Dodaj do ulubionych

Walczmy o swoje prawa

IP: *.centertel.pl 13.04.12, 10:24
We wrześni 2011r kupiłam w firmowym, sieciowym sklepie buty halowe znanej marki. na początku lutego buty zaczęły się rozklejać (przy podeszwach). Złożyłam reklamacje - która, tu nikogo nie zaskoczę, została odrzucona. Powód - też nie ma zaskoczenia - niewłaściwe stosowanie obuwia. Pani kierownik działu próbowała mi wmówić, iż na podeszwach są jeszcze ślady ziemi (luty był bardzo śnieżny). Odwołałam się od jej decyzji. I ponowna odmowna decyzja. Po konsultacji z rzecznikiem praw konsumenta ( pomoc bezpłatna, gorąco polecam) oddałam buty do opinii rzeczoznawcy. Wydana opinia była korzystna dla mnie, gdyż uznał iż sposób klejenia i nakładania impregnatu spowodował uszkodzenie obuwia i nie ma znaczenia podłoże na jakim były użytkowane buty. Kolejny raz oddałam buty na reklamację wraz z opinią rzeczoznawcy. W środę minął termin jej rozpatrzenia a ja nie uzyskałam żadnej informacji o decyzji sklepu, więc w myśl obowiązujących przepisów uznałam iż reklamacja została uznana. W czwartek udałam się więc do sklepu i okazało się, że ta sama pani kierownik wydała decyzję o zwrocie gotówki. Na moje pytanie dlaczego nie otrzymałam informacji uzyskałam odpowiedź, że sklep informuje klienta tylko o decyzjach odrzucających roszczenia reklamacyjne. Kolejne naruszenie przepisów. Wychodzi więc, że sklep rządzi się swoimi przepisami.
Ale wiem też, że nie należy się poddawać po pierwszej a nawet kolejnej decyzji odrzucającej reklamacje. Należy walczyć o swoje a może nasi handlowcy nauczą się szacunku do nas i przepisów prawa.
Dodam, iż w sierpniu ubiegłego roku miałam takie samo zdarzenie w innym sieciowym sklepie, ale tam wystarczyło powołanie się na ustawę i postraszenie rzecznikiem praw konsumenta. A dzisiaj piszę pismo do sklepu o zwrot kosztów opinii rzeczoznawcy. Też im nie odpuszczę.
Kochani, niech każdy przeczyta ustawę USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego i nie bójmy się korzystać z pomocy rzecznika praw konsumenta. Porady są bezpłatne i można uzyskać je nawet przez telefon.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aaa Re: Walczmy o swoje prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 09:33
      gratulacje ;)

      ale czy rzecznik nie ryzykował za bardzo? kierując ciebie do rzeczoznawcy, bo taka opinia jest odpłatna i nie wiąże drugiej strony, bo ma charakter dokumentu prywatnego

      możesz na w/w pytanie odpowiedzieć?
    • rebusonii Re: Walczmy o swoje prawa 09.06.12, 17:42
      Jeżeli Twoje żądania odnosiły się do wymiany obuwia lub zwrotu gotówki, a sprzedawca uznał Twoje roszczenia to nie musiał Cię powiadamiać. Brak powiadomienia oznacza przychylenie się do Twoich żądań. Co innego w tym przypadku jeżeli zaczniemy rozpatrywać fakt braku komunikacji od strony kultury sprzedawcy. Przepisy jednak nie nakładają obowiązku powiadomienia klienta w przypadku uznania jego roszczeń ;) Podobnie, gdybyś zażądała jedynie naprawy obuwia, a sprzedawca przychylił się do Twojego żądania. W tym przypadku sprzedawca - Pani Kierownik - nie naruszyła żadnego prawa. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka