Mój synek wyrosl z kolejnych kozaczkow... Dotychczas kupowalam mu typowe dla niemowlakow z miekka podeszwa, a teraz juz nie wiem. 2 grudnia skonczyl 6 miesięcy i trzymany za raczki lubi sobie dreptac. zima sie dopiero zaczela a niewiadomo kiedy sie skonczy, wiec nie wie jakie teraz kupic... Czy kupic takie mieciutkie jak do tej pory czy kupic mu normalne kozaczki z sztywna podeszwa. Takie sztywne butki nie sa szkodliwe dla jego stopek? Bo jednak sa dosc sztywne... Zainwestowac w cos markowego, tj Bartek czy np. ECCO czy to nie ma znaczenia dla takie malucha. Profilowane czy tez nie? Doardzcie mi jakie butki kupujecie swoim dzieciom