Dodaj do ulubionych

dlaczego powinno sie brac zasilki

30.06.08, 13:17
tak w skrocie do protozoa i majacych podobne poglady. rodzic nie tylko
powinien ale ma wrecz OBOWIAZEK wyszarpac dla dzieci od rzadzacych nami
ZLODZIEJAMI te srodki ktore w calych cywilizowanych spoleczenstwach np.
niemczech , francji,angli itd. sa przeznaczane DOBROWOLNIE I CHETNIE na
niezamozne rodziny. TAM z podatkow ida na dzieci ogromne kwoty i nikomu to NIE
PRZESZKADZA. tylko nie piszcie mi ze polska ,,jest za biedna'' bo to
KLAMSTWO. TAM po prostu tzw. ,,elity'' nie kradna a jezeli juz to sa to
naprawde wyjatki. nawet w Rosji sa wyzsze zasilki- wstyd. u nas zasilek dla
dziecka to 48 zl a ZASILEK DLA POSLA 10 TYS. CONAJMNIEJ plus przekrety,
,,lody'' pensje dla 20 asystentow Z RODZINY ITD. to tylko jeden przyklad z
wielu, TOci nie przeszkadza protozoa?
Obserwuj wątek
    • wawrzyniecpruski Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 13:28
      Pomału, pamału, spokojnie. Zacznijmy od początku. Ja jestem
      przeciwny zasiłkom w ogóle, ale jeśli już są, to czemu nie korzystać?
      Pamiętaj jednak, że zanim wyjmiesz trzeba wsadzić, czyli ktoś płaci
      na te zasiłki. Państwo własnych pieniedzy nie ma, państwo ma
      pieniądze swoich obywateli, więc każdy, kto płaci podatki, płaci
      zasiłki na cudze dzieci.
      Od czasu,kiedy powrócił fundusz alimentacyjny wszyscy płacimy także
      alimenty na CUDZE dzieci.
      Czy Twoim zdaniem to sprawiedliwe? Ja sądze, ze kazdy powinien
      samodzielnie utrzymywać swoje dzieci. Albo ich nie mieć jeśli go nie
      stać.
      Inna sprawą jest, że rzeczywiście mniejszym złem jest pomaganie
      zwykłym obywatelom niż utrzymywanie armii posłów. To oczywiste.
      Jeśli nazywasz rządzących złodziejami to zastanów sie kto ich wybrał.
      Byłaś na wyborach? Jeśli nie byłaś to nie masz prawa krytykować,
      jeśli zaś byłaś to sama tych złodziei wybrałaś.
      Smutna prawda.
      • dalia3 Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 13:54
        nie zgadzam sie z ani jednym twoim slowem. poza tym wciskasz temat zastepczy;
        to nie jest watek ,,dlaczego tak glosowalam'', i zwracam uwage ze FA jeszcze nie
        ma , bedzie od pazdziernika i narazie NIEplacimy alimentow na cudze dzieci.
        uwazam ,kazdy przyzwoity czlowiek zyczylby sobie aby jego podatki byly na pomoc
        dla dzieci niz np. na zydowskie rakiety, zoldakow w Afganistanie,UBECKIE
        emerytury itd....... dlatego wkurza mnie gdy ,,wieszacie psy'' na
        zasilkobiorcach. no ale dla rzadzacych to super sytuacja - ludzie sie zra miedzy
        soba o nedzne 48 zl i nie zwracaja uwagi ze tzw. ,,elita'' kradnie MILIARDY. juz
        koncze ,nie chce sie denerwowac.
        • asia_mieszkanie Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:09
          z mojej pensji jest przeznaczane mies. średnio 1 300- 1 400 zł. na
          jakieś idiotyczne składki. mam nadzieję, że własnie na cudze dzieci.

          żeby dostać alimenty z funduszu, rodzina musi sie kwalifikowac do
          skrajnej biedoty. ktos, kto nie otrzymuje alimentow i zarabia troche
          wiecej, ale wciaz malo nie otrzyma nawet 1 grosza.
        • wawrzyniecpruski Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:21
          Twój histeryczny wrzask udowadnia, że nie zrozumiałaś ani jednego
          słowa z tego co do Ciebie pisałem.
          Rzeczywiście, lepiej będzie jak trochę ochłoniesz.
          Jeśli zachowujesz sie tak na codzień to nie dziw sie, jeśli do końca
          życia pozostaniesz samotną mamą.
          • zjawa1 Re: wawrzyniecpruski!!!! 30.06.08, 14:30
            wawrzyniecpruski napisał:

            > Twój histeryczny wrzask udowadnia, że nie zrozumiałaś ani jednego
            > słowa z tego co do Ciebie pisałem.
            > Rzeczywiście, lepiej będzie jak trochę ochłoniesz.
            > Jeśli zachowujesz sie tak na codzień to nie dziw sie, jeśli do
            końca
            > życia pozostaniesz samotną mamą.
            • zjawa1 Re: wawrzyniecpruski!!!! 30.06.08, 14:32
              Zachowaj swoje chamskie uwagi dla siebie! I przestan pisac na tym
              forum skoro towarzystwo Ci nie odpowiada!
              • wawrzyniecpruski Re: wawrzyniecpruski!!!! 30.06.08, 14:34
                A co to ma być forum dla głaszczących sie po głowach nieudaczników?
                Dopuszczasz w ogóle możliwość dyskusji? To Twoja wypowiedz jest
                chamska a nie moja. I słowa nie pisałem o towarzystwie, sfrustrowana
                analfabetko.
                • zjawa1 Re: wawrzyniecpruski!!!! 30.06.08, 14:40
                  Bez komentarza!!!!
        • wawrzyniecpruski Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:26
          Uzupełniając; czy Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że w Polsce są
          ludzie, którzy wolą płacić własnie na jak to napisałaś zydowskie
          rakiety i żołdaków w Afganistanie niż na TWOJE dzieci?
          Mają do tego prawo? Mają. I Tobie nic do tego.
          Idz do roboty i sama utrzymuj swoje dzieci. Albo zmuś do tego
          tatusia.
          Jak nie potrafisz go zmusić, tzn. że źle wybrałaś ojca swych pociech.
          Twój błąd, Twój problem.
      • oliwija wawrzyniec 30.06.08, 21:05
        masz 100% racji każdy kto ma dzieci powinien na nie zarobić... a co
        powiesz o facecie, który ma 3 dzieci każde z inna i na każej sprawie
        o podwyższenie alimentów wymiguje sie mówiac z ema dwójkę innych i
        nie jest w stanie? Jest. jest informatykiem jest w stanie zaronbić
        mnóstwo kasy problem w tym ze mus sie nie chce... utrzymije go
        matka z babką...... i co? i nic mu nie moga zrobić....
    • pelagaa Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:14
      > rodzic nie tylko powinien ale ma wrecz OBOWIAZEK wyszarpac dla
      > dzieci od rzadzacych nami ZLODZIEJAMI te srodki

      Odpowiedzialny rodzic SAM utrzymuje wlasne dzieci, a jak go nie
      stac, to ich nie produkuje. Na tym polega odpowiedzialnosc.
      Teksty w typie "zawsze chcialam miec duzo dzieci, a zasilki mi sie
      naleza" wyglaszaja osoby nieodpowiedzialne.
      Jak juz napisano pierdylion razy, nie ma nic zlego w pomocy komus,
      kto z roznych powodow znalazl sie na dnie i wyciegnieta dlon i
      sensowna pomoc wyciagnie taka osobe z dolka i pomoze sie
      usamodzielnic. A bezcelowe jest dawnie stalych dofinansowan osobom,
      ktorym sie nalezy i ktorym do pracy isc sie nie oplaca, a zasilki to
      ich sposob na zycie.

      Piszecie o zasilku 48 zl, ale nie o takich zasilkach tu mowa, bo
      wtedy osoba, majaca do wyboru dostac 48 zl i siedziec w domu, czy
      miec 300 zl z 900 zl pensji po zaplaceniu np. 600 zl niani bylaby
      zadowolona ze ma 300 zl, a nie 48 zl i oplacaloby sie jej isc do
      pracy. Jak ktos zyje z zasilkow to nie mowimy tu o kwocie 48 zl.
      • zjawa1 Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:35
        Masz sporo racji w tym, co napisałas! Ale bywa i tak, ze ludzie
        traca prace i to nie z własnej winy! I po to własnie sa zasiłki dla
        bezrobotnych!
        • e_r_i_n Komina potrzeba ;) 30.06.08, 14:44
          Pelaga chyba wyraznie napisala - zasilki tak, jako KOŁO RATUNKOWE.
          Zasiłek dla bezrobotnych? Tak, przyznany na BARDZO KRÓTKI czas, zeby
          czlowiek sie otrzasnał po stracie pracy i dał rade wyslac CV.
          Pozostale zasilki? Tak, jako TYMCZASOWA pomoc dla osob, ktore sie
          znalazly w trudnej sytuacji. NIE jako sposob na zycie.
          To chyba dosyc logiczne?
      • agus-ka Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:47
        ja się z Tobą zgadzam. Tez uważam, ze trzeba pomóc tym którym noga
        sie powineła i jest to stan przejściowy, a nie sposób na życie.
        Denerwuje mnie, ze państwo w ten sposób pomaga obywatelom tym samym
        zmuszając innych do płacenia za cudze błędy lub świadome wybory.
        Wkurzają mnie te wszystkie progi. A najbardziej mnie wkurzają takie
        mamuśki co to mówią, ze nie moga isc do pracy, bo muszą się
        dzieckiem zajac. A moje dziecko to niby kosmita co to sam sobą sie
        zajął w wieku 5 miesięcy? Później nie moga isc pracować bo kto
        dziecko odbierze z przedszkola, szkoły. No jasne, moje dziecko samo
        się odbierze. A później słysze: Ty to masz dobrze, bo dobrze
        zarabiasz. Pewnie, ale jak po macierzyńskim o 15 jechalam pędem do
        domu, po 20 jak dziecko juz spalo siedzialam nad praca to wtedy tez
        mi było dobrze? Zaraz pewnie jedna z druga pojedzie kodeksem pracy.
        Prosze bardzo, tylko ze ja się na siłe tego kodeksu nie trzymam. Mój
        pracodwca tez nie, dlatego jak dziecko jest chore nie musze siedziec
        w biurze tylko pracuję zdalnie, a właściwie robię niezbedne minimum.
        Trzeba chciać, a nie udawać ze coś się robi. Znam dziewczynę, która
        przyjechała do Warszawy bo nie mogla u siebie znalesc pracy.
        Myślicie, ze jej nie bylo ciezko? Pewnie, ze było, ale teraz jest
        specjalista i daje sobie radę. Ona nie chciała wyciągać ręki po
        zasiłki mimo "że jej się nalezą" i czekac aż ktoś ją przyjmie do
        pracy na jej warunkach.
        Można, tylko trzeba chcieć, a nie zasłaniac się dzieckiem. Kazde
        dziecko potrzebuje mamy tak samo (pomijam te niepełnosprawne, bo to
        inna bajka)i wolałaby, zeby jego mama siedziała z nim w domu do 3
        roku życia, odbierala z przedszkola o 15, gotowała obiadek tak żeby
        prosto po przyjsciu ze szkoły dzieciaczek mógł zjesc. Ale my nie
        mamy mezów super zarabiających i poza jakimiś nielicznymi wyjątkami,
        po prostu nas na ten luksus nie stać!
        Nie można odpowiedzialności za swoje decyzje przerzucac na innych.
        • zjawa1 Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 14:51
          Prawda jest taka, ze w naszym kraju jest praca! Tylko nie ma
          chetnych. Wystarczy przejsc sie do urzedow pracy. Ale kto zatrudni,
          zapijaczonego obiboka? I własnie tacy, najchetniej korzystaja z mops-
          u!
          • guderianka Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 15:02
            Pomału pomału

            ZŁODZIEJE nami rządzą ?-cóż, sami ich wybieramy.jakim cudem mądry ma
            być rządzący skoro społeczeństwo głupie?
            W innych krajach jest tak super ?- hmmm, no to się
            zastanówmy big_grinLACZEGO jest super i SKĄD się to wzięło,że jest tak
            super? Jeśli nie wiesz to podpowiem w jakim kierunku powinnaś
            poczytać, bo całego wykładu robić nie będę
            1) wpływ wojny i komunizmu na Polskę
            2) transformacja ustrojowa i młoda demokracja i wolny rynek w Polsce
            3)mentalność Polaków związana z w/w
            • e_r_i_n Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 15:04
              guderianka napisała:

              > W innych krajach jest tak super

              Sie pomału to 'super' zaczyna czkawką odbijać, a plaga wyłudzajacych
              zasilki jest ogromna.
              • guderianka Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 30.06.08, 15:07
                Sie pomału to 'super' zaczyna czkawką odbijać, a plaga
                wyłudzajacych
                > zasilki jest ogromna.


                otóż to!

                Poza tym w tych "innych krajach" nie ma np.podatków takich jak u
                nas. Pierwszy przykład z brzegu Dania-gdzie socjal jest na wysokim
                poziomie-ma opodatkowane wszystko na 50%
    • kajda28 jeszcze jedno pytanie 30.06.08, 22:35
      czy naprawdę większość tutaj uważa że kobieta zaraz po zakończeniu zasiłku
      macierzyńskiego powinna wrócić do pracy? a przeważnie jeżeli jest to samotna
      matka (bo jak mężatka, to czasami może sobie siedzieć na bezpłatnym a mąż zarobi
      na dom). Wszyscy psychologowie potwierdzają że najważniejsze są 3 pierwsze lata
      dziecka, w moim mieście (ponad 40 tys mieszkańców) jest tylko jeden żłobek do
      którego przyjmują dzieci od 1,5 roku. Czy nie jest normalne że każda matka chce
      jak najlepiej dla swojego dziecka, jedna uważa że będzie dobrze jak wróci po
      macierzyńskim do pracy, a druga uważa że nikt tak dobrze jak ona nie zajmie się
      jej pociechą i chce to robić sama- czy nie powinnyśmy mieć prawo wyboru.
      Przecież to od nas (mam) w dużej mierze zależy czy dziecko w przyszłości będzie
      solidnym obywatelem, czy się będzie obijać i nie płacić podatków.
      Uważam że w każdym normalnym kraju rodzic powinien mieć wybór, czy idzie do
      pracy, czy chce być w tych najważniejszych latach dziecka przy nim- a państwo
      powinno w tym go wspierać, a nie utrudniać i rzucać belki.
      I w sumie tak jest, że po macierzyńskim można iść na wychowawczy (2 lata) ,
      niewielkie pieniądze, ale jak się ma jedno dziecko, eksa który płaci "normalne"
      alimenty, pomoc rodziny - to idzie się z tego utrzymać. I na pewno nie jest to
      wygodnictwo (przeżyłam 1,5 roku 24/dobę 7/ w tygodniu z dwójką dzieciaków- jak
      obydwoje chorowali, musiałam sąsiadkę prosić aby mi chleb kupiła, bo nie miałam
      jak z domu wyjść), jest to rezygnacja z życia społecznego, podnoszenia
      kwalifikacji zawodowych- w imię miłości dla dziecka ( dla niektórych nazywane
      pasożytnictwem).
      Ale jeżeli kobieta nie pracowała przed zajściem w ciąże, ani w ciąży- zasiłek
      wychowawczy jej nie przysługuje- i co ma zrobić? brak żłobków, chociaż nie,
      wtedy to już musi iść do pracy- bo żadna pomoc społeczna nie da jej tyle aby
      mogła się utrzymać (no chyba że mieszka z rodzicami).
      JUż nie mówiąc o kobiecie zaradnej, która ma własny biznes- prawdopodobnie w tej
      chwili nawet macierzyńskiego nie dostanie ( o wychowawczym nigdy nawet nie mogła
      marzyć). Nie muszę dodawać że nie zawsze jest to biuro adwokackie, czy prywatny
      gabinet- a czasami coś co pozwalało jej przeżyć m-c.
      Zdaję sobie sprawę że ludzie nadużywają OPS, że często przyzwyczajają się do
      takiego życia, ale uważam że kobiety które mają dzieci do 3 r.ż. powinny być w
      jakiś sposób "chronione" , pod opieką państwa. Ja brałam wychowawczy, pisałam do
      OPS o zasiłki, mam dodatek mieszkaniowy, dopłatę do obiadów w przedszkolu-
      dzięki temu mam na chleb, i rachunki ( na nic więcej nie starcza) , teraz
      poszłam do pracy , mam nadzieję że w miarę czasu będę więcej zarabiać -
      przestanę korzystać OPS, i zacznę płacić podatki. Więcej dzieci mieć nie
      zamierzam więc teraz do końca życia już tylko będę płacić podatki- m.in dla
      innych potrzebujących.
      • virtual_moth Re: jeszcze jedno pytanie 30.06.08, 22:53
        Nasze społeczeństwo jest kulawe. Gdyby z 38 milionowego kraju wyselekcjonowac
        reprezentatywną grupę plemienną, powiedzmy 100 osób, po tygodniu wszyscy by sie
        pozabijali. Lepiej ustawieni kazaliby zemrzec mniej zaradnym, slabszym przy
        pomocy "nie zamierzam sie tym zajmowac, niech zrobi to król", kiedy król jest
        słaby, nie ma poparcia i wszyscy na niego i na jego nastepców plują. Efekt -
        osobniki slabsze, czyli kobiety z dziecmi wegetuja, gina, nie rodza sie nowe
        dzieci, plemie umiera (nie, nie chce powiedziec, ze tylko slabi rodza dzieci,
        chodzi mi o mechanizm).
        Plemię, gdzie religia nakazuje monogamię, przymykające oko na poligamiczne i
        "autodestrukcyjne" zachowania samcow jest od razu skazane na zagładę.
      • zjawa1 Re: jeszcze jedno pytanie 30.06.08, 23:15
        Kajda28 zgadazam sie z tym co napisałas! Najciezsza sytuacje maja te
        kobiety, ktore zachodzac w ciaze nie pracowały. Osobiscie znam taka
        osobe. Moja kolezanka zaraz po studiach poszła na staz w czasie
        ktorego zaszła w ciaze. Pracodawca oczywiscie nie przyja jej na
        stałe do pracy, wiedzac ze ta, spodziewa sie dziecka. A wiec
        zarejestrowała sie w urzedzie pracy. Niestety 4 miesiace po
        urodzeniu dziecka, urzad wysłał ja do pracy. Musiała odmowic
        pracodawcy bowiem nie ma z kim zostawic coreczki. Dodam, ze jest
        samotna matka. Jaki finał tej historii? Została wyrejestrowana z
        urzedu pracy, co było rownoznaczne z tym, ze i ona, i dziecko sa w
        tej chwili bez ubezpieczenia zdrowotnego! Najbardziej smutne jest
        to, ze w tym kraju maz moze ubezpieczyc swoja zone, ktora nie
        pracuje, natomiast samotna matka nie ma takiej mozliwosci.
        • nicol.lublin Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 08:26
          ja też jestem samodzielna i na urlopie wychowawczym w głównym
          zakładzie pracy (praca na etat w systemie dzień-noc). nie korzystam
          z zasiłków, bo mi się nie opłaca!!! pracuję dodatkowo na umowę-
          zlecenie i zarabiam duzo więcej niż dostawałabym zasiłku. a pracuję
          ok 15 godz tygodniowo.
          jednak rozumiem, ze nie każdy może. w moim mieście nie ma ini
          jednego ! żłobka. moje dziecko pójdzie do przedszkola dopiero w
          przyszłym roku. przez rok muszę jakoś przewegetować, korzystam z
          pomocy rodziców - finansowej i pomoc przy dziecku. w niewielkim
          stopniu, ale jednak. niestety nie ufam opiekunkom. i nawet jeśli
          wrócę do swojej pracy po urlopie, nadal będę musiała korzystać z
          pomocy rodziców, bo w nocy przedszkole nie zajmie się moim dzieckiem.

          a skoro zasiłki są przewidziane w systemie - nie ma o czym
          dyskutować. jesli społeczeństwo jest przeciwne zasiłkowaniu należy
          zmienić prawo. i tyle. chociaż chyba we wszystkich krajach "jakiś"
          socjal istnieje, prawda?
        • agus-ka Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 09:44
          nie przesadzajmy, dziecko ma ubezpieczenie w świetle prawa. Każde
          dziecko ma. Nie wspomne o tym, ze ojciec może zglosić dziecko do
          ubezpieczenia.
          Mnie to dziwi, ze inne matki muszą iśc do pracy zaraz po
          macierzyńskim a inne rozkładają rece "nie mam z kim dziecka
          zostawić". Samotnym matkom latwiej znalesc miejsce w żlobku, no tak
          ale to wymaga inicjatywy... Łatwiej przerzucic odpowiedzialność na
          innych.
          • zjawa1 Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 10:02
            Gdzie ojciec biologiczny zgłosi dziecko do ubezpieczenia, skoro
            staje sie osoba ,,bezrobotna" kiedy kobieza wystepuje o alimenty?
            Dlaczego mezowie moga zgłaszac swoje zony do ubezpieczenia, a
            rodziny samotnych kobiet nie maja juz takiej opcji? Kto przyjmuje 4
            miesieczne dziecko do złobka? Kolezanka pytała w swoim miescie,
            wymog- skonczone 1,5 roku!
            • agus-ka Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 12:02
              nie wszyscy ojcowie tak postepuja, nie demonizujmy.
              A nawet jak się tak stanie to dlaczego samotna matka nie występuję o
              alimenty do rodziny ojca i swojej własnej tylko wyciąga rękę po
              publiczne pieniadze? Dlaczego wiele z nas jest po prostu zmuszana do
              płacenia tym które czekają na cud?
              • zjawa1 Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 14:42
                Ale bywaja takie przypadki! I to, rowniez trzeba brac pod uwage! Po
                za tym, na jakie wielkie alimenty moze liczyc kobieta? Sredno od 150
                do 250 zł!
                -
                .... Lepiej jak wróg stanie sie Twoim przyjacielem, niż przyjaciel
                wrogime...
          • kajda28 Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 16:50
            agus-ka powiedz z kim zostawiałaś dziecko jak miało 4 m-ce?
            i jeszcze jedno niektóre mamy nie mówią że nie mają z kim dziecka zostawić tylko
            świadomie wybierają że chcą same je wychować- oczywiście ponoszą tego całą
            odpowiedzialność (życie na skraju nędzy i późniejszą aktywacje zawodową) .
            Spędziłam z dziećmi prawie 6 lat (młodsza ma 3,5 ;starszy 5,5)- i powiem jedno
            że nigdy nie będę tego żałować, nawet wtedy jakby mi ktoś powiedział że wracając
            po macierzyńskim do pracy zarabiałabym teraz 3 razy więcej- dla mnie życie i
            bycie blisko moich dzieci nie przekłada się na pieniądze.
            a z twoich wypowiedzi wnioskuje że ty żałujesz tego że nie byłaś że swoim
            dzieciątkiem troszkę dłużej w domu.
            Jaka inicjatywa w żłobek? mi dzieciaki przyjęli w marcu, poprosiłam, p. dyrektor
            miła pani jakoś je "upchneła" ale żadna p. dyrektor nie weźmie 4-miesięcznego
            dziecka do żłobka jak normalnie przyjmują od 1,5 r.ż. (agus-ka ty czytasz co
            się piszę?).
            • pelagaa Re: jeszcze jedno pytanie 02.07.08, 11:54
              > i jeszcze jedno niektóre mamy nie mówią że nie mają z kim dziecka
              > zostawić tylko
              > świadomie wybierają że chcą same je wychować- oczywiście ponoszą
              > tego całą odpowiedzialność (życie na skraju nędzy i późniejszą
              > aktywacje zawodową).

              Nie CALA, skoro zyja z zasilkow. A wraz z nimi ponosza
              odpowiedzialnosc podatnicy, z podatkow ktorych sa zasilki i ponosza
              te odpowiedzialnosc dzieci zyjace na skaju nedzy, choc to NIBY dla
              ich dobra i podatnicy placacy pozniej na owe dzieci, ktorym sie w
              zyciu nalezy, jak i matce sie nalezalo i sa nauczone bezradnosci
              zyciowej i roszczeniowej postawy. Bo ja jakos nie zauwazylam, aby
              dzieci ludzi zyjacych z zasilkow, ktorym niby poswiecaja sie nie
              pracujac, jakos lepiej radzily sobie w zyciu, albo byly lepiej
              wychowane, lepiej przygotowane do doroslego zycia.

              Nie mam nic przeciwko zostawaniu w domu. Rozumiem, ze sa kobiety,
              ktorych powolaniem jest bycie w domu i wychowywanie dzieci, dawniej
              sie to nazywalo "przy mezu" i tak sie to nazywac dalej powinno,
              chyba, ze ktos kto nie jest "przy mezu" ma oszczednosci i ma z czego
              zyc. W domu moga zostac osoby, ktore na to stac, a wiec KTOS je
              utrzymuje, a nie takie, ktore swiadomie podjemujac decyzje o
              DOBROWOLNYM niepracowaniu z gory licza na zasilki, doplaty do
              mieszkan, talony na wegiel. Ja sie osobiscie nie zgadzam byc tym
              kims utrzymujacym innych, chocby mnie ktos i postkomunistycznym
              pseudoliberalem nazywal. Moge pomagac tym, ktorym podwinela sie
              noga, ale nie tym, ktorych jest to sposob na zycie.

              ODPOWIEDZIALNOSC - trudne slowo.
              • e_r_i_n Re: jeszcze jedno pytanie 02.07.08, 12:03
                Z przyjemnoscią się podpiszę.
              • guderianka Re: jeszcze jedno pytanie 02.07.08, 12:08
                Nie CALA, skoro zyja z zasilkow

                z zasiłków nie da się żyć!
                Rodzinny-to 48zł lub 60zł -to bonus od państwa, mały wkład w
                wychowanie obywatelskiego społeczeństwa
                Pielęgnacyjny- całe 150zł- nic tylko siedzieć z kartką w ręku i
                liczyć na co to niepełnosprawnemu dziecku wystarczy
                Świadczenie pielęgnacyjne-szokujace 420zł
                Dodatek z tyt.rehabilitacji- aż 60zł (chyba)-to słownie :4 godziny
                rehabilitacji (kinezyterapia)w miesiącu

                faktycznie, można z tego wyżyć..
                • agus-ka Re: jeszcze jedno pytanie 03.07.08, 22:18
                  dodaj jeszcze do tego dodatki mieszkaniowe, opiekę medyczną, zasiłki
                  celowe, np na zakup wegla czy co tam kto potrzebuje, mieszkanie
                  komunalne (dla niektórych).
                  Jednak niektórzy z tego żyja.
              • agus-ka Re: jeszcze jedno pytanie 03.07.08, 22:14
                pelagaa właściwie napisałas to co myślę. Podpisuję się pod tym w
                pełni. Moge pomagać ale tym którzy znaleźli się w trudnej sytuacji,
                a nie tym którym się nie chce.

                A odpowiadając na pytania skierowane do mnie:
                - dziecko zostawilam jak mialo 5 miesięcy z moją mamą;
                - czytam to co pisza inni, forum jest po to, zeby wymieniać poglądy
                a nie je narzucać.
                • kajda28 Re: jeszcze jedno pytanie 03.07.08, 22:23
                  to masz duże szczęście, bo babcia to odpowiednia osoba do pozostawienia z tak
                  małym dzieckiem smile

                  więc jeżeli w poście pisze że żłobek przyjmuje dzieci dopiero od 1,5 r.ż. to
                  dlaczego piszesz żeby 4-miesięczne dziecko zostawić w żłobku?

                  mój młody po raz pierwszy (od 3 lat) przechodził cały m-c do przedszkola
                  (przeważnie było to 8-9 dni). Młodszej córce się nie udało- miała zapalenie
                  oskrzeli. Na szczęście eks i moja mama na zmianę z nią siedzieli. Ale jeszcze
                  rok temu nie mogłam liczyć na ich pomoc (mama pracowała, a o eksie szkoda gadać
                  sad).
                  • agus-ka Re: jeszcze jedno pytanie 04.07.08, 08:33
                    dlatego tak piszę, ponieważ wiem, ze są żłobki przyjmujące małe
                    dzieci. Np synek sasiadki do takiego chodził, a jak w okolicy
                    takiego nie ma to szukałabym innego rozwiazania typu niania
      • e_r_i_n Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 08:59
        kajda28 napisała:

        > Czy nie jest normalne że każda matka chce jak najlepiej dla
        > swojego dziecka, jedna uważa że będzie dobrze jak wróci po
        > macierzyńskim do pracy, a druga uważa że nikt tak dobrze jak ona
        > nie zajmie się jej pociechą i chce to robić sama- czy nie
        > powinnyśmy mieć prawo wyboru.

        Powinnyśmy i mamy. Mamy rowniez obowiazek ponoszenia konsekwencji
        wlasnych decyzji. I nie widze powodu, zeby ktokolwiek mial ponosic
        konsekwencje DOBROWOLNEGO zaprzestania pracy zarobkowej.

        > JUż nie mówiąc o kobiecie zaradnej, która ma własny biznes-
        > prawdopodobnie w tej chwili nawet macierzyńskiego nie dostanie ( o
        > wychowawczym nigdy nawet nie mogła marzyć).

        Osoby prowadzace dzialalnosc maja prawo i do zasilku (nie urlopu)
        macierzynskiego, i do dodatku w czasie opieki nad dzieckiem (nie
        urlopu wychowawczego). Warunek - musza placic dobrowolna skladke na
        ubezpieczenie chorobowe, a wysokosc macierzynskiego zalezy od
        zadeklarowanej podstawy.
        • guderianka Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 09:17
          erin, jedno małe "ale"

          >
          > Osoby prowadzace dzialalnosc maja prawo i do zasilku (nie urlopu)
          > macierzynskiego, i do dodatku w czasie opieki nad dzieckiem (nie
          > urlopu wychowawczego). Warunek - musza placic dobrowolna skladke
          na
          > ubezpieczenie chorobowe, a wysokosc macierzynskiego zalezy od
          > zadeklarowanej podstawy.

          ZUS nie działa na rzecz owej matki prowadzącej działaność. Jestem
          tego doskonałytm przykładem. Jednodniowe opóźnienie w opłaceniu
          składek i jestem wyautowana- nie należy mi się ani chorobowe, ani
          urlop macierzyński..nic. Nie pomogły odwołania, zebranie specjalnej
          komisji, tłumaczenia. I nie ważne że opłacałam te cholerne składki i
          dygałam do najbliższego okienka w zagrożonej ciąży. "Spóźniła się
          pani, praw nie ma"..
          • e_r_i_n Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 09:21
            No to niestety prawda - tyle, ze nie zmienia to faktu, ze uprawniona
            jestes. A ze warunkiem jest terminowosc oplacania skladek - to juz
            inna bajka.
            • guderianka Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 10:24
              e_r_i_n napisała:

              > No to niestety prawda - tyle, ze nie zmienia to faktu, ze
              uprawniona
              > jestes. A ze warunkiem jest terminowosc oplacania skladek - to juz
              > inna bajka.

              teoretycznie uprawnień jest masa-praktyczne ich wyegzekwowanie-to
              tak jak napisałaś "inna bajka"-i dotyczy to każdej sfery życia
              społecznego-zdrowotnej, edukacji, wychowania. Polityka społeczna w
              Polsce kuleje na całej linii uncertain
              • e_r_i_n Re: jeszcze jedno pytanie 01.07.08, 10:29
                Pewnie tak - nie zmienia to faktu, ze w tym konkretnym przypadku
                (zasilek) troche sama jestes sobie winna. Chociaz oczywiscie powinno
                byc jak w US - czynny zal smile.
      • protozoa Re: jeszcze jedno pytanie 03.07.08, 22:50
        Może w takim razie policzmy ile - kwotowo- wynosza dopłaty państwa
        na Twoja rodzine w skali miesiąca? Mysle, że ok 1000 złotych. Skąd
        bierze sie te pieniądze? Z pracy innych ludzi. Taka janosikowa
        polityka - zabrać jednym dac innym.
        A żeby zarobic 1000 zł trzeba sie co nieco napracowac. W związku z
        tym dlaczego inne mamy maja pracować na Twoja rodzinę? Czy dlatego,
        że sa bardziej odpowiedzialne, pracowite, maja w zyciu więcej
        szczęścia? Może zatem powinny fikcyjnie sięrozwieść i jako
        samotne/samodzielne wystąpic po zasiłki. A wtedy chyba będzie trzeba
        udać się do drukarni po banknoty, bo przeciez nikt na nie nie
        zapracuje.
        • kajda28 Re: jeszcze jedno pytanie 03.07.08, 23:04
          kwotowo ile dostaje:
          112 rodzinnego
          70 zł dodatek mieszkaniowy
          ok 100 zł do obiadów w przedszkolu (nie wiem ile tak naprawdę) jak młody chodził
          na 5 godzin to dopłata była ok. 20 zł, od marca chodzą obydwoje na 10 godzin i
          płacę ok 160-180 zł- więc nie wiem ile dopłacają, chyba 3,5 za obiad)
          koniec.
          przyznam że bez tego żyłoby mi się trudno. aaa jeszcze 2 razy w tym roku MOPS
          dał mi 250 zł.
          więc średnio wychodzi że dostałam niecałe 400 zł pomocy od państwa- nawet ja nie
          mam ochoty żyć za takie pieniądze, niestety czasami musiałam sad. Mam nadzieję że
          się to już nie powtórzy . Ja bym się specjalnie nie rozwiodła dla takich
          pieniędzy- i chyba nikt inny też.
    • protozoa Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 03.07.08, 22:43
      Na temat posłów ich diet i wydatków mam swoje zdanie. Robia to na co
      im pozwalamy bez względu na to czy zasiadaja po prawej czy lewej
      stronie sali obrad na Wiejskiej.
      Uważam, że podatki powinny być tylko i wyłącznie na utrzymanie
      iewielkiej sfery budżetowej ( zawodowej armii, policji, strazy
      pozarnej, niektórych urzędów centralnych i.... koniec).
      Edukacja, ochrona zdrowia, itd płatne. Zasiłki - wyeliminowane lub
      zmniejszone do minimum. Ludzie muszą wreszcie zacząć za sibie
      odpowiadac, dorosnąć i ponosic konsekwencje swoich decyzji.
      Zasiłki stały sie sposobem na zycie dla wielu nierobów. Gros ludzi
      nie pracuje bo im sie to nie opłaca ( lepiej iść po zasiłek niz do
      pracy). Ludzie powołuja do zycia dzieci nie mając na nie arunków i
      liczą, że... jakoś to będzie.
      I w konsekwencji mamy to co mamy.
      • guderianka Re: dlaczego powinno sie brac zasilki 04.07.08, 08:16
        protozoa napisała:

        > Na temat posłów ich diet i wydatków mam swoje zdanie. Robia to na
        co
        > im pozwalamy bez względu na to czy zasiadaja po prawej czy lewej
        > stronie sali obrad na Wiejskiej.
        > Uważam, że podatki powinny być tylko i wyłącznie na utrzymanie
        > iewielkiej sfery budżetowej ( zawodowej armii, policji, strazy
        > pozarnej, niektórych urzędów centralnych i.... koniec).
        > Edukacja, ochrona zdrowia, itd płatne. Zasiłki - wyeliminowane lub
        > zmniejszone do minimum. Ludzie muszą wreszcie zacząć za sibie
        > odpowiadac, dorosnąć i ponosic konsekwencje swoich decyzji.
        > Zasiłki stały sie sposobem na zycie dla wielu nierobów. Gros ludzi
        > nie pracuje bo im sie to nie opłaca ( lepiej iść po zasiłek niz do
        > pracy). Ludzie powołuja do zycia dzieci nie mając na nie arunków i
        > liczą, że... jakoś to będzie.
        > I w konsekwencji mamy to co mamy.

        I jak ty to sobie wyobrażasz protozoa? Że nastąpi zmiana systemu,
        zasiłki zostaną wyeliminowane i....będzie lepiej ? Nie będzie lepiej
        dopóki nie nastąpi przełom w mentalności społeczeństwa. A tego nie
        da się zrobić za pomocą reform i drastycznego skazania ludzi na
        śmierć (bo tym skończyłoby się nagłe wyeliminowanie zasiłków). Nie
        da się nauczyć ludzi zajmowania się swoim własnym poletkiem i nie
        sięgania po cudze. Ty również jesteś na to dowodem-udzielasz się na
        forum i besztasz osoby, które są w sytuacji w której ty NIGDY nie
        byłaś. Ot typowe polskie piekiełko. Rzucanie hasłami, inwektywami nt
        samotnych matek przez szczęsliwą męzatkę z prawie 20letnim stażem.
        Na tej samej zasadzie elita rządząca nie rozumie społeczeństwa-wszak
        syty głodnego nigdy nie zrozumie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka