z dziećmi oczywiście

) tata moich dzieci pracuje jako kierowca ma
raczej nienormowany czas pracy.Zdarza się,że cały tydzień np. ma
zajęty wyjazdami ale zdarza się i tak,że ma większość dni
wolnych.Powiedział mi,że dzieci będzie widywał kiedy jemu pasuje i
nie musi informować mnie o tym wcześniej czy umawiać się ze
mną.Szczerze mówiąc nie chcę z nim toczyć bojów bo już zwyczajnie
nie mam na to siły ale nie pasowałaby mi sytuacja,w której
praktycznie nie mogę niczego zaplanować bo muszę liczyć się z tym,że
być może dziś tatuś znajdzie czas i ochotę na wizytę u dzieci.Do
tego p[owiedział,że gdybym nie zgadzała się na takie rozwiązanie to
poda mnie do sądu o utrudnianie kontaktów z dziećmi.Ja nie chcę mu
utrudniać kontaktów,chcę tylko żeby,na ile jest to możliwe,jakoś to
ustalać.Przecież kiedy nic nie będę mmiała zaplanowane to korona z
głowy mi nie spadnie jeśli bez uprzedzenia przyjdzie do dzieci ale
nie chciałabym żeby stało się to "tradycją".Czy ewentualnie
uprzedzić wypadki i załatwić sprawę widzeń sądownie-wolałabym tego
uniknąć przecież wiem,że nie zawsze dałby radę przyjść w wyznaczone
dni.Poza tym niew chę toczyć bojów tylko zachować na ile się da
przyjazne stosunki-dla maluchów.Doradźcie coś proszę,jak wygląda to
u Was?