Dodaj do ulubionych

Problem z dzienny usypianiem

17.10.09, 14:34
Już nie wiem co robić. Mam 3 miesiecznego synka, przeczytalam Jezyk
Niemolat i gdy tylko widze u niego oznaki senności średnio po 1-1,5h
aktywności kładę go do wózka. Tak go przyzwyczaiłam ze w dzień śpi w
wózku w salonie. Ponieważ sam za nic nie uśnie moja mama
przyzwyczaiła go do bujania w wózku i mówiła "zobaczysz jak się
przyzwyczai to bujniesz 2 razy i dziecko będzie spać"- że tak powiem
g...o prawda!
On tak walczy i płacze i marudzi że nie wiem jak mam go ululać
Spokojne bujanie nic nie daje trzeba dość intensywnie poruszać
wózkiem żeby sie uspokoił a widac że jest senny. Jakby ktoś widziałam
czasem jak trzeba poruszac tym wozkiem to by powiedzial ze dziecko
chce zabic crying((( a ja nie wiem jak go ululać inaczej sad na noc po
kapaniu zjada cyca i zasypia. Odkładam go i śpi. A w dzień to koszmar
a trzyma się w miare reguly że śpi, je, bawi się i w kółko. Już nie
wiem czy ja źle odczytuje te jego znaki że jest senny czy co się
dzieje crying(((((((((((( Męczy mnie to usypianie... dla mnie to on może
wcale nie spać ale co robić jak marudzi sad((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • pomidorekk Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 19:44
      Mam identycznie. Tylko ja próbikę 3-4 różnych metod w dzień- i
      luluanie i śpiewanie i odkręcam wodę i daję cyca, i do wózka kładę,
      do łóżeczka- i czasami któras z metoed zadziala, a czasami dochodzi
      do ataku histerii ( jak dzisiaj) i po 2 godzinach płaczu zasypia na
      stojąco prawie....
      Nocen zasypianie to bajak- kąpiel, papu , łóżeczko i zasypia
      szybciutko....I kurcze nie wiem o co chodzi. Skoro potradi sam
      zasnąć na noc, czemu nie potrafi w dzień???
      • miska2205 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 20:08
        Mój też nie potrafi sam zasnąć w dzień. Oczy mu się kleją, marudzi, płacze, a
        nie zaśnie. Wózek nie działa u nas szybko, trzeba się trochę namęczyć. Leżaczek
        i kocyk działa w miarę szybko chodź nie zawsze. A od paru dni sadzam go
        półleżąca na kolana przytulam do cyca, przykrywam kocykiem i tak siedzę z 5
        minut i śpi. albo leży w leżaczku, oczywiście z kocykiem i miziam go po rączce.
        No ale czasem jest naprawdę ciężko. A najlepsze jest to, że czasem usypianie
        trwa 15, 20 minut a spania jest 30.
        • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:26
          Mam to samo sad Synek bez problemu zasypia w nocy, po kąpieli i karmieniu; po
          następnych karmieniach nocnych tez mogę go po prostu odłożyć do łóżeczka i zaraz
          zasypia, ew. pokręci się kilka minut, postęka i wtedy zaśnie.

          W dzień to jakiś horror. Do niedawna jeszcze było w miarę OK. Było ciepło, mały
          najczęściej zasypiał mi na ręku pod koniec karmienia. Wtedy tylko pakowałam go
          do wózka i biegłam na spacer (spał ok godziny) lub odkładałam do łóżeczka.

          Mam wrażenie, ze wszystko popsuło się po skoku rozwojowym 8-9 tyg; synek ciągle
          na rękach, ciągle przy piersi, marudny, jeśli w ogóle spał to tylko na rękach u
          mnie, wszelkie próby odłożenia kończyły sie natychmiastowym rozbudzeniem i płaczem.
          Potem sytuacja wróciła do normy - na krótko.

          Ostatni tydzień to jakiś horror; przestał zasypiać przy piersi, a nie może usnąć
          "sam z siebie". Obserwuję, próbuję dostrzec oznaki zmęczenia (ziewanie,
          znudzenie itd); udało mi się raz po takiej obserwacji odłożyć go do łóżeczka i
          usnął. Często jest tak, że mimo, że widzę, ze to "już" to nie mogę go uśpić.
          Wolałabym uniknąć noszenia, bo juz teraz jest ciężki (ok 7 kg), a co będzie
          potem. Odkładanie do łóżeczka, głaskanie, nucenie itd nie działa crying Próbowalam
          tez zawinięcia w kocyk, podziałało raz. W momencie położenia na materacyku jest
          krzyk, ew. pół minuty później crying W piątek miałam sytuację kryzysową, przeoczyłam
          chyba ten właściwy moment do podjęcia próby zaśnięcia, mały zaczął sie drzeć
          nieprzytomnie i tak przez bitą godzinę, od 15 do 16 crying((( Normalnie myślałam, ze
          zaraz policja z opieką społeczną do drzwi zapuka... Nosiłam go przez tę godzinę,
          bujałam, nuciłam itd i nic! W końcu padł ze zmęczenia, zasnął mi na ramieniu,
          odłożyłam do łóżeczka, pospał może 3 minuty i zadzwonił domofon. Myślałam, ze
          sie wścieknę. Oczywiście sie obudził, ale nie płakał, widziałam przez szparę w
          drzwiach, ze tylko się kręci w łóżeczku. Juz nie zasnął, kręcił sie jeszcze z 15
          minut, a potem to już nadeszła pora na karmienie. Po karmieniu tez nie spał,
          dotrwaliśmy tak do kąpieli o 18,30.

          Do tego wszystkiego doszły jeszcze problemy z wybraniem się na spacer sad Od
          tygodnia udało mi się go "wyprowadzić" jedynie 3 razy, na ok 20 min na
          leżakowanie w gondoli na balkonie crying(((
          Jazda zaczyna się w momencie ubierania; gdy próbuję go ubrać w kombinezon/ciepła
          bluzę (w zał. od temperatur), po minucie jest ryk crying Mimo, ze robię to naprawdę
          sprawnie, jak juz jestem gotowa ze wszystkim, muszę tylko nałożyć buty i kurtkę,
          wiec nie leży, nie czeka, nie grozi mu zgrzanie się crying( Mieszkam na 2 piętrze
          bez windy, musze więc znieść na dół gondolę z synkiem, ktory waży coraz więcej,
          załozyc na stelaz. Byc moze problemem jest to, ze do tej pory spacerował
          najczęściej śpiąc, a teraz ogarnia go jakies przerażenie nieopisane, jak
          znajduje się w krępującym ruchy ubraniu, w gondoli crying(( W dodatku, jak było
          cieplej, mogłam zaryzykować wyjście jak był lekko marudzący, bo w razie czego
          siadałam gdzies na ławeczce, dawałam piersi i się uspokajał; teraz przy tych
          temperaturach nie ma szans crying(
          W dodatku moje dziecko jest absolutnie bezsmoczkowe - nie chciałam dawać
          smoczka, ale przyznam, ze kilka razy próbowalam i stanowczo odmawiał, krzywił
          sie i wypluwał, więc w ten sposób tez nie mogę sobie pomóc.

          Przepraszam, ze takie długie, ale ten tydzień wykończył mnie psychicznie crying((

          Jak mam go nauczyć spania w dzień i wychodzenia na spacery bez krzyków?????
          • agnestom1 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 14:22
            mam to samo,mała ma 7 tyg w nocy sypia pieknie o ile nie ma kolek,budzi sie co 4
            godz,w dzien masakra,tylko pryz cycu by wisiała ,na spacer wyjsc problem bo
            zaraz chce znowu do cyca,widać że jest zmeczona ,trze oczka i nosek ale walczy
            sama ze soba zeby zasnąć.rozumiem jak ma kolki ale jak jest wyprózniona
            ,najedzona i zaneła juz przy piersi dlaczego nie chce zasnąć w łóżeczku ani
            nawet obok przy mnie,najlepiej z cycem w buzi jej sie śpi,a co ze mną?wygladam
            jak zombie już,mąż pracuje do pózna jestem zdana na siebie.Zastanawiałm sie już
            czy to normalne,ale widze problem nie jest tylko mój.
    • zagolska Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:04
      a dlaczego poprostu nie dasz mu cycoszka. to jest maluszek jeszcze potrzebuje
      mamy, cycoszka , ciepelka zeby zasnac. moja ma 7 i zasypia przy cycku kiedy sie
      da. a od jakiegos czasy na noc pociumka odwraca sie do mnie plecami i idzie
      spac. pozwol malenstwu samu zadecydowac kiedy cycus nie bedzie potrzebny smile
      • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:28
        A co jeśli nie chce piersi?? Do niedawna to był niezawodny uspokajacz i
        usypiacz, ale przestało działać!! Próbuję dać, to ryk jest jeszcze większy,
        wypluwa pierś, dostaje spazmów. Co w takiej sytuacji??
      • memphis90 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 22:43
        > a dlaczego poprostu nie dasz mu cycoszka. to jest maluszek jeszcze
        potrzebuje
        > mamy, cycoszka , ciepelka
        Matko, cycoszka? Czy naprawdę nie można dać dziecku po prostu piersi?
      • monnap Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 14:49
        Mi bardzo pomogla hustawka. Jak syn byl maly to praktycznie tylko
        tam spal podczas dnia. Super urzadzenie. Okolo piatego miesiaca
        zycia zaczelo mu sie robic niewygodnie i polozylismy go do
        lozeczka. Zasnal bez problemu.
        Jesli chodzi o ubieranie i wychodzenie na spacer, to moze lepiej po
        prostu nie ubierac dziecka za grubo, tylko czapa i spiwor na wozek,
        ewentualnie kocyk. Dziecko moze sie poruszyc i nie jest skrepowane.
    • zagolska Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:06
      ksiazki czytaj bo mozna cos z nich zawsze madrego wyczytac, ale zaufaj intuicji.
      jejku ja nigdy nie pozwolilam zeby mi taaak dlugo Pola plakala. jak placze
      znaczy ze zle. jesli we wczesnym zyciu niemowlecym zaspokoisz dziecka potrzeby,
      wyrosnie na bardziej otwartego i samodzielnego.
      powodzenia
      • duzeq Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:49
        Jak dziecko jest przemeczone i zaczyna krzyczec, to mozesz sobie
        strzelic w glowe - nic tutaj nie pomozesz. I to nie chodzi o
        niezaspakajanie potrzeb dziecka, tylko o to, ze przemeczone dziecko
        nie potrafi zasnac i musi poplakac, zeby to w jakis sposob wyrzucic
        przemecznie z organizmu.
        Chyba, ze ktos uzywa smoczka i smoczek podziala.
        Chyba, ze komus sie uda wsadzic cyca w otwor gebny i cyc podziala.
        W innym przypadku trzeba to przeczekac.

    • semi-dolce Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:38
      A w dzień nie może usypiac przy piersi? Albo normalnie w łóżku - połóż się z
      nim, przytul do siebie, poszepcz coś czy pośpiewaj.
      • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 21:51
        Czasami robię i tak, ale też nie zawsze to działa, szczególnie, gdy ewidentnie
        odmawia piersi, tak jak to miało miejsce u mnie w ten piątek crying
        • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:04
          Kurcze pocieszające jest to że nie ja sama mam takie problemy z
          dzieckiem tylko martwi mnie to że tego problemu nikt nie umie
          rozwiązać. Moje dziecko jak się go położy w dzień spać to krzyczy. A
          generalnie jest tak: wstaje rano, po półtorej godziny zaczyna
          marudzić, wkładam go do wózka pobujam troszkę i śpi, budzi sie je
          mija godz zabawy zaczyna marudzić kłade go bujam zaczyna płakać i
          udaje że chce jeść więc do cyca- nie nie będzie jadł preży się itp to
          kłade go znów i już muszę dość intensywnie bujać i sukcesywnie w
          ciągu dnia jest coraz gorzej aż do 18. Od 18 do 20 wytrzymuje bez
          marudzenia. Później go kąpe cycek i śpi błogo- wtedy odpoczywam.
          To usypianie za dnia budzi we mnie lęk przed odkładaniem go ale dla
          jego dobra musi spać. Fakt że śpi po 45 min do 1,5h nawet ale boże
          święty to jest okropnie męczące. Nie wiem co robić sad On się boi spać
          w dzień a ja boje się go kłaść i boje się go nie kłaść
          sad(((((((((((((((((((((((((((((
          Co robić sad((( Jeszcze jestem z nim ciągle sama
          sad(((((((((((((((((((((((((((((((( Jestem przemęczona sad((((
          • zagolska Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:10
            z tym niechceniem cycka to mialam tylko wieczorami, dawalm cyca nie chciala
            wrzeszczala , prezyla sie wiec ja do gory i lulam, za chwile znow do cycka i po
            drugim - 4 razie brala.
            a smoczek?
            a moze chusta?? masz moze, moze mu chodzi o bliskosc.moze wtedy zasnie
            spokojnie?? moze pozycz od kogos jak ma??
            a wlaczalas rozne przedmioty domowe?? odkurzacz? suszarka?
            a moze go cos boli, moze ma kolki??
            • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:35
              Cycek moge mu dawać sto razy i nie weźmie.
              Smoczka nie nawidzi i nie zmusi się go w żaden sposób
              Chusta nie mam i nie mam też skąd pożyczyć i nie wiem czy to coś da
              bo on moim zdaniem boi się iść spać że coś przegapi crying
              Suszarka, odkurzacz pomaga ale nie zawsze poza tym nie chce go
              przyzwyczajać do spania przy suszarce. Bo on zaśnie a jak ja ją
              wyłącze to on się budzi sad
              Kolek też nie ma na pewno bo już kolki przeszlismy...
              Jest zmęczony a nie chce spać. Uśnie po kilku intensywnych
              bujnięciach ale dla mnie to straszny wysiłek no i boje się że
              niedługo to go będe musiała bujać jeszcze mocniej sad((((
              OSZALEJE!!
              Na prawde jest to straszne.
              Nie musi on w ogole spać ale jak tak marudzi to na pewno jakbym go
              nie kładła na siłe to później byłoby jeszcze gorzej sad((((
              • oliwka1004 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:46
                U nas u drzemki dzienne to tez masakra i nie chodzi w sumie o samo usypianie, bo
                przeważnie wystarczy chwila lulania, długość jednej kołysanki i mogę odłożyć
                synka do łóżeczka. Problem polega na tym że budzi się po 30 min za każdym
                razemsad(((((((( próbuję go jeszcze dolulać ale bez szans. A za pół godzinki max
                już trze oczka, marudzi, nie chce się bawić, popłakuje itp i co znowu usypiać? i
                tak cały dzień co dzień?synek ma 7 miesięcy. Czy macie może podobne
                doświadczenia? p.s. Sen nocny ok
    • anja0123 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:53
      camelka, ksiazke niby madra przeczytalas, oznaki zmeczenia potrafisz
      rozpoznac, a mimo to w dalszy, ciagu popelniasz kardynalny blad:
      usypiasz w wozku!!!!! Kilka podstawowych zasad, gwarantujacych
      zdrowy sen niemowlaka:
      - dziecko spi w lozeczku - nie w wozku, nie na kanapie, nie w kojcu.
      - dziecko spi w sypialni - niekoniecznie musi spac w osobnym pokoju,
      ale w miejscu, w ktorych rowniez spi w nocy. spokojnym,
      zaciemnionym, porzadnie przewietrzonym i cichym. A nie zaden duzy
      pokoj - sprobuj sie sama polozyc na kanapie w glosnym pokoju -
      fajnie Ci sie bedzie spalo?
      - dziecko jest nauczone samodzielnego zasypiania. Dlaczego to jest
      takie wazne? - bo dzieki temu drzemki sa dlugie, mocne, dziecko nie
      wubudza sie ciagle, budzi sie wypoczete. A dlaczego drzemki w ciagu
      dnia sa takie wazne? BO SEN W DZIEN TO PODSTAWA DOBREGO SNU W NOCY.

      Kilka rad nt nauki samodzielnego zasypiania:
      - odkladasz dziecko do lozka, kiedy zauwazysz pierwsze oznaki
      zmeczenia (to juz wiesz)
      - przedtem nie pozwalasz, by dziecko bylo przemeczone, mialo za duzo
      wrazen. staraj sie zachowywac regularny, staly tryb dnia: sen-
      karmienie-zabawa-sen itd.
      - malo ktore dziecko 'umie' od razu zasypiac samo - wiekszosc musi
      sie tego nauczyc. Nauka ta moze potrwac nawet kilka tygodni i jest
      meczaca przede wszystkim dla rodzica. Wymagana jest zelazna
      konsekwencja i cierpliwosc. NAUKA SAMODZIELNEGO ZASYPIANIA NIE MA
      NIC WSPOLNEGO Z 'POZWALANIEM NA WWYPLAKANIE SIE' (pisze to zdanie
      wielkimi literami, ale i tak nie mam zludzen, ze - z calym
      szacunkiem - forumowe zwolenniczki chust zinterpretuja to dokladnie
      na odwrot). Jest kilka roznych metod i mnostwo dostepnej literatury
      na ten temat. Zamiast je wszystkie wyliczac, powiem moze, jak ja
      uczylam moje dzieci samodzielnego zasypiania. W duzym skrocie:
      odkladasz do lozeczka, zawijasz ciasno, zeby dziecka nie wybudzaly
      wlasne raczki (ja mam specjalny spiworek bez otworow na rece, w
      ktorym dziecko spi jak w worku - ma swobodnosc ruchow, ale nie moze
      sie bic raczkami po buzi), wychodzisz. Niektore dzieci potrzebuja
      przez 10 czy 15 minut sobie pomarudzic. Nalezy im na to pozwolic, w
      ten sposob niejako odcinaja sie od stanu czuwania i przechodza w
      stan snu. Swoja interwensja w tym momencie zaklocisz tylko ten
      proces. Jak marudzenie przerodzi sie w plakanie - wchodzisz do
      pokoju i starasz sie uspokoic dziecko. Ja klade zazwyczaj jedna reke
      na brzuchu dziecka, druga na glowce, zaslaniajac oczy (bardzo wazne
      jest unikanie w tym momencie kontaktu wzrokowego). Mozna cichutko
      mowic np 'szszsz'. Mozna glaskas po nosku albo po uszku, niektore
      dzieci to uspokaja. Jak dziecko przestaje plakac, wychodzisz. Jak
      nie przestaje, to mozesz wyjac z lozeczka, przytulic, poczekac az
      przestanie plakac, odlozyc. I tak w kolko. Mozesz tez siedziec kolo
      lozeczka, tak by dziecko cie nie widzialo, ale czulo twoja obecnosc.
      Zazwyczaj kilka dni wystarcza na nauke zasypiania - dzieci potrafia
      wtedy zasnac, polozone do lozeczka, ale czesto wybudzaja sie po
      okolo 45 minutach, czyli po jednym cyklu snu. Gdy dziecko budzi sie
      z placzem, ale nie jest jeszcze glodne, zazwyczaj jest to znak, ze
      jeszcze chce spac, ale nie moze ponownie zasnac. Wtedy trzeba
      wszystkie wyzej wspomniane czynnosci powtorzyc. Nie ukrywam, ze
      smoczek jest tu bardzo pomocnym narzedziem. Jak juz wspomnialam,
      cala nauka zajmuje tydzien do kilku tygodni.

      I wiem, ze zaraz pojawia sie glosy, ze takie metody to mozna tylko
      stosowac u dzieci 'latwych', a u dzieci 'trudnych' nic nie skutkuje,
      poza noszeniem godzinami przy cycu. Nie jest to prawda - latwe
      dzieci nie potrzebuja zadnych nauk, metod, teorii czy ksiazek - po
      prostu sie je kladzie spac, i spia. To dla dzieci, ktore maja
      problemy ze snem wymyslono te wszystkie metody. moje dzieci sa tego
      najlepszym przykladem - przez pierwsze tygodnie starszy syn
      praktycznie nie spal w ciagu dnia. Z dnia na dzien bylo coraz
      gorzej. Za namowa madrej pielegniarki nauczylam go zasypiac
      samodzielnie i od tej pory zaczal spac po osiemnasnie-szesnascie
      godzin na dobe, a w wieku dwoch miesiecy zaczal przesypiac noce.
      teraz tez, a ma juz trzy lata, w nocy spi od osmej do osmej, plus
      dzremka w ciagu dnia. U mlodszego synka zaczelam wczesniej, ale i
      tak nauka zajela ze dwa tygodnie. I on tez, jak juz 'zalapal'o co
      chodzi, zaczal pieknie spac.

      Uwierz, naprawde sie da. Kazde dziecko, bez problemow medycznych, da
      sie w LAGODNY sposob nauczyc spac. Tylko trzeba chciec.
      • oliwka1004 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 22:59
        hmmm, czytałam o tej metodzie w książce Tracy Hogg, byłam bardzo wytrwała i
        konsekwentna i przez 4 miesiące mój synek i tak się nie nauczył niestetysad((((((
        • pomidorekk Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 23:17
          u mnie cyc nie działa przeważnie. Zadziałał może ze 3 razy...
          odłożony do łóżeczka zsnął sam raz- po 15 minutach i musiałam go
          trzymac za rączkę. Potem ta sztuka już się nie udała. Może jutro
          spróbuję być bardziej konsekwentna.
          położony na naszym łóżku i ja obok głaskająca i sziszająca nic nie
          daje...
          czsami pomaga odkręcona woda z łazience. Nie zawsze.
          Generalnie młody śpi w dzień ładnie- jak już zasnie. 2 razu po 30-40
          minut i na spacerze nawet 3 godziny. Jak jest bardzo zimno wracam
          wczesniej ze spaceru, delikatnie go rozpinam i dalej śpi w domu w
          wózku.

          też wrzeszczy jak się go ubiera, ale wystarczy wyjść na dwór , dac
          smoka i błoga cisza...zasypia w 2 minuty. Natomiast w domu w wózku
          nie da rady...

          spróbuję od jutra odkładac do łóżeczka. Zobaczymy...
          u nas jeszcze pomaga czasami śpiewanie kołysanki. Ale prawda jest
          taka, że jak coś zaczyna pomagać to na 2 dni, potem już niedobrze i
          trzeba szukac innego sposobu....
          • anja0123 Re: Problem z dzienny usypianiem 17.10.09, 23:30
            > u nas jeszcze pomaga czasami śpiewanie kołysanki. Ale prawda jest
            > taka, że jak coś zaczyna pomagać to na 2 dni, potem już niedobrze
            i
            > trzeba szukac innego sposobu....
            >
            nie, w takim momencie trezba wlasnie zacisnac zweby i przetrzymac!!!
            Co to za konsekwencja, ktora udaje Ci sie utrzymywac przez dwa dni?
            Zawsze po dwoch krokach nastepuje krok w tyl, dziecko to nie automat.
            • pistacjowe Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 15:10
              ja swoją małą nauczyłam samodzielnego zasypiania (metodą własną, bo ta opisana
              wyżej mi się nie podobała) i było cudnie przez może 2 tyg - później zaczęły się
              pierwsze, wczesne objawy ząbkowania, reakcja alergiczna nie wiem na co i efekt
              taki, że mała zanim zasnęła, trzeba ją było dłuuuugo na rękach nosić, a
              odkładana i tak prawie zawsze budziła się z krzykiem...

              teraz znowu wracamy do normalności, ale póki co niewyregulowanej...
              • panna_sz Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 15:25
                A jaka jest Twoja własna metoda?
      • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 00:05
        na wstępie to lepiej mi na duszy wiedząc że nie ja sama z takimi problemami,
        synek (3,5mca) śpi max 2x po 40 w ciągu dnia przy czym nie raz jest istny cyrk
        żeby te drzemki miały miejsce
        jak dla mnie mógłby w dzień nie spać ale jest mega zmęczony sam sobą
        na wieczór schemat co dzień ten sam: kąpiel, cycuś, smok i samodzielne
        zasypianie we własnym łóżeczku
        a w dzień uncertain

        anja0123 napisała:

        > - dziecko spi w lozeczku - nie w wozku, nie na kanapie, nie w kojcu.

        widząc nadchodzące oznaki zmęczenia układam synka w jego łóżeczku (w tym samym w
        którym śpi większą część nocy, z przerwami na jedzenie) i czasem zdarza się że
        pomarudzi i zaśnie jednak częściej jest ryk i o drzemce mogę zapomnieć

        > - przedtem nie pozwalasz, by dziecko bylo przemeczone, mialo za duzo
        > wrazen. staraj sie zachowywac regularny, staly tryb dnia: sen-
        > karmienie-zabawa-sen itd.

        od dłuższego (2mce) czasu stosuję regularny rytm i nic uncertain co może oznaczać za
        dużo wrażeń ? każdego dnia serwuję synkowi podobny repertuar "zabaw" (np
        pokazywanie zabawek, leżenie na brzuszku i rozmowa, zwiedzanie po raz n-ty
        mieszkania)

        Jak marudzenie przerodzi sie w plakanie - wchodzisz do
        > pokoju i starasz sie uspokoic dziecko. Ja klade zazwyczaj jedna reke
        > na brzuchu dziecka, druga na glowce, zaslaniajac oczy (bardzo wazne
        > jest unikanie w tym momencie kontaktu wzrokowego). Mozna cichutko
        > mowic np 'szszsz'. Mozna glaskas po nosku albo po uszku, niektore
        > dzieci to uspokaja. Jak dziecko przestaje plakac, wychodzisz. Jak
        > nie przestaje, to mozesz wyjac z lozeczka, przytulic, poczekac az
        > przestanie plakac, odlozyc. I tak w kolko. Mozesz tez siedziec kolo
        > lozeczka, tak by dziecko cie nie widzialo, ale czulo twoja obecnosc.

        każdego dnia tak próbuję marudzi sobie - znak że musi sam się do końca wyciszyć
        i zasnąć, jeżeli zaczyna płakać to spania nie będzie mogę tulić nucić głaskać
        brać na rączki, dawać cycusia a płacz po chwili przybiera na sile raz próbowałam
        do skutku tzn płacze to uspokajam min biorę na ręce przytulam robię szzz
        przestaje -odkładam delikatnie do łózeczka i tak do skutku a raczej do momentu
        kiedy tak zaniósł się płaczem że miałam problem ukoić płacz nie mówiąc o zasypianiu

        czesto wybudzaja sie po
        > okolo 45 minutach, czyli po jednym cyklu snu. Gdy dziecko budzi sie
        > z placzem, ale nie jest jeszcze glodne, zazwyczaj jest to znak, ze
        > jeszcze chce spac, ale nie moze ponownie zasnac. Wtedy trzeba
        > wszystkie wyzej wspomniane czynnosci powtorzyc.

        to by tłumaczyło dlaczego synek śpi tylko 40min jednak do tej pory po takiej
        drzemce nie udało mi się go ponownie uspić gdy budził się z płaczem (często są
        dni że budzi się ale ogląda "świat" i gada do siebie przez jakiś czas a potem
        wysyła znaki "już się wyspałem, zajmij się mną" - jednak 2x40 min drzemka to
        moim zdaniem stanowczo za malo jak na 3,5 miesiecznego dziecia (dobowa ilość snu
        to ok 12h)

        i będziesz w stanie coś zaradzić??
        bo mnie czasem brak sił
        a do tego dochodzi jeszcze to że jak za oknem robi się wcześniej ciemno to synek
        wykazuje chęć na nocne spanie każdego dnia coraz wcześneij - a nie chciałabym
        żeby za kilka dni kąpiel była o 16 bo wtedy pobudki pewnie byłyby o 5 nad ranem
        • pomidorekk Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 09:46
          Nehema- ma tak samo jak ty z tym łóżeczkiem - na końcu ryk jest
          taki, że musze uspokajać z tego płaczu przez godzinę, bo jak już się
          rozpędzi to nic go nie zatrzyma...

          Właśnie udało i się go uśpić w łóżeczku. Trwało to 30 minut i na
          koniec jak widziałam, że już się męczy - chce a nie może zasnąć -
          odkręciłam wodę w łazience i zasnął w 5 minut. I ja prawie z nim....

          O ile rano to jeszcze przejdzie to na drzemkę popołudniową (ok
          16.00) w łóżeczku raczej nie mam co liczyć, bo wtedy zmęczony już
          całym dniem i poirytowany. Choć w sumie dużo sypia- w dzień ok 3-4
          h a w nocy 11-12 ciurkiem (tylko czesto się przebudza z powodu
          bąków), ale wystarczy dac smoka i zasypia od razu.
          • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 10:14
            Pomidorekk - gdybym odkręciła wodę w łazience to żeby usłyszał jej szum to
            musiałabym mega strumieniem lać i boję się o późniejsze rachunki za wodę tongue_out

            a faktycznie tak jest rano jeszcze jako tako idzie zasypianie ale popołudniowa
            drzemka to masakra, najczęściej jej nie ma i brniemy byle do kąpieli
            tyle że czasem jest tak że jest tak zmęczony że po kapieli by już zasnął tylko
            jeszcze jeść trzeba i złości się na nowo
            noo i u mnie drzemki są po 40 min
            ehh
            • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 10:41
              HM mmmmmmmmmmmmmmm
              Słów mi brak.
              Moje dziecko zasypia bez problemu rano na pierwszej swojej drzemce
              później średnio co 2h znów jest zmęczony ale wtedy już usypianie
              idzie coraz gorzej. O 18 kładę go jeszcze na krótką drzemkę przed
              kąpaniem i wieczornym rytuałem bo mu kąpiemy się o 20 i o tej 18 to
              juz jest istny cyrk ze spaniem.
              Jeśli chodzi o spanie w łóżeczku to płakać mi się chce jak sobie
              pomyślę że miałabym z nim tak walczyć... Ja juz próbowałam odkładania
              brania itp.... Al on wtedy tak zaczyna płakać że nic nie może go
              uspokoić. Jedynie musze dać mu cyca i wtedy się uspokoi ale wtedy
              cały dzień się rozregulowuje i później już nie wiadomo co robić!! Ja
              poprostu mogę go odkładać do skutku i płakać z nim bo on nie marudzi
              a płacze więc to będzie walka w nieskończonośc. Przez 3 tyg starałam
              się go tak odkladać jak się budził w nocy do jedzenia. Efekt jest
              taki że śpi ze mna bo ja padałam na twarz a on potrafił przy każdej
              pobudce do jedzenia nie spać do 2h nawet...
              Dalsza konsekwencja by mnie chyba zabiła bo juz w ogole nie mialałam
              cierpliwości do niczego i przez cały dzień zamiast cieszyć się
              macierzyństwem myslałam, że nie zdecyduję się nigdy na drugie
              dziecko! I co teraz znów mam z nim walczyc sad((((((((((((((((
              Jeśli chodzi o spanie w wózku w salonie to dzieje się tak dla tego że
              sypialnie mam w drugim końcu domu i nie słyszę go od razu jak płacze.
              Mam nianie elektroniczna ale wystarczy ze jezdzą samochody z CB i
              takie są zakłocenia ze ona ciągle bziuczy więc jej nie ufam.
              A co do spania w hałasie to ne jest tak.
              Ja jestem cały dzien sama jest cisze spokoj. Jak cos robie to w
              kuchni a w salonie nawet TV jest wyłączone. Aha i spanie w wózku
              wzieło się z tego że według róznych nauk usypiania jest też taka
              która mowi o tym żeby usypiać dziecko w innym miejscu zeby odroznialo
              dzien od nocy i dlatego on spi tutaj a dodatkowo mama usypiala mnie
              tak i zawsze spalam wiec chcielismy ta metode wyprobować w przypadku
              mojego synka.
              Nie wiem co robić... Ja sie tej walki boje panicznie i nie potrafie
              patrzyć jak on płacze i nie zasypia bo im dłużej nie zasypia tym
              gorzej jest go w ogole pózniej ululać sad(((((((((((((((((((
      • hoop_cola anja0123 - dziękuję:)))) jestes znawczyni tematu 19.10.09, 14:46
        własnie udalo mi się uspac moją dziewczynkę - dziennego "nieśpiocha" tudzież "spiocha z trudnościami z zasypianiem"smile
        siedze w szoku i nie wiem co ze sobą zrobic, tyle mam czasubig_grinbig_grinbig_grin

        szłam dokładnie wg twoich wskazówek i mała spi jak złoto. błedy które wcześniej popełniałam to: kontakt wzrokowy (pomysł z zasłonięciem oczu dłonią - boski) i siedzenie przy niej tak, zeby mnie widziała.

        dzis jak marudziła dałam jej czas, jak tylko zaczeła stekac (1 krok do płaczu) to jedna reka na czoło i oczka, druga na brzuszek i mama ma czas na kawkęsmile

        bardzo ci dziekuje - mam nadizeje ze skoro udało sie raz, to spokojnie bede szła krok po kroku jak napisałas, przez kolejne dni i maluch sie nauczy ładnie zasypiac.
      • edzia132 Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 21:15
        Mam pytanko o to ciasne zawijanie dziecka, jak to zrobić w przypadku 7
        miesięcznego bobasa? Mój przypadek jest prawie idealny ale mam problem z
        ostatnią drzemką. W dzień córka chodzi spać średnio co jakieś 3 godz., od
        urodzenia odkładam ją do łóżeczka, zawsze zasypia sama, ale odkąd zaczęła się
        sprawnie obracać, wędruje po tym łóżeczku jak Jasio wędrowniczek, a ja czasem
        nawet kilkanaście razy odkładam ją do właściwej pozycji wkładam smoka, daję
        pieluszkę bo bez niej to ani rusz i po jakimś czasie zasypia, południowa drzemka
        to samo. Najgorzej jest z ostatnią gdzie potrafi nie spać od 14 do kąpieli,
        marudzi, trze oczka, trze pieluchą po oczkach a nie zaśnie, czasem ululam ją na
        rękach ale mi drętwieją więc nie robię tego zbyt chętnie.
      • 80pati Re: Problem z dzienny usypianiem 28.10.09, 16:44
        Witaj anja0123,

        Proszę Cię bardzo o pomoc. Powiedz mi jak mogę rozpoznać zmęczenie, a jak
        znudzenie. Czy różni je tylko to, że dzieciątko ziewa? Nasz syn bardzo lubi być
        noszony i jeśli dobrze interpretuję jego potrzeby to uwielbia poznawać
        otoczenia. Ma 2 miesiące i już od kilku tygodniu przygląda się wszystkiemu wkoło
        z ogromnym zaciekawieniem. Tylko czasem mam wrażenie, że noszę go nie wtedy
        kiedy chce pooglądać tylko wtedy kiedy zasypia. To pogłębia problem braku
        umiejętności samodzielnego zasypiania. A płacze całymi dniami. Nie godzinę, nie
        dwie, ale czasem od 7 do 19. Tylko jak je to nie płacze. Martwię się, bo
        powinniśmy więcej się "bawić", leżeć na brzuszku..a tu ciągle płacz. Tak pięknie
        się rozwija.. nie chcę, żeby zaburzyło to jego rozwój. Byłam u różnych lekarzy i
        jest zdrowiutki.

        Do tego nie da się go uspokoić w łóżeczku głaskaniem.. sad Jak go wezmę na rączki
        to w parę sekund przestaje płakać. A jak go odkładam znowu się zaczyna..
        Próbowałam metody brania na ręce i odkładania, ale niestety to wzmaga jeszcze
        bardziej jego płacz. sad Czyli za każdym razem płacze głośniej i intensywniej.
        Teraz daje mu się wypłakać i jest trochę lepiej (od tygodnia stosuję tę metodę)
        tylko jakoś mniej się uśmiecha.. sad(((((

        Co mam robić..
        • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 29.10.09, 14:23
          Ta metoda usypiania jest dla dzieci powyżej 3miesiąca. Nie terroryzuj
          dziecka łóżeczkiem jak nie chce w nim spać. Noś, bujaj, tul ale nie
          kładź samego jeśli tego nie chce.
        • dzastina87 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.07.13, 20:02
          do pati,

          koleżanko nie martw się, to naprawdę przechodzi, moja córka dokładnie tak samo płakała całymi dniami, myślałam że oszaleje. nie chciała w ogóle spać w dzień, jak już usnęła to na 15 min i znowu płacz, na spacer nie dało się wyjść bo w wózku płacz, no istna masakra, znajome mają takie spokojne dzieci a my ciągle w domu bo nie da się nigdzie wyjść, w aucie tak samo płacz. lekarz mówił tylko że po 3 miesiącu minie. nie wierzyłam.
          i minęło, może nie całkowicie ale jest o niebo lepiej. przedtem moje córa byłe zapłakana, teraz śmieje się i piszczy, gaworzy. ma teraz 3,5 miesiąca, ale poprawa była jakoś przed 3 miesiącem. teraz tylko został nam płacz przed spaniem, cały dzień jest pogodna ale jak zacznie być śpiąca to potrafi tak strasznie płakać, noszę ją na rękach i jak się uspokoi to zasypia. nigdy nie usneła mi sama w łóżeczku, ale nie oczekuje ideału, wystarczy mi że już tak nie płacze, a że codziennie muszę ponosić na rękach to już trudno. ważne że jest dużo lepiej niż na początku. pozdrawiam
      • carrolineee Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 14:41
        Nie czytałam ksiązek dotyczących nauki zasypiania, ale po trzech misiącach ciągłego noszenia córeczki, która zuełnie nie chciała spać w dzień ( pojawiały sie wszystkie problemy które wyżej opisywały dziewczyny) postanowiłam wprowadzić zasady, które pomogą Julce lepiej zasypiać a mi pozwolą na odrobinę odpoczynku. Ustaliliśmy wspólnie z mężem, że Juleczka będzie zasypiać w łóżeczku (wcześniej zaspiała gdzie sie da, w leżaczku, wózku, na łóżku, przy karmieniu, na rekach, leżąc na moim brzuchu). Podawałam Jej smoczek, pieluszkę i przytulankę i jeśli była najedzona i przewinięta a widziałąm oznaki zmęczenia, pomimo marudzenia nie wyciągałam z łożeczka. Na początku okropnie płakała. Postanowiłam, że będe ignorować płacz, nie będe nic mówić ani nawizywać kontaktu wzrokowego ale będę gładzić po główce lub czole. Po tygodniu Juleczka zasypiała już bez płaczu w łóżeczkusmile Niestety zasypia narazie jedynie ze smoczkiem, a nie umie go utrzymać, więc i tak muszę siedzieć na łóżeczkiem dopoki nie zaśnie.
    • nikaa818 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 10:32
      ja mam tak samo sad
      w dzien jak juz to na rękach zasypia. tylko trzeba ją wziąć po paru
      ziewnięciach żeby jazdy nie było bo jak bedzie przemęczona to
      maskara sie zaczyna.i jak sie tak weźmie i chodzi to zaśnie. ale
      bywa różnie. czasem naprawde ciężko uśpic i śpi z 20 minut i na nowo
      trzeba zaczynac. wykonczyc sie mozna w dzien z tym usypianiem.sad
    • nikaa818 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 10:52
      wiesz ja myślę, że Ty go usypiasz jak on juz jest przemęczony. też
      czytałam "język niemowląt" i tez staram sie postepowac podobnie.
      zauważyłam ze jak usypiam córcie (2 m-ce)jak juz jest przemeczona to
      jest masakra z darciem. a jak nie przeocze i biore ja po 2
      ziewnięciach to zasypia łatwiej.tylko musze chodzic z nia na rekach
      i cos tam nucic i zadnego rozpraszania-tv czy cos w tym stylu.tez to
      nie jest dobry sposób ale o samodzielnym usypianiu w łóżeczku jak u
      Tracy to mowy nie ma.
      • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 11:37
        u nas dzisiaj powtórka z "rozrywki" tj płacze na rączki, uspokaja się łóżeczko i
        wystarczyły trzy takie serie żeby synek tak się rozdarł że nawet cycuś nie
        pomoże, oczywiście o spaniu nie ma teraz mowy, priorytetem jest ukojenie płaczu
        (o sporym nasileniu)
        ręce mi opadają i wyć mi się chce bo nie wiem co robić sad
        • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 13:14
          Na razie śpi - 5 minut - po usypianiu, ktore trwało ok godziny crying
          Wybudzał się juz 3 razy.
          Wydaje mi sie, ze nei przeoczyłam oznak zmęczenia, ale jak wzięlam go do
          usypiania (w sypialni, do lozeczka, gdzie spi w nocy, cisza i spokój, rolety
          opuszczone więc półmrok) to najpierw miał radochę i się smiał, ze mu nucę
          kołysankę, a potem nagle zmiana nastroju o 180 st i ryk. Rączki, bujanie i
          zasypia. Próba odłozenia - powtórka z rozrywki. I tak 3 razy. Mam nadzieje, ze
          teraz pośpi choc pół godziny, bo mi sie dziecko wykończy crying
    • beciag22 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 13:26
      Moja 10 tygodniowa córcia też ma problem ze spaniem w dzień. W nocy zasypia tak
      jak u Ciebie-zje i zasypia sama. W dzień tańcujemy i często nic z tego nie
      wychodzi. Czasem uda się uspać ją na jakieś pół godziny i na tym koniec. Też
      czytałam Język niemowląt ale teoria swoją drogą a życie swoją. Ja też zauważyłam
      że następuje cykl-jedzenie ,zabawa spanie lub jak kto woli marudzenie. Jak już
      widzę że jest strasznie marudna i nie interesuje się już ani karuzelką ani
      bujaczkiem to kładę ją i daję smoka w buźkę i nakrywam pieluszką tetrową często
      skutkuje. Potem jest bardziej pogodna jak się budzi. Gdyby tylko ten smok nie
      wypadał z buzi...
      • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 18.10.09, 14:06
        Ale z tego co pamiętam z "Języka...", jesli dziecko wypluwa smoczek, to znaczy,
        ze jzu spełnił swoją rolę, dziecko się uspokoiło i już smoczka nie potrzebuje.
        Podobno najczęsciej rodzice popełniają ten błąd, ze widząc wypluty smoczek
        wtykają go dziecku na siłe do buzi, z obawy ze sie obudzi za szybko.
    • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 14:15
      Moje dziecko ma 12 tygodni i do tej pory spanie w dzień było koszmarem -
      ostatnio spał tylko w wózku albo na rękach a i tak przebudzał się po 15-20
      minutach i zawsze budził się z krzykiem. Usypianie trwało nawet do pól godziny i
      było wszystko - lulanie, śpiewanie a on tylko wrzeszczał a kiedy w końcu
      zasypiał to po 20 minutach budził się i o dalszym spaniu nie było mowy. z każdym
      dniem było gorzej. Mój synek jest niezwykle aktywny w dzień i myślę, że ma
      poważny problem z uspokajaniem się na tyle żeby zasnąć. Do tego odmówił używania
      smoczka a piersią nie karmię więc ten sposób ukojenia dziecka też odpadł.
      Byłam na tyle zdesperowana że zastosowałam metodę uczenia dziecka zasypiania,
      o której pisała anja0123. Początki były koszmarne - mały darł się jak obdzierany
      ze skóry a ja go pocieszałam, podnosiłam i odkładałam dziesiątki razy. kiedy
      wydawało mi się że już głośniej płakać nie może, zaczynał ryczeć jeszcze
      głośniej. Trwało to prawie pół godziny. Nagle dziecko uspokoiło się, uśmiechnęło
      do mnie i zasnęło. smile Z pokoju wyszłam cała czerwona i spocona a ręce trzęsły
      mi się jeszcze dobre pół godziny. A mój syn, jak nigdy, obudził się po 1,5
      godziny bez płaczu i z uśmiechem na twarzy!!
      Dzisiaj czwarty dzień dziecko usypiam tylko w łóżeczku, bez lulania, wczoraj
      spał 3 razy po 1,5 godziny i jeszcze uciął sobie półgodzinną drzemkę. Zasypiał
      średnio po 15 minutach, zdarzyło mu się przebudzić po 40 - 50 minutach ale raz
      wystarczyło położyć mu rękę na główce, za drugim razem usnął po 15 minutach i
      spał jeszcze pół godziny.
      Jest to bardzo trudne ale myślę, że warto nauczyć dziecko zasypiać w
      łóżeczku. Moje dziecko jest teraz wyspane, zadowolone, lepiej je i nie przebudza
      się w nocy (do tej pory nie miał problemów ze spaniem w nocy ale czasami się
      przebudzał i kwękał chwilę). Polecam wszystkim mamom uczenie dzieci
      samodzielnego zasypiania, jest to straszne i wymaga dużo konsekwencji i
      wytrzymałości psychicznej ale warto. Trzeba sobie powtarzać, że dziecko płacze
      bo nie może usnąć ale nic mu się nie dzieje strasznego. A ja od wczoraj snuję
      się po domu i nie wiem co robić bo jestem tak bardzo oszołomiona czasem, jaki
      teraz mam. smile
      Pozdrawiam i życzę powodzenia w usypianiu maluszków.
      • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 15:13
        Spróbuje zacząć stosować tą metodę potrzebuje jednak paru wskazówek
        jeszcze.
        Mianowicie:
        -moje dziecko ma tryb 2h i tak zakłam zjadło o 13, godzinę się bawi,
        po godzinie zazwyczaj zaczyna marudzić rzadko bardzo ziewa, czyli o
        14 kładę do łóżeczka i o 15 powinno jeść według swojego planu więc ma
        godz na spanie, i co teraz jeśli nie zaśnie w przeciągu tej godz.
        Później będzie już głodny to co mam zrobić? A jak zaśnie i się obudzi
        po 30 min dokładnie o 15 to co mam dać jeść i co dalej?
        -druga sprawa synek śpi ze mną w nocy bo ja nie mam siły wstawać do
        niego co dwie godz a nawet i częsciej czy zaczynając naukę tej metody
        mam go na noc też zostawić w łóżeczku???????????????
        Proszę o odpowiedź i zaczynam naukę.
        • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 16:42
          sad(((((((((((
          i spróbowałam.... efekt jest taki:
          -moje dziecko ma o jedną drzemkę mniej!
          Próbowałam 1.15h będąc już u kresu wytrzymałości.
          Dziecko mi wpadło w taką histerię że nie mogłam go wogóle uspokoić crying
          Trwało to tyle czasu że minął czas drzemki a nadszedł czas karmienia.
          Dałam mu jeść teraz leży i patrzy się na mnie jak na wariatkę która
          tyle czasu wkładała i wyciągała go z łóżeczka.
          Wyglądało to tak że położyłam go zaraz jak zaczął marudzić zapięłam w
          ala' becik i wyszłam. Przez jakieś 10 min coś sobie marudził potem
          zaczął płakać więc weszłam próbowałam uspokoić go głaszcząc klepiąc
          itp więc płakał jeszcze bardziej wzięłam go, uspokoił się, położyłam
          jeszcze nie zapięłam becika już zaczął przeraźliwie płakać i tak
          chyba z 50 razy w kółko aż doszło do strasznej histerii (gdzie zawsze
          niezawodna suszarka pomagała a tym razem niestety aż do pory
          karmienia i otrzymania cyca się nie uspokoił. Smoczka nie weźmie za
          nic w świecie!! Jestem załamana i nie wiem jak mam znów próbować crying
          CO ROBIĆ????????????????????????????????????????????
          • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 16:59
            camelka_wik napisała:

            > sad(((((((((((
            > i spróbowałam.... efekt jest taki:
            > -moje dziecko ma o jedną drzemkę mniej!
            > Próbowałam 1.15h będąc już u kresu wytrzymałości.
            > Dziecko mi wpadło w taką histerię że nie mogłam go wogóle uspokoić crying
            > Trwało to tyle czasu że minął czas drzemki a nadszedł czas karmienia.
            > Dałam mu jeść teraz leży i patrzy się na mnie jak na wariatkę która
            > tyle czasu wkładała i wyciągała go z łóżeczka.
            > Wyglądało to tak że położyłam go zaraz jak zaczął marudzić zapięłam w
            > ala' becik i wyszłam. Przez jakieś 10 min coś sobie marudził potem
            > zaczął płakać więc weszłam próbowałam uspokoić go głaszcząc klepiąc
            > itp więc płakał jeszcze bardziej wzięłam go, uspokoił się, położyłam
            > jeszcze nie zapięłam becika już zaczął przeraźliwie płakać i tak
            > chyba z 50 razy w kółko aż doszło do strasznej histerii (gdzie zawsze
            > niezawodna suszarka pomagała a tym razem niestety aż do pory
            > karmienia i otrzymania cyca się nie uspokoił. Smoczka nie weźmie za
            > nic w świecie!! Jestem załamana i nie wiem jak mam znów próbować crying
            > CO ROBIĆ????????????????????????????????????????????

            u mnie też tak bywa że branie na rączki dla uspokojenia i odkladanie powoduje
            tylko histeryczny płacz
            karmię piersią bez zegarka w ręku kiedy chce to dostaje (czasem co godzinę
            czasem co 3 - gdy jest głodny to już wiem jak to komunikuje)
            natomiast myślę że wtedy kiedy są te napady płaczu to są dni kiedy poprostu
            przegapiłam TEN moment kiedy trzeba włożyć do łóżeczka bo czas drzemki,,
          • hoop_cola Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 17:16
            mi sie ponownie udało tą samą metodą przed chwilką uspac małą (nadal siedze w szoku) i tak sobie mysle (ale zaden ze mnie ekspert jak widacwink) ze moze nie czekaj az zacznie marudzic. u mnie był pierwszy ziew w trakcie genialnej zabawy. wiec po prostu wziełam małą, połozyłam w łozeczku - ona sie smiała i nadal w głowie miała zabawe. pozniej zaczeła marudzic, ale juz była wyciszona (zero zabawek i innych przyciagaczy spojrzen w okolicy) popłakała moze z minutke (znow zadziałała reka na oczkach i na brzuchu oraz "szyszowanie") i zasneła

            spokojnie, jak sobie teraz godzine snu urwał to w nocy nadrobi (najwyzej połozycie go chwilkę wcześniej). a jutro powtórka - w koncu sama napisąłas - babcia przyzwyczaiła do jezdzenia wozkiem w domu (ja tego problemu nie mam), a ty teraz cos zmieniasz. dziecku sie najwyrazniej to nie podoba (tez mam 3miesieczniaczka w domu, to widze ze przyzwyczajenie drugą naturą czlowieka - szczególnie takiego malukiego)

            mysle ze dziewczyny maja sporo racji - tylko konsekwencja i regularność działań. np moja tak sie przyzwyczaiła ze 10,30 jest spacer i sen, ze juz o 10,15 zaczyna sama sie wyciszac (mimo ze lezy na macie wsród zabawek to juz jej nie interesują) i jesli ja mam obsuwe czasową, to 10,30 zaczyna sie płacz. i nie ma, że zimno czy deszcz - sen ma o tej porze byc (własciwie 10 m. od klatki mogę sie juz wracac - mała spi jak kamien)

            trzymam kciuki (za siebie też) i powodzenia

            anja0123 - nadal thx za długiego, ale cennego postasmile))

            • anja0123 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 17:45
              Dzieki smile Ciesze sie, ze Ci pomoglam smile

              Do camelki: tak jak napisalam, taka nauka moze potrwac KLIKA
              TYGODNI!!! - wiec nie dziw sie, ze Twoje dzieko po pierwszej,
              drugiej, czy nawet dziesiatej probie jeszcze nie zalapalo o co
              chodzi. To, ze przez ierwsze pare dni moze byc wrecz jeszcze gorzej
              tez jest normalne. Probuj codziennie, za kazdym razem, konsekwentnie
              do bolu - przeciez nie napisalam, ze bedzie latwo. Ja tez mialam
              ciezkie pare tygodni, ale naprawde warto! moje dzieci spia jak
              zabite po dwanascie godzin w nocy i kilka w ciagu dnia, sa
              wypoczete, radosne, prawie nie marudza i nie placza. Nie mowiac o
              tym, ze ja mam wolne wieczory, a w nocy sie wysypiam.
              • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 17:52
                Ja wiem że łatwo nie będzie ale powiedz mi co mam zrobić jeśli minęła
                pora karmienia nakramiłam go nie kłaść spać ??
                Nie będzie za chwile przemęczony.
                Jak go położe po karmieniu to cały plan dnia się rozwali przecież... ??
                Jak to robić?? Mam pozwolić na przemęczenie. A jak go nie uśpie na noc
                później??????
                I co robić jak on w nocy śpi ze mną w dzień kłaść do łóżeczka?? Czy
                musze też w nocy odkładać go sto razy do łóżeczka?
                • mamee Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 19:18
                  czesc dziewczyny, jestem tu nowa ale poczytuje z zainteresowaniem od 4 miesiecy
                  kiedy to urodzil sie moj synek

                  nasz problem z usypianiem jest podobny choc mysle ze ma jeszcze ukryte dno

                  problem pierwszy: nieustajace gazy czy cokolwiek to jest zaczynajace
                  kolo 5 rano (ostatnio rowniez w nocy dlatego tez skonczyly sie nasze pieknie
                  przesypiane noce a zamiast tego kompletnie nie kntroluje sytuacji bo maly chyba
                  caly czas wisi na piersi) no i przed kazda dzienna drzemka zupelnie jak by
                  polozenie do lozeczka wyzwalalo bol brzucha wiec zeby juz nie musiec znosic tych
                  historii ( jak opisanych w postach powyzej zaczelam usypiac w chuscie z
                  powodzeniem ale bez ze tak powiem satysfakcji - bo ja nadal nie mam czasu dla
                  siebie a nie mam go poniewaz jest
                  drugi problem: moj synus jedzac spi - zawsze, a posilek zajmuje mu ok
                  1,5! i to ja raczej decydyje kiedy skonczyc bo on mogl by wisiec non stop
                  bardzo nie chce tego robic ale mysle o odstawieniu mlodego od piersi
                  boje sie ze bez tego zadna z cudownych metod na samodzielne usypianie nie
                  zadziala bo jak przyjdzie pora karmienia to maluszek zaliczy 1,5 godzinna
                  drzemke ...
                  co myslicie?? poradzcie cos, jestem na skraju zalamania sad







              • nikaa818 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 20:53
                u jakiego niemowlęcia mozna zacząć taką nauke? Tracy Hogg pisze że
                metoda połóż-podnieś jest dla niemowat powyzej 3 miesiąca.moja ma 2
                m-ce i zastanawiam sie czy moge to zacząć stosowac?
                • megi-27 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 11:51
                  hej, ja niestety też mam ten sam problem. Mój synek ma już 5,5 m-ca. Próbowałam
                  już chyba wszystkiego. Spanie przy piersi, na rękach, w wózku, śpiewanie
                  kołysanek itp. Każda z tych metod pomagała do czasu.Próbowałam już zasypiania
                  samodzielnego ale później mały miał katar, potem musieliśmy na 2 tyg. wyjechać i
                  spał w łóżeczku tyrystycznym i po samodzielnym zasypianiu nie było śladu (choć
                  wówczas czasami już się udawało wg. metody Tracy Hogg). Teraz od poniedziałku (
                  a więc 4 dzień znowu uczymy się zasypiać w łóżeczku). Przez piewsze 2 dni synek
                  zasypiał szybko, bez większego płaczu. Od 2 dni jest gorzej, ja staram się być
                  jednak konsekwentna. Wcześniej (poniedziałek, wtorek) szybko zasypiał sam, spał
                  długo nawet do 2 godz. co mu się prawie nigdy nie zdarzało, jak się wybudził to
                  sam za chwile zasnął).W nocy budził się tylko 1 raz ( wcześniej przed
                  stosowaniem metody średnio co 2-3 godz.) Od 2 dni śpi krócej i przez to znowu
                  staje się później marudny.Ale pomimo tego, że już brakuje mi sił staram się
                  działać konsekwentnie i zasypia sam. Jak już była o tym mowa nauka ta musi
                  trochę potrwać (tak sobie tłumaczę, bo jest mi wtedy łatwiej).Wiem, że małemu
                  nic się złego nie dzieje, choć serce mi się kraja jak patrzę jak się meczy żeby
                  zasnąć.
                  Teraz od tych właśnie kilku dni stosuję nieco inną metodę, (wkleiłam linka,
                  gdzie to znalazłam, może wam pomoże)vanilka.republika.pl/usnij.htm
                  Generalnie różni się od Tracy tym, że nie wyciąga się dziecka z łóżeczka (mój
                  kręgosłup juz nie dawał rady), ale zagląda się do pokoju maluszka co chwila,
                  zapewnia się go że mu się nic nie dzieje, że jest teraz czas na spanie, ja
                  przyzwyczajam synka do misia pluszowego ( i widzę, że on działa, spi w niego
                  wtulony).
                  Teraz właśnie synek śpi (zasnął sam, po jakiś 10 min, choć płakał i marudził, ja
                  byłam co chwila przy nim),
                  Pomimo wszystko myślę, że warto go tego nauczyć ( przecież nauki jedzenia też
                  niemowlę musi się nauczyć. Przecież nie zawsze (pomiomo najszczerszych chęci),
                  będę z synkiem (powrót do pracy, zostanie z babcie, tatą itp.) i nie zawsze będę
                  go mogła uspokoić karmiąc go piersią ( a nie zawsze jest tak że dziecko w
                  "pewnym wieku" samo zrezygnuje z tego rodzaju usypiania).

                  Życzę wytrwałości i bedę zdawać jak to idzie u nas.
                  pozdrawiam
          • hoop_cola [...] 19.10.09, 17:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 17:48
              Ha no i tu jest kolejny problem.
              Moje dziecko nienawidzi spacerów.
              Jak go ubieram to już tak płacze że jak go włożę do wózka to jest
              mexyk.
              Ja go muszę uśpić w tym wózku (intensywnie bujając) i dopiero moge
              wyjść na ulice bo inaczej to ludzie się na mnie patrzą jakbym mu nie
              wiadomo co robiła. Co do regularności jego drzemek to one są
              regularne bo on śpi co 2h po jakieś 45min do 1,5h.

              A powiedz mi zawijasz ciasno swoje dziecko bo u mojego to budzi
              jeszcze wieksze nerwy sad
              • kruszynka09 Do anja123 19.10.09, 18:07
                tez tak jak Ty usypiam mała ciężko było na początku ale WARTO BYŁO pozdrawiam
                buziakismile
                • kruszynka09 Re: Do anja123 19.10.09, 18:08
                  a i jeszcze jedno Nikola musi mieć przy buzi pieluszkę smile
              • hoop_cola Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 18:30
                masz babo placeksad moja tez nie znosiła, ale któras z dziewczyn z forum mi napisała - bierz wozek i na wertepysmile wziełam wozek i poszłamsmile i małej sie spodobało - teraz dzien bez spaceru to dzien stracony. jak marudzi na spacerze to ide z nią na kostke brukową (taka płaską, nie kamieniewink) na podwórku i tam ją wytelepie i spibig_grin twoj tez lubi telepanie i intensywne bujanie - na wertepy go!wink

                a moze on juz ciekawy swiata i gondola go nudzi? moze spróbuj spacerówke?

                > A powiedz mi zawijasz ciasno swoje dziecko bo u mojego to budzi
                > jeszcze wieksze nerwy sad
                nie - tez ją denerwuje ograniczenie ruchu - tylko nakryłam kocykiem
          • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 18:41
            niestety, mi też parę razy nie zasnął wogóle. Trzeba być bardzo konsekwentnym, z
            tego co piszesz wynika, że w sumie to się poddałaś w trakcie - czyli użyłaś
            suszarki smile. Trzeba się tego trzymać - uspokajać na rękach, natychmiast
            odkładać do łóżeczka a jak zacznie znowu płakać to uspokajać, na ręce i
            spowrotem. Jeśli kopie i się wygina to odłożyć do łóżeczka i uspokajać w
            łóżeczku. Jeśli nie zaśnie w czasie przeznaczonym na spanie to trudno, musi
            wytrzymać do pory następnej drzemki i od nowa. Może to trwać nawet 2 tygodnie
            ale wymagana jest żelazna konsekwencja - jedno poddanie się, usypianie w wózku,
            foteliku i koniec - następnym razem będzie jeszcze trudniej
            mój syn zasypiał dzisiaj 3,6 i 10 minut smile właśnie śpi od pół godziny
            • mamee pytanie do ewkaatje_1 i anja0123 19.10.09, 19:28
              co jesli dziec zasypia przy piersi i potrafi spac jedzac przez godzine??
              sadzicie ze moge sprobowac mimo to??

              dodam ze probowalam go budzic (jadl wtedy ok 10 min) albo odlaczac wczesniej ale
              skonczylo sie to niedowaga lekka uncertain
            • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 19:40
              heh ... u mnie brak tamtej drzemki spowodował ze dziecko było teraz nie
              do zniesienia. Płakał strasznie. Przez to dostał pierś od 17 co godz. i
              tak mu się ulewa ze cały jest mokry co chwile. Nie wiem spróbuje
              jeszcze jutro ale jak ja go kłade to odrazu płacze!! jeszcze nie
              przykryje jego poduszką i już muszę go brać...
    • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 21:53
      Ja mojego syna nie zostawiam żeby sam spróbował zasnąć bo on zaczyna od razu
      płakać więc jestem z nim od początku do końca. A - to jest metoda dla dzieci 3-
      miesięcznych - młodsze są za małe na nią i nic z tego nie wyjdzie
      Może trochę usystematyzuję, jak to robię:
      - dziecko ziewa więc od razu zabieram go do sypialni
      - zasuwam rolety żeby było ciemno, mówię cicho i nie wykonuję gwałtownych ruchów
      - zawijam go w becik - zazwyczaj już wtedy się drze ale bez becika macha sobie
      rączkami i wkłada ręce do oczu, co go budzi i nie jest w stanie wogóle usnąć
      - następnie biorę go na ręce, nie bujam ale staram się pomóc mu się wyciszyć:
      głaszczę lub poklepuję po pleckach i szepczę, śpiewam, mówię spokojnym głosem że
      wszystko jest ok i że tylko idzie sobie spać
      - gdy się trochę uspokoi daję mu buziaka i kładę do łóżka, co zazwyczaj jednak
      nie następuje bo zaczyna się drzeć
      - jeśli się drze to dalej go uspokajam, chyba ze zaczyna wierzgać nóżkami i się
      wyginać - wtedy go odkładam do łóżeczka żeby się wykopał (podobno to taka
      reakcja na niemożność zaśnięcia jak przewracanie się z boku na bok u dorosłych)
      ale cały czas trzymam mu rękę na pleckach albo na brzuszku, mówię do niego i
      staram się uspokoić - wtedy albo uspokoi się w łóżeczku albo przestanie wierzgać
      ale będzie dalej płakał - wtedy biorę go na ręce i uspokajam - jeśli się uspokoi
      to go odkładam i dalej szepczę i głaszczę a jeśli zaczyna wierzgać to też odkładam
      - może to trwać nawet cały czas przeznaczony na spanie więc trzeba się uzbroić w
      cierpliwość i cały czas postępować tak samo, jeśli nie uśnie to usypiam go
      dopiero w czasie następnej drzemki - nie jest to łatwe ale przy rytmie
      dwugodzinnym dużo krócej trwa niż przy 3-godzinnym
      - moje dziecko zazwyczaj nagle przestaje płakać w łóżeczku, westchnie, mlaśnie,
      rzuci dwa razy głową, zapatrzy się w jakiś punkt i zamyka oczy - ja cały czas
      szepczę i trzymam mu rękę na brzuszku albo na pleckach - powolutku przestaję,
      kiedy widzę, że mocniej zasypia
      - zostaję w pokoju jeszcze 15-20 minut bo mały może się jeszcze przebudzić -
      potem wychodzę a dziecko o dziwo śpi 1,5 godziny
      - jeśli dziecko się przebudzi w czasie spania a jeszcze powinno spać to znowu
      je usypiamy
      Co do nocy - moje dziecko nie miało problemów z zasypianiem wieczorem ale
      budziło się w nocy kilka razy i popłakiwało odrobinę- od dwóch dni śpi jak
      zabity do rana więc może Twoje dziecko też będzie lepiej spało w nocy (myślę że
      nie jest co godzinę głodne tylko się wybudza i nie potrafi samo zasnąć) i nie
      będziesz musiała wstawać co godzinę tylko np. 2 razy a tyle razy można się już z
      łóżka ruszyć.
      powodzenia
      • mamee Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 22:09
        sprobuje, kiedys jakos udawalo sie go usypiac mimo protestow trwalo to owszem
        kiedys to nawet spal 3 razy po 2-3 godziny, no i w nocy normalnie..... prawda
        ze moj chlopiec jest bardzo ciekawski i energiczny i zawijanie go w cos to dobry
        pomysl ale nie wiem jak sie do tego zabrac bo on sie miota strasznie, ma 4
        miesiace a ja juz mam problem na przewijaku bo sie na brzuch przekreca....moze
        poszukam czegos jak ten spiworek bez rekawkow o ktoreym pisze anja0123smile
      • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 22:13
        Hm mmm a ja sobie teraz tak pomyślałam że nie wiem jak ja czytałam tą
        książkę ale moje dziecko wczoraj dokładnie skończyło 3 miesiące a jeśli
        ta metoda jest dla dzieci 3-miesięcznych to może mi się wreszcie za parę dni uda coś z tym zrobić. Troszkę mnie to na duchu podniosło. Hm
        mm będę jutro próbować chociaż ten jego płacz i ta walka mnie przeraża
        sad
    • memphis90 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 22:41
      > Spokojne bujanie nic nie daje trzeba dość intensywnie poruszać
      > wózkiem żeby sie uspokoił a widac że jest senny. Jakby ktoś
      widziałam
      > czasem jak trzeba poruszac tym wozkiem to by powiedzial ze dziecko
      > chce zabic crying((( a ja nie wiem jak go ululać inaczej sad
      Absolutnie NIE WOLNO majtać dzieckiem w wózku! Takie potrząsanie
      może skutkować zesołem dziecka potrząsanego, czego objawem jest
      m.in. właśnie niepokój, problemy ze spaniem. Może źle odczytujesz
      jego znaki, może jeszcze nie chce spać, nie jest zmęczony? "Język
      niemowląt" nie jest wyrocznią ani Biblią, a dziecko nie musi żyć pod
      dyktando pani Hogg. Z książek o zasypianiu osobiście polecam
      Zasypianie bez płaczu Dr. Searsa.
    • kenia12 Re: Problem z dzienny usypianiem 19.10.09, 22:55
      U mnie jest podobnie - noc idealna, popołudnia na rączkach, wcześniej dwa
      spacery - najgorzej jak pogoda sie nie kwalifikuje do spaceru. Ja mam na to
      sposób taki: Patrzę na starszego syna i modle sie zeby te dwa lata miec juz za
      sobą smileNa szczęście to szybko mija - to tylko kilka miesięcy tak naprawdę -
      potem już nie kraje się serce od płaczu noworodkasmile i spokojnie mozna rady Hogg
      wprowadzać w życie.
      • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 12:14
        Nie no ja mam wrażenie że ucząc go samego zasypiać to sobie dziecko
        wykończę. Doprowadzam go do stanu skrajnego wyczerpania tym
        odkładaniem, aż usnął w płaczu mi na rękach i przez sen dalej płakał.
        Położyłam go i on miał zamknięte oczka i płakał sad W zasadzie odkąd
        zaczęłam go kłaść to ciągle płakał z zamkniętymi oczkami tylko jak go
        odkładałam to otwierał i plakał bardziej. A na koniec usnął na rękach
        płacząc i odłożyłam go i pospał 15 min. Teraz marudny okropnie jest.
        • hoop_cola Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 12:45
          camelka, a moze u was zaczął sie skok rozwojowy? bo nasze dzieciaki są w zblizonym wieku, a u mnie zaczeło sie niespodziewanie dzis w nocy - noc koszmar. nawet jak była noworodkiem to tak nie było.

          noc wyglądała tak: pobudka co 2-3 godziny, krzyk, pisk o różych natezeniach decybeli, płacz rozpaczliwy (taki ze łzami, wiec nie marudny, a rzeczywisty), niespokojny sen - strasznie mi sie rozkopywała z kocyka (dzis ładuje ją w spiwór), noszenie nie pomagało, głaskanie i przytulanie tez nie - tylko pierś dawala radę (oczywiście podawana w poł snie) co sie przebudziłam zeby zabrać "bufet" to mała sie budziła i bajka zaczynała sie od początku. nad ranem dałam sobie spokój i tak spałysmy połączone cyckiembig_grin

          z na regularnym spacerze zasneła na jakies 40 min i nie chciała juz pozniej spac, teraz wisi na cycku i spi mi na kolanach - nie zabieram, bo mi malucha naprawde szkoda (przeciez czuję ze nie je, tylko traktuje go jako uspokajacza)

          nie chcę zachowan twojego synka tłumaczyc skokiem, ale może jednak??
          • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 13:05
            Nie wiem. Dzisiaj jest koszmar. Dziecko zasypia mi na rekach i nie moge
            go odłozyć nawet.. Ja nie będe już probowa chyba tych metod HOGG bo
            wykoncze sobie dziecko. Musze znaleść inny sposób usypiania i już. Jak
            on bedzie mi spał po 15min w 4 drzemkach to wykonczy siebie i mnie sad A
            skok może i to jest tylko ile to może trwać?
            • hoop_cola Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 13:11
              forum.gazeta.pl/forum/w,572,98355566,98355566,Blagam_Pomozcie_mi_go_zrozumiec_Skok_zeby_HELP_.html
            • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 14:25
              A mnie się dzis udało około południa uspić synka - trochę to trwało, ale zasnął
              i spał godzinę, co jest bardzo dużo jak na niego!
              Teraz próbowalismy pójść na spacer, ale dałam plamę - chyba go za ciepło ubrałam
              i sie wkurzył; spacer trwal piętnaście minut, z czego większość to był ryk. Mały
              jest zmęczony, possał trochę piersi i położyłam do łóżeczka. Na razie "odpukać"
              tylko leży i gęga do siebie, może zaśnie...
              • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 15:32
                no nie wiem, wydaje mi się, że coś robisz źle, może za długo trzymasz na rekach
                po tym, jak się uspokaja, może za szybko podnosisz z łóżeczka np. jak tylko
                kwęknie. Mój synek dzisiaj miał problem z pierwsza drzemką bo wybudził się po 45
                minutach i już nie zasnął, przy drugiej też się obudził ale zasnął po
                pogłaskaniu i poszeptaniu a teraz śpi od ponad godziny i cisza. Spróbuj dać mu
                szanse uspokoić się w łóżeczku, zauważyłam, że jak swojego za szybko podniosę to
                się bardziej wkurza a coraz częściej uspokaja się w łóżeczku.
                • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 17:30
                  u nas dzisiaj poranna drzemka była jako taka zasnął sam i spał 45 min po
                  obudzieniu uśmiechał się i gaworzył i w nosie miał dalszy sen, potem aktywność
                  jedzenie itp i przyszła pora kolejnej drzemki (3mce i 3tyg ma) już był wyciszony
                  więc odłożyłam go do łóżeczka leżał sobie cichutko leżał leżał po czym zaczął
                  kwękać więc probowalam z ręką na brzuchu i na buzi szyszałam do niego i nic
                  coraz bardziej stękał aż zaczął płakać wziełam na cycusia - dossał się jakby sto
                  lat nie jadł, podjadł trochę, zaczął odpływać na rękach to delikatnie odłożyłam
                  go do łóżeczka i leżał cichuteńko ale NIE ZASNĄŁ i po chwili coraz bardziej
                  zaczął kwękać aż płacz był taki że ubrałam go i na spacer (zasnął na 45min) i to
                  były dotychczasowe drzemki dnia dzisiejszego uncertain
                  • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 20.10.09, 18:36
                    Hmm mmm nie wiem już czy ze zmeczenia czy jak moje dziecko śpi już 2h
                    co prawda w wózku ale nie musiałam się wysilić żeby tam zasnął.
                    Położyłam go i zasnął po chwili i śpi. Może ze zmęczenia a może nie ale
                    nie obudził się po 45min to co pomimo, że się przebudzil udało mu się
                    samemu dalej zasnąc smile
                    • megi-27 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 11:53
                      hej, ja niestety też mam ten sam problem. Mój synek ma już 5,5 m-ca. Próbowałam
                      już chyba wszystkiego. Spanie przy piersi, na rękach, w wózku, śpiewanie
                      kołysanek itp. Każda z tych metod pomagała do czasu.Próbowałam już zasypiania
                      samodzielnego ale później mały miał katar, potem musieliśmy na 2 tyg. wyjechać i
                      spał w łóżeczku tyrystycznym i po samodzielnym zasypianiu nie było śladu (choć
                      wówczas czasami już się udawało wg. metody Tracy Hogg). Teraz od poniedziałku (
                      a więc 4 dzień znowu uczymy się zasypiać w łóżeczku). Przez piewsze 2 dni synek
                      zasypiał szybko, bez większego płaczu. Od 2 dni jest gorzej, ja staram się być
                      jednak konsekwentna. Wcześniej (poniedziałek, wtorek) szybko zasypiał sam, spał
                      długo nawet do 2 godz. co mu się prawie nigdy nie zdarzało, jak się wybudził to
                      sam za chwile zasnął).W nocy budził się tylko 1 raz ( wcześniej przed
                      stosowaniem metody średnio co 2-3 godz.) Od 2 dni śpi krócej i przez to znowu
                      staje się później marudny.Ale pomimo tego, że już brakuje mi sił staram się
                      działać konsekwentnie i zasypia sam. Jak już była o tym mowa nauka ta musi
                      trochę potrwać (tak sobie tłumaczę, bo jest mi wtedy łatwiej).Wiem, że małemu
                      nic się złego nie dzieje, choć serce mi się kraja jak patrzę jak się meczy żeby
                      zasnąć.
                      Teraz od tych właśnie kilku dni stosuję nieco inną metodę, (wkleiłam linka,
                      gdzie to znalazłam, może wam pomoże)vanilka.republika.pl/usnij.htm
                      Generalnie różni się od Tracy tym, że nie wyciąga się dziecka z łóżeczka (mój
                      kręgosłup juz nie dawał rady), ale zagląda się do pokoju maluszka co chwila,
                      zapewnia się go że mu się nic nie dzieje, że jest teraz czas na spanie, ja
                      przyzwyczajam synka do misia pluszowego ( i widzę, że on działa, spi w niego
                      wtulony).
                      Teraz właśnie synek śpi (zasnął sam, po jakiś 10 min, choć płakał i marudził, ja
                      byłam co chwila przy nim),
                      Pomimo wszystko myślę, że warto go tego nauczyć ( przecież nauki jedzenia też
                      niemowlę musi się nauczyć. Przecież nie zawsze (pomiomo najszczerszych chęci),
                      będę z synkiem (powrót do pracy, zostanie z babcie, tatą itp.) i nie zawsze będę
                      go mogła uspokoić karmiąc go piersią ( a nie zawsze jest tak że dziecko w
                      "pewnym wieku" samo zrezygnuje z tego rodzaju usypiania).

                      Życzę wytrwałości i bedę zdawać jak to idzie u nas.
                      pozdrawiam
                      • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 20:40
                        No u mnie coraz lepiej, dzisiaj mały za każdym razem zasnął sam, tylko raz
                        musiałam go podnosić żeby się uspokoił. moja mama nadal się do mnie nie odzywa,
                        ja jestem wykończona emocjonalnie ale widzę efekty i wiem, że warto.
                        Czasami zdarza się, że usypia łatwiej, czasami trwa to dłużej ale nagle moje
                        dziecko zrobiło się takim śpiochem, że ziewa po 45 minutach zabawy i muszę go
                        budzić.
                        A i w metodzie Tracy Hogg podnoszenie nie jest konieczne - jest stosowane jako
                        ostateczność jeśli dziecka nie da się uspokoić w łóżeczku.
                        Trzymam kciuki za inne mamy. Nie poddawajcie się.
                        pozdrawiam
                      • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 20:42
                        No u mnie coraz lepiej, dzisiaj mały za każdym razem zasnął sam, tylko raz
                        musiałam go podnosić żeby się uspokoił. moja mama nadal się do mnie nie odzywa,
                        ja jestem wykończona emocjonalnie ale widzę efekty i wiem, że warto.
                        Czasami zdarza się, że usypia łatwiej, czasami trwa to dłużej ale nagle moje
                        dziecko zrobiło się takim śpiochem, że ziewa po 45 minutach zabawy i muszę go
                        budzić.
                        A i w metodzie Tracy Hogg podnoszenie nie jest konieczne - jest stosowane jako
                        ostateczność jeśli dziecka nie da się uspokoić w łóżeczku.
                        Trzymam kciuki za inne mamy. Nie poddawajcie się.
                        pozdrawiam
                        • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 22.10.09, 22:28
                          Ja jestem wykończona, po wczorajszym dniu i dzisiejszym crying
                          Wczoraj synek spał bardzo mało i wieczorem był już tak wykończony, ze mieliśmy
                          problem nawet z wieczornym usypianiem, co nie zdarzyło sie nigdy dotąd! Na pół
                          godziny dostał spazmów, dopiero tata go uspokoił nosząc na rękach, następnie
                          mały wrócił do mnie na karmieni i już było wszystko w porządku.

                          Dziś od rana znowu nauka samodzielnego usypiania. Generalnie widzę, ze im
                          późniejsza pora dnia, tym gorzej (oprócz wieczornego usypiania po kąpieli). Dzis
                          np bez problemu, sam (odłożyłam go do łóżeczka i poszłam sie kąpać) zasnął rano,
                          ok 9-ej na ok 40 min; obudził sie z krzykiem crying
                          Następnie, po karmieniu chwile sie pobawił, a potem szybko zapakowałam go na
                          spacer. Oczywiście juz na dworze był ryk, ale sie nei przejmowałam, przez 15 min
                          sobie kwękał, marudził, ale coraz mniej az zasnął smile Grunt to nieprzerwane
                          toczenie sie wózka i unikanie kontaktu wzrokowego wink Spał 2,5 godz!! jeszcze
                          nigdy tyle nie spał w dzien! Nie moglam stanąc na chwile, bo od razu zaczynał
                          otiwerac oczy, wiec przez ten cały czas chodziłam i chodziłam, az mnie nogi
                          rozbolały wink
                          Po powrocie do domu za jakiś czas przyszła pora na kolejną drzemkę; wszystko
                          zrobiłam jak trzeba, widziałam oznaki sennosci (ziewanie, usiłowanie złapania
                          sie za uszko, oczy "na zapałki"). Odłożyłam do łóżeczka i myślałam, ze sie uda,
                          ale po jakimś czasie zaczęło sie błędne koło:
                          marudzenie-płacz-pocieszanie-przytulanie i tak w kółko, az zaliczyliśmy kolejne
                          karmienie i znowu od początku crying Poddałam sie po 2 godz, wzięłam małego na
                          ręce, w kocyk, siadłam wygodnie i zasnąl dopiero przy piersi crying
                        • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 11:32
                          ewkaatje_1 napisała:

                          > moja mama nadal się do mnie nie odzywa,

                          a czy to jest jakoś związane z nauką zasypiania?

                          u nas nauka idzie raz lepiej raz gorzej, po dzisiejszym poranku powoli rozumiem
                          jak dziecko uczy cierpliwoścismile

                          a co do mojej mamy to ma ona zgoła inne metody zasypiania które dziś np
                          skutkowały 40 min rykiem uncertain więc czeka nas rozmowa i też może przestanie się do
                          mnie odzywać na jakiś czas ..
                          • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 15:22
                            Mama nie odzywa się właśnie w związku z moimi metodami usypiania dziecka - też
                            miała inne metody usypiania, niestety nieskuteczne.
                            Dziś jest ósmy dzień uczenia mojego syna zasypiania w łóżeczku - od wczoraj
                            zasypia sam. Tzn jak zaczyna ziewać biorę go do pokoju, zasuwam rolety, włączam
                            taka gwiazdkę, która przez 15 min gra i wyświetla obrazki za suficie, zawijam
                            malucha w becik, trochę się wkurza ale natychmiast się uspokaja, jak go odkładam
                            i wychodzę. Marudzi zazwyczaj jak się rozkopie i łapka mu wyjdzie ale po
                            ponownym zawinięciu spokój i śpi smile. Jest cudownie - trzy razy po ok 1,5
                            godziny i jedna półgodzinna drzemka przed kąpaniem. nie poznaję syna - nagle
                            zrobił się z niego taki śpioch że wytrzymuje ledwie ponad godzinę aktywności i śpi.
                            A co do problemów autorki tego wątku to wydaje mi się ,że za problemami ze
                            snem i opisanymi w innym wątku spacerami w wózku może kryją się jakieś problemy
                            zdrowotne - może ma refluks albo alergię i źle się czuje jak leży na płasko.
                            Może udać się do lekarza? Może podnieść nieco materacyk, żeby główkę miał wyżej?
                            Myslę, że jakieś mamy z dłuższym stażem coś podpowiedzą.
                            • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 20:05
                              ewkaatje_1 - a napisz proszę metody na sen Twojej mamy chętnie poczytam aby
                              podnieść się na duchu moja mi dzisiaj "pomagała" tak że zanim synek zasnął to
                              walczyłam 40 min z rykiem
                              no i metoda która przewija się w wątku odnosi u nas coraz większy skutek jeżeli
                              chodzi o zasypianie natomiast długość snu ta sama 45 min uncertain
                              • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 21:01
                                Jeszcze raz podkreślam, że ta metoda jest dla dzieci w wieku 3 miesięcy i
                                starszych (ale z pewnymi modyfikacjami) a dla młodszych się nie nadaje bo nie są
                                na nią odpowiednio dojrzałe. No i należy wyeliminować wszystkie inne możliwe
                                przyczyny braku snu - głód czy jakieś dolegliwości albo fobia łóżeczkowa - jeśli
                                pozwoliło się kiedyś dziecku wypłakać w łóżeczku. Wtedy procedury są bardziej
                                skomplikowane, nie jestem w stanie tego przepisać z książki (na marginesie mam
                                do tej książki dystans, mojego maluszka nie udało mi się nigdy wcześniej nauczyć
                                spać metodami przewidzianymi dla młodszych dzieci (ale miał straszne fazy, może
                                to było przyczyną klęski ale jedno muszę stwierdzić - podejście pani Hogg jest
                                bardzo sensowne tylko trzeba być do tego przekonanym i być baardzo konsekwentnym).
                                Niestety, każda metoda nie ma szansy powodzenia jeśli się nie jest konsekwentnym
                                przed dłuższy czas... Dlatego tak ważne jest żeby dziecko zawsze usypiać tak
                                samo. Metody mojej mamy generalnie pt "żebym tylko nie usypiała dziecka tą
                                barbarzyńską metodą" to było jeżdżenie z dzieckiem na spacerki w każdej porze
                                spania i tradycyjne lulanie i usypianie na rękach a potem próbowanie odłożenia
                                śpiącego dziecka do łóżka a w konsekwencji pozwalanie by dziecko przespało się
                                te 15 minut na rękach smile
                                • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 21:21
                                  ee to jeszcze znośnie
                                  u nas to dzisiaj przez ścianę z łazienki słyszałam "AAAAaaaAAAA kotki dwa
                                  aAAAaaaa AAAA kotki dwa, cooo dalej dziecko nie chce spać? dlaczego nie chcesz
                                  spać aaAAAAaaa kotki dwa - zaśpiewam Ci kołysankę"
                                  • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 23.10.09, 22:06
                                    U nas chyba widać postępy. Rano znowu zasnął bez problemu w łóżeczku, niestety
                                    na krótko - 45 min sad
                                    Ok 13 była druga drzemka, godzinna. Usnął po ok 40 minutach usypiania.
                                    Niestety, znowu nie udało mi się go uśpić po południu, ok 16-17 sad Przez to
                                    synek jest wykończony, musimy go kąpać najpózniej o 18,30 bo dłużej nei wytrzyma.

                                    Zaczęłam czytać tę książke z podesłanego linka (Uśnij wreszcie), mam nadzieję,
                                    ze pomoże wink

                                    Zauważyłam, ze mały szybciej się uspokaja (na dłuższą metę), jesli go kompletnie
                                    nie bujam, nie kołyszę, gdy już podniosę z łóżeczka do przytulenia. Tylko
                                    podnoszę, przytulam i stoję nieruchomo wink Szybko się uspokaja, a po odłożeniu
                                    mniej marudzi.
                                • nikaa818 do ewkaatje_1 24.10.09, 11:43
                                  ewkaatje_1 ile ma Twoje maleństwo? skonczone 3 m-ce?
                                  • nikaa818 Re: do ewkaatje_1 24.10.09, 17:05
                                    a i jeszcze jedno: przygotowujesz jakos malenstwo do spania w dzien
                                    jak zaczyna ziewac? wlączasz muzyke,zaslaniasz okna czy moze
                                    zawijasz ?czy tylko wkładasz do łóżeczka i idziesz? ja juz nie moge
                                    sie doczekac aż skonczy 3 miesiące moja mała. dzis spanie w dzien to
                                    kicha na maksa u mnie.
                                    • nikaa818 Re: do ewkaatje_1 24.10.09, 17:07
                                      a znalazłam juz posta w którym pisałaś o tym. smile) kurcze martwie sie
                                      tylko bo nigdy nie zawijałam w nic małej a faktycznie łapkami lubi
                                      machac jak jest zmeczona i drapie sie itp. nie wiem jak ona
                                      przyjełaby zawijanie.
                                • alicja_wk Re: Problem z dzienny usypianiem 25.11.09, 15:31
                                  > Jeszcze raz podkreślam, że ta metoda jest dla dzieci w wieku 3
                                  miesięcy i
                                  > starszych (ale z pewnymi modyfikacjami) a dla młodszych się nie
                                  nadaje bo nie są
                                  > na nią odpowiednio dojrzałe.

                                  Czy mozesz krótko opisać metodę nauki samodzielnego zasypiania dla
                                  młodszych dzieci, tzn. poniżej 3 m-ca albo ewentualnie podać tytuł
                                  książki, w której się znajdują porady na ten temat.
                                  Chciałabym nauczyć mojego 4 tyg. synka zasypiania bez cyca, ale nie
                                  wiem jak się do tego zabrać, bo myslalam, że będę mogła zastosować
                                  metodę "odkładania".
                                  • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 25.11.09, 17:28
                                    Nie wiem, czy takie małe dziecko można nauczyc samodzielnego zasypiania sad
                                    Szczególnie, ze Twoje dziecko ma 4 tyg., więc albo już albo lada dzień będzie
                                    skok rozwojowy. Tak więc będzie płaczliwy i zawiśnie ci przy piersi wink Lepiej
                                    się po prostu przygotować psychicznie i przetrwać, to tylko kilka trudnych dni.
                                    Pamiętaj, że to normalne, że twoje maleństwo chce się poprzytulać i ssać. Niech
                                    ci nei przyjdzie do głowy, że skoro wisi 20 godz. na dobe przy cycu to się nie
                                    najada, a ty musisz podać butelkę (takie posty przewijają się tu non stop, do
                                    znudzenia).
                                    W moim przypadku było tak, że synek w nocy spał przy mnie przez pierwsze 5 tyg,
                                    bo tak było mi po prostu najwygodniej wink biorąc pod uwagę częstotliwość nocnych
                                    karmień.
                                    Po skoku 4/5 tyg postanowiłam go przeprowadzić do łozeczka, zrobiłam to w 5/6
                                    tyg, żeby zdązyc przed ewent. pogorszeniem nastroju podczas skoku w 9 tyg. big_grin
                                    Posżło gładko, żadnych problemów. Do tej pory działa to tak, że małego karmię na
                                    leżąco i po prostu odkładam do łozeczka i wychodzę z pokoju lub wracam do łózka,
                                    jesli jzu jest noc. Przy czym nei czekam, az zasnie (na początku zasypiał, bo
                                    odpływal przy jedzeniu, teraz jak jest starszy - juz nie).

                                    Co do dziennych drzemek - przez pierwsze 2 m-ce to w sumie było tak, że mały
                                    jadł i przysypiał mi na koniec przy piersi, wiec go odkładałam do łózeczka lub
                                    wózka, oczywiscie często sie wybudzał i płakał i trzeba było go lulac.
                                    Mw po 8 tyg. przestał zasypiac przy jedzeniu wink a ja nie wiedzialam, jak mam go
                                    połozyc spać, kiedy i jak często. Poza tym jeszcze trafił się skok 9 tyg. i mały
                                    znów wisiał na mnie całymi dniami.

                                    Męczyłam się tak ze 2-3 tyg., az camelka_wilk założyła ten wątek big_grin

                                    Zaczęlam małego uczyć samodzielnego zasypiania ok. 11 tyg i udało się wink w tym
                                    wątku opisywałam na bieżąco, jak nam idzie wink

                                    Na pewno trzeba taką naukę przeprowadzać wtedy, gdy dziecko jest w dobrej
                                    formie, nei ma skoku, nie ząbkuje itd., bo wtedy po prostu wymaga naszej
                                    większej uwagi i czułości.

                                    Synek umie zasypiać sam i mimo, że teraz tez jestesmy w trakcie kolejnego skoku
                                    rozwojowego, to zasypia nadal ładnie wink Było kilka trudnych dni, gdy zaburzył
                                    się rytm karmienie-zabawa-sen i zrobiło się karmienie-zabawa-karmienie-sen wink
                                    ale juz wszsytko wróciło do normy wink
                      • magdalenca78 uśnij wreszcie - pytanie 25.10.09, 09:39
                        Poczytałam tę książkę (Uśnij wreszcie) i mam pytanie: wg książki podstawą
                        nauczenia się samodzielnego snu jest przestawienie się dziecka na tryb dobowy -
                        24 godz. i uregulowane pory posiłków.
                        Mój synek ma 11 tyg i jak popatrzyłam na zalecane ilości karmien dla dzieci
                        3-mies., to jakoś strasznie mało mi ich wyszło. Moze te normy dla butelkowców
                        są? Bo na razie to mogę zapomniec o takich równych odstępach w karmieniu piersią!
    • majadeblij otulanie 25.10.09, 12:03

      maja mama byla identyczna. czasami nie spala calymi dniami, tylko
      brzeczala i brzeczala. byla zmeczona okropnie, nie potrafila zasnos.
      jedyne co dzialalo to noszenie jej w chuscie, co ja bardzo lubilam -
      ale po kilku tygodniach, noszenia jej po 5-6 godzin dziennie moje
      plecy zaczely protestowac.
      mieszkam w holandii i tu spotkalam sie z ideo otulania. jak dziecko
      zaczyna byc zmeczone, to trzeba je mocno otulic (zwija sie tak ze
      wyglada jak mumia) i doklada do lozeczka. na poczatku bardzo
      protestowala, ale teraz usypia - trwalo to jakie 2 dni, po dwoch
      dniach zaczela sama usypiac. jak widze ze jest zmeczona, to ja
      zawijam (ja kupilam taki specjalny spiworek - www.pacco.nl)-
      odkladam ja, on jeszcze czasem troche marudzi, ale juz nie placze, i
      po kazdym karmieniu zasypia na 1,5 - 2,5 godziny (ma 12 tygodni).
      sama nie moge czasem w to uwierzyc, ze ona sama potrafi usnac. budzi
      sie umiechnieta i wypoczeta, zjada porzadnie piers bo jest wypoczeta
      i ma sile, bawi sie ze mna lub sama - jak sie meczy to ja odkladam.
      na youtube mona znalesc filmy gdzie jest pokazane jak zwijac dziecko
      (po holendersku to sie nazywa inbakeren), moza tez sie napewno
      poloznej zapytac.
      pozdrawiam,
      maja
    • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 25.10.09, 22:40
      Witam.

      Troszkę się nie odzywałam w temacie bo myślałam i próbowałam uczyć
      synka spać.
      i............
      Od wczoraj zasypia w łóżeczku. Bardzo się boje zapeszyć ale udaje mu
      się szybko usnąć jednak nadal śpi tylko po 45min. Śpi ok. 4-5 razy
      ale więcej niż 45min nie wytrzyma. Nie budzi się z płaczem tylko
      zawsze z uśmiechem na ustach i nie da się go już zmusić dalej do
      spania.

      A jeśli chodzi o refluks to moje dziecko na niego cierpi, nie jest to
      bardzo zaawansowane ale jest jednak dostaje Nutriton przed karmieniem
      i pediatra narazie uważa że nie trzeba stosować leków.
      Ja myślę że mojemu miśkowi idą zęby ponieważ on uwielbia ssać mojego
      palca (wystarczy że go zobaczy to wzdłuż usteczek zaczyna go łapać i
      ssa samymi dziąsełkami,) żaden smoczek ani pierś go nie uspokoją
      tylko palec smile

      Wracając do usypiania to kładę go jak widzę oznaki zmęczenia (bardzo
      bardzo rzadko ziewa) zasuwam roletę włączam karuzele- on patrzy
      patrzy i po chwili pociera główką o poduszkę więc kładę go na boczek
      (bo na wznak nie zaśnie) i po chwili usypia. Bardzo przydatny okazał
      się smoczek który wcześniej budził w nim nerwy. Już nie muszę go
      podnosić i odkładać tylko jak raz położę tak zasypia. Ale nie cieszę
      się bo bardzo się boje zapeszyć, on już mi tak zasypiał jak miał 1,5m
      potem był chory i go rozpieściłam więc wolę teraz nie radować się.
      Najważniejsze że nie męczymy się wspólnym żmudnym usypianiem.

      Nie wiem czy da się coś zrobić z tymi 45min drzemkami ale i tak już
      jest dobrze że zasypia sam. Drzemki może się z czasem wydłużą.
      • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 08:49
        Gratulacje! Cieszę się, że się udało. A skoro maluch ma refluks czy podnosisz
        troszkę materacyk żeby główkę miał nieco wyżej?(mój ma encyklopedię muzyki i
        słownik Collinsa smile)
        Co do ilości i długości drzemek to myślę, że wynika to z trybu dnia Twojego
        maluszka - jeśli je co 2 godziny to 4-5 drzemek po 45 minut to całkiem ok.
        Wydaje mi się, że jeśli wydłuży mu się czas pomiędzy karmieniami to ilość
        drzemek się skurczy a wydłuży się czas ich trwania. Mój maluch je co 3 godziny,
        czasami wytrzymuje znacznie dłużej, nawet 4 godziny ale staram się karmić do
        regularnie i teraz śpi 3 razy po ok 1,5 h i czasami wieczorem uśnie na jakieś
        pół godziny. Wczoraj skończył 3 miesiące i myślę że niedługo przejdziemy na tryb
        2 dłużych drzemek i jednej krótkiej i karmienia co 4 godziny.
        Odkąd śpi tak spokojnie i długo, ma dużo lepszy apetyt. Tak się objadł w ciągu
        ostatniego tygodnia że przestał się obracać z brzuszka na plecki smile ale się
        wkurzał. No i przestał budzić się w nocy na jedzenie smile
        • megi-27 Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 09:12
          super że ci się udaje. U nas 8 dzień i raz jest lepiej raz gorzej, ale generalnie synek też sam usypia w łóżeczku. choć niestety często płacząc i żaląc się przed zaśnięciem. Ja mam coraz większe wątpliwości czy warto ale na razie staram się byc konsekwentna. Za to w nocy jest różnie. zdarzają sie noce że synek budzi się tylko 1 raz, a zdarzają się (coraz częściej) że domaga się jedzenia nawet co 1,5- 2 godz. Staram się go przetrzymać ale zazwyczaj nie pomaga i musze go nakarmić (piersią). Jak go odkładam to zasypia w mig ( przy piersi ostatnio nie zasypia).
          Wczoraj byłam w szoku bo mój synek spał łącznie ponad 4,5 godz! przy czym jedne spanie trwało ponad 2,5 godz.
          Ja też mam ten problem z długością snu ale staram się po przebudzeniu synka nie wyciągać go z łóżeczka i nie pokazywać mu się- oczywiście jak nie płacze- ( stoję za uchylonymi drzwiami i go obserwuję czy zachowuje się jeszcze jakby chciał spać czy zaczyna się bawić). Zazwyczaj chce jeszcze spać i po chwili (dłuższej lub krótszej) zasypia sam. Wówczas śpi często dłużej. Może też u was zadziała.
          Ja karmię małego średnio co 3-3,5 godz. i nie przestrzegam tych wytycznych w linku który się tu przewija. Wg. mnie jest tam zbyt mało posiłków jak na takiego malucha.
      • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 09:06
        camelka_wik napisała:


        > Od wczoraj zasypia w łóżeczku. Bardzo się boje zapeszyć ale udaje mu
        > się szybko usnąć jednak nadal śpi tylko po 45min. Śpi ok. 4-5 razy
        > ale więcej niż 45min nie wytrzyma. Nie budzi się z płaczem tylko
        > zawsze z uśmiechem na ustach i nie da się go już zmusić dalej do
        > spania.
        >
        u nas jest podobnie poprawie uległa sama technika zasypiania jednak czas drzemek
        ten sam max 45min no i częstotliwość mniejsza niż u Ciebie
        (synek kończy 4 mce)
        • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 10:51
          I oczywiście zapeszyłam.
          Jesteśmy po pierwszym zasypianiu i synuś miał problem żeby zasnąć.
          Brałam go 4 razy i odkładałam za każdym razem miał zamknięte oczka
          ale płakał. Po 4 razie położyłam go i śpi pewnie kolejne 45smile Tym
          bardziej że po 11 ma jeść.

          Mój synek na refluks ma pod materac podłożone koce ale chciałabym to
          zmienić na coś innego bo boje sie że nie jest to zbyt równo.
          Kiedyś podkładałam książki pod nogi łóżeczka ale ostatnio żeby nie
          spał ze mną w nocy dosuwam jego łóżeczko do mojego i z ksiązkami jest
          mi cieżko.
          Ewkaatje_1 a Ty masz pod materacem te książki?
          I czy Twoje dziecko też ma relfuks??
          • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 14:01
            Mój synek nie ma stwierdzonego refluksu ale od początku bardzo mu się ulewało i
            nie zawsze odbił po jedzeniu, szczególnie wieczorem i w nocy. Dlatego podłożyłam
            książki pod materac i wydaje mi się, że jest mu lepiej.
    • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 10:56
      Aha jeśli chodzi o sen nocny to dzisiaj spał od 21 do 1 później obudził
      się o 3 i o 5 następnie o 7 ale dospał do 9.
      W ogóle on w nocy śpi min. 11 godz. Za nim był chory to spał od 21 do 2
      później jadł o 5 i spał do 8 a teraz musi więcej zjeść. No cóż.
      Jak wspomniałam łóżeczko stoi koło mojego łóżka jeden bok ma całkiem
      odkręcony więc w nocy daje mu zjeść na leżąco i śpimy dalej. Może i to
      się unormuje. Narazie ważne żeby kontynuował sam zasypianie.
      • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 26.10.09, 17:53
        U nas też postępy smile Mały śpi teraz 3 razy w ciągu dnia: rano, ok. południa na
        spacerze i popołudniu!
        Muszę bardzo szybko reagować na pierwsze oznaki zmęczenia (dosłownie jedno
        ziewnięcie; potem już jest taki okrzyk zniecierpliwienia wink a jeszcze jak sie
        opóźnię to juz ryk!).

        Bardzo przydatne okazały sie wasze porady odnośnie zasłaniania oczek ręką! To
        rzeczywiście działa wink

        Poza tym, przełamaliśmy sie co do spacerów wink Nie daję sie terroryzować i mimo,
        ze na początku marudzi i krzyczy, to po 15 min krzyków, przerywanych oglądaniem
        drzew migających nad głową wink zasypia wink Śpi na spacerze bardzo długo, bo 2,5-3
        godz big_grin


        https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15wot8it6d.png
        • megi-27 Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 08:25
          dziewczyny, czy wasze dzieci jak zasypiają samodzielnie to płaczą? u mnie jest
          już 9 dzień nauki (myślałam ze z każdym dniem będzie lepiej, ale niestety nie
          jest tak kolorowo).
          Często synek zasypiając płacze. Czy ja coś źle robię? może kładę go zbyt
          późno/wcześnie? jak to jest u Was?
          • weronka-to-ja Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 09:06
            Czytam Wasz wątek i jest dla mnie bardzo przydatny. Działa zasłanianie oczu
            ręką,czasami uda się żeby mała zasnęła w łóżeczku gdy jej położę rękę na
            główce,lub zasłonię oczy.
            Mam pytanie od którego miesiąca zaczynać uczyć dziecko spać wg "Języka
            niemowląt" i Waszych doświadczeń? Moja córka ma teraz 2 tygodnie. Ale już teraz
            widzę że się męczy gdy nie może zasnąć.
            Najczęściej zasypia przy cycku,ale jak nie uda jej się zasnąć podczas jedzenia
            to potem się męczy.
            • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 09:22
              weronka-to-ja napisała:

              > Czytam Wasz wątek i jest dla mnie bardzo przydatny. Działa zasłanianie oczu
              > ręką,czasami uda się żeby mała zasnęła w łóżeczku gdy jej położę rękę na
              > główce,lub zasłonię oczy.
              > Mam pytanie od którego miesiąca zaczynać uczyć dziecko spać wg "Języka
              > niemowląt" i Waszych doświadczeń? Moja córka ma teraz 2 tygodnie. Ale już teraz
              > widzę że się męczy gdy nie może zasnąć.
              > Najczęściej zasypia przy cycku,ale jak nie uda jej się zasnąć podczas jedzenia
              > to potem się męczy.

              moim zdaniem 2 tyg to stanowczo za wcześnie
              córka potrzebuje przede wszystkim Ciebie Twojego ciepła i min cycusia, nie każ
              jej jeszcze spać w łóżeczku bez Ciebie
            • majadeblij Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 10:32

              czesc weronika,
              kazde dziecko jest inne. ja ze swoja corka nigdy nie spalam, bo
              jestem tak przejeta zeby jej nie przygniesc ze nie moge oka zmruzyc,
              stawialam kolyske obok nszego lozka i spalam z reka w jej kolysce.
              usypialam ja zawsze przy piersi. im robila sie strasza tym bylo
              gorzej, czasem caly dzien nie spala tylko okropnie marudzila ze
              zmeczenia, probowalam ja odkladac sama nie spiaca do lozeczka od 3-4
              tygodnia, ale po dwoch probach zrezygnowalam, bo corka bardzo mocno
              plakala. byla jeszcze za mala. nastepnie probowalam, co kilka dni.
              jak mala miala 8 tygodni to sie w koncu udalo. teraz spi sama we
              wlasnym pokoju i we wlasnym lozeczku, ma 12 tygodni. take musiasz
              sama ocenic kiedy twoja corka bedzi bedzie na tyle 'dorosla' zeby
              mozna ja bylo odlozyc. poza tym ja ja tez wijam tak zeby nie mogla
              raczek wystawic, zaslamiam zaslony, otwieram zawsze okno troche, i
              kocyk mocno pod materac wciskam.
              powodzenia,
              ja jak ju nie mialam zupelnie sily to myslalam sobie - jak bedie
              miala 18 lat to napewno bedzie samam zasypiac! ten najgorsze
              tygodnie przezylam dzieki chuscie, bo w chuscie spala jak aniolek, a
              ja mialam rece wolne. w wozkek dopiero z czasem zaakceptowala.
            • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 13:04
              Moim zdaniem stanowczo za wcześnie chcesz ja uczyć. Mój synek zawsze
              zasypiał przy cycku jak był taki mały i potem go odkładałam.
              Jak nie zasypiał to go bujałam troszkę i odlatywał.
          • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 09:24
            Musisz uważnie obserwować dziecko i wyłapac oznaki zmęczenia; ja muszę np bardzo
            szybko reagować, jak ziewnie raz, to juz musze go odsatwiac od zabawek,
            przytulic i kierowac sie w kierunku sypialni wink
            Czasami tez nie moge go ot tak uspokoic, wtedy pomaga podanie piersi lub biore
            go na przewijak zmienic pieluszke - bardzo lubi, bo sie zawsze wygłupiamy, wiec
            poprawia mu sie humor. Wszsytko oczywiscie w zaleznosci od tego, jak duzo czasu
            minęlo od poprzedniego karmienia/przewijania.
            • nikaa818 a stosujecie smoczek? 27.10.09, 11:00
              czy używacie smoczka podczas tego usypiania z podnoszeniem i
              odkładaniem?
              która z Was karmi piersią i z powidzeniem udaje jej sie uspic
              dziecko tą metodą?
              • magdalenca78 Re: a stosujecie smoczek? 27.10.09, 15:07
                Ja karmię piersią (tylko i wyłącznie), smoczka moje dziecko nei uznaje
                (przyznaję, ze probowałam kilka razy podac w podbramkowych sytuacjach, ale pluł
                dalej niż widział).
                W zasypianiu pomagają nam piąstki i trochę kciuk wink tzn to, ze synek jakiś czas
                temu uświadomił sobie ich istnienie wink Mam nadieje, ze wyrośnie ze ssania rączek
                i kciuka bezboleśnie wink
          • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 13:01
            Moje dziecko nie płacze. Smieje się i gada coś do siebie. On jak
            zaczyna tylko marudzić to ja do niego mówie po cichu żeby się nie
            rozpłakał bo jak się rozpłacze to już nie uśnie szybko. A tak to od
            soboty zasypia po ok 15min leżenia i patrzenia na karuzele. Czasem
            sobie wciągnie pieluche na głowe i zasypia szybciej wink Ja nie zostawiam
            go samego tylko siedze nie daleko ale tak że on mnie nie widzi.
          • ewkaatje_1 Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 14:04
            Mój nie płacze ale tak sobie "narzeka" czasami. To nie jest typowy płacz tylko
            takie kwękanie- marudzenie. Trwa to czasami kilka minut ale zazwyczaj sam się
            uspokaja albo wystarczy mała interwencja pt. położyć rękę na brzuszku i
            powiedzieć kilka kojących słów
          • anja0123 Re: Problem z dzienny usypianiem 29.10.09, 13:44
            niektore dzieci tak maja. potrzebuja sobie poplakac, zeby odejsc ze
            stanu czuwania w stan snu.
        • majadeblij Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 10:35
          u nas popoludnie jest wciaz czasem problematycznesmile czasem mi sie
          udaje ja uspac, czasem nie - i wtedy mamy koncert wieczorny, od 16
          do 19smile
        • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 27.10.09, 12:59
          My tez przełamaliśmy wczoraj spacery ale i tak nie śpi dłużej niż 45min
          wink))))) Taki typ wink
          • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 28.10.09, 17:32
            Mój sie budzi po 40-45 min, ale wysy=tarczy, ze chodzę, wózek się buja i migiem
            zasypia znowu.
            Dzis spal tylko godzine na spacerze, ale chyba po prostu byl marudny (myśle, ze
            boli go brzuszek po szczepionce na rotawirusy, w dodatku przed spacerem nei
            zrobił kupy wink
            Od kilku dni prowadze sobie notatki (godz karmienia, snu, spacery) i widze, ze
            mały naprawde mi sie wyregulował wink np od kilku dni zasypia równo o 17,10 big_grin
            Pozostałe drzemki są tez o podobnych porach, z wahnięciami do pół godz. wink
            • nehema2889762 Re: Problem z dzienny usypianiem 28.10.09, 20:13
              ehh u nas ostatnia drzemka przed wieczorną kąpielą wyglądała tak że odkładanie
              do łóżeczka (branie na ręce gdy płacze i nie może się uspokoić) oraz wrzaski
              trwały 1h35min a drzemka 30 i gdzie tu sprawiedliwość uncertain
              • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 28.10.09, 22:19
                U nas też wszysto bardzo regularnie.
                Śpimy o 10,12,14,16 i czasem po 17 a później to już tylko sen nocny.
                Jednak magiczne 45min dotyczy nawet spaceru.
                Nie ważne że wózek dalej się buja.
                Nie śpię mamo i spać nie będę wink)))
                No cóż ważne że śpi a czas widocznie dla niego jest wystarczajacy.
                W nocy śpi od 20 do 8 rano (oczywiście z krótkimi 2-3 przerwami na
                jedzonko) ale noc rekompensuje mu na pewno braki z dnia smile
                Zresztą on śpi tak jak ja z nim spałam będąc w ciąży- w nocy 12 godz
                a w dzień praktycznie w ogóle a jak już to bardzo krótko max 45min big_grin
                big_grin big_grin
                • nikaa818 Re: Problem z dzienny usypianiem 29.10.09, 18:00
                  a jak u Was z wieczornym usypianiem? zmieniły sie przyzwyczajenia?
                  czy do spoczynku na noc tez musicie podnosic i odkładac?
                  • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 29.10.09, 18:58
                    U nas nie było od początku problemów z nocnym usypianiem i na raize - odpukać -
                    się nie pojawiły. Mamy schemat kąpiel-karmienie-sen. Karmię na leżąco, mały
                    odpływa pod koniec, leżę z nim jeszcze jakiś kwadrans, a następnie przenosze do
                    łózeczka. Czsami się wybudza, ale i tak go odkladam i zasypia bez problemu.
                    • nikaa818 a zawijacie i na dzien i na noc? n/t 29.10.09, 20:07
    • camelka_wik Wielki powrót problemów 02.11.09, 11:23
      Witam,

      Niestety minął tydzien ładnego spania i od soboty znów mamy problemy.
      Mało tego że nie zasypia sam absolutnie to na dodatek nie chce za nic
      w świecie smoczka. Noce jakie były takie są nadal raczej spokojne a
      dni... Katastrofa sad
      Nie wiem czy to te skoki zakichane ale on własnie w sobotę skończył
      14 tydz ;/
      Juz nie wiem co robić.
      Nie będe z nim biegać ciagle do lekarzy bo dziecko nie śpi ale co
      robić nie wiem... Nie umiem go ululać.
      Kupiliśmy ostatnio huśtawkę z nadzieja że może tam troszkę przyśnie w
      ciagu dnia... gdzie tam 15min i krzyki i placze sad((
      • nikaa818 pomocy! 02.11.09, 16:58
        ja to mam masakre cały czas! dziewczyny od kiedy uczyłyscie spac
        dzieci samodzielnie? ile tygodni miały dzieciaczki wasze? moja ma
        skonczone 11 tyg. czy to za wczesnie na nauke? dzis to juz obłęd! w
        deszczu i wichurze z wózkiem po dworze łaziłam bo inaczej ona nie
        chce zasypiac ! tylko w wózku i tylko na dworze!!!! sad(((
        • magdalenca78 Re: pomocy! 03.11.09, 21:35
          Ja swojego zaczęłam uczyć, jak skończył 11 tyg. Wszystko działa mniej więcej wink
          ale plan się rozjeżdża, jeśli nie ma spaceru. Dzis właśnie nie poszliśmy an
          spacer ze względu an parszywą pogodę; mały był troszkę marudny, ale na szczęście
          spał. Spał częściej ale krócej (30-60 min). Na szczęście zasypia bez większych
          problemów. Juz rzadko kiedy muszę go wyjmować z łóżeczka żeby uspokoić,
          zazwyczaj działa zasłanianie ręką oczek, jednocześnie głaszcze delikatnie czółko
          jednym palcem wink i "szyszam" wink Druga ręka na brzuszku. Jak kwęka to wystarczy
          nawet tylko to, ze zajrzę do pokoju i go uspokoję, nie muszę podchodzić do
          łóżeczka za każdym razem.
          Podstawa powodzenia to wyłapanie oznak zmęczenia i szybka reakcja.
          • nikaa818 Re: pomocy! 03.11.09, 22:04
            ja od jutra sie biore bo jestem zdesperowana. teraz nawet wieczorem
            nie zasypia jak przedtem.dzis 2,5 h ja usypialam i cyca podtykać
            wciąż!!!! sad(((
            nie wiem tylko czy smoczka uzywac do tej metody czy tez sie go moze
            przy okazji pozbyc i uczyc bez. a czy karmisz piersią? nie wiem
            jakie robic odstępy w karmieniu w razie niepowodzen z
            usypianinem.czy wiele razy zdarzało sie ze nie zasnął synek w czasie
            przeznaczonym na sen i musialas przetrzymac do natepnego spania? ja
            juz wymiekam.dzis ze spaniem kompletna porażka...musze cos zrobic.
            • magdalenca78 Re: pomocy! 04.11.09, 08:53
              Moje dziecko jest wyłącznie na piersi; smoczka nie zna.
              Jesli smoczek spełnia swoją funkcje to moze go nei zabieraj, w sumie w metodzie
              Tracy Hogg tez jest mowa o smoczku.
              Mój od początku nie uzywał i zamierzałam wprowadzac na siłę.
              U nas jako uspokajacze działają własne rączki i kciuki.

              Na początku tak było, przez jakies 2 dni, ze mijały nam pory drzemek, byłam w
              jakimś ciągu karmienia-przewijania-usypiania, ale potem jzu było OK. Grunt to
              sie nei poddac zaraz na początku wink
              • magdalenca78 Re: pomocy! 04.11.09, 09:33
                oczywiście miało byc, że NIE zamierzałam wprowadzać na siłę smile
                • nikaa818 a co z wieczorem? 04.11.09, 11:14
                  a jak u was z wieczornym usypianiem? bez problemów czy tez musicie
                  podnosic? u mnie od paru dni tragedia z wieczornym zasypianiem i
                  chyba jak dzis tak bedzie to tez zaczne podnosic zamiast co chwile
                  do piersi przystawiac. kurcze a było dobrze przynajmniej wieczorem
                  ale zauwazylam ze im gorsze spanie w dzien tym gorzej zasypia
                  wieczorem sad
                  • magdalenca78 Re: a co z wieczorem? 04.11.09, 11:20
                    Na szczesie wieczorne usypianie bez zmian, wstaje po drzemce, kilka minut zabawy
                    z tatą, zeby sie rozbudził dobrze, kąpiel, ubieranie, karmienie (na leząco,
                    piers) i do łozeczka.
              • nikaa818 Re: pomocy! 04.11.09, 11:00
                heh rano usnęła na 45 min.raczej sie nie wyspała porządnie. teraz
                ja nakarmiłam i juz ziewa! sad mam ja juz kłaść od razu ledwo
                wstała??? martwi mnie to bo w wózku spała zwykle 1,5 h i udawało mi
                sie zachowac cykl 3 godzinny karmienia a teraz to nie wiem jak
                bedzie.jak bedzie tak krótko spała to bedzie pewnie wciąż zmeczona i
                przy cycku bedzie zasypiac jak teraz albo ziewac zaraz po wstaniu!
                nie wiem co robic.
                • nikaa818 Re:chyba jest nieźle! 04.11.09, 15:50
                  nie chcę zapeszać ale jak do tej pory usypianie dzis idzie nie
                  najgorzej! jakieś 20 minut podnoszenia lub głaskania i Mała zasypia!
                  spała dziś juz 2 razy po 45 minut i teraz śpi trzecią drzemkę ponad
                  godzinę bez moich interwencji!
                  nie bede sie przedwcześnie cieszyc ale do tej pory nie spała tyle w
                  domu tylko w wózku! zastanawiam się czy to dziecko nie chciało po
                  prostu by mu dać święty spokój zamiast noszenia i bujania w wózku?!
                  wygląda na to że tak. ale...jeszcze nie cieszę sie w koncu to
                  pierwszy dzien! pewnie może byc jeszcze różnie! zobaczymy jak
                  wieczorem nam pójdzie.w razie czego będę podnosic a nie do piersi co
                  rusz.
                  • nikaa818 ciężki wieczór 05.11.09, 21:09
                    w dzien jakos szło ale teraz wlaśnie przed chwilą zakonczyłam
                    usypianie wieczorne sad 2 godziny cudowania! sad padam!
                    na dodatek ja Małą układam na brzuchu,nie wiem czy to dobrze na
                    dluższą metę. ale w tej pozycji usypianie trwa najkrócej generalnie
                    bo ręce tak jej nie przeszkadzają i mniej bodźców wzrokowych.tylko
                    pewnie niedługo zacznie sie przekręać i bedzie kicha.
      • ewkaatje_1 Re: Wielki powrót problemów 03.11.09, 11:53
        słyszałam, że to normalne, że czasami dziecko ma gorszy dzień lub tydzień i jest
        problem z zaśnięciem. Ważne, żeby nie zmieniać metody zasypiania - najwyżej
        trzeba będzie kilka dni znowu popodnosić i poodkładać.
        Mój też jakoś po tygodniu zaczął marudzić i czasami trzeba było go pousypiać,
        teraz też trochę kwęka, kilka razy go odwiedzam jak zasypia ale zazwyczaj po
        10-20 minutach śpi. Zauważyłam,że trzeba mu czasami dać trochę czasu a nie
        lecieć do niego jak wyda z siebie odgłos. wiadomo, jak płacze, to nie czekam ani
        sekundy ale on zazwyczaj tak sobie trochę pokrzyczy, pogada z oburzeniem, jakby
        sobie opowiadał, jakie go sprawy wkurzyły i po kilku minutach cisza. Nie wchodzę
        żeby sprawdzić czy śpi bo parę razy z ciekawości zajrzałam i tylko go
        niepotrzebnie wybudziłam.
        • magdalenca78 Re: Wielki powrót problemów 04.11.09, 09:59
          Dokładnie, mój też się sam wycisza takim "gadaniem", trzeba wyczuć, kiedy
          potrzebna jest interwencja.
          Ponadto - stałość, takie same metody usypiania.
          Ja rozgraniczam spanie dzienne i nocne w ten sposób, że w dzien mały śpi pod
          kocykiem, a na noc układam w śpiworku.
          W dzien zasuwam nieco żaluzje, żeby był półmrok.
    • sagittarius_84 Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 18:19

      A co jak mała drze się w łóżeczku czy też innym miejscu spoczynku (nasze łóżka)
      a brana na ręce wcale się nie uspokaja.
      Wcześniej ziewa trze oczęta - ewidentnie zmęczona.
      Noszę ją tak zazwyczaj 15 minut (dłużej nie wytrzymuje), tule śpiewam,
      przytulam, głaskam a ona cały czas płacz.

      W końcu wymiękam i w celu uspokojenia daję cyca lub oddaje mężowi.
      Przy cycu przysypia ale raz zaśnie raz nie.

      Mała przypadkiem, który tylko na spacerach śpi sad(
      • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 19:16
        Czasami trzeba podać pierś czy oddać dziecko komuś innemu do uspokojenia;
        początki "nauki" są najgorsze, tez to przerabiałam. Można spróbować odwrócić
        uwagę np. przewijaniem (jeśli dziecko lubi przewijak, mój np. tak i poprawia mu
        sie humor przy zmianie pieluchy).

        Może za długo nosisz? Po takim długim noszeniu dziecko protestuje jak sie je
        odkłada do łóżeczka, bo wiadomo, ze na rękach najlepiej. Staraj się odkładać,
        jak tylko się uspokoi. Poza tym, ja nie czekam, aż zaśnie (bo to może długo
        potrwać), tylko jak już jest spokojny wychodzę z pokoju (wcześniej go trochę
        pogłaszczę, "poszyszam", powiem, że teraz jest pora spania, a mama będzie tuż
        obok wink

        Poza tym - może warto ustalić jedno miejsce na sen? Ja tak właśnie zrobiłam, a
        wcześniej tez mały spał w dzień gdzie popadnie (wózek, nasze łózko, u mnie na
        ręku po karmieniu). Teraz śpi tylko i wyłącznie w łóżeczku (czasami w środku
        nocy nie odłożę go po karmieniu, ale rzadko).
        Jeszcze jedno - nigdy nie odkładam go do łóżeczka, jeśli nie zamierzam go uśpić.
        Chcę, żeby odłożenie do łóżeczka kojarzyło się jednoznacznie. Wcześniej zdarzało
        sie, że odkładałam go po przewijaniu na chwilę, żeby nie zostawiać go na
        przewijaku, a chciałam wyrzucić brudną pieluchę, umyć ręce itd. Po chwili
        wracałam po niego i zabierałam z łóżeczka. Myślę, że to wprowadzało chaos.

        Warto poczytać i "Język niemowląt" i "Uśnij wreszcie" (link do książki podesłany
        powyżej przez jedną z dziewczyn), żeby zrozumieć całą otoczkę usypiania, a nie
        jedynie skupić się na samej czynności. Często popełniane błędy to właśnie
        traktowanie łóżeczka jako chwilowej "przechowalni", podrzucanie do łóżeczka już
        uśpionego dziecka (które budząc się z przerażeniem odkrywa, że nie jest na ręku
        u mamy, tylko w zupełnie innym miejscu, wówczas nie ma szans, ze samo zaśnie po
        takim wybudzeniu).
        • sagittarius_84 Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 20:16

          Ja to wszystko wiem ale ciężko wprowadzać w życie.
          Język niemowląt przeczytany.
          Ten wątek też calutki.

          Mała na rękach też nie zasypia smile
          Czasem u męża.
          U mnie pręży się i wygina.
          Smoczek używamy, jak płacze to on jej nie uspokaja, wypluwa.
          Owijam ją w kocyk ale ona zawsze te ręce wyciągnie.Ze śpiworka jak próbuje ręce
          schować to też zawsze jakoś wyciągnie skubana smile

          Wieczór zasypia bez problemu w swoim łóżeczku smile)
        • cor-04 Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 20:36
          U nas od dwóch tygodni synek (5,5 miesiąca) zasypia sam w łóżeczku.
          Do tej pory był totalny haos w jego usypianiu w dzień i wieczorem.
          Najpierw próby w łóżeczku, potem w wózku a ostatecznie lądował w
          naszym łóżku. Synek szybko zaakceptował swoje łóżeczko ku mojemu
          zdziwieniu bo nastawiłam się na ciężkie dni, tygodnie.Stwierdziłam,
          że mały nie był wczesniej gotowy na tą nauke. U nas wyglada tak, że
          ja go nie wyciągam z łózeczka tylko jak zapłacze podchodzę i
          stanowczym a spokojnym głosem powtarzam, że jestem obok, glaszczę
          go , podaje smoka , daję przytulankę i wychodzę jeśli zapłacze to
          odczekam 1 minute (wiecej nie ma potrzeby jak podają książki)i
          powtarzam czynność. Zwykle trwa to 2-5 min i mały zasypia. Dzisiaj
          to w ogóle odlożyłam i zasypial od razu. Zaznaczę jeszcze, że
          przytulankę dałam mu nową, przestawiłam karuzelę z drugiej strony,
          zmieniłam pościelkę,wszystko tak żeby synek miał nowe elementy w
          łóżeczku. I zadziałałosmile. Cieszę się bo naprawdę się namęczyliśmy
          razem z synkiem. Pewnie nie zawsze tak bedzie ale wiem, że potrafi i
          napewno po tym co było wcześniej nie poddam sięsmile
          • cor-04 Re: Problem z dzienny usypianiem 04.11.09, 20:40
            dodam jeszcze,ze jedyne co nam zostało to pobudki co 2 lub 1,5 h na
            cycusia, a tego to już nie mam pojecia jak odzwyczaić (żeby chociaż
            2 razy budził się w nocy).
            • nehema2889762 brak mi cierpliwości ?? 05.11.09, 10:38
              aa dziewczyny stosuję omawianą tu "metodę" już przeszło drugi tydzień (synek 4
              mce, 1 tydz) i co ? najkrótszy czas usypiania to ok 30 min rekord do 2h
              odkładania uspokajania itp itd czasem brakuje mi cierpliwosci, staram się
              wyciszyć i coco jumbo i do przodu od nowa ..
              mam pytanie co w sytuacji gdy podnoszę żeby ukoić płacz, płacz cichnie po
              krótkiej chwili próbuję znów odłożyć do łóżeczka i jak tylko wyczuje próbę
              odłożenia to znów jest dziki ryk uncertain
              nadmieniam że spanie trwa max 45 i NIGDY jeszcze nie udało mi się go uśpić
              ponownie po wybudzeniu..
              załamka mnie ogarnia
              • megi-27 Re: brak mi cierpliwości ?? 05.11.09, 12:17
                u nas nauka zasypiania samodzielnego trwa uż od 3 tygodni i generalnie widzę
                postępy, choć wczoraj był jakiś tragiczny dzien i mały w ogóle nie chciał spać
                (w ciągu całego dnia nie przespał nawet 2 godzin.) no ale dziś jest już
                zdecydowanie lepiej.
                Ja też miałam (mam) od niedawna problem z budzeniem się w nocy co 1-2 godz. DO
                tej pory przez kilka dni aby uspokoic synka dawałm mu pierś, ale uswiadomiłam
                sobie że to błędne koło. wczoraj w nocy jak obudził się znowu o stałej porze ok.
                22.30 nie dałam mu jeść. Wyciągnęłam z łóżeczka, tuliłam szyszałam, odkladałam
                jak się uspakajał i dopiero nakarmiłam go ok. 24. (choć dopiero po karmieniu
                zasnął). Ominęłam jednak 2 karmienia jaki były np. w poprzednich nocach. Mały
                zasnął szybko, obudził się dopiero ok. 4 rano ( i już szczerze powiedziawszy nie
                chciało mi się bawić w przedłużanie pór karmienia więc go nakarmiłam). Ale teraz
                były 2 karmienia a nie 5-6 jak to bywało ostatnio! Będę się starała teraz co noc
                wydłużać porę dawana jedzenia, bo synek ma juz prawie 6 miesięcy i nie potrzebne
                mu juz jest jedzenie nocne ( zresztą ku mojemu zdziwieniu nawet nie szukał za
                bardzo piersi, co ewidentnie u niego znaczy że nie jest głodny).

                Ja mam jeszcze jeden problem. Od kiedy uczymy się samodzielnie zasypiać starał
                się być w porach spania w domu żeby maluszek spał w łóżeczku. Mąż jednak
                chciałby pojechać na 11 list. do swoich rodziców i boję się że to nam trochę
                popsuje nawyki już utrwalone. I nie wiem czy jechać czy nie? jak myślicie? Tam
                spałby ewentulanie w kołysce innego dziecka
    • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 06.11.09, 15:06
      A u nas już wszystko jest w cały świat i mam to gdzieś.
      Już nie mogę się tym przejmować.
      Synek zaczął jeść nagle co 30-45min max. co 2h więc ja już nie wiem
      kiedy on ma spać. Zasypia albo przy jedzeniu albo jak się bawi u nas
      w łóżku robi się senny i zasypia a ja go nie przenoszę do łóżeczka.
      Czasem go położę u niego to bawi się rączkami i czasem zaśnie a
      czasem marudzi potem płacze i szarpie mnie za bluzkę jak go wezmę
      więc daje mu pierś i śpi a wczoraj nawet podczas sprzątania jak
      siedział w hustawce to zasnął.
      Już mam to gdzieś. Ma jakiś trudny okres. Nie chce smoczka co
      wcześniej smoczek kocyk i spał a teraz kocyk owszem do buzi a smoczek
      absolutnie tylko go złości.
      Niech sobie żyje swoim rytmem bo myślę że za dużo to stresu kosztuje
      i mnie i jego takie wyszukiwanie oznak zmęczenia jak on nie ziewa i
      usypianie po 10min do 2 h czasem .... W nocy też śpi ze mną bo
      inaczej budzi się co 1-1.5h i nie da się odłożyć do łóżeczka więc
      trudno... przeciez musialabym paść na ..pysk... brzydko mówiąc a tak
      oboje jestesmy szcześliwi.
      • camelka_wik Re: Problem z dzienny usypianiem 06.11.09, 15:19
        Dodam jeszcze ze przez noc z przerwami na karmienie potrafi spać od 20
        do 11.30 więc nie wiem czy potrzebuje snu w dzień.
        Ja tak spałam jak byłam w ciąży po 14 godz jak się kładłam wieczorem i
        z nim może też tak może być. smile Myślę że tak jest dla nas lepiej a na
        samodzielne usypianie przyjdzie czas jak wskoczy w jakiś sensowny rytm.
        wink
        • magdalenca78 Re: Problem z dzienny usypianiem 09.11.09, 09:35
          U nas idzie jako-tako wink Tzn ostatni tydzień był już super pod tym względem,
          mały zasypiał szybko, czasami w ogóle nie musiałam go wyciągać z łóżeczka na
          przytulanie wink wystarczyło pogłaskać, poszyszać.
          Od 2 dni mam wrażenie, że zaczął się skok rozwojowy crying Mały jest marudny,
          płaczliwy, ciągle by siedział na rączkach wink chce wisieć na cycku (a były takie
          dni, że w dzień się więcej rozglądał zamiast zająć się jedzeniem i nadrabiał w
          nocy). Usypia w łóżeczku, ale dłużej to trwa i zazwyczaj poprzedzone jest
          karmieniem - z "kilku" piersi!!
          Za to dziś w nocy mnie zaskoczył - przespał ciągiem od godz 19, gdy położyliśmy
          go spać do 5 rano!! Nie wiem, czy po prostu zacznie przesypiać noce, czy tak się
          najadł w ciągu dnia wisząc na mnie, że nie potrzebował karmienia nocnego??
    • mala_gora Re: Problem z dzienny usypianiem 09.11.09, 19:10
      U nas to samosad(( córka ma 4,5 miesiąca. Minęły w końcu kolki i
      problemy z brzuszkiem, było kilka dni normalnści ispokojnego
      zasypiania. Niestety nie trwało to długosad nie umie zasypiać w dzień
      i juz! nie pomaga smoczek, nucenie, tulenie, gładzenie, noszenie na
      rękach... aż w koncu jest tak zmęczona, że wrzeszczy w niebogłosy
      przez 10-15 min. i zasypia na 30 min. i tak w kółko. Mam starszą
      córkę, z którą miałam to samo, jak była mała. Widocznie niektóre
      dzieci tak mająsad
      • nesiaczek Re: Problem z dzienny usypianiem 11.11.09, 11:35
        witam,

        u nas początkowo nie było problemów. ALe odkad Bruno skonczył 5 mc cos sie mu popsuło.

        Czesto zasypiał sam ale potem stwierdził ze zacznie przysypiac przy piersi. Jak go odkładałam do łózeczka to sie bestyja budziła z krzykiem. Wiec na rece zeby go uspokoic. Efekt taki ze zaczał zasypiac na rekach i budzic sie jak tylko poczuł materac pod plecami.

        Probowałam goscia ustawic zeby sam zasypiał próbujac wyzej wspominanych metod- efekt taki ze sie darł i zasypiał tylko na rekACH i tak w kólko.

        Ostatnio maz mi zachorował i nie moze mi pomóc w opiece nad młodym wiec stwierdxziłam ze ja go nie dam rady na rekach usypiac - odkładac i znowu na rekach uspokajac zeby sie wyciszył i sam zasnal. Młody ma juz 6,5 mca i ponad 10 kg- moje plecy sie zbuntowały.

        Podjelismy z mezem ( który uwaza ze im dziecko wczesniej sie nauczy samo zasypiac tym lepiej) ze próbujemy go przestawic zeby sam zasypiałi zeby sie tak czasto nie wybudzał- a jak juz to zeby sam umiał zasnac w nocy.

        Oczywiscie meka spadła na mnie bo M. chory.

        no i cóz co zrobiłam? Jeden dzien postanowaiłam byc twarda i niestety moje drogie nie brałam dziecka na rece> I to chyba najmadrzejsza decyzja.
        Cały dzien chodziłam w......na, wredna i zła na cały swiat. Bo dziecko płacze a jest takie "malutkie". Ale zacisnełam zeby i siedziałam przy ł─ózeczku a on biedny płakałsad caławałam, głaskałam, nuciłam ale NIE brałam na rece.

        Młody skapitulował!!!!! Fakt pierwsze trzy, cztery razy były ciezkie.

        Ale w sumie pomyslcie. Jak dziecko płacze bierzemy na rece"uspokoic" wiec ono dostaje sygnał. Im głosniej sie bede darł tym szybciej mnie wezmie na rece. I tak w kółko bedziemy sie bawic smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka