Dodaj do ulubionych

praca w domu

19.05.10, 07:51
Witam,
mam pytanie do mam, które pracowały/pracują w domu. Jestem tłumaczem, mój syn
ma 10,5 miesiąca i od czerwca muszę wrócić do pracy na "pełny etat". Będę
pracować w domu - to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo.
Błogosławieństwo, bo mam mniejszy stres z zostawieniem dziecka niani - bo
wiadomo - w razie czego jestem za ścianą. A przekleństwo - bo synek nie
rozumie, że mama jest w domu, ale nie dla niego.

Od tygodnia mamy fajną nianię, która na razie przychodzi na 2-3 godziny. To
maks, na jaki synek godzi się pozostać bez mamy. Potem zaczyna mnie szukać,
płacze pod moimi drzwiami. A ja nie mam sumienia mu nie otworzyć i go nie
przytulić. A on już nie chce wracać do niani.

Jak Wy radziłyście sobie w tej sytuacji. Macie jakieś patenty?
Obserwuj wątek
    • sssto_krotka_1983 Re: praca w domu 19.05.10, 07:59
      Też już rozpoczęłam pracę w domu ale narazie jest mi łatwo bo moja
      córka ma dopiero 5 m-cy i sama jestem ciekawa jak to będzie z
      czasem.Teraz to wystarczy że jestem w jedym pomieszczeniu a małej
      wielką frajdę sprawia obserwowanie tego co robię, ale jak wstanie na
      nogi to nie wiem jak to będzie.
    • camelka_wik Re: praca w domu 19.05.10, 09:27
      Witaj,

      Ja też pracuję w domu.
      Nie jest to pełen wymiar godzin i nie muszę zaczynać pracy o 8 i kończyć o 15.
      Za to moja praca polega na tym że muszą przychodzić do mnie klienci i muszę
      spisywać z nimi pewne umowy, negocjować itp. więc nie raz jest tak że mam 5 osób
      dziennie i dziecko musi w tym czasie być ze mną bo ja nie mam niani.
      Czas kiedy pracuję bez klientów dzieciak spędza na podłodze ja się odrywam
      często i bawię się z nim i staram się go samego sobie na długo nie zostawiać.
      Czas kiedy jest klient wygląda tak że przez pierwsze 10min synek jest
      zaaferowany nową osobą i patrzy potem zaczyna marudzić więc w miejscu w którym
      siedzimy mam kojec i ląduję w kojcu na chwilkę i się bawi, jak nie daję rady to
      daję mu jakieś inne "zabawki" typu moja pieczątka, dziurkacz, jakiś gruby
      zakreślacz to co mam w biurku ;P
      I jakoś dajemy radę. Staram się pracę przenosić na czas kiedy dziecko śpi bądź
      kiedy ktoś jest w domu. Jakoś muszę to pogodzić bo dziecka z nianią nie
      zostawię, mija się to z sensem (bi nie zarobie aż tak dużo żeby dołożyć do
      budżetu domowego i zapłacić niani)
    • camelka_wik Re: praca w domu 19.05.10, 09:28
      A Ty jak pracujesz od.. do?? Konkretne godziny masz? Nie można tego na czas snu
      dziecka przełożyć?
      • lenawawa Re: praca w domu 19.05.10, 09:36
        Ja też pracuję obecnie w domu(na komputerze).
        Do 7 miesięcy było spoko.Potem zaczął siadać,raczkować i wstawać i się
        skończyło.
        Nie mam niani i muszę teraz pracować tylko kiedy on śpi.
      • aniakwa Re: praca w domu 19.05.10, 09:50
        Planowałam pracować "od do". Tłumaczę głównie książki, więc to duże
        zobowiązanie, praca na 8 godzin dziennie. Pracę wieczorami i nocami już
        przerabiałam. Tak nie da się funkcjonować na dłuższą metę, bo można paść na
        pysk. Stąd pomysł z nianią. Ale co dalej, nie wiem.
        • truscaveczka Re: praca w domu 19.05.10, 13:13
          Też jestem tłumaczką, też pracowałam w domu - i to bez niani.
          Niestety moja praca wówczas polegała na tłumaczeniu artykułów z
          prasy zagranicznej na "już" - pracowałam dla dużego portalu. Małą
          raczkowała po pokoju, gdzie pracowałam, a ja 2-3 razy na godzinę
          schodziłam do parteru i chwilkę sie z nią bawiłam. Kiedy
          przychodziła babcia, było gorzej, bo mała wyrywała się do mnie jak
          mogła uncertain
    • gosiasprezynka Re: praca w domu 19.05.10, 09:52
      Ja właśnie zastanawiam się nad poproszeniem pracodawcy o pracę w domu przez 2
      dni w tygodniu - mam problem z zapewnieniem opieki dziecku i biorę póki co
      urlopy uncertain. Nie wiem, czy pracodawca się zgodzi i nie wiem, czy dam radę. Pracuję
      w branży internetowej i mogę wszystko robić zdalnie, jednak obawiam się, czy
      córeczka da mi popracować...
      • aniakwa Re: praca w domu 19.05.10, 10:09
        gosiasprezynka napisała:

        jednak obawiam się, czy
        > córeczka da mi popracować...

        Z moim synkiem to niewykonalne. Ma milion pomysłów na minutę. Nie było to
        wykonalne nawet gdy był naprawdę malutki, a co dopiero teraz. Taki wymagający
        typ mi się trafił.
        • olifra1 Re: praca w domu 19.05.10, 10:25
          u mnie praca w domu okazała się nieporozumieniem. ponieważ "byłam przecież w
          domu", to ciągle ktoś coś ode mnie chciał: mamo, chce mi się pić, kochanie nie
          widziałaś moich gaci, mamo jestem głodna, kochanie a czy obiadek dostaniemy...?
          smile (mój mąż na domiar złego ma nienormowany czas pracy) czekałam aż pousypiają
          i siadałam w ciszy do pracy, ale na drugi dzień byłam nieprzytomna bo do późna
          pracowałam. i tak w kółko. po dwóch tygodniach zabrałam pracę do pracy smile i
          zaczęłam w spokoju robić swoje. w firmie mięli ze mnie niezły ubaw, bo przecież
          sama chciałam większość czasu pracować w domu bo mi będzie lżej i łatwiej smile
        • gosiasprezynka Re: praca w domu 19.05.10, 10:35
          aniakwa napisała:

          > Z moim synkiem to niewykonalne. Ma milion pomysłów na minutę. Nie było to
          > wykonalne nawet gdy był naprawdę malutki, a co dopiero teraz. Taki wymagający
          > typ mi się trafił.

          No u mnie to jest baaardzo różnie. Czasami sama się bawi przez godzinę na
          podłodze, a czasami ciągle marudzi uncertain Obawiam się, jak to będzie, jak ona będzie
          marudzić, a ja będę miała coś do zrobienia na cito. A niestety, czasami muszę
          coś zrobić w pracy na już i to nie może czekać. No a przecież płaczącego dziecka
          nie zostawię sad Zawsze pozostaje praca na kompie jedną ręką, z dzieckiem na
          kolanach wink
    • camel_3d Re: praca w domu 19.05.10, 10:49


      > Jak Wy radziłyście sobie w tej sytuacji. Macie jakieś patenty?


      taaak smile zlobek smile))
      • aniakwa Re: praca w domu 19.05.10, 11:28
        >
        > taaak smile zlobek smile))

        No ja wolałabym żłobka uniknąć. Jakoś nie jestem przekonana do tej instytucji.
        przynajmniej państwowych. Chociaż jak wszystko inne zawiedzie - to pewnie będę
        zmuszona.

        Może jednak komuś się udało pracować w domu??? smile
        • camel_3d Re: praca w domu 19.05.10, 11:35
          no ja niestety tylko zlobki niemeickie znam, panstwowsmile i jestem bardzo
          zadowolony. dziec ma duzo interesujacych zajec, ktorych nie bylbym mu w stanie
          zaoferowac w domu..niania tez nie. opiekunki graja na gitarze, spiewaja, dzeici
          maluja, ucza sie - jutro beda poznawac "wiatr".itd. No ale nie wiem jak
          wygladaja zlobki w Pl.
      • gosiasprezynka Re: praca w domu 19.05.10, 13:00
        camel_3d napisał:

        >
        >
        > > Jak Wy radziłyście sobie w tej sytuacji. Macie jakieś patenty?
        >
        >
        > taaak smile zlobek smile))

        Młoda się nie dostała, a na prywatny niespecjalnie mnie stać sad
    • black_edith Re: praca w domu 19.05.10, 12:17
      aniakwa, a może podzielić czas między nianię i żłobek, np. 4-5
      godziny w żłobku, potem niania go odbierze, nakarmi i pójdzie z nim
      na spacer.
      Poza tym ta sytuacja, którą opisujesz też może być przejściowa, mały
      jeszcze nie przyzwyczaił się do niani, nie związał się z nią, może z
      czasem będzie w stanie spędzić z nią więcej czasu bez przywoływania
      ciebie.
      • sabrina_30 Re: praca w domu 19.05.10, 13:16
        a moja niania przychodzi na 2-3 godzinki przed snem śpi ok 1,5 2 godzinek potem
        jak wstaje to jestem do jej dyspozcji na ok 1,5 -2 godzin potem opieke sprawuje
        tatuśwink) a ja na 2 godzinki jeszcze zmykamwink) ten komfort, że robię projekty i
        nienormowany czassmile)). Jak jest pogoda to niania jest wczesniej i od 9 rozrabia
        juz na polku wiec mam dłuższy czas pracy a mała mnie nie szuka. Komfort tez nż
        mieszkam w domu.
    • magdalenca78 Re: praca w domu 19.05.10, 20:58
      Moja mama podobno ze mną miała niezłe przeboje wink Miałam rok czy dwa, ona pisała
      doktorat, do mnie przychodziła niania. Podobno dzień w dzień odstawiały
      przedstawienie - mama się ubierała (płaszcz, buty), brała torebkę, robiła
      "papa", wychodziła, po czym niania zajmowała mnie zabawą w innym pokoju, a mama
      przemykała się cichcem z powrotem i wieszała prześcieradło na drzwiach pokoju,
      żeby nei było widać, ze ktoś tam jest wink I tylko w ten sposób mogła przez kilka
      godzin dziennie popracować.
    • miska_malcova Re: praca w domu 19.05.10, 21:44
      Ja prawdopodobnie od lipca będę pracować w domu, ale będzie do synka mnie
      przychodzić moja mama. Jak to będzie? Wyjdzie "w praniu".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka