zuza145
08.05.07, 10:36
Pod koniec tygodnia mam wyznaczone spotkanie mediacyjne z mężem.
Jestem raczej przygotowana- co chę uzyskać- ale i tak trzęsę "portkami" -
boję sie że sie zdenerwuję.Notatki zrobiłam żeby się nie zgubić i nie pleść
zbyt dużo- tylko konkretnie.
Taką drogę obrałam- zanim do sądu wniosek o zabezpieczenie złoże- a mam tez
zamiar rozmawiać o dzieciach, o potrzebie udziału męża w terapii- nawet
indywidualnej.Oraz o fakcie że ich zanidbuje.
Z jego strony spodziewam sie tylko jednego- daj rozwód.
Jako wnioskująca o mediacje mam podobno jako pierwsza przystąpić do
przedstawienia tego co jest dla mnie istotne.
Czy któraś z was brała udział w mediacjach?