Dodaj do ulubionych

to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypianie

08.01.10, 12:01
Nie wiem juz co mam robić pisze ten post nie wiem w sumie po co chyba
po to zeby sie wyzalic , nie daje sobie rady z moim maluchem 7 tygodni
a dokładnie chodzi o usypianie. Mała jest butelkowa i chodzi o to ze
nie umie spac nigdzie nawet w łózku ze mna jedyne co umie to zasypiać na
rekach i pozniej musze tak sie z nia kłaśc i trzymac na rekach bo
inaczej nie zaśnie. Nie wiem juz co mam róbić bo wynik jest taki ze
dziecko nawet do ubikacji nie da mi pojsc . Kiedys było tak ze zasypiała
na rekach i sie ja odkładało i spała dalej w wózku lub na kanapie teraz
mowy nie ma odrazu sie wybudza Boże !!!! co ja narobiłam najlepszego nie
wiem jak sobie teraz z tym poradzic . Teraz stosujemy metode zeby nie
zasypiała na rekach tylko jak jest spiaca to do wózka i kołysanie 3 dzien
0 efektów wynik jest taki ze dziecko pada w dzien na twarz a i tak
nie zasnie jak je odłozedo tego jest wsciekła bo nie spi cały dzien
dopiero w nocy pada i spi w wózku po paru minutach kołysania. jak ją
oduczyc spania tylko na rekach nie mam juz siły moze ktos przezył
podobna historie ze swoim dzieckiem i jakos z tego wyszedł.Ja juz rycze z
bezsilości razem z mała
Obserwuj wątek
    • zaklinka_k Re: to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypian 08.01.10, 12:29
      Ja nie mam tego problemu, ale czytałam kiedyś taki post:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,103922898,103922898,Przesypia_cala_noc_Pomogla_terapia_samodziel_usyp_.html
      sprawdź sobie - może pomoże smile i podaj swój e-mail to Ci coś jeszcze wyślę jak
      znajdę
    • mamasi Re: to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypian 08.01.10, 12:30
      u nas był taki etap że mała brałam na poduchę, na kolanka i bujanie,
      jak usnęła to po pół godz. odkładałam do jej łóżeczka, po kilku
      dniach wszystko ok.Jeśli zasypia na rękach w pozycji bardziej
      pionowej to tez tak lubi spać, dlatego jak jest zmiana pozycji to
      wtedy płacz.Musisz próbować, spokojnie, bez nerwów - wiem że to
      trudne ale to duzo daje. A może mała ma kolki i dlatego lubi spać na
      rękach?
    • 31anna Re: to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypian 08.01.10, 12:32
      no faktycznie klops z petelka. ja bym na twoim miejscu zrobiła tak: \próbowac
      zachowac przed wszystkim spokój, berbec wyczuwa twoja frustracje i dlatego tez
      nie jest spokojna. tylko cierpliwośc i konsekwencja. wózek w tym momencie to tez
      jest kiepski pomysł.
      uczysz ja dalej bujania tyle ze nie na rękach tylko w wózku i tyle
      jak nakarmisz mała to pobaw sie z nią, tak fest zeby ja zmęczyć, jak juz
      bedziesz widziec że jest spiąca - przewaznie po 3 ziewnięciu to odłóz ją do
      łóżeczka - owiń kocykiem daj smoka koło buzi połóz pieluszke - dzieci to
      uwielbiają i delikatnie kołysz i nuc kołysanke - tak długo jak sie da.. jak
      zacznie histeryzowac - to znowu na ręce ja na chwilke weź i odłóż do łożeczka. i
      tak w kółko. musisz byc przy tym cierpliwa i spokojna. Na noc dawałabym jej
      czopek viburcol na uspokojenie - bardzo dobry środek, który nie uzaleznia. moim
      zdaniem mała wybudza się po kilku minutach spania, bo jest za bardzo zmęczona.
      staraj sie do niej podchodzic ze smiecehm. podejrzewam, że dlatego nie chce ci
      inaczej spac, bo sie przyzwyczaiła, i inaczej nie umie. tylko cierpliwośc i
      konsekwencja. tobie polecam picie meliski - dla uspokojenia albo kup sobie w
      aptece relamax - magnez+ melisa - uspokoisz sie troszke. aha i bardzo wazne są
      rytuały. powodzenia
    • mumi7 Re: to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypian 08.01.10, 23:31
      Ja też tak mam, ale w dzień, w dzien jednak łatwiej utrzymac nerwy
      na wodzy. Ty tak masz cała dobę? Moim zdaniem powinnać uwolnić ręce
      i wkładać ją w chustę w dzień, żeby sie wyciszyła. A w nocy, to tak
      jak napisała któraś tu z dziewczyn-uspokajac, odkładać, jak płacze-
      znów to samo i tak w kółko z żelazna konsekwencją i nerwami na
      wodzy. Dzieci faktycznie "zarażają" się nerwowością.
      • osiemrazy Re: to jakieś piekło -nie radze sobie !! usypian 09.01.10, 08:54
        mumi7 ja tez mam tak tylko w dzien, bo do nocy jest juz tak zmeczona ze zasypia
        bez problemu za to w dzien horror tylko rece i nie da sie odłozyc, mumi7 czyli
        stosujesz ta metode odkładnia?kurna moze to jest jakis sposob bo ja juz wariuje
        musze ja jakos przestawic bo sie zyc nie da , najbardziej to jestem wściekła na
        siebie ze jej pozwoliłam na to spanie albo polozona na klatce piersiowej wtulona
        albo we mnie albo meza alo na kolanach i tak spała kruszynka a teraz taki
        problem, sprouje jeszcze tych czopkow na uspokojnie
        • izazdo viburcol - odradzam 09.01.10, 14:53
          guzik daja te homeopatyczne popłuczyny, a stosowane przewlekle mogą wywołać
          zapalenie odbytu (ino of pediatry)

          nie miej do siebie pretensji, to nie ty ją nauczylas! Zapomnij o teoriach TH
          (niech jej Bog wybaczy). To NORMALNE, że noworodek spi jak kamien, z czasem
          czujnosc dziecka sie zwieksza, niezaleznie od sposobu usypiania. Moj od
          urodzenia spal w lozeczku jak anioł, skonczylo sie w wieku 10 tygodni, jak
          zaczely zeby isc (dolne jednki wyrznely sie jak mial 4,5 miesiaca). Wtedy
          jedynym sposobem na spanie bylo spanie z dziaslami na piersi. Skonczylo sie na
          miesiac (znow zasypial sam), teraz mamy powtorke z rozrywki, bo ida 4 zeby na
          raz i znowu spi przy piersi.

          Kup chuste i nos w kazdej wolnej chwili. Dziecko wychustowane jest bardziej
          samodzielne. Moj po 3 godzinach w chuscie potrafi samodzielnie bawic sie
          poltorej godziny na kocyku. Tymczasem TH pękała z dumy, że swoją metodą jest w
          stanie przytresować dziecko do 10 minut zajmowania sie soba.

          Przeczytaj tez "W glebi kontinuum", wysylaja te ksiazke mailem na forum
          Karmienie piersia. Zrozumiesz, dlaczego dziecko placze, kiedy je odkladasz.
          Twoje dziecko nie jest czysta kartka, jak chcialaby nieboszczka Hogg. Jest
          owocem milionow lat ewoulcji. Te niemowleta, ktore w czasach prehistorycznych
          nie wrzeszczaly po odlozeniu, wilcy zjedli (albo co), toteż zmarły bezpotomnie.
          Te, ktore wrzeszczaly, byly noszone przez matki, przezyly, rozmnozyly sie i
          przekazaly geny na wrzeszczenie swojemu potomstwu, wiec obecnie wszystkie
          niemowleta to potomkowie tych wrzeszczacych. Uprzedzajac pytania wyjasnie, ze
          te, ktore dzis nie wrzeszcza, to pozniejsze mutanty niewyeliminowane z puli
          genowej wobec deficytu drapieznikow.

          Twoje dziecko ma odruchy Moro i Babińskiego, służące do czepiania się siersci,
          której ludzie nie mają jej od jakichś 4 mln lat. Jest stworzone do noszenia
          przez pierwszych 6 miesięcy. Jesli je wyprzytulasz, za pół roku ani się obejrzy
          i powędruje w świat na czterech łapkach. Zapewniam jako mama 7-miesiecznego
          chuścioszka, na widok kórego masa ludzi nie może wyjść ze zdumienia, że taki
          spokojny i samodzielny w ogóle, a jak na ząbkujące dziecko to w szczególności.

          W dawnych czasach, kiedy ludzie sypiali pod gołym niebiem albo w jaskiniach,
          obecność matki była warunkiem przeżycia. Twoje dziecko nie wie, że jest w
          mieszkaniu i nic z krzaków nie wylezie - dla ewolucji tych nędznych pare tysiecy
          lat cywilizacji to tyle co nic. Płacze, bo się boi, spróbuj zasnąć, kiedy ty się
          bedziesz czegos bala.
    • dori.28 [...] 09.01.10, 14:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • izazdo to byla reklama 09.01.10, 15:56
        Lepiej napisz, co jest w tym e-booku, bo pomyslimy, ze dalas link do wlasnej aukcji.

        Ale pewnie i tak nie ma tam nic ponad to, co mozna za darmo znalezc chociazby na
        tym forum.
        • red-truskawa Re: to byla reklama 09.01.10, 23:09
          Dokładnie byo to samo, z tą drobną róznica ze oprócz zasypiania i spania na
          rękach jeszcze musiał być cycek, wiec mogły byc to tylko moje rece a nie taty.
          Ale udało się oduczyć i teraz zasypia sam w łozeczku, tj biore go na rece,
          przytule a jek jest na "odlocie" to wkładam do łózeczka i zajmuje mi to góra
          15-20 min. Cała akcja nauki zasypiania zajeła nam ok 5-7 dni.
          odbierz skrzynkę gazetowa .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka