Dodaj do ulubionych

7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do noszenia

14.03.10, 08:50
Wczoraj w wiadomosciach:
www.tvn24.pl/2318513,0,0,1,1,o-matko,wideo.html
Strasznie jej wspolczuje! Tragedia!!

Czasami mysle, ze zrobienie pewnych rzeczy nawet nie przyszlo by mi
do glowy. Biore wszystko na zdrowy rozsadek i nie wierze slepo
reklamom, producentom, innym mamom... Owszem, na pewno noszenie w
chuscie jest zdrowe ale jak wszystko co zle zastosowane moze
skrzywdzic.

Dlatego zalozylam ten watek..... moze akurat jakas mama by chciala
zrobic to samo z noworodkiem, i po obejrzeniu tego materialu pomysli
dwa razy za nim to zrobi.

Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • houdiridi Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 09:50
      to nie była CHUSTA tylko nosidełko!! mylisz pojęcia
    • 18_lipcowa1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:00
      chusta a nosidło to co innego
      • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:10
        Wiem, wiem, tak akurat bylo napisane w tytule, pozniej zobaczylam,ze to
        nie chusta.
        Ja siebie samej nie wyobrazam w takiej sytuacji. Nie wiem czy bym
        wytrzymala nerwowo, emocje by mi wybuchly. Nie potrafilabym zyc ze
        swiadomoscia,ze zabilam, przez przypadek, wlasne dziecko.

    • semi-dolce Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:11
      Ale to nie chusta a worek.
    • hulieta_1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:23
      nie w chuście , tylko w nosidle
      • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:36
        Kobiety! Co z Wami???????????!!!!!!!!!!!!!!!
        Umarlo dziecko. Noworodek, kruszynka sie udusila!!!! Wine za to,
        prawdopodobnie, ponosi matka! Majac na sobie niemowle, takie
        malenstwo, ktore jeszcze nic nie ma dobrze rozwinietego, nie
        przypilnowala go i jej dziecko umarlo.

        Jak mozecie sie skupiac na tym czy to byla chusta czy nosidlo!?
        To tak samo jakby byl wypadek,gdzie ginie czlowiek a wszyscy
        dyskutuja o tym czy wtedy padal deszcz czy mzawka. Albo jakiej marki
        byl samochod.
        Jestescie idealnym materialem na zarty Monty Pythona!

        Czy Wy boicie sie poruszyc ten temat, ktory tu jest najwazniejszy? Ze
        udusilo sie niemowle i matka miala je wtedy przy sercu?
        Dla mnie to jest conajmniej dziwne. Przeciez smierc przez uduszenie
        nie nastepuje szybko, niemowle przeciez jest ruchliwe, wiec co ona
        nie czula ,ze cos jest nietak z dzieckiem???? Wogole do niego nie
        zagladala??? Do 7 dniowego noworodka?

        To Was nie dziwi?
        Nie zastanawiacie sie nad tym?

        Ale Wy wolicie sprzeczac sie czy to chusta czy nosidlo. blablabla pod
        miesnym sklepem a jak dochodzi do powazniejszego tematu to uszy po
        sobie i dalej jazda do niekonczacych sie sprzeczek...

        Tak ciezko Wam zaczac jakis powazniejszy temat?
        • koralik12 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:12
          masafiu ale dla kogoś używającego chusty to istotny szczegół że to nie była
          chusta a nosidło. Bo chusta ma opinie super bezpiecznej dla dziecka i jak dałaś
          taki tytuł postu że dziecko się udusiło w chuście to mamy noszące w ten sposób
          dzieci od razu wychwyciły ze tamto dziecko było w nosidle.
          • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:23
            Ok staram sie zrozumiec,ze ktos mogl sie poczuc obruszony. Ale pozniej
            dalam sprostowanie.
            • hulieta_1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 16:32
              następnym razem zastanów się dwa razy nim napiszesz o czymś tak poważnym jak
              okoliczności śmierci dziecka. nie każdemu chce się wtedy czekać na Twoje
              sprostowanie.
              • alicja_wk Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:16
                Ale w jakim celu "czekać na sprostowanie", bo nie kapuje?! Przecież
                ktoś, kto jest zainteresowany tematem, po obejrzeniu materiału sam
                zweryfikuje informację.
                • hulieta_1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 09:13
                  autorka postu sama się zastrzega, że napisała sprostowanie.
                  a takie błędy trzeba poprawiać radykalnie i z wykrzyknikiem.
          • zoe7 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 18:57
            To nie jest żadne nosidło tylko normalna chusta typu kołyska.
            • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:45
              Co za bzdury. Chyba chusty na oczy nie widziałaś. To nie jest chusta tylko torba.
          • sueellen Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 19:34
            > masafiu ale dla kogoś używającego chusty to istotny szczegół

            Uzywam chusty, nosidla probowalam. Zle zawiazana chusta moze byc niebezpiczna w
            takim samym stopniu, a nawet bardziej, niz nosidło. Noszenie w nosidle to zadna
            filozofia, wiazania chusty trzeba sie najpierw nauczyc!
            • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:03
              Noszenie w nosidle to zadna
              > filozofia,
              Pomijając fakt, że zdecydowana większość nosideł na rynku jest szkodliwa dla
              kręgosłupa i stawów biodrowych- rzeczywiście, żadna filozofia.
              • sueellen Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 15:46
                > Pomijając fakt, że zdecydowana większość nosideł na rynku jest szkodliwa dla
                > kręgosłupa i stawów biodrowych- rzeczywiście, żadna filozofia.

                A skad to wiesz? Przeczytalaś na forum i uwierzyłaś? Podaj mi link do aktualnych
                badań naukowych na ten temat. To nie fakt tylko niczym nie poparte hasła
                powtarzane jak mantra!
        • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:19
          masafiu napisała:

          > Kobiety! Co z Wami???????????!!!!!!!!!!!!!!!
          > Umarlo dziecko. Noworodek, kruszynka sie udusila!!!! Wine za to,
          > prawdopodobnie, ponosi matka! Majac na sobie niemowle, takie
          > malenstwo, ktore jeszcze nic nie ma dobrze rozwinietego, nie
          > przypilnowala go i jej dziecko umarlo.
          >


          A ja bym jednak w żadnym wypadku nie winiła matki, ponieważ ten worek
          reklamowany przez producentów jest od pierwszych chwil życia.
          A nie da się zupełnie przypilnować tak małego dziecka, tak samo jak w przypadku
          zjawiska SIDS i nie można winić matki.


          > Jak mozecie sie skupiac na tym czy to byla chusta czy nosidlo!?

          chociażby dlatego, aby nie wrzucić jednego i drugiego do jednego wora, bo taka
          torba dla dzieci to co innego jak typowa chusta i nie można mówić, że właśnie w
          chuście to niemowlę się udusiło.


          > To tak samo jakby byl wypadek,gdzie ginie czlowiek a wszyscy
          > dyskutuja o tym czy wtedy padal deszcz czy mzawka. Albo jakiej marki
          > byl samochod.

          właśnie nie to samo!



          > Czy Wy boicie sie poruszyc ten temat, ktory tu jest najwazniejszy? Ze
          > udusilo sie niemowle i matka miala je wtedy przy sercu?
          > Dla mnie to jest conajmniej dziwne. Przeciez smierc przez uduszenie
          > nie nastepuje szybko, niemowle przeciez jest ruchliwe, wiec co ona
          > nie czula ,ze cos jest nietak z dzieckiem???? Wogole do niego nie
          > zagladala??? Do 7 dniowego noworodka?
          >

          myślę jednak, że nie każde niemowlę jest tak ruchliwe jak piszesz, co prawda nie
          wiem jak dziecko zachowuję się śpiąc w chuście czy nosidle, bo nigdy nie miałam
          okazji spróbować, ale mój śpiąc na łóżku potrafi się nie ruszać bardzo długo,
          więc myślę, że w nosidle, czy w chuście będąc dodatkowo delikatnie kołysanym tym
          bardziej.


          > To Was nie dziwi?
          > Nie zastanawiacie sie nad tym?
          >
          > Ale Wy wolicie sprzeczac sie czy to chusta czy nosidlo. blablabla


          według mnie jest to bardzo duża różnica czy to chusta czy nosidło i ta różnica
          jest ważna również z tego względu aby inne mamy nie przestraszyły się prawdziwej
          chusty.


          • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:36
            tez nie jestem skora do jednomyslnego obwiniania, dlatego napisalam
            "Wine za to, prawdopodobnie, ponosi matka!"

            > > To tak samo jakby byl wypadek,gdzie ginie czlowiek a wszyscy
            > > dyskutuja o tym czy wtedy padal deszcz czy mzawka. Albo jakiej
            marki
            > > byl samochod.
            >
            > właśnie nie to samo!

            Dlaczego nie to samo? Jest tragedia, smierc a ludzie moga sie
            sprzeczac,ze to bylo mitsubishi a nie audi.

            Tak na prawde, to i chusta i nosidlo nieprawidlowo stosowane moga
            skrzywdzic dziecko.

            ta różnica
            > jest ważna również z tego względu aby inne mamy nie przestraszyły
            się prawdziwe
            > j
            > chusty.

            Nie chce zadnej mamy odstraszac od chusty. Moze i lepiej jak
            chusciane i nosidlowe mamy beda o tym wiedzialy, bo w chuscie
            wiazanej tez mozna dziecko nosic w pozycji kolyski i trzeba sprawdzac
            czy dziecka broda nie jest docisnieta do klatki piersiowej. Ja
            kupilam chuste kolkowa i wiazana. Tam jest ostrzezenie w instrukcji
            wlasnie apropo nieprawidlowego polozenia dziecka. Wiec jakbym
            zawiazala swojego malucha w kolyske i nie zwrocila na to uwagi, tez
            moglaby sie wydarzyc tragedia.

            Chyba lepiej postraszyc, niz zaniedbac i nie wspominac o takim
            niebezpieczenstwie.
            • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:56

              > > > To tak samo jakby byl wypadek,gdzie ginie czlowiek a wszyscy
              > > > dyskutuja o tym czy wtedy padal deszcz czy mzawka. Albo jakiej
              > marki
              > > > byl samochod.
              > >
              > > właśnie nie to samo!
              >
              > Dlaczego nie to samo? Jest tragedia, smierc a ludzie moga sie
              > sprzeczac,ze to bylo mitsubishi a nie audi.
              >


              nie jest to to samo bo porównujesz marke samochodu, a nie rodzaj pojazdu. Aby wyszło na to samo można by się sprzeczać, że gdyby np nie był to motor, a samochód to skutki wypadku były by inne. Więc dlatego wydaję mi sie że nie powinno się wrzucać chusty i nosidła do jednego wora.





              > ta różnica
              > > jest ważna również z tego względu aby inne mamy nie przestraszyły
              > się prawdziwe
              > > j
              > > chusty.
              >
              > Nie chce zadnej mamy odstraszac od chusty. Moze i lepiej jak
              > chusciane i nosidlowe mamy beda o tym wiedzialy,

              owszem że lepiej żeby wiedziały ale według mnie powinni pisać o tym wyraźnie na instrukcjach obsługi, że nieprawidłowe ułożenie może zabić dziecko i powinni o tym mówić również w każdym programie zachęcającym do stosowania chusty czy nosidła, aby matki miały większą świadomość jak poważne jest zagrożenie nieprawidłowego stosowania. Niestety pewnie tak nie będzie ponieważ lepiej napisać coś małymi literami aby nie odstraszyć klientasad


              bo w chuscie
              > wiazanej tez mozna dziecko nosic w pozycji kolyski i trzeba sprawdzac
              > czy dziecka broda nie jest docisnieta do klatki piersiowej. Ja
              > kupilam chuste kolkowa i wiazana. Tam jest ostrzezenie w instrukcji
              > wlasnie apropo nieprawidlowego polozenia dziecka. Wiec jakbym
              > zawiazala swojego malucha w kolyske i nie zwrocila na to uwagi, tez
              > moglaby sie wydarzyc tragedia.
              >

              właśnie w instrukcji jest napisane, pewnie jeszcze w niedostatecznie przemawiający sposóbsad a według mnie powinno się zawsze to podkreślać czy to w instrukcji czy na opakowaniu czy przy każdym temacie zachęcającym do używania chusty i zawsze nazywać rzeczy po imieniu tzn śmierć, uduszenie itp i jestem pewna że bardziej by wpłynęło to na świadomość niektórych mam niektóre co prawda by wystraszyło ale może to i lepiej skoro by nie były pewne czy odpowiednio to zrobią.


              > Chyba lepiej postraszyc, niz zaniedbac i nie wspominac o takim
              > niebezpieczenstwie.

              j.w.
              • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:02
                wiesz, moze wlasnie po tej tragedii cos sie ruszy. Moze zaczna sie
                dyskusje i nazywanie rzeczy po imieniu.
                • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:41
                  Ale co chcesz nazywać po imieniu. Że firmy węsząc zysk na popularności chust
                  szyją torby i inne worki i wmawiają ludziom, że to są chusty? Takie nazywanie po
                  imieniu masz na myśli? To ja jestem za.
              • b.bujak Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:03
                thunder_storm napisała:
                > właśnie w instrukcji jest napisane

                i tu pojawia sie jeszcze jeden aspekt: ludzie nie czytają! z moich
                obserwacji wynika, ze (poza nielicznymi wyjatkami) ludzie nie czytaja
                instrukcji, ulotek (leków!!), regulaminów itp - dla sporej czesci (dorosłego)
                społeczenstwa jedyne lektury to kolorowe czasopisma
                • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:13
                  b.bujak napisała:

                  > thunder_storm napisała:
                  > > właśnie w instrukcji jest napisane
                  >
                  > i tu pojawia sie jeszcze jeden aspekt: ludzie nie czytają! z moich
                  > obserwacji wynika, ze (poza nielicznymi wyjatkami) ludzie nie czytaja
                  > instrukcji, ulotek (leków!!), regulaminów itp - dla sporej czesci (dorosłego)
                  > społeczenstwa jedyne lektury to kolorowe czasopisma
                  >

                  tu też się zgodzę choć właściwie podejrzewam, że dla niektórych przeczytanie
                  instrukcji do tego nosidełka mogło być zbędne, ponieważ mogli pomyśleć co w tym
                  trudnego wkładasz dziecko i idziesz a instrukcja może dotyczyć np prania itp,
                  dlatego o takich zagrożeniach nie powinni pisać tylko w instrukcji jeszcze
                  często drobnym druczkiem. Owszem można by powiedzieć, że to wina rodzica, ale
                  co to da jak skutek jest tak tragiczny? Wiec to powinna być ogólnodostępna
                  wiedza napisana dużymi kolorowymi literami.
                  • b.bujak Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:57
                    thunder_storm napisała:
                    > co to da jak skutek jest tak tragiczny? Wiec to powinna być ogólnodostępna
                    wiedza napisana dużymi kolorowymi literami.

                    a ja sie z tym nie do konca zgodze, bo to tylko półśrodek - niemozliwe jest
                    napisac wszystko i to duzymi literami - problem jest głebszy - człowiek nie jest
                    po prostu dostosowany do zycia w rzeczywistosci, z jaka mamy do czynienia -
                    wszechobecne reklamy i wspomniane kolorowe czasopisma robia ludziom sieczke w
                    głowie osłabiajac samodzielne, logiczne myslenie oraz naturalne instynkty;
                    jak wiadomo chusty i nosidła nie sa swiezym wynalazkiem - stawiam na to, ze
                    afrykańskie czy azjatyckie mamy (zyjace w mniej ucywilizowanych warunkach) sa
                    mocniej wsłuchane w siebie i w swoje dzieci i dzieki temu takie tragedie sie nie
                    zdarzaja...
                    u nas niemodne jest chodzenie z dzieckiem na spacer do parku - trzeba isc do
                    centrum handlowego, gdzie nadmiar bodźcow po prostu nas oszałamia i ogłupia,
                    tracimy naturalna czujnosc, zapominamy o prawach natury, którym, mimo osiagniec
                    cywilizacji, nasze organizmy ciagle podlegaja!
                    trzeba ludziom po prostu wpajac zasade ograniczonego zaufania do wszystkiego, co
                    komercyjne oraz namawiac do uzywania własnego rozumu - kto tego nie zrozumie i
                    nie bedzie stosował stanie sie, niestety ofiara komercyjnej machiny... ot, taka
                    współczesna dżungla, współczesna droga eliminacji jednostek tępych i
                    niedostosowanych do życia w takich realiach;
                    • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 13:21
                      b.bujak napisała:

                      > thunder_storm napisała:
                      > > co to da jak skutek jest tak tragiczny? Wiec to powinna być ogólnodostępn
                      > a
                      > wiedza napisana dużymi kolorowymi literami.
                      >
                      > a ja sie z tym nie do konca zgodze, bo to tylko półśrodek - niemozliwe jest
                      > napisac wszystko i to duzymi literami - problem jest głebszy - człowiek nie jes
                      > t
                      > po prostu dostosowany do zycia w rzeczywistosci, z jaka mamy do czynienia -
                      > wszechobecne reklamy i wspomniane kolorowe czasopisma robia ludziom sieczke w
                      > głowie osłabiajac samodzielne, logiczne myslenie oraz naturalne instynkty;


                      tylko niestety co dziecko winne, że matka nie pomyślała o tym czy o tamtym,
                      zresztą kto czasem nie dopilnuje czegoś mniej lub bardziej ważnego? Więc uważam,
                      że skoro jest większe bądź mniejsze zagrożenie dla życia dziecka to powinna być
                      o tym jasna i wyraźna informacja!!!


                      > jak wiadomo chusty i nosidła nie sa swiezym wynalazkiem - stawiam na to, ze
                      > afrykańskie czy azjatyckie mamy (zyjace w mniej ucywilizowanych warunkach) sa
                      > mocniej wsłuchane w siebie i w swoje dzieci i dzieki temu takie tragedie sie ni
                      > e
                      > zdarzaja...

                      nie wiadomo może po prostu nie słychać o tym albo dla nich jedno dziecko mniej
                      czy więcej...


                      > u nas niemodne jest chodzenie z dzieckiem na spacer do parku - trzeba isc do
                      > centrum handlowego, gdzie nadmiar bodźcow po prostu nas oszałamia i ogłupia,

                      nie wiem ja nie słyszałam o takiej modzie, wiem tylko, że chodzą ludzie z
                      dzieckiem do centrów handlowych ale zakupy muszą robić a nie zawsze są w tej
                      komfortowej sytuacji, że mają z kim zostawić dzieckosad



                      > tracimy naturalna czujnosc, zapominamy o prawach natury, którym, mimo osiagniec
                      > cywilizacji, nasze organizmy ciagle podlegaja!
                      > trzeba ludziom po prostu wpajac zasade ograniczonego zaufania do wszystkiego, c
                      > o
                      > komercyjne oraz namawiac do uzywania własnego rozumu - kto tego nie zrozumie i
                      > nie bedzie stosował stanie sie, niestety ofiara komercyjnej machiny...

                      to prawda, ale nie wszystko da się przewidzieć i po za tym ja osobiście cieszę
                      się z postępów cywilizacji, ale jak i wszystkiego są plusy i minusy.

                    • maadzik3 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 22:49
                      Coz, w Afryce i Azji jest wiele tragedii dotyczacych dzieci, tylko... kogo u nas
                      by to obeszlo, przeciez zyja w innych (zdaniem przecietnego widza - kosmicznie
                      innych) warunkach. Zmarl milion na malarie - i co? Zmarly 3 osoby na grype w
                      Meksyku i jest news na caly swiat. Subtelna roznica (mam nadzieje ze ironie slychac)
                    • wilma.flintstone Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 07:44
                      b.bujak napisała:

                      > kolorowe czasopisma robia ludziom sieczke w
                      > głowie osłabiajac samodzielne, logiczne myslenie

                      Po trzykroc tak, co widac u co drugiej uzytkowniczki tego forum...
                    • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:05
                      > u nas niemodne jest chodzenie z dzieckiem na spacer do parku - trzeba isc do
                      > centrum handlowego,
                      Ech, i trudniej znaleźć w mieście park, niż centrum handlowe...
            • monnap Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 14:53
              Tak dla uzupelnienia, w USA zostaja wycofywane z rynku nosidla typu
              sling, podobne do chust niewiazanych. Jakkolwiek by tego nie
              nazywac, istotne jest dlaczego dochodzi do uduszenia dziecka - mowi
              sie o pozycji C i o tym ze broda dziecka moze zgiac sie i dotykac do
              klatki piersiowej co grozi uduszeniem, podob1nie jest gdy niemowle
              wtulone jest za bardzo w matke. To nie jest pierwszy tego typu
              przypadek w USA dlatego doszlo do wycofywania tych tzw. Cariers i
              slings(te sa bardziej podobne do chust niewiazanych.
          • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:36
            poza tym, chodzi mi o ogolne podejscie do sprawy.
            Skupianie sie na szczegolach, na rzeczach a nie na dziecku i tragedii
            tej matki. Bo ja jej szczerze wspolczuje!
            • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:03
              masafiu napisała:

              > poza tym, chodzi mi o ogolne podejscie do sprawy.
              > Skupianie sie na szczegolach, na rzeczach a nie na dziecku i tragedii
              > tej matki. Bo ja jej szczerze wspolczuje!


              owszem współczucie jest ogromne, ale co da rozpisywanie się o tym na forum?
              lepiej właśnie poruszyć temat jak zapobiec tego typu tragedią, a nie czy matka
              była debilka, czy nie, czy dobra czy złą matką, bo to nic nie zmieni, ani dla
              nas, ani dla niej!
              • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:12
                ludzie sie rozpisuja na forum jakiego zelazka uzywaja to nie mozna
                pisac o tragedii, o smierci...?

                > lepiej właśnie poruszyć temat jak zapobiec tego typu tragedią, a
                nie czy matka
                > była debilka, czy nie, czy dobra czy złą matką, bo to nic nie
                zmieni, ani dla
                > nas, ani dla niej!

                Ale zapobiegac mozna w rozny sposob. Ja pisze o uczuciach, o zlosci i
                o wspolczuciu. Taki sposob tez jest dobry. Na mnie takie sposoby
                dzialaja - emocje.

                Jakby ktos sucho napisal:prosze czytac instrukcje obslugi
                chusty/nosilda to by to niewiele dalo.
                • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:17
                  masafiu napisała:

                  > ludzie sie rozpisuja na forum jakiego zelazka uzywaja to nie mozna
                  > pisac o tragedii, o smierci...?
                  >

                  można i nawet trzeba bo to uderza do wyobraźni ale ja napisałam że osądzanie czy
                  matka jest debilka czy nie nic nie da!


                  > > lepiej właśnie poruszyć temat jak zapobiec tego typu tragedią, a
                  > nie czy matka
                  > > była debilka, czy nie, czy dobra czy złą matką, bo to nic nie
                  > zmieni, ani dla
                  > > nas, ani dla niej!
                  >
                  > Ale zapobiegac mozna w rozny sposob. Ja pisze o uczuciach, o zlosci i
                  > o wspolczuciu. Taki sposob tez jest dobry. Na mnie takie sposoby
                  > dzialaja - emocje.


                  j.w.


                  >
                  > Jakby ktos sucho napisal:prosze czytac instrukcje obslugi
                  > chusty/nosilda to by to niewiele dalo.


                  oczywiście tu się zgadzam jak i same dołączone instrukcję obsługi też niewiele
                  dająsad
            • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:09
              > Skupianie sie na szczegolach, na rzeczach a nie na dziecku i tragedii
              > tej matki. Bo ja jej szczerze wspolczuje!
              Ale wiesz, w dniu dzisiejszym zmarło wiele dzieci- z powodu nowotworów,
              wypadków, sepsy, wcześniactwa, chorób wrodzonych, pobicia przez rodziców itd.
              Więc mnie osobiście to jedno nie wzrusza jakoś szczególnie bardziej niż inne-
              tylko dlatego, że napisano o tym w gazecie czy na portalu internetowym.
          • alicja_wk Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:19
            > według mnie jest to bardzo duża różnica czy to chusta czy nosidło
            i ta różnica
            > jest ważna również z tego względu aby inne mamy nie przestraszyły
            się prawdziwe
            > j
            > chusty.
            >

            A ja myślę, że nie ma większego znaczenia w czym to dziecko leżało,
            bo problem był w tym jak było UŁOŻONE, zatem chyba bardziej na tym
            powinny się skoncentrować mamy używające jednego i drugiego.
            • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:39
              alicja_wk napisała:

              > A ja myślę, że nie ma większego znaczenia w czym to dziecko leżało,
              > bo problem był w tym jak było UŁOŻONE, zatem chyba bardziej na tym
              > powinny się skoncentrować mamy używające jednego i drugiego.
              Owszem tylko w torbach o wiele trudniej, jeśli w ogóle to możliwe, prawidłowo i
              bezpiecznie ułożyć dziecko.
        • b.bujak Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:46
          masafiu napisała:
          > Jak mozecie sie skupiac na tym czy to byla chusta czy nosidlo!?

          moim zdaniem to jest właśnie istota problemu !!
          w chuście dziecko jest bliżej matki, matka czuje każdy ruch dziecka, oddech,
          jego ciepło - matka zdzieckiem w chuscie to niemalze jedość - pozwole sobie na
          postawienie tezy, ze nawet gdyby doszło do przyduszenia dziecka w chuscie matka
          szybciej wyczułaby, ze cos jest nie tak, moze nie skonczyłoby sie to az tak
          tragicznie;
          poza tym (obecnie niezwykle silne) lobby pro-chustowe zapewnia o wysokim
          bezpieczenstwie chust - dlatego pojawiaja sie donosne głosy, ze to dziecko nie
          zmarło w chuscie (nie bez powodu w reportazu był wtracony kawałek z trenerka
          chustową);
          dodam od siebie, ze widze kilka niepewnych aspektów chust... ale o tym juz był
          osobny wątek...
        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 20:20
          masafiu napisała:

          > Kobiety! Co z Wami???????????!!!!!!!!!!!!!!!
          > Umarlo dziecko. Noworodek, kruszynka sie udusila!!!! Wine za to,
          > prawdopodobnie, ponosi matka!
          Nie do kończ. IMO współwinny jest producent tego szajsu sprzedający to coś pod
          nazwą chusta i jadący na popularności chust.

          > Jak mozecie sie skupiac na tym czy to byla chusta czy nosidlo!?
          Możemy, bo się niesłusznie wrzuca wszystko do jednego wora i zaraz wszystkie
          mamy z chustami będą na ulicy nagabywane o to, że robią dzieciom krzywdę.
        • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:01
          > To Was nie dziwi?
          > Nie zastanawiacie sie nad tym?
          Nie, jakoś specjalnie się tym nie emocjonuję. Co mi da, że się obruszę na forum
          "co ona
          > nie czula ,ze cos jest nietak z dzieckiem???? Wogole do niego nie
          > zagladala??? Do 7 dniowego noworodka?"- zmieni to coś? Udzieli odpowiedzi jak
          i dlaczego to się stało?

          > Ale Wy wolicie sprzeczac sie czy to chusta czy nosidlo. blablabla pod
          > miesnym sklepem a jak dochodzi do powazniejszego tematu to uszy po
          > sobie
          Wiesz, dla mnie dyskusja "co ona
          > nie czula ,ze cos jest nietak z dzieckiem???? Wogole do niego nie
          > zagladala??? Do 7 dniowego noworodka?" jest rodem z kolejki pod mięsnym, a nie
          poważnym tematem. Co Ci da, że sobie podywagujesz co matka czuła a czego nie,
          ile razy zaglądała, a ile nie? Chyba tylko tyle, że na koniec dojdziesz do
          wniosku, że Ty nigdy, przenigdy itd.
        • karro80 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 18.03.10, 15:59
          Przeciez smierc przez uduszenie
          > nie nastepuje szybko, niemowle przeciez jest ruchliwe, wiec co ona
          > nie czula ,ze cos jest nietak z dzieckiem???? Wogole do niego nie
          > zagladala??? Do 7 dniowego noworodka?

          Niestety racji nie maszsad Dziecko podczas snu może się "zatrzymać"
          błyskawicznie...a podejrzewam że pewnie przez sen to się stało.
          Zresztą może faktycznie nosidło, a może nie...bo przecież chyba
          tylko spekuluja jak mogło być, a nie wiedzą jak było, prawda?

          Może zaglądała, ale to jest wierz mi moment, nawet jak masz dziecko
          podpięte pod sprzęt.
    • b.bujak Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:26
      nie mogłam dziś spać... to szokujące!
      abstrahując jednak od faktu użycia śmiercionośnej torby jestem niezmiennie
      zadziwiona koniecznością zabierania noworodków do centrów handlowych - to trend,
      który niestety pojawia sie i u nas - juz nie raz była na forum swoista licytacja
      - która to cool mamunia szybciej zabrała dziecko na malling...
      no więc mamy tu nieszczęsną rekordzistkę, która zapakowała tygodniowe maleństwo
      w torbę i poszła nacieszyć się zakupami - skoncentrowana na kolorowych wystawach
      wyłączyła instynkty macierzyńskie sad
      • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:37
        dzieki b.bujak za twoja odpowiedz.
        myslalam,ze tylko ja tak to przezylam...bo mi lzy stanely w oczach jak
        to uslyszalam w tv.
    • mamaoliwki08 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 10:40
      Straszne.
      Brak słówsad
      Dziwi mnie to , że matka niczego złego nie zauważyła.
      • gaja_07 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:26
        A ja mam nosidełko - hamaczek bebelulu i tam analogicznie do tej pani hamaczka
        umieszczałam swoje dzieciątko od urodzenia (dziś ma 4 miesiące), w instrukcji
        jest bardzo wazna informacja że główka musi być wyżej niż reszta ciałka i byc
        podtrzymywana, dziecko układa się lekko skośnie- właśnie buzią do zewnątrz! to
        jest chusta do noszenia przez chwilę w domu i uspokajania a nie spacerowania z
        noworodkiem!
        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 20:24
          gaja_07 napisała:

          > jest chusta do noszenia

          Nie chusta tylko torba !!!
          • gaja_07 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 21:46
            www.bebelulu.pl/v3/cont_artykul.php?id=45&lang=pl

            ja mam takie NOSIDŁO jeśli boli nazwa, bardziej boli że ta babka straciła
            czujność i nie sprawdzała jak się ma maluszek sad(((
            • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 22:47
              gaja_07 napisała:

              > www.bebelulu.pl/v3/cont_artykul.php?id=45〈=pl
              >
              > ja mam takie NOSIDŁO
              To to jeszcze inna para kaloszy. Takie coś pomiędzy chustą a torbą na dziecko.


              > bardziej boli że ta babka straciła
              > czujność i nie sprawdzała jak się ma maluszek sad(((
              Owszem boli, ale nie znamy kobiety i nie wiemy dlaczego tak się stało. Może
              młoda, głupia i niedoświadczona, zachęcona sprawnym marketingiem kupiła sobie
              święty spokój w postaci torby na dziecko.

              Kto, na podstawie takich szczątkowych danych potrafi rozstrzygnąć, czy popełniła
              błąd czy też została w błąd wprowadzona?
    • anikleo86 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:34
      Straszne.... Aż się popłakałam jak to sobie wyobraziłam...Chyba bym się
      obwiniała do końca życia sad
    • paul_ina Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:48
      jaką trzeba być debilką żeby włożyć 7-dniowego dzieciaczka do nosidła i nie
      zaglądać do niego
      • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 11:57
        ostro powiedziane, ale chyba wiele osob mysli podobnie wlacznie ze mna.

        Ja nie wiem jakbym funkcjonowala po czyms takim! Jakbym wytrzymala to
        tylko na lekach, ale i tak do konca zycia bym nie osiagnela spokoju
        ducha. Po czyms takim zycie traci sens, bo dla mnie akurat dziecko to
        sens zycia.
    • lidek0 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:38
      Jak można z tak małym noworodkiem wędrować po sklepach? i8 jeszcze
      próbujecie usprawiedliwić głupotę matki? Jakie to ma znaczenie czy
      to chusta, worek czy nosidło? Powinna z tym dzieckiem siedzieć w
      domu.
      • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:44
        lidek0 napisała:

        > Jak można z tak małym noworodkiem wędrować po sklepach? i8 jeszcze
        > próbujecie usprawiedliwić głupotę matki? Jakie to ma znaczenie czy
        > to chusta, worek czy nosidło? Powinna z tym dzieckiem siedzieć w
        > domu.


        a mnie dziwi jak niektórzy są ograniczeni!!! co ty myślisz że w siódmym dniu po
        porodzie kobieta nie wolałaby leżeć w domu? niestety nie każdy może pozwolić
        sobie na taki luksus bo musi mieć np co do garnka włożyć, jak nie ma nikogo kto
        mógłby jej zrobić zakupy to co miała zrobić?
        • b.bujak Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 13:08
          thunder_storm napisała:
          >
          > a mnie dziwi jak niektórzy są ograniczeni!!!

          to ja jestem chyba ograniczona, bo wydawało mi sie, ze w USA funkcjonuja tak,
          jak u nas osiedlowe sklepiki, w których w pare chwil mozna kupic niezbędne produkty
          • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 13:25
            b.bujak napisała:

            > thunder_storm napisała:
            > >
            > > a mnie dziwi jak niektórzy są ograniczeni!!!
            >
            > to ja jestem chyba ograniczona, bo wydawało mi sie, ze w USA funkcjonuja tak,
            > jak u nas osiedlowe sklepiki, w których w pare chwil mozna kupic niezbędne prod
            > ukty


            ale na miłość boską nie wiemy co tak naprawdę ta kobieta potrzebowała. I zresztą
            gdybym ja miała kupować niezbędne produkty tylko w osiedlowych sklepikach to na
            życie by mi wystarczyło może do połowy miesiąca, a co mówić o jakiś
            oszczędnościach...
          • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:12
            Może to zaskakujące, ale w mojej okolicy jest Tesco i Piotr i Paweł, natomiast
            nie ma osiedlowych sklepików... To tak na marginesie.
        • lidek0 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 17:42
          Jak nie ma nikogo do pomocy to myśli przed porodem a nie po. Poza
          tym jeste jeszcze coś takiego jak zakupy przez internet, a kobieta,
          która faktycznbie nei ma nikogo do pomocy organizuje sobie wszystko
          tak, żeby nie musieć w 7 dobie chodzić do sklepu.
          • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 21:14
            lidek0 napisała:

            > Jak nie ma nikogo do pomocy to myśli przed porodem a nie po.

            nie rozśmieszaj mnie! Bo poród można sobie zaplanować, jeszcze z dokładną datą i
            godziną może? i zakupić sobie wcześniej 10 bochenków chleba, 5 kg pomidorów po
            kilogramie sera i wędliny? i jeszcze dokładnie przewidzieć co jej będzie dla
            dziecka potrzebne, albo kupić wszystko i połowę do kosza wyrzucić jak się
            najwyżej nie przyda... kobieto czym ty myślisz?


            Poza
            > tym jeste jeszcze coś takiego jak zakupy przez internet,

            Wcale zakupy przez internet nie są takie dobre! Sama po porodzie bardzo często
            zaczęłam robić i bardzo się zawodzę, więc już nie zamierzam więcej wyrzucać
            pieniędzy w błoto!

            a kobieta,
            > która faktycznbie nei ma nikogo do pomocy organizuje sobie wszystko
            > tak, żeby nie musieć w 7 dobie chodzić do sklepu.


            najlepiej umrzeć z głodu lub zamiast podpasek używać papieru toaletowego... A
            jak zabraknie i tego, cóż psikus nie pomyślałaś przed porodem że może zabraknąć
            to nie będziesz mieć, tak?
            • lidek0 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 20:04
              Taa, a o ciąży dowiadujesz się na dzień przed porodem...
      • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:48
        nie wiem jak mozna chodzic z takim malenstwem po sklepach - moze nikt
        nie mogl jej pomoc a jedzenie jakies musiala kupic....
        Ale jesli to bylo chodzenie i ogladanie witryn w mallu, to nigdy nie
        zrozumiem.
        Ale z innej str., ja 7dni po porodzie to ledwo chodzilam po domu, co
        dopiero jakbym do sklepu miala isc.
        • angi223 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 14:40
          No wiesz nie każdy ma babcię, która może się zająć dzieckiem (nawet w nocy!!! żeby mama była wypoczęta do pracy).

          Poza tym dla mnie istnieje ogromna różnica w CZYM się dziecko udusiło. Bo chusty SĄ bezpieczne a te pseudonosidła do dzieci - NIE.

          Zamiast roztrząsać, że mało współczujące kobiety są na forum lepiej zajmij się swoim dzieckiem, zamiast oddawać je do wychowania babci.
          • masafiu Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 05:37
            od mojego wychowania dziecka to sie
            odczep!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            !!!!
            Chodze do pracy i chyba lepiej aby babcia sie nim zajmowala niz
            nianka.
            Zajmuje sie swoim dzieckiem wtedy kiedy moge bo niestety nie mam
            takiego kompfortu aby zrezygnowac z pracy!

            > Poza tym dla mnie istnieje ogromna różnica w CZYM się dziecko
            udusiło. Bo chust
            > y SĄ bezpieczne a te pseudonosidła do dzieci - NIE.

            Wszystko niewlasciwie uzyte moze byc niebezpieczne.
        • monnap Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 19:21
          Chyba nie ma znaczenia gdzie ona chodzila z dzieckiem, ale to ze sie
          ono udusilo i matka nie zauwazyla tego. Ja tydzien po porodzie
          biegalam po schodach w domu i jezdzilam samochodem bez problemu,
          wiec ocena kondcji fizycznej tez szczerze mowiac nijak ma sie do
          wypadku.
        • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:16
          > Ale jesli to bylo chodzenie i ogladanie witryn w mallu, to nigdy nie
          > zrozumiem.
          Aaaa, to Ty nie wiesz czy ona chodziła po mallu... Ale- już zdążyłyście
          osądzić, psy powiesić, ogłosić, że Ty nigdy, przenigdy i w ogóle... Fuj.

          > Ale z innej str., ja 7dni po porodzie to ledwo chodzilam po domu, co
          > dopiero jakbym do sklepu miala isc.
          A ja 4 dni po porodzie pojechałam do sklepu po zakupy. A 5 dnia z dzieckiem w
          aucie - do pracy, zawieźć zaświadczenie o urodzeniu dziecka. I co z tego?
      • kasiuchna_symphonica Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 12:49
        A z tym się nie zgodze że noworodków nie powinno nosic się
        przynajmniej w normalnej wiązanej chuście. Bo nosenie noworodka w
        nosidle do rzeczywiście głupota. Ale nie o tym jest wątek i nie
        trzeba roztrząsać kwestii nosidła. Problem jest w tym ze matki
        noszace w ten sposób dziecko czesto sie "zapominaja", czasami spiące
        w chusciedziecko moze przyprzec mocno nosek i buzie do materialu a
        jak spi to nie moze za bardzo kontroowac swojego oddechu. więc tego
        trzeba pilnowac. Ja zawsze kiedy chodze z grubo ubranym dzieckiem w
        chuscie po dworzu to patrze jak tam z jej noskiem bo wiadomo duzo
        materialu + spanko = oslabiona czujnosc dziecka
    • da_tura Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 13:04
      Współczuje matce, nawet nie wyobrażam sobie jak się musi czuć...
      Jej dziecku już nic nie pomoże, biedna kruszynkasad
      Ale dla innych rodziców (nie tylko matki noszą) może będzie to ostrzeżeniem - cokolwiek robimy z dzieckiem, musimy być bardzo czujni...
      Nawet najlepsze nosidło, czy chusta nie zwalnia od uwagi i myślenia.
      Zawsze i wszędzie.
      • paul_ina Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:49
        da-tura - mądrze powiedziane, dzięki
    • pomarancza-1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 14:37
      Zdrowy rozsądek jest najważniejszy. Jak dla mnie dziecko może się
      udusić i w chuście i torbie-nosidełku i we własnym łóżeczku jak
      sobie zarzuci coś na głowę (mam na myśli takiego noworodka) i
      dywagacje typu "to był worek a nie chusta" nic nie zmieniają.
      Według mnie najbezpieczniejszą metodą noszenia noworodka jest becik
      z gąbkowym usztywnieniem pod pleckami, a na zewnątrz wózek. Nasze
      babki podobnie nosiły noworodki więc nie musimy się oglądać na
      kobiety w Afryce wystarczy spojrzeć na nasze babki Polki.

      • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 20:28
        pomarancza-1 napisała:

        > Nasze
        > babki podobnie nosiły noworodki więc nie musimy się oglądać na
        > kobiety w Afryce wystarczy spojrzeć na nasze babki Polki.
        >

        Zdziwiłabyś się szczerze jak byś się dowiedziała ile z naszych babć nosiło
        dzieci w chustach.
        • pomarancza-1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 09:18
          Wiem, wiem dziecko w chustę i na pole - dlatego piszę o noworodkach.
          Jestem w stanie założyć się wink że noworodków nasze babki w chustach
          nie nosiły.
          • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 10:16
            pomarancza-1 napisała:

            > Wiem, wiem dziecko w chustę i na pole - dlatego piszę o noworodkach.
            > Jestem w stanie założyć się wink że noworodków nasze babki w chustach
            > nie nosiły.
            Ja bym na Twoim miejscu nie ryzykowała. Może niektóre pewnie w ogóle nie były w
            stanie wstać przez pierwsze 4 tygodnie. Choć pewnie i były takie co się z nich
            dzieci wysypywały jak jabłka. A jak były akurat sianokosy to pewnie na komfort
            leżenia w domu nie mogły sobie pozwolić.
            • pomarancza-1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 10:33
              Te co to miały dzieci na pęczki to pewnie po 2 godzinach po porodzie
              szły obejście oporządzić i krowy wydoić smile Ale za to miały gromadkę
              dzieci która noworodkiem mogła się zająć i na karmienie donieść smile
              • nastoletnia-mama Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 10:55
                pomarancza-1 napisała:

                > Te co to miały dzieci na pęczki to pewnie po 2 godzinach po
                porodzie
                > szły obejście oporządzić i krowy wydoić smile Ale za to miały
                gromadkę
                > dzieci która noworodkiem mogła się zająć i na karmienie donieść smile
                Gdy to przeczytałam przypomniało mi się jak moja matka opowiadała mi
                o mojej babci. Gdy zaczęła rodzić właśnie wieszała pranie.Aby
                urodzić wróciła do domu,a gdy dziecko przyszło na świat poszła
                spowrotem na podwórko żeby dokończyć wieszanie prania...
                Co do tragedii to jestem wstrząśnięta... Ja bym sobie nigdy tego nie
                wybaczyła...całe życie ciążyłby na mnie fakt, że zabiłam swoje
                dziecko, bez względu na to czy byłaby to wina,chusty,nosidła czy
                moja...
      • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:20
        > Według mnie najbezpieczniejszą metodą noszenia noworodka jest becik
        > z gąbkowym usztywnieniem pod pleckami,
        Kwestia opinii... Ja nigdy nie używałam sztywnego becika i pierwsze słyszę, żeby
        robiły to nasze matki czy babcie. Dla mnie sztywny bet jest niewygodny, zupełnie
        nie czuć w nim dziecka- i dziecko nie czuje mamy. Ja akurat promuję przytulanie
        dziecka blisko do siebie- im mniej warstw, tym lepiej.
        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:48
          memphis90 napisała:

          > Ja nigdy nie używałam sztywnego becika i pierwsze słyszę, żeby
          > robiły to nasze matki czy babcie.
          Nasze matki w najlepszym przypadku używały betów puchowych smile
    • anulla1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 16:10
      Liczy sie rozsądek!!! Kobieta była nie poważna, wrzuciła dziecko do
      torby i beztrosko poszła na zakupy. dziecko w nosidle było źle
      ułożone, nie kontrolowała go i tragedia. Może tego radzaju nosidło
      nie jest idealne, ale nawet chusta użyta nie zgodnie z instrukcją
      też stanowi zagrożwenie- np dziecko wypdnie.
      Tragedia wielka, ale mniejsz niz setki dzieci ginących w wypadkach z
      powodu braku fotelika. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek!!!
    • joshima To nie była chusta!!! 14.03.10, 20:18
      To była torba na dziecko oszukańczo przez producentów i marketingowców nazywana
      chustą.
      • easy_martolina84 Re: To nie była chusta!!! 15.03.10, 10:58
        I co w zwiazku z tym?
        • joshima Re: To nie była chusta!!! 15.03.10, 11:12
          easy_martolina84 napisała:

          > I co w zwiazku z tym?
          To, żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego wora i nie siać paniki, że chusty są
          zabójcze. Jarzysz?
          • easy_martolina84 Re: To nie była chusta!!! 15.03.10, 11:21
            Tak,jarze!Wydaje mi sie tez,ze nikt nie sieje paniki.Raczej przestrzega.Tylko
            widze,ze chyba wiekszosc nie rozumie,ze kazdy przedmiot użytkowany nie wlasciwie
            moze szkodzic.
            Tak samo jak nie własciwie uzyte bylo to NOSIDŁO,tak dziecku w zle zawiazanej
            chuscie tez moze stac sie cos zlego.
            • kasiuchna_symphonica Re: To nie była chusta!!! 15.03.10, 13:56
              to przeciez nokt nie nosi dzieck w chuscie jak nie umie jej
              zawiazac chyba ze wariat jakis
    • alicja_wk Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:44
      Jak dla mnie to niewyobrażalna tragedia! Chyba nie potrafiłabym żyć
      po stracie swojego dziecka. Na samą myśl ból ściska serce, ale
      właśnie dlatego czasem jestem aż skrajnie przewrażliwiona, bo wolę
      zapobiegać niż potem umierać z cierpienia, że coś zaniedbałam lub
      nie dopilnowałam.
      Człowiek jest istotą myślącą i powinien przewidywać pewne
      okoliczności i zagrożenia, dlatego nie potrafię zrozumieć braku
      wyobraźni tej kobiety, choć bardzo jej współczuję.
      Sama również mam takie nosidło, które dostałam po siostrzeńcu, ale
      tak na prawdę to zrobiłam tylko 2 podejścia do jego zastosowania,
      ponieważ bardzo nie spodobało mi się właśnie ułożenie dziecka w tym
      czymś, więc od razu je stamtąd wyjęłam.
      Zaznaczę, iż nie zapoznałam się z instrukcją, choć zawsze to robię,
      gdy mam jakieś wątpliwości co do użycia czegoś, ale tylko dlatego,
      że jej nie posiadałam, a mimo to moja wyobraźnia nie pozwoliła mi na
      noszenie dziecka w czymś takim właśnie ze względu na jego
      nienaturalną pozycję ciała. Po prostu COŚ mi nie pasowało i koniec,
      choc nawet nie wiedziałam, co robię nie tak.

    • alicja_wk Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 14.03.10, 23:50
      A tak nawiasem mówiąc... czy zauważyłyście sposób, w jaki ta kobieta
      opowiada o swojej tragedii??? Albo była na jakiś psychotropach albo
      trochę to po niej spłyneło. Może jestem panikara, ale ja nie
      potrafiłabym chyba normalnie oddychać z bólu, a co dopiero mówić o
      tym ze stoickim spokojem przed kamerami, tak, jakbym relacjonowała
      zdarzenie, które mnie nie dotyczy.
      Nie potępiam, ale też nie rozumiem!!!
      • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 11:05
        alicja_wk napisała:

        > A tak nawiasem mówiąc... czy zauważyłyście sposób, w jaki ta kobieta
        > opowiada o swojej tragedii??? Albo była na jakiś psychotropach albo
        > trochę to po niej spłyneło. Może jestem panikara, ale ja nie
        > potrafiłabym chyba normalnie oddychać z bólu, a co dopiero mówić o
        > tym ze stoickim spokojem przed kamerami, tak, jakbym relacjonowała
        > zdarzenie, które mnie nie dotyczy.
        > Nie potępiam, ale też nie rozumiem!!!


        to jest faktycznie zastanawiające! Choć mam nadzieję, że są tak skuteczne leki
        uspokajające. Ja wiem jedno, że bym chyba umarła z rozpaczy, nie chyba na pewno!
      • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:25
        Albo była na jakiś psychotropach albo
        > trochę to po niej spłyneło.
        Wiesz, nasza psychika ma różne sposoby radzenia sobie ze stresem. Jednym z nich
        jest wyłączenie emocji. Dlatego np. po wypadku drogowym niektórzy potrafią
        "spokojnie" zadzwonić na pogotowie, mimo, że widzą, że ich rodzina jest martwa
        albo ciężko poturbowana. Ale, oczywiście, są też ludzie, którzy swoje dzieci
        mają w d... i potrafią je zamarynować w beczkach- rózni socjo-, psycho- i inni
        "paci". Jak jest tu- nie wiemy.
    • pomarancza-1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 09:22
      Jak czytam niektóre wypowiedzi to mnie zdziwienie bierze... na
      prawdę tak przeżywacie ten wypadek? Dziecko zmarło, tragedia dla
      rodziny ale bez przesady na świecie codziennie umierają dzieci - z
      głodu, zakatowane przez rodziców, w wypadkach najróżniejszych a wy
      przeżywacie i same się nakręcacie. Po co wam to?
      • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 11:08
        pomarancza-1 napisała:

        > Jak czytam niektóre wypowiedzi to mnie zdziwienie bierze... na
        > prawdę tak przeżywacie ten wypadek? Dziecko zmarło, tragedia dla
        > rodziny ale bez przesady na świecie codziennie umierają dzieci - z
        > głodu, zakatowane przez rodziców, w wypadkach najróżniejszych a wy
        > przeżywacie i same się nakręcacie. Po co wam to?
        >

        ale nie codziennie dzieci umierają przez to, że są noszone w czymś co jest
        ogólnie zachwalane!
        A po to nam to, że jest to bardzo dobra lekcja dla osób które używają takich
        nosideł, więc warto o tym mówić, może w ten sposób niektóre matki będą bardziej
        czujne.
        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 11:14
          thunder_storm napisała:

          > ale nie codziennie dzieci umierają przez to, że są noszone w czymś co jest
          > ogólnie zachwalane!
          O widzisz. Dlatego właśnie protestuję przeciwko nazywaniu tych toreb chustami.
          Powiedz proszę kto, poza producentami tak ogólnie zachwala tego typu nosidła?
          • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 11:27
            joshima napisała:

            > thunder_storm napisała:
            >
            > > ale nie codziennie dzieci umierają przez to, że są noszone w czymś co jes
            > t
            > > ogólnie zachwalane!
            > O widzisz. Dlatego właśnie protestuję przeciwko nazywaniu tych toreb chustami.
            > Powiedz proszę kto, poza producentami tak ogólnie zachwala tego typu nosidła?
            >
            >


            u nas na szkole rodzenia, po porodzie na warsztatach żłobkowych, pan Zawitkowski
            miedzy innymi w swojej książce nosi Luisa w takim nosidle. Zresztą prawda jest
            też taka, że w tym nosidle dziecko prawidłowo ułożone też jest bezpieczne! A po
            za tym moja wypowiedź dotyczyła tego dlaczego zajmujemy się dyskusją na temat
            śmierci tego dziecka, więc według mnie nie jest to śmierć jak każda inna!
            • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 14:11
              thunder_storm napisała:

              > Zresztą prawda jest
              > też taka, że w tym nosidle dziecko prawidłowo ułożone też jest bezpieczne!

              Jesteś pewna, że w tym? Bo może masz na myśli raczej takie coś jak bebelulu,
              które jest czymś pomiędzy pouchem a torbą.

              > według mnie nie jest to śmierć jak każda inna!
              Dla osób, których to bezpośrednio dotyka, każda śmierć nie jest jak każda inna.
              Kto wie ile dzieci ginie w wyniku nieużywania fotelików samochodowych i jakoś
              nikt nie rozwodzi się nad każdym takim wypadkiem z osobna. Ba, w ogóle niewiele
              się o tym mówi a to jednak powszechny proceder, mimo przepisów i groźby mandatu.
              • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 16:30

                >
                > > Zresztą prawda jest
                > > też taka, że w tym nosidle dziecko prawidłowo ułożone też jest bezpieczne
                > !
                >
                > Jesteś pewna, że w tym?

                to wytłumacz mi dlaczego prawidłowo ułożony malec w tym nosidełku lub jak to
                nazywasz torbie nie jest bezpieczny?


                Bo może masz na myśli raczej takie coś jak bebelulu,
                > które jest czymś pomiędzy pouchem a torbą.
                >


                Być może masz rację, więc wytłumacz mi jaka jest różnica między jednym a drugim,
                bo ja osobiście nie używałam ani jednego ani drugiego, a wizualnie wyglądają tak
                samo.


                > > według mnie nie jest to śmierć jak każda inna!
                > Dla osób, których to bezpośrednio dotyka, każda śmierć nie jest jak każda inna.
                > Kto wie ile dzieci ginie w wyniku nieużywania fotelików samochodowych i jakoś
                > nikt nie rozwodzi się nad każdym takim wypadkiem z osobna. Ba, w ogóle niewiele
                > się o tym mówi a to jednak powszechny proceder, mimo przepisów i groźby mandatu
                > .


                właśnie i tu jest ta różnica bo jazda bez fotelika jest zabroniona, a noszenie w
                tym nosidełku jest dopuszczalne przez producentów od pierwszych chwil życia,
                widzisz różnicę? Podejrzewam, że jak dziecko zginie w taxi bez fotelika bo
                przecież można tak jeździć to też wzburzy to społeczeństwem, jeszcze jak będzie
                przypuszczenie, że gdyby był fotelik sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

                • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:54
                  thunder_storm napisała:

                  > to wytłumacz mi dlaczego prawidłowo ułożony malec w tym nosidełku lub jak to
                  > nazywasz torbie nie jest bezpieczny?
                  To może najpierw Ty mi wytłumacz na czym polega prawodłowe ułożenie noworodka w
                  tym nosidle, dobrze?

                  > Być może masz rację, więc wytłumacz mi jaka jest różnica między jednym a drugim

                  Jedne daje się prawidłowo ułożyć, bo mają regulacje i można podociągać to i owo.
                  Inne nie mają praktycznie żadnych regulacji, czyli krój i rozmiar uniwersalny
                  bez względy na rozmiar dziecka i noszącego. Przy takiej workowatej konstrukcji
                  to właśnie jest problem. Dziecko leży tak jak się torba układa, bo się z nią nic
                  sensownego nie da zrobić.

                  > bo ja osobiście nie używałam ani jednego ani drugiego, a wizualnie wyglądają
                  tak samo.

                  Aha. Czyli rozmawiamy o czymś o czym masz mgliste pojęcie, tak?


                  > właśnie i tu jest ta różnica bo jazda bez fotelika jest zabroniona, a noszenie
                  w tym nosidełku jest dopuszczalne przez producentów od pierwszych chwil życia,

                  No to zmieńmy to, ale do cholery nie mówmy, że to byłą chusta.
                  • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 22:24
                    joshima napisała:


                    >
                    > > to wytłumacz mi dlaczego prawidłowo ułożony malec w tym nosidełku lub jak
                    > to
                    > > nazywasz torbie nie jest bezpieczny?
                    > To może najpierw Ty mi wytłumacz na czym polega prawodłowe ułożenie noworodka w
                    > tym nosidle, dobrze?


                    po pierwsze nie odpowiada się pytaniem na pytanie! A po drugie prawidłowe
                    ułożenie w tym nosidle polega na tym, żeby broda nie przywierała do klatki
                    piersiowej co wynika z materiału.



                    >
                    > > bo ja osobiście nie używałam ani jednego ani drugiego, a wizualnie wygląd
                    > ają
                    > tak samo.
                    >
                    > Aha. Czyli rozmawiamy o czymś o czym masz mgliste pojęcie, tak?
                    >
                    >

                    tak a czy to ma znaczenie w tym przypadku? czy po prostu próbujesz skorzystać z
                    okazji i w nieuzasadniony sposób się wywyższyć? a jeśli uważasz, że ma to
                    jakiekolwiek znaczenie w tej dyskusji czy używam chusty czy nie to napisz proszę
                    jakie?


                    > > właśnie i tu jest ta różnica bo jazda bez fotelika jest zabroniona, a nos
                    > zenie
                    > w tym nosidełku jest dopuszczalne przez producentów od pierwszych chwil życia,
                    >
                    > No to zmieńmy to, ale do cholery nie mówmy, że to byłą chusta.


                    ja tak nigdy nie napisałam wręcz przeciwnie apelowałąm aby nie wrzucać
                    wszystkiego do jednego wora ze względu na matki które uwielbiają normalne chusty.
                    • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 22:34
                      thunder_storm napisała:

                      > po pierwsze nie odpowiada się pytaniem na pytanie! A po drugie prawidłowe
                      > ułożenie w tym nosidle polega na tym, żeby broda nie przywierała do klatki
                      > piersiowej co wynika z materiału.
                      Otóż, w takiej torbie o jakiej mowa jest to prawie niewykonalne, bo one praktycznie nie mają regulacji i układają się jak chcą. W najlepszym wypadku można dziecko podtrzymywać, żeby leżało prawidłowo, ale chyba nie po to się je kupuje, żeby nadal mieć zajęte ręce, prawda?


                      > > Aha. Czyli rozmawiamy o czymś o czym masz mgliste pojęcie, tak?
                      > tak a czy to ma znaczenie w tym przypadku?
                      Ma, bo próbujesz lansować jakiś pogląd tak jak byś miała wiedzę na ten temat.

                      > czy po prostu próbujesz skorzystać z
                      > okazji i w nieuzasadniony sposób się wywyższyć?
                      Nie lubię się wywyższać. Uważam, że to nie w porządku wypowiadać się tak autorytatywnie nie mając wiedzy w temacie, bo można osoby postronne (również nie mające wiedzy ale jej poszukujące) wprowadzić w błąd.

                      > jakiekolwiek znaczenie w tej dyskusji czy używam chusty czy nie
                      Nie czy używasz chusty czy nie a czy w ogóle miałaś w ręku i widziałaś na własne oczy takie nosidło o jakim mowa w tym konkretnym wątku. Proszę, nie odwracaj kota ogonem.

                      > ja tak nigdy nie napisałam wręcz przeciwnie apelowałąm aby nie wrzucać
                      > wszystkiego do jednego wora ze względu na matki które uwielbiają normalne chusty.

                      No to przynajmniej w tej kwestii się zgadzamy.
                      • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 08:53
                        joshima napisała:


                        > Otóż, w takiej torbie o jakiej mowa jest to prawie niewykonalne, bo one praktyc
                        > znie nie mają regulacji i układają się jak chcą. W najlepszym wypadku można dzi
                        > ecko podtrzymywać, żeby leżało prawidłowo, ale chyba nie po to się je kupuje, ż
                        > eby nadal mieć zajęte ręce, prawda?


                        wiesz co to jest twoje zdanie, a ja jestem przekonana, że to nosidło musi
                        posiadać atest skoro jest dopuszczone do sprzedaży na całym świecie, więc sorry
                        ale twoje skromne zdanie przeciw kontrolerom z całego świata nie zbyt dobrze
                        wypada, może ty po prostu nie potrafiłaś ułożyć w nim dobrze dziecka? Co nie
                        oznacza, że się nie da!


                        > > > Aha. Czyli rozmawiamy o czymś o czym masz mgliste pojęcie, tak?
                        > > tak a czy to ma znaczenie w tym przypadku?
                        > Ma, bo próbujesz lansować jakiś pogląd tak jak byś miała wiedzę na ten temat.


                        jaki pogląd? coś ci się chyba w główce mocno pomieszało!



                        > > czy po prostu próbujesz skorzystać z
                        > > okazji i w nieuzasadniony sposób się wywyższyć?
                        > Nie lubię się wywyższać.


                        wiesz odniosłam odwrotne wrażenie po tym jak sprowadziłaś temat śmierci
                        noworodka w nosidle do wyższości chust nad nosidłami i czy posiadam na temat
                        chust i nosideł jakąś obszerna wiedzę, aby się wypowiadać w tym temacie, otóż
                        aby wiedzieć, że takie nosidła są bezpieczne odpowiednio użyte nie musiałam ich
                        dotykać oglądać z każdej strony, gdyż opieram się na zapewnieniach producentów i
                        kontrolerów i tylko to napisałam, że właśnie to jest straszne, że ten noworodek
                        zmarł właśnie w czymś co jest dopuszczone do sprzedaży, a nie ma wystarczających
                        ostrzeżeń jakie zagrożenie niesie nieprawidłowe użycie, co również się tyczy
                        każdej chusty nieprawidłowo użytej, czy innego nosidła.



                        Uważam, że to nie w porządku wypowiadać się tak autory
                        > tatywnie nie mając wiedzy w temacie, bo można osoby postronne (również nie mają
                        > ce wiedzy ale jej poszukujące) wprowadzić w błąd.
                        >

                        kiedy ja na temat chusty czy nosidła wypowiedziałam się tak
                        atorytatywnie???
                        to ty obwieszczasz całemu światu, że nosidła są złe i że
                        nie ma możliwości w nich dobrze dziecka ułożyć, co według producentów i
                        kontrolerów jest możliwe, ale oczywiście tobie się pewnie nie udało więc tylko
                        twoje zdanie jest jedyne słuszne i nie podważalne, a jednak produkt jest
                        dopuszczony do sprzedaży co chyba o czymś świadczy!



                        > > jakiekolwiek znaczenie w tej dyskusji czy używam chusty czy nie
                        > Nie czy używasz chusty czy nie a czy w ogóle miałaś w ręku i widziałaś na własn
                        > e oczy takie nosidło o jakim mowa w tym konkretnym wątku.

                        oooo słuchaj to czy bym miała i 50 nosideł czy chust w reku nie pozwoliłoby mi
                        fachowo ocenić ich bezpieczeństwa!!! więc nie pozostaje mi nic innego jak
                        zaufać komuś kto dopuścił ten produkt do sprzedaży.


                        Proszę, nie odwracaj
                        > kota ogonem.

                        przepraszam cię bardzo czy wątek jest o wyższości chust nad nosidłem, czy coś w
                        tym rodzaju? to ty właśnie odwracasz kota ogonem twierdząc, że szerze jakieś
                        swoje poglądy co jest kompletna bzdurą
                        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 16:24
                          thunder_storm napisała:

                          > wiesz co to jest twoje zdanie, a ja jestem przekonana, że to nosidło musi
                          > posiadać atest skoro jest dopuszczone do sprzedaży na całym świecie,
                          Przykro mi Cię rozczarować, ale atesty dotyczą wyłącznie jakości materiałów z
                          którego jest wykonane, to znaczy, że się do pewnej wagi nie urwie i że nie jest
                          toksyczne. I na tym koniec atestów w przypadku nosideł.

                          > może ty po prostu nie potrafiłaś ułożyć w nim dobrze dziecka?
                          Sęk w tym, że to nie jest tylko moje zdanie smile Ja w każdym razie miałam z nim do
                          czynienia i mam podstawę, żeby sobie zdanie wyrobić w przeciwieństwie do tych
                          osób, które nie miały nawet takich rzeczy w ręku i polegają wyłącznie na
                          zapewnieniu producenta, który w dupie ma dobro cudzego dziecka, bo chodzi mu
                          głównie o kasę.


                          > jaki pogląd? coś ci się chyba w główce mocno pomieszało!
                          Pogląd, że takie nosidła mogą być OK a wręcz porównywalne z chustami. Nie to
                          próbowałaś powiedzieć?

                          > wiesz odniosłam odwrotne wrażenie
                          No to już Twój problem. Ja drugi raz powtarzać nie będę. Internet ma to do
                          siebie, że zawsze można sobie przeczytać jeszcze raz uważnie. Wystarczy tylko
                          odrobina dobrej woli.

                          > gdyż opieram się na zapewnieniach producentów
                          > i kontrolerów
                          Sęk w tym, że pod względem bezpieczeństwa nikt ich nie badał. Dopiero zamierzają
                          się za to wziąć. Jak znajdę to dam Ci linka do oryginalnego artykułu z
                          amerykańskiej prasy. Se poczytasz. Więc nie powołuj się na jakichś tam
                          kontrolerów, bo to bezpodstawne smile


                          > przepraszam cię bardzo czy wątek jest o wyższości chust nad nosidłem,

                          To Twoja nadinterpretacja. Wątek jest o tym, że zmarło dziecko, bo ludzie wierzą
                          zapewnieniom producentów i noszą w byle czym. A pismaki sieją zamęt, bardzo
                          skutecznie jak widać po wpisach w innym wątku, motając ludziom w głowach. Jednym
                          słowem wątek jest raczej o tym jak media manipulują informacją. No ale Ty wiesz
                          swoje.
                          • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 22:16
                            joshima napisała:



                            > > jaki pogląd? coś ci się chyba w główce mocno pomieszało!
                            > Pogląd, że takie nosidła mogą być OK a wręcz porównywalne z chustami. Nie to
                            > próbowałaś powiedzieć?

                            kobieto idź się leczyć!!! z tobą się nie da rozmawiać po raz kolejny wkładasz mi
                            jakieś słowa w usta! co ty myślisz, że mam zamiar ci cały czas tłumaczyć co
                            pisałam? kurcze... naucz się czytać! gdzie i kiedy napisałam, że nosidła są
                            porównywalne z chustami? co?
                            A po za tym napisanie, że takie nosidła pewnie mogą być bezpieczne odpowiednio
                            użyte, jest szerzeniem jakiś poglądów? Czy ja to komuś polecałam, zachwalałam,
                            czy cokolwiek w tym stylu??? NIE! i to tyczyło się tego, że właśnie z tych
                            względów jest ta śmierć straszna, że te nosidła mają ogólną opinię bezpiecznych.


                            >
                            > > wiesz odniosłam odwrotne wrażenie
                            > No to już Twój problem. Ja drugi raz powtarzać nie będę. Internet ma to do
                            > siebie, że zawsze można sobie przeczytać jeszcze raz uważnie. Wystarczy tylko
                            > odrobina dobrej woli.


                            ale co ja mam czytać jeszcze raz? że w momencie gdzie ty wtrącasz się do mojego
                            postu w którym napisałam, że straszne jest to, że dziecko umarło w nosidle
                            przeznaczonym dla dzieci od pierwszych chwil życia, ty zaczynasz gadkę na temat
                            chust czy nie chust, jak bym napisała gdzieś, że to chusta była i zaczynasz mi
                            zarzucać, że nie mam prawa wypowiadać się w ten sposób bo nie miałam nigdy do
                            czynienia z chusta czy nosidłem, otóż aby stwierdzić, że jest straszny przypadek
                            śmierci tego dziecka nie musiałam tego widzieć nigdy nawet na obrazku! I to jest
                            świetny dowód na to że właśnie w nieuzasadniony sposób się wywyższasz! tak
                            naprawdę się kompromitując!



                            Jak znajdę to dam Ci linka do oryginalnego artykułu z
                            > amerykańskiej prasy. Se poczytasz.

                            bardzo chętnie, czekam!


                            >
                            > > przepraszam cię bardzo czy wątek jest o wyższości chust nad nosidłem,
                            >
                            > To Twoja nadinterpretacja. Wątek jest o tym, że zmarło dziecko,

                            to było pytanie! czy watek jest o wyższości chust nad nosidłem? Zrozumiałaś?

                            pytałam cię o to, bo ty próbujesz to w każdym swoim poście udowodnić tylko
                            pytanie komu? po co?
                            • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 22:45
                              thunder_storm napisała:

                              > gdzie i kiedy napisałam, że nosidła są
                              > porównywalne z chustami? co?

                              Skoro oburzasz się kiedy się pisze, że chusty są lepsze, to chyba jasne nie?

                              > że te nosidła mają ogólną opinię bezpiecznych
                              Chyba tylko w opinii producentów tongue_out
                              • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 17.03.10, 07:37



                                >
                                > > gdzie i kiedy napisałam, że nosidła są
                                > > porównywalne z chustami? co?
                                >
                                > Skoro oburzasz się kiedy się pisze, że chusty są lepsze, to chyba jasne nie?
                                >

                                teraz to dopiero szczęka mi opadła! kiedy napisałam, że nosidła są
                                lepsze??????????????????????????????????????
                                nie da się z tobą rozmawiać bo ty sobie dopisujesz jakieś dziwne rzeczy, znowu
                                wkładasz mi w usta rzeczy których nie napisałam, to jest żenujące, naprawdę nie
                                wystarczy ci raz zwrócić uwagi? Ty umiesz czytać? Zresztą teraz tak
                                przesadziłaś, że proszę napisz mi gdzie napisałam, że nosidła są lepsze od chust?


                                > > że te nosidła mają ogólną opinię bezpiecznych
                                > Chyba tylko w opinii producentów tongue_out
                                >

                                nie nie tylko w opinii producentów, bo wiele osób nie zdaję sobie sprawy z
                                niebezpieczeństwa wynikającego z nieprawidłowego ułożenia dziecka. Zresztą jeśli
                                nawet produkt jest dopuszczalny do sprzedaży z przeznaczeniem dla dzieci od
                                pierwszych chwil życia, to to i tak jest straszne w momencie kiedy dziecko w tym
                                umiera, bez względu na to czy jakaś tam joshima czy kryśka z pod sklepu
                                wiedziały już wcześniej, że może być to niebezpieczne.
                                • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 17.03.10, 19:19
                                  thunder_storm napisała:

                                  > nie da się z tobą rozmawiać bo ty sobie dopisujesz
                                  Nie da się z Tobą rozmawiać bo Ty nie czytasz.
                                  • thunder_storm Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 17.03.10, 20:58
                                    joshima napisała:

                                    > thunder_storm napisała:
                                    >
                                    > > nie da się z tobą rozmawiać bo ty sobie dopisujesz
                                    > Nie da się z Tobą rozmawiać bo Ty nie czytasz.
                                    >

                                    no i czego znowu nie doczytałam? kobieto zastanów się nad sobą, od początku coś
                                    mi zarzucasz i nie masz czym tego potwierdzić! Nie jesteś inteligentnym kompanem
                                    do rozmowy, więc kończę! narty
                                    • keiti26 Re: w tej walce jestem za joshima :-) 18.03.10, 15:10
                                      j.w smile i wyluzujcie już...
      • wilma.flintstone Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 19:45

        Tez nie rozumiem tego...Wplacilaby jedna z druga jakas sume na
        badania nad rakiem wieku dzieciecego albo na plakietki odblaskowe na
        tornistry dla dzieci wiejskich, bo wypadkow i umierajacych dzieci
        jest o wiele wiecej. Ta smierc, jak kazda smierc dziecka, jest
        wielka tragedia, sle egzaltacji co poniektorych - nie pojmuje.
        • memphis90 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 21:29
          Bo to medialna śmierć... Jak napiszą, że jedno dziecko zmarło, a wcześniej było
          zaszczepione, to też zaczyna się niewyobrażalna histeria.
    • gabi683 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 10:39
      to nie była chusta tylko nosidło taka kieszonka.Nie ma co siac paniki
      • easy_martolina84 wiecie co... 15.03.10, 10:57
        Przeczytajcie ta swoja dyskusje z boku...Przeciez to jest żenada.
        Dziecko sie udusilo,a Wy pol dnia wałkujecie czy to bylo nosidlo,czy jakas chusta.Udusilo sie w kawalku szmaty-jakie to ma znaczenie czy to chusta czy worek,czy nosidlo?Bylo niewlasciwie umieszczone i doszlo do tragedii.Troche emaptii ludzie!!!!Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?
        A tak na marginesie mam dosc chustowego terroru.Powstal jakis dziwny trend na te chusty.Wszystkie nagle chca pokazac jakie to są cool nowoczesne mamusie i jakie te chusty super.Juz wszyscy wiedza,ze super.Moze wystarczy?
        • semi-dolce Re: wiecie co... 15.03.10, 11:10
          Udusilo sie w kawalku szmaty-jakie to ma znaczenie czy to chusta czy worek,c
          > zy nosidlo?Bylo niewlasciwie umieszczone i doszlo do tragedii.Troche emaptii lu
          > dzie!!!!Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?


          No dla użytkowniczek chust, nosideł i worków ma to znaczenie.

          A co do empatii - no tragedia. Jak każda śmierć, zwłaszcza dziecka. A śmierci
          takich codziennie sa tysiace, tylko nie o wszystkich mówia w telewizji.


          > A tak na marginesie mam dosc chustowego terroru.Powstal jakis dziwny trend na t
          > e chusty.Wszystkie nagle chca pokazac jakie to są cool nowoczesne mamusie i jak
          > ie te chusty super.Juz wszyscy wiedza,ze super.Moze wystarczy?

          Nie rozumiem? Kto cie terroryzuje?
          www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
          • easy_martolina84 Re: wiecie co... 15.03.10, 11:17
            Terror oczywiscie w przenosni.Zadna chustomaniaczka oczywiscie nie stoi nade mna z nożem,ale myslalam ze to przenosnia łatwa do odczytania...
            Chodzi mi o ogolny boom na chusty i na wychwalanie ich pod niebiosa i tworzenie wokol nich jakiejs ideologicznej otoczki.
            Autorka napisala,ze to nosidlo a tu wiekszosc rzucila sie do gardla,ze to chusta.Robienie z chust jakis niezwykłych,wspanialych przedmiotow mnie po prostu drażni.Chyba moze?
            • joshima Re: wiecie co... 15.03.10, 11:19
              easy_martolina84 napisała:

              > Autorka napisala,ze to nosidlo a tu wiekszosc rzucila sie do gardla,ze to chusta.
              Wiesz co? Ty chyba nie umiesz czytać, bo akurat było na odwrót.
            • semi-dolce Re: wiecie co... 15.03.10, 17:59
              Robienie z chust jakis niezwykłych,wspanialych przedmiotow mnie po prostu dra
              > żni.Chyba moze?

              Może, ale to dziwne. One dla większości mam i ich dzieci sa wspaniałe. Jeśli ty
              jestes taką mamą, to nie wiem co a cię drażnić. A jesli nie używasz to tez nie
              wiem, mnie nie drazni, gdy ktos mi mówi, że toyoty to świetne samochody, mimo że
              sama nie mam toyoty.
        • thunder_storm Re: wiecie co... 15.03.10, 11:13
          easy_martolina84 napisała:

          > Przeczytajcie ta swoja dyskusje z boku...Przeciez to jest żenada.
          > Dziecko sie udusilo,a Wy pol dnia wałkujecie czy to bylo nosidlo,czy jakas chus
          > ta.Udusilo sie w kawalku szmaty-jakie to ma znaczenie czy to chusta czy worek,c
          > zy nosidlo?Bylo niewlasciwie umieszczone i doszlo do tragedii.Troche emaptii lu
          > dzie!!!!Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?


          dla matek które używają chust, aby później nie były wytykane palcami że narażają
          swoje dziecko!


          > A tak na marginesie mam dosc chustowego terroru.Powstal jakis dziwny trend na t
          > e chusty.Wszystkie nagle chca pokazac jakie to są cool nowoczesne mamusie i jak
          > ie te chusty super.Juz wszyscy wiedza,ze super.Moze wystarczy?


          ty to przeczytaj z boku to co napisałaś! Jaki terror? czy gdzieś przeczytałaś,
          że tylko dobra matka nosi dziecko w chuście? o czym ty mówisz? dużo matek poleca
          chustę, ale głównie dlatego, że dzielą się z innymi jak sobie ułatwiły życie i tyle!

        • houdiridi Re: wiecie co... 15.03.10, 11:13
          easy_martolina84 napisała:

          > Przeczytajcie ta swoja dyskusje z boku...Przeciez to jest żenada.
          > Dziecko sie udusilo,a Wy pol dnia wałkujecie czy to bylo
          nosidlo,czy jakas chus
          > ta.Udusilo sie w kawalku szmaty-jakie to ma znaczenie czy to
          chusta czy worek,c
          > zy nosidlo?Bylo niewlasciwie umieszczone i doszlo do
          tragedii.Troche emaptii lu
          > dzie!!!!Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?
          > A tak na marginesie mam dosc chustowego terroru.Powstal jakis
          dziwny trend na t
          > e chusty.Wszystkie nagle chca pokazac jakie to są cool nowoczesne
          mamusie i jak
          > ie te chusty super.Juz wszyscy wiedza,ze super.Moze wystarczy?
          popieram!!!
          • gabi683 Re: wiecie co... 15.03.10, 11:17
            Nie jestem zwolenniczka ani chust ani tych worków,ale jest zdecydowna różnica
            między tymi rzeczami.Po co potem ktoś ma powiedzieć mamie chustowej że zadusi
            własne dziecko.To są mylne poglądy,mam koleżanki po kursach i chwalą to sobie
            ale Ja uważam że to nie dla mnie wink
        • joshima Re: wiecie co... 15.03.10, 11:17
          easy_martolina84 napisała:

          >jakie to ma znaczenie czy to chusta czy worek,czy nosidlo?
          Jeśli, tak jak piszesz, przeczytałaś cała dyskusję to powinnaś wiedzieć jaka to
          była różnica. A jeśli tego nie wiesz, to nie ma sensu Ci tego tłumaczyć, bo
          raczej nie dotrze do Ciebie.

          >Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?
          Dla mnie, bo oczyma wyobraźni już widzę ludzi, którzy będą mi zarzucać, że
          nosząc dziecko w chuście (prawdziwej chuście nie w worku) narażam je na
          uduszenie i w ogóle robi mu krzywdę a w wisiadle byłoby bezpieczniejsze.

          > chusty super.
          Chusty tak, torby nie.
          • easy_martolina84 Re: wiecie co... 15.03.10, 11:24
            Wiem jaka jest roznica miedzy chusta a nosidlem.
            Widze ze dalsza dyskusja w tym temacie jest bez sensu.Klocie sie dalej nad
            wyższoscia chust.
            • joshima Re: wiecie co... 15.03.10, 14:12
              easy_martolina84 napisała:

              > Wiem jaka jest roznica miedzy chusta a nosidlem.
              > Widze ze dalsza dyskusja w tym temacie jest bez sensu.Klocie sie dalej nad
              > wyższoscia chust.

              Nikt się nie kłóci tu o wyższości chust. Apelujemy jednak o nie wrzucanie
              wszystkiego do jednego wora. Niestety niektórzy są nieprzemakalni i każda
              wypowiedź potrafią przekręcić.
        • monnap Re: wiecie co... 15.03.10, 16:37
          Ten konkretny przypadek odnosi sie do torby, ale inne przypadki
          uduszenia w USA mialy miejsce gdy dziecko bylo noszone w tzw.slings -
          w POlsce jest to czesto uwazane za chuste niewiazana, wiec te cale
          klotnie fanatyczek o rodzaj nosidla nie maja tu zupelnie sensu.
          Ogolnie przytoczony jest tu kawalek informacji, nie calosc i na
          podstawie tego toczy sie cala dyskusja. Razem doszlo do 7miu
          przypadkow uduszenia w carriers(jak podane w linku) i slings(takie
          jak chusty nieiwiazane, dla chcacych moge zalaczyc link). Istota
          sprawy jest tu ulozenie dziecka.
        • memphis90 Re: wiecie co... 15.03.10, 21:32
          Bylo niewlasciwie umieszczone i doszlo do tragedii.Troche emaptii lu
          > dzie!!!!Dla kogo to jest wazne czy to chusta czy nosidło?
          Pewnie dla tych, którzy używają chust czy nosideł i zastanawiają się czy to
          bezpieczne.

          > A tak na marginesie mam dosc chustowego terroru.
          Zastanawia mnie czy znasz znaczenie słów, których używasz? Co Ci przeszkadza, że
          niektóre mamy lubią nosić dzieci w chustach? Ktoś Ci taką na siłę wciskał?
          Spluwał na widok wózka? Nie? To zajmij się sobą, a nie cudzym dzieckiem w
          chuście i motywacją mamy do jej zakupienia...
    • tosterowa Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 10:51
      Tragedia straszna.
      Mnie natomiast zastanowiła jedna rzecz- czy na takiej samej zasadzie, co ten
      worek, nie działają czasem leżaczki/huśtawki dla maluchów?W sensie, dziecko
      siedzi w nich w takiej samej pozycji? Bo myśmy czasem takie malutkie dziecko
      wsadzali do takiej huśtawki, i jak sobie pomyślę, że mogłoby się coś stać, to
      mnie dreszcze przechodzą.
      • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 11:21
        tosterowa napisała:

        > czy na takiej samej zasadzie, co ten
        > worek, nie działają czasem leżaczki/huśtawki dla maluchów?W sensie, dziecko
        > siedzi w nich w takiej samej pozycji?
        IMO raczej nie. Nawet foteliki samochodowe typu nosidełko nie są na tyle
        głębokie, żeby dziecko wywinęło się tak by dotykać brodą klatki piersiowej. Nie
        widziałam może zbyt wielu leżaczków, ale one raczej takie głębokie nie są.
      • hulieta_1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 13:23
        my mamy leżaczek bujaczek i on funkcjonuje zupełnie inaczej, bo jest usztywniany
        i dziecko nie jest w nim zgięte w pałąk jak w tym felernym nosidle. zaczęliśmy
        leżakować jak mały miał jakieś 1,5 mca. jako kilkudniowy maluszek był albo na
        rękach albo w wózku a w nocy w łóżeczku.
    • bati201 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 15:49
      TO NIE CHUSTA TYLKO
      NOSIDŁO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      nawet na filmie mówią zeby tego nie mylić. Chusty są super, ja nosze od początku
      i jestem za chustami.
      • red-truskawa Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 20:07
        Moze nie zdobęde popularnosci tym co teraz napisze, ale pierwsze co mi przyszło do głowy, to- WIADOMO, AMERYKANKA (mam zdanie ze wiekszosc Amerykanów nie umie używac głowy do myslenia, bo po co jak ktos to wprowadził na rynek to znaczy ze juz pomyslał).
        A wystarczy posługiwac się zdrowym rozsadkiem. Zreszta kilka lat temu była podobna sytuacja w Holandii, gdzie kobieta niosła chyba 3-4 tyg dziecko w nosidle pod kurtką twarza sierowane do siebie. Dziecko się udusiło.
        2 lata temu widziałam jak facet jeżdził na nartach z niemowlakiem w nosidle na brzuchu!!!! Kretyństwo.
        • 18_lipcowa1 Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 17.03.10, 09:57
          red-truskawa napisała:

          > Moze nie zdobęde popularnosci tym co teraz napisze, ale pierwsze
          co mi przyszło
          > do głowy, to- WIADOMO, AMERYKANKA (mam zdanie ze wiekszosc
          Amerykanów nie umie
          > używac głowy do myslenia, bo po co jak ktos to wprowadził na
          rynek to znaczy z
          > e juz pomyslał).



          Masz jakiś kompleks w stosunku do Amerykanów?



    • trisze Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 20:24
      www.bebelulu.pl/v3/cont_artykul.php?id=43&lang=pl
      ja mam coś takiego, czy to w takim razie chusta, czy nosidło?

      Co do omawianej sytuacji- tragiczna!
      • semi-dolce Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 20:37
        To chusta kółkowa. Natomiast model lulu tejże firmy to własnie taki worek.
        • joshima Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 15.03.10, 22:01
          semi-dolce napisała:

          > To chusta kółkowa. Natomiast model lulu tejże firmy to własnie taki worek.

          Nie do kończa:
          to: www.bebelulu.pl/v3/cont_artykul.php?id=45&lang=pl jest taki udoskonalony pouch, czyli chusta typu kieszonka.

          to: www.bebelulu.pl/v3/cont_artykul.php?id=64&lang=pl jest zwykła chusta tkana

          a to: allegro.pl/item951366188_miekka_chusta_od_narodzin_od_super_sprzedawcy.html mimo nazwy nie ma nic wspólnego z chustą, jest nosidełkiem a wręcz torbą na dziecko.
        • mynikitka lulu 15.03.10, 22:16
          przeczytałam tę całą dyskusję i zatrzymałam się dopiero teraz
          ponieważ dopiero teraz dotarło do mnie że "lulu" to worek...

          nie oglądałam filmu z dołączonego do wątku linku- odkąd na świecie
          pojawił się mój syn, bardzo przeżywam każdą informację o tragedii
          dziecka. Trudno mi się uspokoić co doskonale wyczuwa mój syn
          i..laktacja. Przestałam więc oglądać wszystkie wiadomości, panoramy
          itp...
          Do rzeczy- nosiłam swoje dziecko w "lulu", była dla nas prawdziwym
          zbawieniem przy atakach kolki. Sama nie wiem co teraz o tym myśleć.
          ale przyznam się szczerze że oblał mnie zimny pot.
          • joshima Re: lulu 15.03.10, 22:36
            A przeczytałaś moją wypowiedź, na temat lulu?
            • mynikitka Re: lulu 15.03.10, 22:43
              już tak, dziękuję
    • moniagonia Re: 7 dniowe dziecko udusilo sie w chuscie do nos 16.03.10, 16:30
      Czy chusta, czy worek to nieważne. W jednym i drugim da się nosić w takiej
      pozycji. A to niestety nie jedyny taki przypadek. W taki sam sposób udusiło się
      aż 14 dzieci!

      W stanach jest nawet oficjalna rządowa rekomendacja:
      www.cpsc.gov/CPSCPUB/PREREL/prhtml10/10165.html

      i film instruktażowy: www.youtube.com/watch?v=GDcuIeKH_Rk
    • kubonita Nosidło... 17.03.10, 23:20
      kliknęłam na linka... po chwili znieruchomiałam, bo zobaczyłam nosidło Infantino
      Sling Rider... W takim nosiłam swoją córeczkę. Ale po chwili oprzytomniałam.
      wiedziałam bowiem od początku jak układać w nosidle swoje dziecko, wiedziałam
      jak NIE układać, bowiem w obszernej instrukcji od producenta WSZYSTKO jest
      napisane. Jest o zagrożeniach, czego nie wolno robić. Nie rozumiem wyższości
      chust nad nosidłami. Qrcze, dziewczyny, może uznajmy, że każdy nosi w tym w czym
      jest mu wygodnie, w tym co czuje - oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków
      ostrożności. Czytając dyskusję poczułam się jak wyrodna matka, że noszę dziecko
      w "śmiercionośnym" nosidle, czy torbie jak któraś z Was to określiła. Mnie
      chusty kompletnie nie przypasowały. Poza tym jest nieprawdą , że w nosidle nie
      można wyczuć ruchów dziecka. Jeśli jest ułożone prawidłowo - widać jego twarz,
      słychać oddech, widać i czuć ruchy, można "zajrzeć" do niego i kontrolować
      sytuację. Nasza córka była kołysana w nosidle podczas kolki - ze świetnym
      efektem, na początku używałam nosidła zamiast wózka.
      Zalinkowałam nosidło:
      www.infantino.pl/index.php/nosidelka/nosidelko-sling-rider/
      Pozdrawiam matki wózkowe, chustowe i nosidłowe ( i torbowe) smile
      • pomarancza-1 Re: Nosidło... 18.03.10, 06:51
        Pozdrawiam matki wózkowe, chustowe i nosidłowe ( i torbowe) smile
        ... dodajmy jeszcze żeby żadna nie czuła się urażona... piersiowe,
        butelkowe, wielorazowe, jednorazowe, bezpieluszkowe, pracujące,
        wychowujące, matki Polki, matki Europejki, światówki, słoiczkowe i
        gotujące i co tam się komu zamarzy, że podzielić kobiety wink
        • kubonita Re: Nosidło... 18.03.10, 13:38
          smile Dziękuję pomarańczo za dopełnienie formalności!
          Dobrego dnia smile
        • miska_malcova Re: Nosidło... 18.03.10, 14:51
          pomarancza-1 napisała:

          > i co tam się komu zamarzy, że podzielić kobiety wink

          bo matka matce matkom big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka