Moja córeczka(8mc)po raz trzeci w ciągu 1,5mc jest chora.Pierwszy raz
zachorowała na początku października z przedłużającego się kataru zrobiło się
,,rzężenie"w oskrzelach dostała antyb.ospamox,przeszło.Po trzech tygodniach
zgorączkowała natychmiast poszłyśmy do lekarza gardło i migdałki mocno
zaczerwienione i rozpulchnione znowu antybiotyk tym razem ceclor, bardzo źle
zniosła antybiotykoterapię wymiotowała miała biegunkę dostała4 dawki.po trzech
dniach zsypało ją i okazało się że to trzydniówka.Lekarz zajrzał do gardła po
4 dniach,czyste.Córeczka dochodziła do siebie nie minął tydzień i zaczęła
pokasływać sporadycznie kilka razy dziennie w wczoraj wieczorem kasłała więcej
jak poszła spać do tego kilkanaście razy dziennie kichanie,bez gorączki bez
kataru.dziś pobiegłam do lekarza i co się okazuje znowu gardło ,osłuchowo
dobrze.Dostała syropek,mamy ją rozgrzewać amolem soczkiem z maliny i
obserwować.Jeśli coś się zadzieje natychmiast zgłosić już nie po antybiotyk a
po zastrzyki

dr.stwierdziła ze mała ma bardzo słaba odporność po
antybiotyku.jestem załamana robię wszystko co zaleciła lekarz i mam nadzieję
że wydziwmy z tego bez zastrzyków.drogie mamy jak mam wzmocnić odporność
mojego dziecka , macie jakieś swoje sposoby lub podobne doświadczenia?