powrót do pracy

08.03.10, 21:16
Diewczyny, napiszcie proszę jak przebiegł wasz powrót do pracy po
macierzyńskim. Korzystałyście z przerw na karmienie? Ja niedawno wróciłam,
karmię coraz rzadziej,bo trudno mi wyjść z pracy punktualnie, a synek się
chyba odzwyczaja (woli butelkę), szefa mam wariata ..... a przede wszystkim to
chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak zmęczona. Macie jakieś sposoby na
zmęczenie? Tylko nie piszcie "odpocznij", bo to u mnie nie działa smile
    • mama-ola Re: powrót do pracy 08.03.10, 21:25
      Przy I dziecku z przerw na karmienie w pracy nie korzystałam, bo
      karmiłam już wówczas tylko wieczorem. A drugie dziecko odstawiłam od
      piersi przed powrotem do pracy.
      Na zmęczenie najlepsze jest nauczenie dziecka, by przesypiało noce smile
      No i chodzenie spać o 22 najpóźniej smile I jeszcze mąż, który w
      weekendy wstaje o 7 rano, zabiera dziecko do drugiego pokoju i daje
      się żonie wyspać do 9 smile
    • kitka80 Re: powrót do pracy 08.03.10, 21:28
      Ja sciagalam pokarm w pracy i przynosilam go do domu. Wychodzilam 1h
      wczesniej. W sumie to funkcjonowalo calkiem niezle do momentu kiedy
      nie odeszlam na kolejny macierzynski (prawie 2 lata). Teraz chce
      wrocic do pracy pozna wiosna i zastanawiam sie jak dam rade opanowac
      dwójkę maluchów...Jesli chodzi o zmeczenie, to moze Twoj organizm
      sam sie przyzwyczai do nowego, intensywniejszego rytmu... Poza tym
      moment jest słaby, bo wlasnie zaczyna sie wiosna i wiekszosc osob
      odczuwa zmeczenie po dlugiej zimie.
    • jupik5 Re: powrót do pracy 09.03.10, 09:04
      Ja też sćiągałam w pracy i wychodziłam 1h wcześniej. To trwało około
      6 m-cy, a mleka miałam coraz mniej i mniej, aż w ogóle "wyschło". Ja
      cierpiałam z powotu totalnego braku czasu dla siebie. Z pracy
      szybciutko leciałam do domu, żeby zwolnić babcię. Mąż wraca do domu
      późno - zwykle tuż przed kąpaniem małej. Staram się do tej pory
      jakos poradzić, lepiej bub gorzej, z obowiązkami domowymi - żeby
      potem miec już czas tylko dla siebie. Zwykle po prostu jak
      najszybciej idę spać, bo wiem, że za 5 godzin pobudka na karmienie smile
      Chyba po prostu trzeba zacisnąć zęby i wierzyć, że juz za kilka
      miesięcy będzie lżej smile
    • archeopteryx Re: powrót do pracy 10.03.10, 14:57
      Po powrocie do pracy wychodziłam godzinę wcześniej w ramach przerwy
      na karmienie, nie odciągałam pokarmu w pracy. Stopniowo pokarm sam
      zanikł (około półtora miesiąca po powrocie do pracy), bo Młoda już
      zdążyła się przyzwyczaić do butelki. Ja nadal bywam potwornie
      zmęczona, najczęściej usypiam razem z Młodą. Jedyny sposób na
      częściowe opanowanie tego zmęczenia to wczesne chodzenie spać i
      jeżeli to możliwe, angażowanie tatusia do tego by w razie potrzeby
      wstwał w nocy do dziecka.
      • ania_kr Re: powrót do pracy 11.03.10, 09:55
        Ja wróciłam do pracy półtorej mca temu i dalej jestem zmęczona. Dziecko ma już
        rok, więc z karmieniem nie mam problemu, to znaczy jak jestem w domu to karmię,
        pokarmu jest trochę mniej, ale to dobrze bo powoli kończymy piersiowanie. A na
        zmęczenie to chyba tylko pomoc męża i dobra organizacja weekendu działa. Jeśli
        przygotuję sobie obiady, zrobię porządne zakupy w sobotę, odeśpię to nie jest
        tak źle. W tygodniu po pracy zostaje mi tylko podgrzać obiad, pobawić się z
        dzieckiem i iść spać. Tyle że ja mam nadzieję że to tylko taki przedłużony okres
        adaptacyjny i jak zrobi się cieplej na dworze to i mi będzie łatwiej.
    • jagoda0509 jeszcze 2 tyg ! - pocieszcie proszę 12.03.10, 19:20
      dziewczyny zostały mi jeszcze 2 tyg i wracam do pracy.w sumie to nie tyle co
      wracam a zaczynam nową pracę.o siebie się jednak nie martwię ale panikuje na
      myśl że moje dziecko będzie bez mamusi 10 godz dziennie przez 3 dni w tyg.2
      spędzi w żłobku a jeden z tatą w domu.nie potrafię sobie tego wyobrazić.zawsze
      myślałam że jest to o wiele prostsze i sama mówiłam innym mamą żeby spokojnie
      szły do pracy bo ich dzieci naprawdę radzą sobie lepiej niż one same.teraz jest
      panika,szczególnie że nadal karmię piersią i jestem z córką zupełnie sama przez
      całe dnie więc to jej przyzwyczajenie jest bardzo bardzo silne.wyć mi się chce a
      szczerze mówiąc to ryczę do poduszki i odliczam czas do końca miesiąca i coraz
      bardziej się boje.
      • kitka80 Re: jeszcze 2 tyg ! - pocieszcie proszę 13.03.10, 17:51
        Najważniejsze, żebys miała dużo zajęć w pracy i nie miała czasu na
        zamartwianie się. Z perspektywy czasu widze, ze powrot do pracy w
        moim przypadku to byla bardzo dobra decyzja. Wszystko sie na pewno
        szybko unormuje. Będzie dobrze smile
    • kisia81 Re: powrót do pracy 13.03.10, 18:31
      wracam na początku kwietnia Zmieniłam etat na 7/8 etatu dzieki czemu "zyskałam"
      godzinę czasu, plus godzina na karmienie dzieki temu bede pracowac 6h Minusów w
      postaci niższej wypłaty, mniejszej ilości urlopu nie podaje - coś za coś
      Bedzie dobrze smile
      • ann.afrodyta Re: powrót do pracy 13.03.10, 19:25
        poczatki sa trudne ja karmilam tylkow nocy odkad wrocilam do pracy i oczywiscie
        nie pytalam szefostwa czy moge kozystac z przerwy na karmienie poprostu
        wychodzilam 1h wczesniej jestem zmeczona jak cholera ale za to jak dzieci szybko
        rosna gdy nie widzi sie ich 24 na h
Pełna wersja