Już nie wiem co robić. Mam 3 miesiecznego synka, przeczytalam Jezyk
Niemolat i gdy tylko widze u niego oznaki senności średnio po 1-1,5h
aktywności kładę go do wózka. Tak go przyzwyczaiłam ze w dzień śpi w
wózku w salonie. Ponieważ sam za nic nie uśnie moja mama
przyzwyczaiła go do bujania w wózku i mówiła "zobaczysz jak się
przyzwyczai to bujniesz 2 razy i dziecko będzie spać"- że tak powiem
g...o prawda!
On tak walczy i płacze i marudzi że nie wiem jak mam go ululać
Spokojne bujanie nic nie daje trzeba dość intensywnie poruszać
wózkiem żeby sie uspokoił a widac że jest senny. Jakby ktoś widziałam
czasem jak trzeba poruszac tym wozkiem to by powiedzial ze dziecko
chce zabic

((( a ja nie wiem jak go ululać inaczej

na noc po
kapaniu zjada cyca i zasypia. Odkładam go i śpi. A w dzień to koszmar
a trzyma się w miare reguly że śpi, je, bawi się i w kółko. Już nie
wiem czy ja źle odczytuje te jego znaki że jest senny czy co się
dzieje

(((((((((((( Męczy mnie to usypianie... dla mnie to on może
wcale nie spać ale co robić jak marudzi

((((((((((((((