Dodaj do ulubionych

mam dosyć....

21.09.09, 19:23
Mała ma 3 miesiące. Ja jakoś od początku wiedziałam, że karmienie piersią mi się nie spodoba...ale w końcu się spodobało i jak tylko po tygodniu prób w szpitalu nauczyła się ssać a ja to polubiłam/zaakceptowałam okazało się, że część musi jeść sztucznego..laktoza itp. Przy piersi wyrywała się strasznie, każde karmienie było męką, obie byłyśmy mokre - od mleka + nerwy, że mało je. W końcu zrezygnowałam z piersi, zaczęłam ściągać i podawać butlą - naryczałam się przy tym jak głupia przez wyrzuty smienia, że ją pozbawiam bliskości mamy itp...
Teraz od 2 miesięcy ściągam i jestem na mega bezbiałkowej, bez ryb i pomidorów i w ogóle, przez co ciągle myślę o jedzeniu....i mam już dosyć ściągania. Piersi bolą,a ja głodna tylko patrzę na zegarek kiedy znowu ściągać. Dwa ściągania dla małej reszta do zamrażarki...
Chciałam wytrzymać do końca 3 miesiąca, potem planowałam, że do 4 ale już wymiękam...wstyd mi jak czytam, że karmicie po 11 miesięcy...ale już nie daję rady. A z drugiej strony zjadają mnie wyrzuty sumienia....
Obserwuj wątek
    • yoanm Re: mam dosyć.... 21.09.09, 20:14
      ojej, jeśli to dla Ciebie psychicznie jest nie do wytrzymania to zrezygnuj. wiem, że ciężko i mega wyrzuty sumienia, ale szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. mleko modyfikowane nie jest trujące i nie zrobisz dziecku nim krzywdy a bardziej zaszkodzisz jak będziesz cały czas wkurzona, zdenerwowana. przejdź na mieszankę i ciesz się że jesteś mamą. trzymaj się!
    • arachnela Re: mam dosyć.... 21.09.09, 20:48
      Jeśli to nie jest chwilowy kryzys to ja bym zrezygnowała. Męczysz się Ty, jesteś
      nieszczęśliwa, to wszystko przechodzi na Twoje dziecko.
      3 miesiące to nie jest mało. Nie wiem czy wiesz, ale 3 miesiące odciągania
      zasługuje na złoty lakator smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,46749,99140329,99140329,zloty_laktator_.html
      Nie myśl o tym jako o porażce, niech nie zjadają Cię wyrzuty sumienia, trzeba
      nauczyć się cieszyć macierzyństwem, czasami trzeba z czegoś zrezygnować żeby to
      osiągnąć (na przykład z karmienia piersią).
      Trzymaj się i pisz co tam. Może kryzys minie i będziesz dalej odciągać, a może
      spokojnie z tego zrezygnujesz i będziesz szczęśliwie karmić dziecko mieszanką a
      sama będziesz jeść co będziesz chciała. W każdym razie powodzenia.
      • skarb2009 Re: mam dosyć.... 21.09.09, 21:54
        ja czuje dokładnie to samo ja jak Cię czytałam to tak jakbym to sama
        napisała ale ktoś ostatnio mi powiedział że dobrą matką można być na
        jeszcze 1000 innych sposobów i nie koniecznie musi być to karmienie
        piersią.
        ja karmie bo postawiłam sobie cel do 4 m-ca później powoli będe
        wprowadzać kaszki marchewki itd.

        i jeszcze jedno tak ostatnio się na tym zastanawiałam to otoczenie
        wywiera na nas taką presję karmienia wmawiając że to odporność
        bliskość itd ja wychowałam się na sztucznym i nie miało to wpływu
        na uczucie jakie darze do mojej mamy

        https://www.suwaczek.pl/cache/3ace2e743c.png
        • yoanm Re: mam dosyć.... 21.09.09, 22:42
          skarb2009 napisała:
          ja wychowałam się na sztucznym i nie miało to wpływu
          > na uczucie jakie darze do mojej mamy
          >

          tak! dokładnie, moja mama też karmiła mnie 1,5 m-ca (większość z nas wychowała się na mleku w proszku w granatowej torebce) a od zawsze byłam uczepiona jej spódnicy - taka córeczka mamusi...
    • plomykowa Re: mam dosyć.... 22.09.09, 05:18
      jeeej jakbym czytala swoje wypociny, tzn ze ze mna wszystko w
      porzadku, bo mam identyczne odczucia jak Wy...
      mala ma 2 miesiace a ja sciagam od 2 wrzesnia i planuje do konca 4
      miesiaca czyli konca listopada, a potem bede zyc... miec wiecej
      czasu dla malej i siebie, nie patrze na zegarek, nie odliczac, nie
      zapisywac sciagnietych mililitrow, nie urywac sie wczesniej ze
      spacerow... jest troche tych wyrzeczen, ale DAMY RADE smile
    • grudzien2007 Re: mam dosyć.... 22.09.09, 21:40
      Haaa nie tak prosto jest sie rozstać z tym nałogiem sciągania... mi
      nie udłao się dopoki moja Mała nie skonczyła 17 miesięcy smile
      Teraz pije jogurt pitny z butli rano i tyle. Oczywiscie zyje, ma sie
      dobrze i je, nei sorki zre, uwielbia jeść!
      3 miesiące sa krytyczne, ale moze zaprzestaj tej diety... naprawde
      on ama kolki raczej nie od diety?
      Ja naprawe nie kumam dlaczego w Polsce tak czesto zaleca się dietę,
      razdko jest ona zasadna.
      A powiedz, czy dziecku cos sie poleszyło jak przeszłaś na dietę.
      Samo ściąganie pewnie nie jest takie uciążliwe jak ta dieta.
      Podziwiaqm, pewnie bym nie wytrzymala tyle bycia na diecie.
      • butelkowa_mama Re: mam dosyć.... 23.09.09, 18:00
        Małej się polepszyło na diecie więc jestem pewna, że to alergia na białko mleka krowiego.
        Ciągle się waham ściągać czy nie....cycki bolą, mało czasu, z małą muszę co chwile latać do lekarza (rehabilitacja, alergia, infekcje) ale zrezygnować strasznie ciężko.... namroziłam już na miesiąc. Chyba pociągnę to aż mi się woreczki do mrożenia skończą i będę kończyć. No złoty laktator już jest smile
        • agi005 Re: mam dosyć.... 23.09.09, 23:06
          Butelkowa mamo jestem pełna podziwu że wytrzymałaś tyle czasu.
          3 miesiące to naprawdę dużo i jeszcze w tej drakońskiej diecie!!!
          Pełen szacunek!!!
          Te najważniejsze 3 miesiące odporności z mleczka już dzieciaczkowi przekazałaś.
          Ja chyba bym nie wytrzymała na takiej diecie.
          Nie stresuj się tak ponieważ dzieciaczki karmione mieszanką wcale nie są ani
          mniej odporne ani też bardziej wdzięczne po latach.
          To chyba my jesteśmy bardziej tym przejęte.
          Ostatnio spytałam kilku znajomych czy wiedzą jak długo byli karmieni mlekiem
          matki - z facetów żaden nie miał pojęcia i dla żadnego nie miało to znaczenia.
          Nawet się tym nie zamierzali interesować!!!
          A my się tak staramy.
          Ja na Twoim miejscu bym już sobie odpuściła tym bardziej że jak mówisz masz
          zapas na miesiąc do przodu.
          W ogóle to jak to jest z tym odmrażaniem z tych woreczków później?
          Trzeba w garnku i czy trzeba mieć oddzielna szufladę w lodówce na te woreczki?
          Może ja też bym jakiś zapasik zrobiła?
          Mam zamiar karmić do połowy stycznia - później wracam do pracy. Maluszek będzie
          miał 5,5 miesiąca. Na początku 5 chcę wprowadzić zupki a pod koniec dołożę
          jeszcze deserek.
          Także będzie to już takie menu trochę urozmaicone.



    • ila.s-g Re: mam dosyć.... 24.09.09, 10:52
      Hej butelkowa mamo,
      ja w końcu odpuściłam. Głownie dlatego, że się katowałam dietą a mały nadal miał
      kiepską skórę i ciągle bałam się że to od mojego pokarmu. Na początku mega
      wyrzuty sumienia i ciężko mi było wylewać odciągnięte mleko, ale zaczęłam jeść i
      jestem szczęśliwa. I niuniek też. Co prawda po odstawieniu złapał małą infekcję
      ale przeszła po 2 dniach. Jak się rozchorował to w porywie szaleństwa zaczęłam
      jeść tylko ryż i znowu go karmić - wytrzymałam tak całe 5 dni, ale byłam bliska
      obłędu. W dodatku jak znowu posmakował mojego mleka, to buntował się przy
      nutramigenie, więc w końcu odpuściłam. Teraz mam dużo czasu dla coraz bardziej
      ruchliwego malucha, nie stresuję się czy zdążę odciągnąć. Jedyne czego mi żal,
      to fakt , że szybko stracę wagę, którą miałam w podstawówce - taki teraz jestem
      szczupaczek. Zresztą lekarka mojego skarba powiedziała, że nie powinnam mieć
      żadnych wyrzutów sumienia, że są dziewczyny, których dzieci chcą ssać pierś i
      nie są alergiczne, a one i tak nie karmią bo to np. uciążliwe. Powiem szczerze,
      że trochę mi ulżyło jak usłyszałam to od osoby, która bardzo usilnie namawiała
      mnie do karmienia przynajmniej przez 9 miesięcy.
      Także wszystko w granicach rozsądku.
      Trzymaj się.
      • butelkowa_mama Re: mam dosyć.... 24.09.09, 21:48
        Już postanowiłam, nareszcie. Od jutra (wiem jak to brzmi ale serio) ściągam już tylko 3 razy, za kilka dni 2 i za 2 tygodnie zaczynam jeść - te 2 tygodnie to czas żebym miała zapasów do końca 6 miesiąca po razie na dzień. Jak tylko to postanowiłam, konkretnie, od razu poczułam ulgę smile

        Co do zapasów - łatwo było mi zrobić zapas na miesiąc bo moja mała może jeść tylko 2 razy moje mleko inaczej są sensacje...więc resztę mroziłam i szybko się na miesiąc uzbierało.
        • haftkaa Re: mam dosyć.... 29.09.09, 11:38
          a próbowaaś czy smakuje córce takie rozmrożone, ja zamrażałam a jak
          teraz chciałam synka takim podkarmić, to raz wypił trochę, a
          drugiego dnia to już był elgancki ryk protestu... a mleko zapaszek
          ma taki że fuuuu...
          • butelkowa_mama Re: mam dosyć.... 29.09.09, 15:08
            kilka razy już w ciągu życia wink dostała rozmrożone. Smakowało. Raz tylko jak rozmrażałam mleko zrobiło się nie takie gładkie tylko z jakimiś farfoclami.... wylałam. Nastawiam się, że nie każdy woreczek z mlekiem będzie dobry ale już podjęłam decyzję. Kosztowało mnie to tyyyyle nerwów więc nie chcę jej już zmieniać i przechodzić przez to drugi raz. A teraz ściągam już tylko 2 razy dziennie....Kilka dni i koniec.
            • haftkaa Re: mam dosyć.... 29.09.09, 17:23
              chodziło mi tylko o to czy jej smakuje, a nie o zmienianie decyzji
              Twojej - może z moim mlekiem jest coś nie halo, a może jakoś źle
              zamrażałam?
              • butelkowa_mama Re: mam dosyć.... 26.10.09, 10:12
                Od tygodnia już nie odciągam kompletnie wcale. Mała je mleko modyfikowane i raz dziennie moje odmrażane- mieszam z modyfikowanym bo porcje już za małe wink chciałam podziękować wszystkim, którzy odpowiadali na moje pytania i nie tylko bo studiowałam wręcz to forum. Muszę powiedzieć, że bardzo mi pomogło zwłaszcza psychicznie - bo najważniejsze to karmić - obojętne jak byle być szczęśliwą matką smile Chcę też powiedzieć, że jestem pełna podziwu dla wytrwałości ściągających tu mam, wiem jaka to ciężka "praca" a widzę, że wytrzymujecie nawet ponad rok!
                Będę tu jeszcze pewnie zaglądać smile i was podczytywać.
    • bell1977 Re: mam dosyć.... 26.10.09, 15:44
      Bardzo dobrze Cie rozumiem... I podziwiam, że wytrwałaś 3 miesiące.
      Ja ściągałam zaledwie 2,5 tyg. Ściągałabym dalej gdyby nie to, że
      mały zaczął odmawiac picia nutramigenu na którym jest ze względu na
      wysokie ryzyko skazy białkowej. Mojego pokarmu było zaledwie 1\3
      dziennego zapotrzebowania, a inna mieszanka nie wchodziła w grę.
      Nasza pediatra zdecydowała, że powinnam dac spokój i zostawić małego
      na mieszance bo zanim moja alktacja się rozkręci to i tak trzeba
      będzie go dokarmiać a przy nutra strasznie się męczył.
      Miałam wielkie wyrzuty sumienia, że nie jestem wykarmić własnego
      dziecka, były łzy i żal, słowa pocieszenia od mojego mężą i naszej
      pani doktor. I wyobraź sobie, że kilka dni temu mały dostał wysypki,
      pani doktor jeszcze jej nie widziała, ale zadzwoniłam do niej i
      powiedziała, że to może być skaza białkowa bo mimo to że dostaje
      nutramigen to jednak przez jakiś czas dostawał moje mleko... I
      dopiero teraz poczułam się rozgrzeszona z tego, że nie karmię, bo
      wiem, że to były kwestie tygodni, może nawet dni i i tak
      zrezygnowałabym z karmienia.
      A najgorsze było to jaka ulgę poczułam nie musząc maltretować piersi
      co trzy godziny, za każdym razem przez godzinę je odciągając i
      wyciskając ręka do ostatniej kropelki... Bo to ciężka praca, wiele
      wyrzeczeń i poświęceń z naszej strony.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i pamiętaj że jakąkolwiek decyzję
      podejmiesz to będzie ona właściwa bo Twoja i jak juz napisał ktoś
      wcześniej szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko... Mama zmęczona i
      zadręczająca się co zrobić marnuje czas, który mogłaby poświęcić
      swojemu maleństwu...
      PS
      Mój starszy - dziesięcioletni - syn wychował sie na nutramigenie bo
      maiał potężną skazę z AZS, dzis jest zdrowy jak ryba nie choruje
      prawie wcale, mleko i przetwory pije litrami, świetnie sie rozwija
      jest bardzo bystry i ma świetne wyniki w szkole, więc może
      faktycznie mieszanki wcale nie są takie złe smile
    • plomykowa Re: mam dosyć.... 27.10.09, 07:54
      Ja tez powoli wysiadam, chpciaz mleczka mam ok 780 codziennie,
      czasami mniej, czasami 800ml to juz nie moge... odciagam 2 miesiace
      a mala ma 3. chce wytrzymac jeszcze 2, do konca grudnia, potem bede
      redukowac jak wprowadze stale pokarmy.
      Te ciagle pilnowanie godzin. nie wysypianie sie, bo musze wstac
      przed mala, wstac w nocy eh, ale jak tylko zreukuje czestotliwosc,
      mleko znika...oby jeszcze do konca grudnia.
      • black.daffodil Re: mam dosyć.... 04.11.09, 23:46
        Hej dziewczyny, ja juz od jakiegos czasu nie sciagam..
        Sciagalam miesiac (zaczelam jak synek mial skoczone 2 m.), doszlam
        do prawie litra na dobe (jak wielka byla moja duma i radosc). A
        ktoregos deszczowego dnia dostalam ponad 40 stopniowej goraczki,
        zapalenia piersi, doszedl antybiotyk i stracilam pokarm (w prawej
        piersi), a z czasem i z lewej coraz mniej. Od jakiegos czasu Maly
        jest juz na nutramigenie.
        Naryczalam sie okropnie.. Nie kazda mama ma to szczescie, ze moze
        wykarmic swoje dzieciatko swoim mlekiem!
        Pocieszajace jest tylko to, ze przynajmniej na nutramigenie moje
        dziecie zaczelo normalnie przybierac, bo na moim mleku bylo slabosad
        Wszystkim sciagajacym zycze wiecej szczescia.. a ja zmykam do mam
        butelkowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka