ripostka21 02.08.11, 08:30 dziewczyny czy któraś z was czytała książke Tracy Hogg "język niemowląt" czy jest godna polecenia? czy naprawde dzięki poradom autorki można maluszka nauczyć ładnie zasypiać itp? podzielcie się spostrzeżeniami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olik81 Re: język niemowląt 02.08.11, 08:35 zaraz tu uslyszysz ze Tracy to czarownica co kaze meczyc dzieci czytalam pare lat temu,pare rzeczy zapamietalam i zastosowalam ale generalnie ksiazka do przeczytania-przemyslenia i zrobienia po swojemu,choc w tamtym czasie,przy pierwszym dziecku leciutko otworzyla mi oczy na to "jak dziala" dziecko,ze to wszystko nie dzieje sie bez przyczyny,te placze,problemy przy zasypianiu itd czy ci pomoze:nie ma zlotych srodkow na kazde dziecko,mozna jednak z paru rad zaslyszanych,przeczytanych stworzyc wlasny przepis na postepowanie np przy zasypianiu, Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: język niemowląt 02.08.11, 09:31 Ksiązka ta nie jest godna polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
matka_karmiaca Re: język niemowląt 02.08.11, 09:36 Na pewno należy w niej NIE CZYTAĆ rozdziału o karmieniu piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
ulllrich Re: język niemowląt 02.08.11, 10:01 czytalam i uwazam, ze nie jest az taka straszna Nie trzeba sie przeciez slepo stosowac do kazdej z rad, tylko traktowac jak cos w rodzaju inspiracji, troche krytycznie, jak wszystkie zreszta poradniki tego typu. U nas np. bardzo pomoglo ciasne zawijanie dziecka jak sie darl i nie mogl zasnac bo drapal sie i wymachiwal rekami Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zofki Re: język niemowląt 02.08.11, 10:06 Zgadzam się z olikiem. Przeczytać warto. Poznać warto. I wyjąć dla siebie to, co pasuje do nas i naszego dziecka. Ja przeczytałam i staram się traktować swoje dziecko jako "człowieka". Tylko tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kamilamrgn Re: język niemowląt 02.08.11, 10:45 przeczytaj. ja nie robilam planu, tabelek, scislych notatek. ale znalazlam co nie co dla siebie/Nas Odpowiedz Link Zgłoś
anias9 Re: język niemowląt 02.08.11, 12:14 Zakladam, ze jestes normalna, logicznie myslaca, chaca dla swojego dziecka jak najlepiej matka. Jesli tak, spokojnie ja przeczytaj. Jesli cos ci sie wyda dziwne, niekorzystne, nie zgodne z twoja intuicja - nie stosuj. Pare rzeczy w tej pozycji jest nie do przyjecia, ale ogolna idea jest jak najbardziej do zastosowania. Dziecko to CZLOWIEK, trzeba sie w niego wsluchac, rozpoznac jego osobowosc i dostosowac sie do niego, jednoczesnie tworzac mu pewien schemat jego zycia tak, by poczulo sie bezpiecznie. Ja wychowuje dwojke swoich dzieci (7 lat i 10 m-cy) na wybranych poradach TH i uwierz mi, maja swoj ustalony tryb dnia, nie mialam zadnych problemow z karmieniem, zasypiaja spokojnie same w swoich lozeczka od urodzenia, przesypiaja cale nocki, sa zdrowe, szczesliwe i radosne. Nigdy nie byly tresowane! Wszystkie ksiazki sa dla ludzi, wazne tylko w jak sposob robi sie z nich uzytek. A trzeba po prostu z glowa..Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
olik81 Re: język niemowląt 02.08.11, 19:39 anias ladnie to ujelas stosujac TH np przy nauce zasypiania jakos nie pamietam aby cos tam bylo o wyplakiwaniu sie,nie przychodzeniu do placzacego dziecka,raczej o nauczeniu dziecka,ze moze zasnac samo,bez piersi,noszenia itd ja moje starsze uczylam wg niej z tego co pamietam i na bank tak nie robilam,ze ta wyla a ja siedzialam na forum jak ktos ma swoj rozum a nie tylko glupie nasladownictwo panujacych trendow to moze TH spokojnie przeczytac wlos nie bedzie mu sie jezyl na glowie a co w takim razie powiecie o superniani i karnym jezyku?)) Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: język niemowląt 02.08.11, 14:01 Ta książka jest tragiczna, wszystko, co ta kobieta opisuje jest sztuczne i niezgodne z naturą dziecka, a matce serce pęka jak ma wykonywać jej zalecenia, bo są drastyczne i kłócą się z matczyną intuicją. Owszem, nauczysz dziecko zasypiać, ale ono zaśnie, bo wie, że i tak nikt do niego nie przyjdzie. Zaśnie smutne i rozżalone, zamiast szczęśliwe i bezpieczne przy mamusi. Dziecko ma swoje potrzeby, ta książka została wiele razy skrytykowana przez psychologów, wielu rodzicom zespuła rodzicielstwo. Przeczytałam jeszcze przed ciążą, po porodzie nie byłam w stanie zastosować niczego, bo jak dla mnie było to ze szkodą i dla dziecka i dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olik81 Re: język niemowląt 02.08.11, 19:49 poprosze o info odnosnie krytyki psychologow a ze zapsula rodzicielstwo-prosze Cie,ktos byl tak glupi??? Odpowiedz Link Zgłoś
anias9 Re: język niemowląt 02.08.11, 23:35 Czytalysmy napewno te sama ksiazke? Jesli tak to pokaz mi w ktorym miejscu TH kaze zostawic dziecko w lozeczku samo sobie, "smutne i rozzalone"? Ja wyczytalam tam cos wrecz przeciwnego. Maluch zasypia w lozeczku samodzielnie ale nie samotnie, mama jest przy nim, glaszcze go, uspokaja, jak placze bierze na rece i tuli,a odklada dopiero wtedy gdy sie wyciszy. Na tym polega nauka zasypiania, a nie na tym, ze dziecko zayspia samo, bo wie ze nikt do niego nie przyjdzie. Czytaj ze zrozumieniem i nie wciskaj ludziom kitow. Odpowiedz Link Zgłoś
olik81 Re: język niemowląt 03.08.11, 07:27 no wlasnie,nie przypominam sobie aby ktos kazal dziecko zostawiac wiem,ze jest jakas inna metoda,ze sie tam wchodzi po ilus minutach itd ale to chyba nie TH Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 03.08.11, 15:31 Maluch zasypia w lozeczku - mama jest przy nim, glaszcze go, uspokaja, jak placze bierze na rece i tuli,a odklada dopiero wtedy gdy sie wyciszy. Czyli wg TH mama moze tulic zasypiajace dziecko dopiero gdy zaplacze......i to, wg mnie, jest metoda na wyplakanie. Twoje dziecko musialo kilka, kilkanascie a moze i kilkadziesiat razy zaplakac by samodzielnie zasnelo. Moja mala nigdy, bo ona zasypiala i zasypia nadala wtulona we mnie badz w tate. TH byla (nie zyje) zwykla pielegniarka, ktora miala doswiadczneie z dziecmi w szpitalu. Tam jak wiadomo jest za malo pielegniarek by kazda mogla przytulic dziecko do snu. Szybko zauwazyly ze wszystkie dzieci, predzej czy pozniej przestaja plakac i zasypiaja....zatem czemu nie polecic tej metody rodzicom. Oczywiscie "zlagodzic" ze matka siedzi przy dziecku, ze utuli JAK ZAPLACZE, czyli czekanie na placz..... Bardzo dziekuje tym wszytskim mamom, ktore wytresowaly swoej dzieci do samodzielnego spania a la TH (bo nie tylko ona takie metody zaleca, nie jest jedyna) ze daja swiadectwo jak to wyglada - reakcja rodzica czyli przytulenie dopiero jak dziecko ZAPLACZE. Same nie widzicie jak to dziala a potem piszecie ze nie jest to metoda na placz. To na co? Na smiech? Chyba moj z was, i plac znad waszymi wytreoswanymi dziecmi.... Odpowiedz Link Zgłoś
pa-ti11 Re: język niemowląt 03.08.11, 19:36 > > Bardzo dziekuje tym wszytskim mamom, ktore wytresowaly swoej dzieci do samodzie > lnego spania a la TH (bo nie tylko ona takie metody zaleca, nie jest jedyna) ze > daja swiadectwo jak to wyglada - reakcja rodzica czyli przytulenie dopiero jak > dziecko ZAPLACZE. Same nie widzicie jak to dziala a potem piszecie ze nie jes > t to metoda na placz. To na co? Na smiech? Chyba moj z was, i plac znad waszymi > wytreoswanymi dziecmi.... > że co?????????? buhaha Odpowiedz Link Zgłoś
olik81 Re: język niemowląt 03.08.11, 20:23 no comment, poprostu odebralo mi mowe Odpowiedz Link Zgłoś
anias9 Re: język niemowląt 04.08.11, 00:02 Mi w zasadzie tez nie bardzo sie chce komentowac takie idiotyzmy... Ale stanowczo nie zycze sobie aby moje metody wychowania dzieci ktokolwiek nazywal "tresura"!Slowo to kojarzy sie z pejoratywnie i utozsamiane jest z cierpieniem, jakiego doznaje ktos zmuszany w jakikolwiek sposob do okreslonych zachowan. Jest to dla mnie jako matki obrazliwe i niesprawiedliwe. Moje dzieci nigdy nie byly TRESOWANE ani pozostawiane na "wyplakanie"! A jesli w Twojej swiadomosci kolezanko ponponka1 nie miesci sie fakt, ze dzieci moga bez, jak to nazywasz, "tresury", nauczyc sie samodzielnie zasypiac w swoich wlasnych lozeczkach, przesypiac spokojnie cale noce i budzic sie rano wypoczete i radosne, a nie wcisniete miedzy rodzicow w ich lozku czy uczepione cycka matki, to przykro mi ale masz dosc ciasny umysl. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 udezr w stol a tresowaczki sie odzewa 04.08.11, 09:57 Albo inaczej: nadepnelam na odcisk i chor sie odezwal. Jak widac, jednak cos w tym jest inaczej byscie mnie olaly Odpowiedz Link Zgłoś
ulllrich Re: udezr w stol a tresowaczki sie odzewa 04.08.11, 10:28 ponponka1 napisała: > Albo inaczej: nadepnelam na odcisk i chor sie odezwal. Jak widac, jednak cos w > tym jest inaczej byscie mnie olaly > pewnie nawet nie przypuszczasz ile z nas to uczynilo... Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Witam kolejan chorzystke :) 04.08.11, 14:24 Nie bylas w stanie milczec ... heehheheeheee....o boli!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anias9 Re: Witam kolejan chorzystke :) 05.08.11, 00:38 Trudno milczec jak ktos wypisuje takie brednie! Ale widac zaden argument nie przemawia, wiec rzeczywiscie chyba szkoda slow na taki "beton". A boli to chyba ciebie, ale myslenie... Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Nie wytrzymalas :) 05.08.11, 08:21 Ja nie potrzebuje TH by opiekowac sie moim dzieckiem, bo mam od tego moje serce i glowe. Jak ktos nie mysli to siega po poradniki..... Odpowiedz Link Zgłoś
olik81 Re: Nie wytrzymalas :) 05.08.11, 08:52 > Ja nie potrzebuje TH by opiekowac sie moim dzieckiem, bo mam od tego moje serce > i glowe. Jak ktos nie mysli to siega po poradniki..... > jesuuuu,jaka ty zaebista jestes! Odpowiedz Link Zgłoś
ciastolina84 Re: Nie wytrzymalas :) 05.08.11, 11:01 gdyby każdy był taki mądry i korzystał tylko ze swojej intyicji matczynej... skąd jednka tyle błędów wychowawczych?? gdzie ta intuicja w niektórych przypadkach się podziała??? Ja bez odpowiedniej wiedzy, którą zgromadziłam i czytając poradniki i rozmawiając z doświadczonymi matkami nie wiedziałabym wielu rzeczy. Pomimi tego, że staram się zrozumieć moje dziecko czasami mi się to po prostu nie udaje.Nie chcialam powielać wzorców wychowania, które są w mojej rodzinie od lat. Czasami i mądra książka pomoże, czasami mądra rada. Wolę przeczytać poradnik i wyciągnąć co cenniejsze dla siebie niż olac sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
anias9 Re: Nie wytrzymalas :) 05.08.11, 18:49 Zadnej matce tutaj nie brakuje serca dla swoich dzieci, nie umniejszaj niczyjej milosci, bo to podle z twojej strony. A jak ktos ma "glowe" to powinien robic z niej uzytek, np. czytac ksiazki. Polecam, to rozwija. Warto czasami rozszerzc horyzonty, dowiedziec sie co inni ciekawego maja do powiedzenia, a nie tylko "ja i ja". "Najmadrzejsza z calej wsi" a inne matki to durne takie i nie potrafia sie sie dziecmi zajac, tresuja i same nie potrafia pomyslec tylko czytaja i znowu tresuja.... Zastanow sie kobieto nad soba, bo krzywdzisz innych ludzi, tylko z tego powodu ze mysla inaczej niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
angie-yo Re: Nie wytrzymalas :) 12.08.13, 22:51 To moze forum tez Ci nie potrzebne...skoro masz serce i rozum to uciekaj do swojego "cudownego" swiata a my z naszymi tresurami tu zostaniemy Odpowiedz Link Zgłoś
angie-yo Re: język niemowląt 12.08.13, 22:48 Kobieto, Moze warto zapanowac nad emocjami? Niemowle to maly czlowiek ktory wszystkiego sie uczy od nas...miedzy innymi zasypiania...faktycznie wyplakiwanie sie przez 30min to kiepska metoda ale to co proponuje TH to tylko pierwszy etap samodzielnosci... Nie wiem ile Twoje pociechy maja lat ale fakt ze musza zasypiac z Toba (choc pewnie jest bardzo przyjemny) nie jest wg kazdego powodem do dumy...rodzic musi miec chwile dla siebie...a dziecko powinno wykazywac odrobine samodzielnosci aby miec rownowage emocjonalna... Moze warto zatem aby kazdy stosowal swoje rady i nie krytykowal agresywnie innych metod. Nikt nie robi tym krzywdy...prawdziwa krzywda dzieje sie gdy sie bije lub zaniedbuje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: język niemowląt 13.08.13, 07:30 angie-yo napisała: Niemowle to maly czlowiek ktory wszystkiego > sie uczy od nas...miedzy innymi zasypiania... Bzdura, tak jak byś powiedziała, że powstrzymywania moczu albo kupy się od nas uczy. Sam się uczy, w odpowiednim czasie, ma to zapisane w genach, uczenie go wcześniej to tresura. Tak jak pies Pawłowa, dziecku wytresowanemu puszczają zwieracze na widok nocnika, tak jak psu leci ślina na widok zapalonej żarówki, nie ma to nic wspólnego ze świadomą kontrolą. faktycznie wyplakiwanie sie przez > 30min to kiepska metoda ale to co proponuje TH to tylko pierwszy etap samodziel > nosci... Dzieci dojrzewają do samodzielności. Odrywane za wcześnie i na siłę od opiekuna cały czas mają deficyt kontaktu. Tak jak człowiek, który jest głodny, skupia się na szukaniu jedzenia, tak dziecko. które nie nasyciło się bliskością opiekuna, będzie cały czas dążyć do zaspokojenia swojej potrzeby. Dzieci zostawiane w potrzebie nie czują się bezpiecznie, bo nigdy nie wiedzą kiedy znowu opiekun będzie miał fanaberię i je rzuci na głęboką wodę. Są lękliwe i mają stale podwyższony poziom kortyzolu w mózgu, w przeciwieństwie do dzieci, które mają bezpieczną więź z opiekunem, który zawsze się nimi zaopiekuje, kiedy mają taką potrzebę, zamiast mówić, jesteś już dużym dzieckiem, nie będę cię nosić, przytulać z byle powodu, itd. > Nie wiem ile Twoje pociechy maja lat ale fakt ze musza zasypiac z Toba (choc pe > wnie jest bardzo przyjemny) nie jest wg kazdego powodem do dumy... Hehehe rodzic musi m > iec chwile dla siebie... Jak jest dwójka rodziców, to nie widzę problemu, jeden się zajmuje drugi odpoczywa. a dziecko powinno wykazywac odrobine samodzielnosci aby > miec rownowage emocjonalna... Hahahaha > > Moze warto zatem aby kazdy stosowal swoje rady i nie krytykowal agresywnie inny > ch metod. Nikt nie robi tym krzywdy... Dzieje się, kortyzol uszkadza mózg Dziecko nie umie sobie radzić ze stresem i znajduje na niego różne sposoby, np. masturbacja prawdziwa krzywda dzieje sie gdy sie bije > lub zaniedbuje dziecko. Dla mnie uczenie, kiedy dziecko nie jest gotowe, to tresura i przemoc, a odmawianie bliskości, kiedy dziecko potrzebuje, to wielkie zaniedbanie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: język niemowląt 06.08.11, 21:42 Nie każe zostawiać, ale moja mała po trzeciej próbie podniesienia-odłożenia do łóżeczka wpadała w trwającą 1-2h histerię, w trakcie której nie sposób było jej uspokoić. Po tych 2h w końcu przyjmowała piers i po napiciu się natychmiast zasypiała przytulona... Odpowiedz Link Zgłoś
lemonna Re: język niemowląt 27.09.11, 12:42 a co to są za straszne metody TH, że aż ci serce pękało? Ja jak zaczęłam stosować wybrane jej metody moje serce cieszyło się, że ja i dziecko obydwie jesteśmy spokojniejsze i lepiej rozumiem jej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
pa-ti11 Re: język niemowląt 02.08.11, 19:52 Książkę BARDZO polecam. Pomogła mi w przeciwieństwie do wypocin typu "w głębi kontinuum". Oczywiście nie należy wszystkiego brać dosłownie - tylko przeczytać to z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
lemonna Re: język niemowląt 27.09.11, 12:46 A ja polecam i "W głębi kontinuum"i TH, bo wg mnie te książki się uzupełniają, a ja biorę z nich to, co uważam za stosowne (zresztą jak każdy myślący człowiek, który analizuje to co czyta a nie bezmyślnie stosuje reguły). Noszę małą w chuście i mam jakiś tam lepszy lub gorszy, ale swój "Łatwy Plan" Odpowiedz Link Zgłoś
mamuniaolunia Re: język niemowląt 03.08.11, 14:52 Przeczytałam, nawet dwukrotnie. Polecam każdej mojej ciężarnej koleżance. Jest tam mnóstwo przydatnych porad. A jak komuś nie pasuje, to może odstawić na półkę. Ja sobie ściągnęłam z netu w pdf. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 03.08.11, 15:37 A jaie przydtane porady sa u niej w kwestii karmienia piersia? Chyba prowadzace do stresu dziecka i matki..... TH sama chyba nie miala dzieci (jesli sie myle prosze mnie poprwaic), za to tresoawala dzieci gwiazd Hollwood'u Odpowiedz Link Zgłoś
pa-ti11 Re: język niemowląt 03.08.11, 19:39 > A jaie przydtane porady sa u niej w kwestii karmienia piersia? Chyba prowadzace > do stresu dziecka i matki..... Tak- jedyny temat tam poruszany to karmienie piersią... Ale widzę że KP to dla niektórych jedyny temat jakim żyją i za ciepło ubrane obce dzieci boki można zrywać..... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: język niemowląt 06.08.11, 21:46 Cóż, na ubieraniu noworodków też się p. Hogg niespecjalnie znała, bo zalecała zakładanie kaftaników w taki sposób, że najpierw przeciąga się rączki, a potem dopiero głowę... Miało byc to łatwiejsze dla niewprawnych rodziców noworodka... Raz z ciekawości spróbowałam i to była katastrofa. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: język niemowląt 06.08.11, 22:21 memphis ale sie nie spinaj - ja np plwalam na polecana jak Niemowlę długie i szerokie pajace rozpinane z przodu - dla mnie katastrofą było zakładanie tego i zapinanie pierdyliona napów - wolałam te zakładane przez głowie zapinane w kroku, tak samo jak nieszczęsne kaftaniki kopertowe - no jak dla mnie szajs - ani się to nie układało ani nie trzymało jak trzeba - wolałam te zakładane przez głowę ewentualnie zapinane na dwa napy przy szyi a tu w kazdej poradzie wyprawkowej koniecznie kaftaniki kopertowe... albo body - dla mnie dramat, ale z czym komu wygodnie, każdy musi podpasować pod siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mamuniaolunia Re: język niemowląt 04.08.11, 08:50 Ja piersią karmić nie chciałam, więc ten temat mnie nie interesował. Natomiast znalazłam dużo praktycznych rad dotyczących organizacji dnia, zaakceptowania dziecka takim jakie jest, a nie wyobrażenia o nim, nauki samodzielnego zasypiania, itd. Dyskusja na temat słuszności czytania tej książki jest pozbawiona sensu. Wybór jest prosty - nie podoba ci się zawartość - nie czytasz i też nie krytykujesz tych, którzy w książce znaleźli coś pożytecznego dla siebie. Każdy wychowuje SWOJE dziecko wedle SWOJEGO uznania! Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Tu nie chodzi o KP 04.08.11, 09:55 ale porady TH o KP jest swietnym przykladem jak "cudownie" sie ona zna na rzeczy (dzieciach, KP, spaniu.....). Jakbyscie karmily piersia to byscie tej baby nie sluchaly......heheheeheeee Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 04.08.11, 10:00 mamuniaolunia napisała: Każdy wychow > uje SWOJE dziecko wedle SWOJEGO uznania! Ale ty nie wychowalas sowjego dzieka wg sowjego uzniania tylko wytresowala wg TH. Ja tam sluchalam swojego instyktu matczynego i moge z reka na sercu powiedziec, ze wychowuje wg MOJEGO uznania. Zadna obca baba (np. TH) nie bedzie mi mowila co mam z dzieckim zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
ciastolina84 Re: język niemowląt 04.08.11, 10:19 Piszesz tak jakby th napisała tę książkę własnie dla Ciebie, nie przesadzasz czasem? Jesli ktos szuka porady czy inspiracji w wychowaniu to jak najbardziej może sięgnąć po taka lekturę i każda inną dotyczącą wychowania. Jak na mój gust lepiej stosować rady TH (oczywiście dostosowaując je do dziecka a nie na slepo i bezkrytycznie) niż nie stosować żadnych metod i żyć z dnia na dzień bez żadnego stałego rytmu. Moja intuicja matczyna mnie czasem zawodzi, przyznaję to. Moje dziecko zasypia tylko i wyłącznie na moich rękach i chcę nauczyć je zasypiać samodzielnie. Nie omieszkam zapoznac się z Językiem niemowląt własnie w tym celu. A czy to tresura? Jesli dziecko np bije cię po twarzy (moja ostatnio odkryła że to fajne zajęcie) a ty łapiesz je za rączkę i mowisz stanowcze NIE to też tresura chyba. Jesli karzesz swoje dziecko za złe zachowanie no to tez tresujesz, jak nagradzasz to też tresujesz. Jak zwał tak zwał, ważne aby dziecko wiedziało gdzie sa granice, bo jak nie wie to samo jest pokrzywdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 04.08.11, 14:35 Ciastolina, przeczytanie a stosowanie to co innego. Ty nie ZASTOWOLAS porad TH. Sama to pisze. Bo Pani TH podzielila dzieci sztcznie i ty to wyczulas instyktownie = zatem mialas gleboko gdzies porady pani TH I uwierz mie, ja nie stosujac porad Pani TH wiedzialam, ze powinnam znalezc odpowiedni rytm dla mojej malej. I znalazlam. Ona nie zyje z dnia na dzien. Stusuje MOJE metody, a nie metody obcej mi baby......Inspiracja? Jaka inspiracja?! wystarczy zdac sie na wlasny instynkt i mylec samodzielnie obserwujac SWOJE dziecko (a nie wydumane idealne dziecko z poradnika). Ale jak ktos nie potrafi myslec to wlacza TV lub radio by miec poglad, lub jak nie wie co zrobic z dzieckiem to czyta poradniki by je tresowac. A kazde dziecko jest inne. Jak zatem poradnik moze byc dla wszytskich dzieci? Jednemu bedzie pasowal w 10% drugiego na sile matki beda wtlaczaly w ramy pani TH bo ona marda kobieta byla.....ech ..... Zobacz, same pisza, ze czekaly az dziecko zaplacze by je utulic. Bo gdzies ktos (p. TH, sasiadka, koleznka...) im wmowil, ze x-miesieczniaki musza byc samodzielne...... Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 04.08.11, 14:41 Tresura nazywam wkladanie rozplakanego dziecka (lub czekanie na jego placz) do lozeczka. Tresura nazywam karmienie piersia co trzy godziny. Takich kwiatkow u Pani TH jest wiecej. Jesli moje dzieko zachowuje sie niedopowiednio, np. szczypie mnie mocno w policzek, to reaguje, odsuwajac jej reke i mowiac, ze to boli. To nie jest tresura - to wychowanie. Jak tego nie rozumiesz, to nie mamy o czym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: język niemowląt 04.08.11, 13:15 moim zdaniem książka do niczego, bo każe mieć matom wymagania w stosunku do niemopląt zupełnie nieadekwatne do ich potrzeb rozwojowych i mozliwości owszem, przeczytac można, natomiast słuchac trzeba przede wszytkim siebie, swojej intuicji i malucha Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: język niemowląt 06.08.11, 21:38 Mam, czytałam, byłam zachwycona. A potem urodziło się moje starsze dziecko. Kilka dni stresu, kilka rozpaczliwych postów na forum i wywaliłam dziadostwo. Na szczęście. Moja siostra- pożyczyła ode mnie, czytała, była zachwycona. A potem urodziło się jej dziecko... Wniosek- fajnie się czyta, ale nie pasuje do rzeczywistości. Jedyna dobra rada, jaką z niej wyciągnęłam, to żeby pilnować oznak zmęczenia u dziecka i szybko położyć je wtedy spać (w dowolny sposób, niekoniecznie "samodzielne zasypianie"), inaczej będzie dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: język niemowląt 26.09.11, 23:43 memphis90 napisała: > Mam, czytałam, byłam zachwycona. A potem urodziło się moje starsze dziecko. Kil > ka dni stresu, kilka rozpaczliwych postów na forum i wywaliłam dziadostwo. Na s > zczęście. Miałam identycznie! Przeczytałam w ciąży i normalnie szał, aż się podnieciłam, jakie to mądre. Ale dziecko szybko nauczyło mnie schować te idiotyzmy do kieszeni. Z perspektywy czasu i podwójnego macierzyństwa uważam, że książka ta jest bardzo szkodliwa i powinna być zakazana. Ta książka jest straszna, a jeszcze dużo straszniejsza jest "Zaklinaczka dzieci". To jest hardcore, który nigdy nie powinien dostać się w ręce matek. Odpowiedz Link Zgłoś
lemonna Re: język niemowląt 27.09.11, 12:51 Jedyna dobra rada, > jaką z niej wyciągnęłam, to żeby pilnować oznak zmęczenia u dziecka i szybko p > ołożyć je wtedy spać (w dowolny sposób, niekoniecznie "samodzielne zasypianie") > , inaczej będzie dramat. Dokłądnie, też dzięki tej książce patrzę na ziewy, oznaki zmęczenia itd, nie kładę jak ich nie ma, a kładę jak są 2-3 ziewy, wtedy ładnie sama zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: język niemowląt 06.08.11, 21:52 Aha, i jeszcze jedno- pani Hogg dokładnie opisuje kilka rodzajów płaczu dzieci. Niby fajnie, ale moje doświadczenia z własnymi dziećmi oraz w pracy z maluchami mówią mi, że jednak noworodki płaczą zupełnie inaczej, niż dzieci starsze. To się zmienia z wiekiem, temperamentem malucha. Trudno jest więc dopasować się do tych opisów, szczególnie mamom noworodków (które naprawdę nie płaczą na kilkanaście sposobów, bo na początku same jeszcze nie wiedzą co tak naprawdę im przeszkadza). Pomocne o tyle, że pokazuje, że w dziecko trzeba się wsłuchać (i z czasem opanujesz to sama, nawet bez książki), ale nie oczekuj, że po lekturze natychmiast odgadniesz, czy Twojemu dwudniowemu maluchowi chce się jeść, czy swędzą go plecy Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: język niemowląt 07.08.11, 13:43 > się zmienia z wiekiem, temperamentem malucha. Trudno jest więc dopasować się d > o tych opisów, szczególnie mamom noworodków (które naprawdę nie płaczą na kilka > naście sposobów, bo na początku same jeszcze nie wiedzą co tak naprawdę im prze > szkadza). oj tam oj tam, ile to noworodek, do m-ca potem juz niemowlak, ja tam szybko nauczylam sie rozrozniac rodzaje placzu - wszak bywalo i tak, ze dziecko w nocy sie rozdarlo ja kopie meza, bo mi sie nie chce wstawac, maz sie miota - rzuca sie butelkę robić a ja na wpol zaspana napomina - oj po prostu go przewin, ma mokro, NIE SLYSZYSZ ? Odpowiedz Link Zgłoś
rudasek82 Re: język niemowląt 26.09.11, 14:54 Przeczytałam tę książkę w desperacji, kiedy mój synek miał 3 tygodnie. Powiem szczerze, że naświetliła mi kilka problemów - odnośnie rytmu dnia, prawidłowego odbijania, obserwowania dziecka i rozpoznawania przyczyn płaczu oraz usypiania. Wyciągnęłam z niej kilka dobrych rad ale jestem daleka od twierdzenia, że będą one uniwersalne dla każdej mamy - w końcu co dziecko to charakterek. Trzeba podchodzić to tych rad z pewnym dystansem i nie starać się ustawiać dziecka na siłę. Karmienie dziecka co 3 godziny - bzdura. U mnie mały osiągnął ten poziom dopiero po ukończeniu 4 miesięcy. Długo jadł co godzinę - 2 miesiące; potem co 2 itd. Rygorystyczne trzymanie się schematu karmienia to horror dla dziecka i gwarancja płaczu. Natomiast zastosowałam radę co do karmienia jedną piersią a nie przestawiania dziecka przy jednym posiłku - efekty świetne. Laktacja się normuje a dziecko pięknie przybiera na wadze - początkowo nawet 500g tygodniowo. Schemat: karmienie - aktywność - sen - niby ok ale wieczorem kompletna beznadzieja. Bo niby jak położyć rozbawione dziecko do łóżeczka. U mnie jedyna sensowna kolejność to kąpiel, jedzenie i sen - po jedzeniu mały daje się położyć , bawi się sam w łóżeczku (nawet godzinę) po czym spokojnie zasypia. Sprawdziło się też "rytualne" układanie do snu. To nie prawda, że jest to tresurą dziecka. Nie polega to na pozostawianiu płaczącego dziecka - wręcz przeciwnie. Trzeba reagować na jego płacz i uspokajać dziecko; autorka odradza jedynie podchodzenie do dziecka i branie go na ręce kiedy jesteśmy wzburzeni - a nie raz nerw mnie targał kiedy mój mały darł się pomimo moich usilnych starań. Na początku jest trudno bo trzeba być konsekwentnym. Na szczęście niezbyt długo - u mnie pierwsze efekty po 4 dniach. Rezultat wspaniały. Teraz maluch zasypia o swojej porze bez płaczu, marudzenia i bujania na rączkach - w swoim łóżeczku. Co więcej w porze spania jest radosny i spokojny, czasem patrzy na mnie takim wzrokiem jakby chciał mi powiedzieć " mamo, jestem zmęczony, daj mi już spać". W tym kontekście wcale nie uważam, że poddałam go tresurze i wyrządziłam krzywdę. To dziecku naprawdę pomogło bo wieczorny płacz byłby męczarnią także dla niego. Odnośnie podziału na kategorie - nie wiem czy ma to sens, bo i po co. Moje dziecko każdego dnia mogłoby się kwalifikować do innej kategorii. To jakaś sztuczna konstrukcja, która niewiele wnosi więc odradzam ego rodzaju psycho-test. Podsumowując- warto przeczytać, bo może się okazać, że działa - jestem zdania, że wiedza nikomu nie zaszkodzi. A jeśli nie zadziała to nie wpadać w depresję i nie traktować tej książki jak instrukcji obsługi dziecka. Mam nadzieję, że trochę pomogłam i życzę wielu wspaniałych chwil z dzidziusiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: język niemowląt 26.09.11, 15:56 rudasek82 napisała: > > Sprawdziło się też "rytualne" układanie do snu. To nie prawda, że jest to tresu > rą dziecka. Nie polega to na pozostawianiu płaczącego dziecka - wręcz przeciwni > e. Trzeba reagować na jego płacz Dziekuje za kolejne swiadectwo na to, ze ta metoda wymaga by dziecko plakalo (nie wazne ile, wazne, ze jej efektem jest placz dziecka). Jestes piata na tym forum, ktora pisze wyraznie o placzu i reakcje na placz a nie na potrzeby dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
yoasia_25 Re: język niemowląt 27.09.11, 10:36 A niby jak takie maleństwo ma wyrazić swoje potrzeby jeśli nie przez płacz? Dziecko ma prawo zapłakać. Odpowiedz Link Zgłoś
rudasek82 Re: język niemowląt 27.09.11, 18:54 A pokaż mi dziecko, które nie płacze. Właśnie tak komunikuje swoje potrzeby - inaczej nie potrafi. Bez względu na to, czy stosujesz jakąś metodę "ustawiania" go czy całkowicie podporządkowujesz się dziecku - płaczu nie unikniesz. Nie mówię, że ma się godzinami zanosić ale będzie wybuchać głośnym płaczem albo marudzić i popłakiwać z różnych powodów i nie wymagaj od matek telepatii. Czy jeżeli dziecko nie lubi przebierania to czy w odpowiedzi na jego potrzebę mam nie zmieniać mu ubrania? Chyba w tym przypadku (i w wielu innych sprawach związanych z opieką nad dzieckiem) każda matka (nie tylko ta wyrodna ) zakłada, że chwila płaczu dziecku nie zaszkodzi. Tak samo jest choćby ze spaniem - możesz być taką super bohaterką przez miesiąc lub dwa ale prędzej czy później musisz nauczyć dziecko zasypiania i spania w nocy - choćby dlatego, że w końcu np. musisz wracać do pracy - ciekawe co byś wówczas powiedziała na potrzebę zabawy o 3 nad ranem. Zadaniem matki jest wychowanie dziecka i uczenie go, nawet jeśli coś mu się czasem nie podoba - a nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: język niemowląt 26.09.11, 15:47 Mnie się bardzo przydała. Może nie tyle dokładnie jeśli chodzi o konkretne porady, bo na mojego Kubę żadne "instrukcje obsługi" nie działały, ale bardzo się uspokoiłam, bo zaczęłam po prostu lepiej rozumieć moje dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
martini1977 Re: język niemowląt 26.09.11, 23:22 przeczytac nie szkodzi o jedna ksiazke wiedzy wiecej to nie kula u nogi Mi sie przydala nie wszystkie metody jakie TH opisuje robilam ,ale dzieki niej nauczylam sie rozumiec swoje maluskie dzieciatko Odpowiedz Link Zgłoś
calineczkazbajkii Re: język niemowląt 27.09.11, 08:48 Ksiażka jest fajna ale traktuje dziecko jak małego robocika ,a tak nie jest dziecko ma prawo się bać , źle czuć etc a ona tego nie bierze pod uwagę . Dziecko musi czuć się bezpiecznie i czasem musi długo spać z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
karomacha Re: nie warto... 17.02.12, 19:04 uwielbiam takie odpowiedzi. Instynktu? czyli co? zostawić dziecko żeby się wypłakało jak nie ma się pojęcia co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
marygirl Re: język niemowląt 27.09.11, 11:40 przeczytać warto ale nie traktować jak wyroczni. 3 mies temu urodziłam i myślałam że uda mi się tak jak w książce, dziecko bedzie jadło co 3 godziny, przesypiało ładnie noce itp a to gucio prawda Niestety trafił mi sie inny egzemplarz i chociaż bardzo sie starałam nie udało sie wprowadzic łatwego planu i wiecie co? myślałam że to moja wina ze się nie udaje, że cos źle robie bo przecież musi sie dac! frustrowało mnie to bardzo a teraz dąłam sobie spokój, młody je jak chce a lubi małe porcje co godzine ;P ja odpuściłam i wiecie co , mam naprawde grzeczne zdrowe i szczęśliwe dziecko ale napewno sa dzieciaczki które wpisza sie super w ta metode i tez będzie git Odpowiedz Link Zgłoś
mykejla Re: język niemowląt 03.02.12, 21:27 A mnie własnie denerwowało karmienie co godzinę - bo cały dzień przeleżany. I zaczęłam wydłużać przerwy między karmieniem. Mały trochę strajkował na początku, ale teraz jest już zadowolony. Więcej śpi w dzień, bo skoro zje raz a porządnie, to też dłużej go trzyma po spaniu jest pogodny i nie budzi się z płaczem. Tak więc ja polecam baaardzo )) Odpowiedz Link Zgłoś
onyta Re: język niemowląt 05.02.12, 01:08 Mi ta książka pomogła, kiedy po miesiącu z dzidzią doszłam do wniosku, że nie rozumiem o co jej chodzi. To moje drugie dziecko, przy pierwszym nie miałam takich problemów, bo dziecko było tzw. "żywą lalką", odkładane spało, było pogodne i spokojne. Działałam instynktownie i mi wychodziło. Drugie dziecko też jest grzeczne, ale ja w pewnym momencie zgłupiałam. Być może błędem było wiszenie na forum "karmienie piersią" i wciskanie cycka w dziób na każde kwiknięcie, bo nie potafiłam odczytać potrzeb dzidzi. Po przeczytaniu książki nawet zrobiłam sobie tabelkę, w którą wpisywałam godziny pobudki, aktywności, karmienia i zasypiania i wyszło mi w którym momencie mamy największy problem z zasypianiem, bo zbyt przedłużałam małej aktywność. Poza tym w książce są rady dotyczące zasypiania, z którym miałyśmy problem. Kiedy postanowiłam działać zgodnie z zaleceniami TH, czyli wchodziłam, uspokajałam, wychodziłam (nawet dziesiątki razy) po dwóch dniach złapałyśmy rytm i jest ok. Mała odkąd skończyła 2 m-ce przesypia noce, jest pogodna, lubi swoje łóżeczko, jak nie jest bardzo śpiąca pogaworzy sobie i zasypia. Ta książka uświadomiła mi przede wszystkim to, że rytm dnia potrzebny jest niemowlakowi i że należy bacznie obserwować reakcje dzidzi. Nie działać z zegarkiem w ręku, a prawidłowo odczytywać sygnały. To wydaje się wręcz banalne, ale każdemu może zdarzyć się moment w którym głupieje i nic nie rozumie. I w takim właśnie momencie sięgnęłam po tę książkę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Dlatego polecam, oczywiście nie bezkrytyczne stosowanie się do porad, bo każde dziecko jest inne, ale ta publikacja pomaga zrozumieć malucha, jego potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
justynaa.b Re: język niemowląt 18.02.12, 20:46 Przeczytałam, ominęłam karmienie piersią, niektóre metody stosowałam, zmieniam w razie potrzeby. Aktualnie synek ma 9 miesięcy, po położeniu do łóżeczka sam do siebie rozmawia i idzie spać. Nie lubi gdy ktoś siedzi obok bo go to rozprasza i zachęca do zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
julka776 Re: język niemowląt 18.02.12, 22:00 Uwazam, ze ksiazka jest bardzo dobra. Ja zastosowalam duzo rad tam zamieszczonych, np. na temat zasypiania, pelnego brzuszka wieczorem (dzieki czemu moj synek przesypial juz cale noce od 3 miesiaca zycia). Teraz ma 16 miesiecy i w dalszym ciagu ladnie spi. Wkrotce przyjdzie na swiat moje kolejne dziecko i rowniez mam zamiar stosowac sie do jej rad. Polecam zakze kolejna ksiazke TH, Jezyk dwulatka. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: język niemowląt 19.02.12, 03:41 Mialam ochote przeczytac ale.... kurcze, Tracy jest taka amerykanska do bolu, az mnie odrzucilo. Nie znosze, jak ktos, kogo nie znam od razu wali do mnie"moja droga", "kochana", tak protekcjonalnie, moze jeszcze "slicznotko"? No nie moglam sie przemoc i tyle. No i te jej peany na swoja czesc, jaka to zaje.bista nie jest i jak sie zna na kazdym niemowieciu bez wyjatku i co te biedne matki by bez niej zrobily Moze zrobie drugie podejscie, a moze nie, nie wiem. Lezy i czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: język niemowląt 16.09.14, 19:42 Tracy Hogg była Brytyjka, wiec trochę nietrafiona refleksja Ja Hogg przeczytam tylko i wyłącznie z ciekawości, lubię mieć swoje zdanie i wiedzieć o czym mówię Teraz czytam Zasypianie bez płaczu Searsow i podoba mi się Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: język niemowląt 16.09.14, 20:39 Ale zdaje sie, ze przeprowadziła sie do USA robic karierę? -- M. - grudzień 2010 M. - marzec 2014 Odpowiedz Link Zgłoś
kluska77 Re: język niemowląt 15.05.13, 16:59 Czytałam, bardzo fajna książka, aczkolwiek nie powinno się jej traktować jako wyroczni. Nie stosuję jej metod z pełną świadomością konsekwencji, zwyczajnie czekam, aż wyrośnie Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai1 Re: język niemowląt 15.05.13, 21:47 Są lepsze książki, np. 'Dziecko z bliska' A. Stein. Książki H. Karpa M. Sunderland 'Madrzy rodzice' Nowsze podejście oparte na porządnych badaniach, a nie przedawniona T. Hogg. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: język niemowląt 16.05.13, 01:28 Jeśli zamierzasz kupić sobie jedną książkę o wychowaniu dzieci i trzymać się jej jak ewangelii - to wybierz inną, Tracy Hogg się nie nadaje. To już stary doktor Spock byłby lepszy, mimo wszystkich anachronizmów. Jeśli masz kolekcję 5-10 książek oraz własny rozum do wybierania z każdej z nich tego, co ma sens - to możesz do nich i "Język niemowląt" dołożyć, tam też można coś znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
did.i28 Re: język niemowląt 12.08.13, 14:57 Ja powiem tak, warto przeczytać, żeby poznać tajniki komunikacji dziecka, tzn. co nam chce powiedzieć przez dany rodzaj płaczu i język ciała. Warto przeczytać o zawartej w tej książce dużej wadze szacunku jakim należy darzyć dziecko. Warto spróbować metod tam opisanych, ale i tak ostatecznie człowiek wypracowuje własne metody pielęgnacyjne i wychowawcze. Książka jest naprawdę wyważona między skrajną stroną przekonania, że najlepiej dziecku jest na rękach i w łóżku rodziców a drugą skrajnością, że ma sobie praktyczni radzić samo np. z zasypianiem. Jest skierowana na to jak poznać dziecko i starać się zapewniać mu to czego potrzebuje, a nie na to co rodzice sądzą że dziecko potrzebuje lub nie i jak rodzicom jest wygodniej, bo chociażby z zasypianiem większość ludzi wybiera opcję spania z dzieckiem powiedzmy szczerze w około 70% z powodu tego, że tak im wygodniej bo nie trzeba wstawać jak dziecko się przebudzi i chce jeść, tylko daje się pierś i można spać dalej, a może jedynie 30% jest w tym tego, że taki maluszek jak on to tak sam ma spać..no co prawda sam się wyśpi we własnym łóżeczku i to zapewniam jak jest tak przyzwyczajony wyśpi się wyśmienicie, no ale właśnie zawsze jest jakieś ale..a wracając do książki warto przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss_1 Re: język niemowląt 12.08.13, 17:44 Bardzo bardzo jestem ciekawa jak przekonalabys moja straszą córkę do tego, zeby chciała spać w łóżeczku i ze tam woli spać nie ma jak teorie z Tracy Hogg Odpowiedz Link Zgłoś
02kaja Re: język niemowląt 13.08.13, 00:44 przeczytałam i podobała mi się, bardziej rozumiałam swoje dziecko, szczególnie że córka miała kolki, nie wszystko dało się przełożyć na rzeczywistość, bo każde dziecko jest inne, nie da się go dopasować do schematów. Czytałam z głową i polecam innym mamom z zaleceniem wsłuchania się w swój instynkt, tak jak to zalecam przy dobrych radach mam, babć, ciotek itd. Same wiemy co dla naszego dziecka najlepsze, ale rad wysłucham i robię po swojemu. Przeczytałam również i drugą część o dwulatkach, też coś tam dla siebie znalazłam. Akurat byłam w ciąży, a mój dwulatek przechodził bunt. Nie ma w książce mowy o zostawianiu, wręcz przestrzega przed tym - tą metodę stosował dr Ferber i jest ona okropna. Reagowanie na płacz to dobra reakcja rodzica, bo stara się zrozumieć dziecko. Nie odkładam do łóżeczka dziecka płaczącego, ale skoro śpi na moich rękach i kładę do łóżeczka, po chwili zaczyna płakać a ja reaguję i znowu przytulam to jak można nazwać to tresurą? Trochę źle zrozumiane, wątpię, żeby którakolwiek tu mama olewała dziecko płaczące bądź nie, przytulają na pewno wszystkie Mój synek od urodzenia zasypiał sam, po kąpieli i karmieniu odkładałam, potem szybko zajmowałam się córką - kąpiel, kolacja przytulanie, a jeśli w trakcie jej kąpieli mały zaczął płakać to byłam złą matką, że go nie przytuliłam kiedy córka była w wannie a ja sama z dziećmi? Efekt był taki, że 5 minut popłakał i zasypiał i do tej pory zasypia sam, bez płaczu (ma 15mcy) chce żeby go odłożyć, więc czasem tylko siedzę przy nim. A co do Spocka to mam stare wydanie od teściowej i ona mi bardzo polecała, nie miałam okazji przeczytać, przekazałam szwagierce, ale nie wiem czy skorzystała, za to czytała język niemowląt i też jej się podobała. I nie zostawia dziecka płaczącego, zasypia przy piersi. Nie dajmy się zwariować, książki sa po to by je czytać. Odpowiedz Link Zgłoś