lesoleilll
11.05.11, 08:44
Dzień Dobry,
Drogie mamy dzieciaczków około rocznych... mam pytanie.
W jaki sposób egzekwujecie swoje zakazy?
Może przykład:
moja 11-miesięczna dziewczynka co jakiś czas podjmuje próby zjedzenia ziemi z kwiatków stojących w zasięgu jej możliwości.
Oczywiście słyszy "nie wolno", "nie", próbuje mimo tego, po jakiejśc chwili się denerwuje i próbuje wymusić płaczem, kończy się to odciagnięciem od przedmiotu zakazu i zainteresowaniem czym innym.
Po czym niekiedy po 15 min. sytuacja się powtarza.
I co wtedy? Jak reagować?
Tłumaczyć? Ale czy 11 - miesięczny brzdąc zrozumie coś?
Interesować w tym momencie czymś innym?
Wg męża, to czego nie wolno np. kwiaty powinnam przelożyć w inne miejsce, aby nie miała okazji broić. Wg mnie to kiepskie rozwiązanie, bo jak moja młodziutka nauczy się wówczas, że czegoś nie wolno.
Dodam, że bobas bardzo aktywny, niezwykle ciekaw świata i prawie w 100% mobilny (pierwsze samodzielne kroki za nami).
Jak Wy sobie radzicie z takimi sytuacjami?