Dodaj do ulubionych

Alimenty a rozwod bez orzekania o winie

02.10.07, 10:32
Dziewczyny,mam taki klopot.Niedlugo minie piec lat od mojego rozwodu.Stanelam
na nogi,zakladam firme,ktora ruszy prawdopodobnie w styczniu. I w zwiazku z
tym,mam pytanie.Czy alimenty na wspolmalzonka po rozwodzie sa ograniczone do 5
lat? Czy za jakis czas on bedzie mogl wniesc sprawe,zebym placila na niego
alimenty,bo ja mam firme a on,chory biedaczek jest? On pracuje
zagranica,zarabia naprawde niezle,ale czy to bedzie jakis argument?Bo nie
chcialabym,zeby moje pieniadze szly na utrzymywanie jego uncertain .
Obserwuj wątek
    • lysa.spiewaczka Re: Alimenty a rozwod bez orzekania o winie 02.10.07, 11:10
      czy ja sie myle, czy on kiedys mógłby W PRZYSZLOSCI wystapic o
      alimenty od Waszego dziecka, ale nie od Ciebie?Dodatkowo sąd wtedy
      brałby pod uwage; jego wklad w utrzymanie i udział w zyciu dziecka
      itp.Ty już nie masz wobec niego obowiazku aliemnatcyjnego.
      • strega Re: Alimenty a rozwod bez orzekania o winie 02.10.07, 11:26
        Nie do konca, od dziecka tez ma prawo,ale ode mnie tez.Zastanawiam sie tylko,czy
        granica ,bodajze pieciu lat,to granica ostateczna,czy zdarza sie,ze po dluzszym
        okresie eks lub eksia wystepuja o alimenty.
        • arwena_11 Re: Alimenty a rozwod bez orzekania o winie 02.10.07, 13:12
          Dziewczyny art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wyraźnie mówi
          na temat alimentacji wobec byłego małżonka. Poniżej przytaczam ten
          art.

          Art. 60. 
          § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
          winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może
          żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków
          utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom
          uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

          § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego
          rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie
          sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
          niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest
          przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania
          usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
          znajdował się w niedostatku.

          § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi
          rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego
          małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony,
          który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten
          wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze
          względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego,
          przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
          orzeczenia sądów

          Mam nadzieję że wam to pomoże w rozwianiu wątpliwosci.
    • alabama8 Ciekawy kazus 03.10.07, 11:52
      „Alimenty po rozwodzie Winny rozpadu małżeństwa płaci dożywotnio.
      Obowiązek alimentacyjny małżonka winnego rozpadu rodziny nie wygasa
      z czasem. Jest kontynuacją małżeńskiego zobowiązania do
      bezterminowego świadczenia wzajemnej pomocy - także materialnej.”
      Tak Trybunał Konstytucyjny uzasadnił we wtorek wyrok o zgodności z
      konstytucją przepisów regulujących zasady alimentowania
      rozwiedzionych małżonków. Zaskarżył je Andrzej H., który uważa, że
      dożywotnie płacenie alimentów na żonę, z którą rozwiódł się ponad 20
      lat temu, narusza normy konstytucyjne. Rozwód był orzeczony z
      wyłącznej winy Andrzeja H., ale jego żona nie żądała alimentów do
      chwili, gdy z powodu choroby popadła w niedostatek. Wtedy, po 19
      latach od rozwodu, wystąpiła o alimenty i uzyskała je w kwocie 500
      zł miesięcznie. Andrzej H. odwoływał się od tego wyroku, ale
      bezskutecznie. W swojej skardze konstytucyjnej do Trybunału napisał,
      że dożywotni obowiązek alimentacyjny ma charakter kary i narusza
      m.in. zasadę sprawiedliwości społecznej. Trybunał nie uznał jego
      argumentów. - Małżeństwo jest stosunkiem prawnym o nieokreślonym
      czasie trwania - uzasadniał wyrok sędzia TK Marian Zdyb. -
      Niezależnie więc od istnienia instytucji rozwodów i separacji
      zakłada się, że zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa jest śmierć
      jednego z małżonków. Ochrona roszczeń majątkowych małżonka o
      słabszej pozycji materialnej musi istnieć mimo rozwodu. Z założenia
      powinna mieć charakter dożywotni, bo najczęściej osoby rozwiedzione
      nie mają już szans na zbudowanie materialnej samodzielności. Gdyby
      rozwodu nie było, każdy z małżonków miałby prawo oczekiwać od
      swojego partnera pomocy w zaspokajaniu uzasadnionych potrzeb
      życiowych - wywodził prof. Zdyb. Dlatego Trybunał uznał prawo
      rozwiedzionego małżonka do alimentacji za prawo majątkowe w
      rozumieniu konstytucji, które podlega ochronie. A to uzasadnia
      ingerencję we własność i inne prawa majątkowe drugiego z
      rozwiedzionych małżonków (sygn. SK 57/04). Wyrok jest ostateczny.

      WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO bap-
      psp.lex.pl/serwis/du/2006/0457.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka