kotkowa
02.02.11, 10:03
Dziewczyny, chcę Was uczulić na problem pasożytów. Ten temat właściwie nie istnieje u lekarzy. Jest absolutnie bagatelizowany, lekarze nie wiedzą ani jak się je wykrywa, ani jak się leczy, ani jakie mogą być objawy i powikłania. Jesteśmy żywym przykładem tego, że leczono nas od końca - w kółko na alergię. Ponieważ nic się nie zmieniło i Krzyś nadal nie mógł jeść nic poza Pepti MCT, nawet zwykłego Pepti, ani Nutramigenu, lekarze zaczęli już rozkładać ręce, pewnie skończyłoby się na silnych lekach odczulających i nietolerancji wielu pokarmów do końca życia. A przyczyna okazała się zupełnie inna - pasożyty - konkretnie lamblie. Jestem przerażona tym, co czytam. Mam kontakt ze specjalistą z Warszawy - dr Wojciechem Ozimkiem, do którego cała Polska jeździ się leczyć, bo poza nim praktycznie nie ma specjalistów! Nasza alergolog bardzo się tym wszystkim przejęła, ma tytuł doktora, wieloletnią praktykę i pierwszy raz spotyka zdiagnozowaną lamblię u dziecka, gdzie jedynym objawem jest wielka alergia pokarmowa. Jeśli któraś z Was chce, to mogę przesłać 2 artykuły, czy też obserwacje 2 specjalistów od leczenia pasożytów, którzy zauważają jak wielki jest to problem i jak bardzo mylony z innymi chorobami. A raczej jest to podłoże innych chorób.
Pasożyty mogą powodować m.in. wszelkiego rodzaju alergie, astmę, zespół złego wchłaniania, nowotwory, atopowe zapalenie skóry, ogólny spadek odporności, katar, kaszel, nocne krzyki, zgrzytanie zębami, bóle brzucha, wzdęcia, kolki, uszkodzenia wątroby i innych narządów, żółtaczkę... po prostu nie sposób tego nawet wyliczyć. I prawda jest taka, że dopóki się ich nie wyleczy, to nie wyleczymy przyczyny - najwyżej zaleczymy skutek. I to często bez rezultatu. One wyniszczają organizm. Jeśli macie jakieś podejrzenia, zwłaszcza alergie u dzieci - nie tylko pokarmowe, kłopoty z brzuszkiem - weźcie to pod uwagę i przebadajcie dzieci na pasożyty. Fakt, że niewiele laboratoriów robi to dobrze (najbardziej polecane jest lab. Felix w Warszawie - można materiał wysyłać kurierem), nie zawsze badanie wyjdzie, bo cysty są obecne w kale tylko co jakiś czas (nam akurat wyszło). Są też inne metody badania - test Elisa itd. W każdym razie chciałam tylko zwrócić Waszą uwagę na ten problem, on istnieje i ma poważne konsekwencje. Zwłaszcza dzieci łatwo łapią pasożyty, a że mają słabszą odporność, to one dają objawy chorobowe. Oczywiście w większości przypadków ludzie są nosicielami, ale nie chorują.