Witam Dziewczyny,
Och jak nie "kupa" to teraz problematyczna ślina
Słuchajcie, mój synek ( 6m ) strasznie się ślini. Do tego dochodzi
wkładanie wszystkiego do buzi i jeszcze tym czymś "jeździ"( różnie
zabawką, palcami ... wszystkim ) po całej twarzy. dodatkowo
przekręca się niemiłosiernie na brzuch gdzie kapie mu ślina (
wygląda to identycznie jak u jaszczurki

)po czym kładzie głowe w
tej ślinie i wciera wszystko w twarz. Ja nie nadążam z wycieraniem
buzi i efekt jest taki że całą twarz ma w małych czerwonych krostach
( od jakiś 2 tyg ) Byłam u dwóch lekarzy ( myślałam najpierw że to
jakies uczulenie bo mały ma skaze )ale lekarze potwierdzają ze to
najprawdopodobniej od śliny. Najgorsze to są powieki które jego
swędzą i on wyciera tymi zaślinionymi rękoma i zaczyna się wszystko
od początku. Od lekarzy dostałam maśc ( robioną ) kazali mi
przecierać solą a potem bepanthen, ale mało pomaga. Pediatra
powiedziała że przejdzie aż wyjdą pierwsze zęby
Dziewczyny, czy wasze dzieciaki też to przechodziły ?? Tak mi tego
maluszka szkoda że go to swędzi... jakoś chciałabym mu pomóc ale nie
wiem jak.