Dodaj do ulubionych

cofnięcie wniosku ;)

06.08.09, 09:59
Dziewczyny,
ojczulek się obudził, bo nie chce - jak mówi - iść ze mną na noże w
sądzie wink narazie nawet rozsądnie mówi... no ale nie o tym.
Jak wygląda wycofanie wniosku o ustalenie kontaktów? Co mam napisać?
A może można zawiesić taki wniosek?

Pozdrawiam i dziękuję za rady doświadczonym wink)
Agata.
Obserwuj wątek
    • cziornaa Re: cofnięcie wniosku ;) 06.08.09, 20:19
      A czemu od razu chcesz wycofywać?? Jeżeli doszliście do ugody to po prostu
      zawrzyjcie ją w sądzie, a będzie wszystko na papierze, w razie jakby się
      tatusiowi odwidziało za np. miesiąc, czy dwa lata.
      • resia80 cofnięcie wniosku ;) 06.08.09, 22:59
        myślałam o tym, żeby zawrzeć ugodę. Ale to trochę bardziej
        zagmatwane i ciężko by mi było taką ugodę na papierze zapisać.
        Dlatego myślę o wycofaniu wniosku i ewentualnie jeśli ojczulek się
        nie sprawdzi z tym co mówi, to złożę wniosek ponownie, już
        ostatecznie i wtedy już będziemy się dogadywali przed sądem.

        Pozdrawiam,
        Agata.
        • m.nikla Re: cofnięcie wniosku ;) 07.08.09, 09:03
          tak tak oni zazwyczaj zaczynaja mowic rozsadnie- przed rozprawami- i zazwyczaj
          nie trwa to długo. Ale Twoja sprawa co zrobisz...widocznie ,sie na swoich
          bledach nauczyc musisz. Powodzenia.
          • magas1169 Re: cofnięcie wniosku ;) 07.08.09, 09:28
            takim wnoszeniem i wycofywaniem wniosków stracisz w oczach sądu.
            Niech dojdzie do rozprawy,na początku zgłoście wniosek o zawarciu
            ugody.Sąd się przychyli i po 10 minutach będzie po wszystkim.
            A wycofując(bo pan tata się przestraszył)pokażesz swoją chwiejność i
            już za każdym razem tak będzie.
            • karramia Re: cofnięcie wniosku ;) 07.08.09, 11:24

              Ja bym nie wycofala. Nie znam Twojego exa, ale znam swojego, co jakis czas ma
              przeblyski. Zaluje, ze od samego pcozatku nie zazadalam alimentow, teraz,
              chociaz daje mi systematycznie poieniadze, jestem nieugieta i sprawa bedzie
              [lada dzien...], bo znam go i wiem, ze znowu nadjedzie dzien, gdy uslysze: NIE
              MAM...

              Tak samo bedzie z ustalaniem kontaktow, z nim sie nie idzie dogadac, wszystko
              bede musiala zalatwiac sadownie;/
              • resia80 Re: cofnięcie wniosku ;) 07.08.09, 22:46
                kurczaki, może rzeczywiście lepiej zawrzeć ugodę...
                tylko jak to zrobić przed sądem, jeśli nie można ustalić nic
                konkretnego, oprócz tego, że może mnie o spotkaniach informować np.
                dzień wcześniej.. ojczulek ma teraz taką pracę, że ciężko mu się
                sprecyzować w jakie dni a tymbardziej w jakich godzinach spotykał by
                się z córką..
                tak to czytam i myślę, czy aby nie dałam się zmanipulować mistrzowi
                tej sztuki... ale mówił całkiem całkiem wink))

                ehh, zobaczymy

                pozdrawiam,
                Agata.
                • cziornaa Re: cofnięcie wniosku ;) 08.08.09, 10:46
                  Pomyśl, będzie Ci się chciało wracać do tego np. za pół roku lub za rok? Składać
                  znów wszystko do sądu? A tak to juz będziesz miała z głowy i tyle..
    • resia80 zawarcie ugody przed sądem 08.08.09, 11:31
      dzięki dziewczyny za cenne uwagi. Macie rację, lepiej chyba zawrzeć
      ugodę przed sądem..
      Jak to wygląda? Spisujemy tą ugodę miedzy sobą i na sprawie
      przedstawiamy wniosek?
      Jak wyglada to w przypadku kiedy juz zostala zawarta ugoda przed
      sądem i tatus sie nie za bardzo spisuje?

      Pozdrawiam,
      Agata smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka