bo ilez można
                    udawać?! Ale... z drugiej strony, związek polega własnie na tym, aby dzielic
                    się obowiązkami: ja robię to, a ty tamto i to nie koniecznie według
                    tradycyjnego podziału, bo ja np. też mogę umyć samochód czy zmienić koła, a on
                    równie dobrze może w tym czasie poodkurzac mieszkanie, pozmywać naczynia, czy
                    powiesic pranie, ale wszystko jest kwestią dogadania się i posoadanych
                    umiejętności. Nie możemy tylko brać, żadać i oczekiwać, musimy też coś dawać,
                    więc jesli on np. cięzko pracuje, zarabia na rodzinę, to dlaczego mialabym mu
                    nie podać kolacji? Można by brzydko powiedziec, że małżenstwo to taka
                    transakcja wymienna - "coś za coś" i własnie po to jestesmy ze sobą, aby się
                    uzupełniac i pomagac sobie.

                    > Zamienia sie wtedy tylko juz rola kobiety. ona ma obowiazek
                    > ugotowac bo zona. ona oprac bo zona, seks? no jasne bo zona... Gzie ten facet
                    > z narzeczenstwa?
                    Ale ON też ma obowiązki, tylko może inne, bo życie zwykle się z nich składa, a
                    miedzy innymi po to jestesmy z druga osobą, aby sie nimi dzielic wink
                    A sex - bo zona, hehe... chyba lepiej, że żona niż jakaś inna, co?! Więc
                    powinnyśmy się cieszyć, że chce to robić z nami, a nie traktować jak obowiązek
                    małżeński. Owszem, czasem możemy nie miec ochoty, zle się czuć, czy po prostu
                    być zmęczone, ale jesli nasze relacje emocjonalne będą poprawne i bedziemy się
                    świetnie rozumieć, to takie sporadyczne odmowy nie powinny byc powodem do
                    konfliktów. Natomiast jesli ciągle będziemy miały pretensje, o to, że chłop
                    jest zboczencem, bo chce się kochać ze swoją żoną, to w koncu znajdzie sobie
                    taką, która zaspokoi jego potrzeby, a z resztą... jesli nasz związek bedzie
                    udany i szczęśliwy to naturalnym tego przejawem bedzie potrzeba bliskości z tą
                    drugą osobą smile
                    • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:54
                      tak powinno byc a czy jest? wiemy ze z domu rodzinnego bierze sie przyklad..Czy
                      mozna go sobie wychowac? a czy to na tym polega ze wychowujemy sie na wzajem?
                      Mowisz ze on wraca z pracy zmeczony a czy kobieta w domu to pod palmami lezy...
                      pracuje wraca do domu w domu znowu pracuje.Wiec czemu jestesmy tylko zonami anie
                      jak dawniej kochankami? Z zona a nie z inna ? bywa ze i z zona i z inna . a my
                      wiemy o tym. Przykladny maz w domu do rany przyloz drugie zycie zycie prowadzi
                      • alicja_wk Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:48
                        > tak powinno byc a czy jest?
                        To my decydujemy o tym, czy jeest tak, jak powinno być, bo zycie składa się z
                        naszych wyborów i ich konsekwencji.

                        >Czy mozna go sobie wychowac?
                        W dorosłym wieku, to już raczej cięzko kogos wychować, bo od wychowywania są
                        rodzice, my możemy go albo zaakceptować, albo nie.

                        > a czy to na tym polega ze wychowujemy sie na wzajem?
                        No właśnie... w związku chyba nie o to chodzi, bo wychowuje się do pewnego
                        czasu, a potem nasz charakter jest juz w pewien sposób ukształtowany, wiec nie
                        tyle, że nie możemy kogos zmienic, co nie powinnismy, bo ludzie mimo wszystko
                        się zmieniają, tylko, albo sami tego muszą chciec, albo dzieje sie to pod
                        wypływem pewnych okoliczności.

                        > Mowisz ze on wraca z pracy zmeczony a czy kobieta w domu to pod palmami
                        > lezy...pracuje wraca do domu w domu znowu pracuje.
                        Dlatego wszystko, co dzieje się w związku jest kwestia kompromisów i dogadania
                        się, jesli dla kogos podanie talerza z zupą jest zbyt wielkim wysiłkiem, a tej
                        drugiej osobie sprawia przyjemnosc fakt, że moze komuś, kogo kocha usłużyć, to
                        nie widzę problemu, problem zaczyna się wtedy, gdy z jakiegos banalnego powodu
                        ludzie sobie ubliżają, obrażają się na siebie, krzyczą, mają pretensje.
                        Tu nie chodzi o to, kto jest bardziej zmęczony, bo pewnie oboje są, jesli
                        chodza do pracy, ale o to, że każdy oprócz pracy zawodowej ma jeszcze obowiązki
                        domowe, więc jesli maż po powrocie do domu musi np. zając się czymś innym, to
                        dlaczego ja nie mogłabym przygotować mu posiłku? On robi to - ja tamto. Nie
                        miałam tu na mysli sytuacji, w której oboje wracamy jednoczesnie z pracy i
                        teraz on sie wyciaga z pilotem na kanapie, a ja z motorkiem w tyłku szykuje
                        obiad, co nie oznacza również, że, aby było sprawiedliwie, to nalezy sie
                        zamienic rolami, bo wtedy jest zrozumiałe, że robimy to razem, żeby po prostu
                        było szybciej.

                        > Wiec czemu jestesmy tylko zonami a nie
                        > jak dawniej kochankami?
                        Tego to ja juz nie wiem, bo mój były mąż, nawet jak już było miedzy nami zle,
                        ciagle miał na mnie ochote, choc równie dobrze mógł sobie kogos znaleźć na
                        boku, bo brzydalem nie był wink

                        > Z zona a nie z inna ? bywa ze i z zona i z inna . a my
                        > wiemy o tym. Przykladny maz w domu do rany przyloz drugie zycie zycie prowadzi
                        Owszem, często kobiety są oszukiwane przez swoich mężów i potajemnie zdradzane,
                        ale nie zapominajmy, że to również działa w drugą stronę i kobiety potrafią być
                        równie perfidne. Ale ile ludzi tyle życiorysów, zatem można spekulować na
                        wszystkie mozliwe sposoby, a i tak nam to nic nie da, bo nie zbawimy całego
                        swiata, ale nasze zycie zależy od nas, a moim zdaniem nic nie dzieje sie bez
                        przyczyny i pewne rzeczy, do których dochodzi w związkach są już tylko
                        skutkiem.
                    • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 14:06
                      ladnie piszesz. widac ze masz dobrego faceta. gratuluje wink
                      • alicja_wk Dzięki mlodytatusiu 26.01.07, 12:32
                        > ladnie piszesz. widac ze masz dobrego faceta. gratuluje wink
                        ...i za gratulacje, bo rzeczywiście jest KOGO gratulować i za pozytywną ocenę
                        mojego postu.
                        Wcześniej też miałam do czynienia z dziwnym typem, ale teraz, gdy mam u swego
                        boku Wspaniałego Mężczyznę, uwierzyłam w to, że związek na prawde może dawać
                        radość, spełnienie, oparcie, może być spokojną przystanią w otchłani
                        codzienności. Po prostu wszystko zależy od osoby, z którą jesteśmy, bo przecież
                        po to się wiążemy ze sobą, aby nam było łatwiej, a nie po to, aby sobie jeszcze
                        bardziej to zycie utrudniać wink
                • mlodytatus Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 13:54
                  oj dziewczyny, nie tylko i nie dla kazdego :p

                  po co jeszcze mozna potrzebowac kobiete ....hm....*mysle*


                  *mysle*.....*mysle*...*mysle.... no chyba macie racje wink
                  zartuje. sami wiecie ze to bzdury, ale wiem ze to nie na powaznie
                  pisaliscie :p ... bo to przeciez nie super glue w kieszeniu wink
    • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:39
      Gdyby nie ta piekna plec facet nie wiedzial by co to piekno...
    • ona_niepokorna Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 11:47
      monika9920 napisała:

      > hmmm tak sobie mysle do czego potrzebny facet.... niektóre moje zamezne
      > kolezanki twierdza, ze praktycznie do niczego - kolejne dziecko w domu... ale :
      > jak dzis mordowałam sie z odsniezeniem auta i tak patrzyłam sobie na facetów
      > robiących to samo, podczas gdy ich zony stały sobie obok i komentowały "no
      > pospiesz... jesczze z tej strony ... itd...)to juz wiem facet jest przydatny
      > do odsniezania auta smile
      > M

      Etam.....mnie do innych celów jest potrzebny.....np przytulenia w zimne zimowe
      noce;D
      a odśnieżam auto sama....dzisiaj np mój 7-letni mężczyzna mi z entuzjazmem pomagałwink
    • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:07
      Ja tez bylam zona wspanialego faceta nigdy nie robilam niczego sama bylo
      patrnestwo.. wierzylam ze jednak mozna miec rodzine.Byl kochany opiekunczy nigdy
      w domu nie bylo podniesionego glosu a co sie okazalo? zycie ma jeszcze jedno..
      Myslalam ze jak mowi kocha i jestesmy szczesliwi bo tak czulam i jak twierdzil
      on to dlaczego i doczego mu drugie zycie?Najpierw slyszalam ze to chwila
      slabosci..Wybaczylam bo kochalismy sie ale czemu nie przzyznal sie ze jest
      jeszcze inna ha ha trzecia i to mam z trojgiem dzieci.. Rozmowa z ta trzcia
      byla. Nie wiedziala ze ma nawet moj byly dzieci twierdzil ze zona mu sie
      puszcza.. a my przykladne szczesliwe malzenstwo bylismy.Na koniec dowiedzialam
      sie o jeszcze jednym przypadku zdrady a mianowicie ze spotkal malzenstwo
      bezdzietne noi sypial z kobieta aby zaplodnic...JA POPROSTU MIALAM FACETA WARIATA
      • ona_niepokorna Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:15
        aisza33 napisała:

        > Ja tez bylam zona wspanialego faceta nigdy nie robilam niczego sama bylo
        > patrnestwo.. wierzylam ze jednak mozna miec rodzine.Byl kochany opiekunczy nigd
        > y
        > w domu nie bylo podniesionego glosu a co sie okazalo? zycie ma jeszcze jedno..
        > Myslalam ze jak mowi kocha i jestesmy szczesliwi bo tak czulam i jak twierdzil
        > on to dlaczego i doczego mu drugie zycie?Najpierw slyszalam ze to chwila
        > slabosci..Wybaczylam bo kochalismy sie ale czemu nie przzyznal sie ze jest
        > jeszcze inna ha ha trzecia i to mam z trojgiem dzieci.. Rozmowa z ta trzcia
        > byla. Nie wiedziala ze ma nawet moj byly dzieci twierdzil ze zona mu sie
        > puszcza.. a my przykladne szczesliwe malzenstwo bylismy.Na koniec dowiedzialam
        > sie o jeszcze jednym przypadku zdrady a mianowicie ze spotkal malzenstwo
        > bezdzietne noi sypial z kobieta aby zaplodnic...JA POPROSTU MIALAM FACETA WARIA
        > TA

        UPS.....trochę mnie zatkało.....więc ciesz się że żyjesz w świadomości,pomyśl co
        by było gdybyś nadal nie miała pojęcia o jego prawdziwym życiu.
        Ułoży Ci się jeszcze ....a swoją drogą zastanawiam się po co mu to było?
        • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:17
          JA DO DZIS SIE PYTAM SAMEJ SIEBIE PO CO MU AZ TYLE.. Jedna mi tylko swita
          odpowiedz kobieta mu potzrbna do czegos..hmm.. wiemy do czego. Ateraz ma zone 10
          lat starsza od siebie.. na jaka cholere???
          • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:20
            czego moze szukac u 50 latki?? a kto wie czy ona jedna,,,
            • monika9920 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:31
              aisza33, wiesz co ten twoj ex to rzeczywiscie jakis inny, z tego wynika ze tak
              naprawde to on by sie sprawdzil tylko przy odsniezaniu... a swoja droga za kare
              to powienien odsniezac ulice w ramach robot spolecznych
              M
              • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:39
                i na konto alimentow.. ha ha

              • aisza33 Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 12:47
                ale jedno wam nie napisalm ze ja tez padlam jako ofiara.. Kiedy go poznalam byl
                juz po dwoch sprawach rozwodoej.. Nie mieli dzieci i byli ze soba rok po slubie,
                twiedzxil ze sam zalozyl sparwe bo zona nie chciala miec dzieci ze postawila na
                kariere zawodowa noi oczywiscie chyba zkims sobie zyla to jego relacja z
                przebiegu malzenstwa. Prawda taka ze zostal winny rozpadu malzenstwa i jak sie
                okalalo potem w rozmowie z jego juz wtedy byla zona a zemna to zlapala go w
                lozku z inna a on twierdzil ze tylko tak sobie lezeli goli kolo siebie bo chcial
                poznac cieplo jej ciala ha ha ha ha ha . ja nie wierzylam ze tak kochany moj maz
                taki czuly taki dobry zrobil.Uwazalam to jako zlosliwosc z jej strony....MIALA
                RACJE...Nie osadzam te jego kochanki jako zle kobiety byly tez chyba tak
                nieswiadome jak ja.Jedynie co wtym wszystkim najgorsze ze to ja mam z nim dzieci
                i ze to te dzieci najwiecej ucierpialy i tak jest nadal.Ale nie ma tego zlego co
                na dobre by nie wyszlo.
    • maxbaby Re: do czego potrzebny facet :) 25.01.07, 13:44
      facet jest potrzebny do sexu,
      do wyniesienia śmieci,
      do podrzucenia autem na zakupy,
      do podrzucenia autem do lekarza jeśli dziecko chore
      więcej mi do głowy nie przychodzismile
    • alexa-75 Re: do czego potrzebny facet :) 26.01.07, 22:36
      Wśród moich znajomych krąży ostatnio dowcip dotyczący właśnie tego do czego
      potrzebny jest facet. I wiecie do czego???? Do odkręcenia słoika smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka