adsa_21
06.03.09, 09:21
czesc dziewczyny, kiedys czesto zagladalam na to forum, bardzo mi
pomoglyscie ale teraz znow sie pokomplikowalo

Jestem 3 lata po rozwodzie, bez orzekania o winie, wladza
rodzicielska przyznana jest mi i exowi, miejsce zamieszkania dziecka
sadownie jest ustalone przy mnie. Ex placi alimenty, widuje sie z
synem, ale nie za czesto bo kilka miesiecy temu urodzilo mu sie
drugie dziecko..ale nie o tym chcialam pisac;p
Nadmienie ze zaraz po wyroku sadu zameldowalam dziecko w miescu
gdzie ja jestem zameldowana i gdzie oboje mieszkamy na stale. Ex
dowiedzial sie o tym kilka dni temu w momencie zapisywania dziecka
do szkoly (mlody ma 6 lat). I wpadl we wscieklosc, ze NIC mu o tym
nie mowilam, on sie na to NIE ZGADZa i ze syn ma BYC zameldowany u
NIEGO bo to mu GWARANTUJE bezpiueczenstwo w sprawach rodzinnych,
spadkowych itp.
Dodam, ze moj ex mieszka z dziadkami i tam chce rowniez zameldowac
syna. Nie wiem czy sie dobrze orientuje ale meldunek jest przepisem
administracyjnym, ktory nie ma nic wspolnego z prawem do dziecka.
Dodam tez ze od kilku dni ex mnie meczy o to, chce isc do prawnika w
celu wyjasnienia tej kwestii i w ogole zrobil sie jakis dziwny,
agresywny. A co mu moze chodzic i dlaczego nagle PO TYLU latach
nalega na ten meldunek? Nigdy nie bylo problemow z widzeniami,
bierze dziecko kiedy chce. AHa - na paszport tez zgody wydac nie
chce

Na tej sprawie mi zalezy poniewaz dowod tymczasowy konczy
sie w tym roku. poradzcie co mam zrobic.