moj synek bardzo przez nie cierpi w nocy, kreci sie i wierci, macha glowka,
przebiera nogami, spi bardzo niespokojnie a ja z nim

. Mam tego juz dosc...
Przez to sie wybudza a ja nie wiem czy wybudza sie przez gazy czy po prostu na
jedzenie

(wiec tak naprwade nie wiem jakie ma nocne zwyczaje)
Kiedys podawalam mu bobotic ale ktos napisal ze on pogarsza sprawe wiec
odstawilam i wlasciwie nie ma roznicy
Byc moze te gazy sa z powodu braku odbijania nocnego ale gdy go probuje odbic
to albo na spiocha po prostu nie odbija albo wybudza sie i placze, wiec tego
nie robie.
Czy Wasze dzieci mialy podobnie? Co mozna zrobic? Kiedy to sie skonczy?
Juz nie mam sily ...