bzikmadzik Re: 2,5 latek kontra dentysta!!! 09.08.03, 10:50 Sorki przez pomyłkę zanim zdązyłam coś napisać wcisnęłam "enter". Więc będę kontynuować: nie wyobrażam sobie pójścia z dzieckiem do dentysty. Zawsze sama panicznie się go bałam a nie sądzę żeby Kuba bez przeszkód dał sie przebadać. Poradzcie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiajulia Re: 2,5 latek kontra dentysta!!! 09.08.03, 22:45 Moja Juleńka była drugi raz u dentysty i już widzę duży postęp. Pracowałam przed wizytami nad jej odwagą. Przy myciu zębów bawiłyśmy sie w dentystę. Ona myła sobie ząbki, potem otwierała buzię i ja robiłam borowanie na niby. Zabawa się opłaciła, bo za drugim razem Julia dała sobie obejrzeć wszystkie i poborować raz, jeden ząbęk. Na fotelu siedziała na moich kolanach, była obecna przy tym jak lekarz czyścił moje zęby. Teraz ona czeka na wizytę i pyta kiedy to nastąpi. Do niczego nie zmuszam, ale to ja mam zaufanie do lekarza a dziecko to wyczuwa. Dużo zależało od lekarza, mój jest spokojny i fachowy, choć przywatny, bo do innych raczej nie mam zaufania. Juleńka ma 3 latka. Pozdrawiam. Powodzenia. Katarzyna. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-d Re: 2,5 latek kontra dentysta!!! 13.08.03, 23:58 Z dziećmi jest tak. Dziewczynki to jeszcze owszem, ale chłopcy to są bohaterami tylko na podwórku. Mam akuart parkę, więc temat jest mi znany. Także dentystyczny. Podstawa to dobry dentysta. To Ty musisz być do niego przekonana. Warto najpierw bez dziecka omówić strategię. U mnie sprawdziły się następujące rzeczy (podpowiedziane przez dentystkę, która sama ma dwóch chłopa w domu). Najpierw dokładny opis gabinetu na sucho. Szczegółowy. Można używać terminologii remontowo-budowlanej. Potem wizyta próbna. (Jeśli podczas pierwszej da sobie dotknąć zęby, to sukces). Bohater powinien siedzieć na kolanach, które się trzęsą z emocji. U mnie był problem z tym oraz z Tatą (który w tamtych czasach jakoś...). Więc użyłam pielęgniarki. Niektórzy nie lubią szybkoobotówki (!) więc musi być wolna. Mój Paweł właśnie tak ma. Tutaj wazna uwaga: nie można kłamać, że nie będzie bolało. Mówimy, że będzie, ale nie bardziej niż np. upadek w piaskownicy. Najważniejsze: po każdej udanej wizycie (np. otwarcie buzi,dzielność...) konieczna jest łapówka podtykana dyskretnie przed wizytą personelowi. To zawsze działa na małych facetów. Dla Ciebie po wizycie kawa za odwagę Pozdrawiam, Ania Dalsze uwagi ew. na priva. Służę pomocą Odpowiedz Link Zgłoś