aniakwa
19.05.10, 07:51
Witam,
mam pytanie do mam, które pracowały/pracują w domu. Jestem tłumaczem, mój syn
ma 10,5 miesiąca i od czerwca muszę wrócić do pracy na "pełny etat". Będę
pracować w domu - to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo.
Błogosławieństwo, bo mam mniejszy stres z zostawieniem dziecka niani - bo
wiadomo - w razie czego jestem za ścianą. A przekleństwo - bo synek nie
rozumie, że mama jest w domu, ale nie dla niego.
Od tygodnia mamy fajną nianię, która na razie przychodzi na 2-3 godziny. To
maks, na jaki synek godzi się pozostać bez mamy. Potem zaczyna mnie szukać,
płacze pod moimi drzwiami. A ja nie mam sumienia mu nie otworzyć i go nie
przytulić. A on już nie chce wracać do niani.
Jak Wy radziłyście sobie w tej sytuacji. Macie jakieś patenty?