Dodaj do ulubionych

Noworodek w domu a goście

19.05.04, 12:35
Witam wink
Moja córeczka kończy w ten piątek 4 tygodnie i zastanawiam się kiedy jest
właściwy czas żeby "pochwalić się" Malutką przed znajomymi. Do tej pory
Weroniczkę widzieli tylko moi rodzice i brat i prawdę mówiąc uważam, że to na
razie wystarczy. Jakoś nie chce mi się na razie przyjmować gości, bo mimo, że
sama czuję się już dobrze, to jednak cały dom "stoi na głowie", wszystko
podporządkowane jest dziecku, które je praktycznie co godzinę - a co jesli
jej pora karmienia wypadnie akurat wtedy, gdy ktos u nas będzie? Jakoś nie
widzi mi się wyciąganie cycka przy ludziach - a mamy jeden pokój, więc nawet
nie miałabym gdzie wyjść. Poza tym - mimo wkładek - wycieka mi mleko, co też
jest dla mnie krępujące. No i po trzecie: obawiam się trochę, że dziecko
mogłoby sie przestraszyć głosów, hałasu, bo jednak przy paru dodatkowych
osobach w domu nie da się tego uniknąć.
Z drugiej strony jednak wiem, że ludzie są ciekawi Maleństwa, bo to pierwsze
dziecko zarówno w mojej rodzinie, jak i wśród znajomych - i tym sposobem "w
kolejce" czeka już babcia, ciocia, druga babcia, moja chrzestna, rodzice męża
i kilka moich bliskich koleżanek. Przed chwilą właśnie dostałam maila od
przyjaciółki, że dziewczyny zebrały się w kilka i kupiły prezent dla mojej
córeczki i czy w weekend mogą wpaść ją zobaczyć. I co ja mam teraz odpisać?
Naprawdę nie na rękę są mi teraz czyjeś wizyty, ale... no właśnie... ale...
Poza tym myślałam raczej o wizytach pojedynczych osób, ale jeśli one złozyły
się razem na prezent, to przecież nie mogę teraz powiedzieć żeby przyszły
pojedynczo, eeech...
Jak to wygląda/ło u Was? Od kiedy przyjmowałyście gości? A od kiedy same w
gości chodziłyście? Czy to tylko ja jestem jakaś przewrażliwiona i wyszukuję
sobie problemy???

Asia i malutka Weronisia wink
Obserwuj wątek
    • mama1974 Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 12:59
      Witaj. Uwazam, że nie jestes przewrażliwiona i masz prawo nie zgadzac się
      jeszcze teraz na wizty dalszej rodziny i przyjaciół. Powinnas szczerze im
      powiedzieć, że jeszce nie najlepiej sie czujesz, musisz się dokładnie
      zorganizowac itd. Ja tak zrobiłam. Przyjaciele i kochajacy ludzie powinni to
      zrozumieć. A może twój partner porozmawia z rodziną? Zaproponuj wizyte w
      nastepnych tygodniach.
      W ogóle myślę,że jest to sprawa indywidualna.
      • madeyowa Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 15:02
        Najbliższa rodzina tzn. mama teściowie i rodzeństwo widzieli moje dzieciaki na
        drugi dzień po wyjściu ze szpitala. Natomias znajomi zaczęli odwiedzać nas jak
        dzieci miały ok. miesiąca. Choć zdarzył się i taki przypadek, że znajome
        małżeństwo bez zapowiedzi "zwaliło się" do nas zaraz jak wróciłam ze szpitala.
        Byłam strasznie wkurzona.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8980515&a=9986255
    • kingaolsz Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 15:11
      Tez mam jeden pokoj i mialam podobna sytuacje np. z karmieniem. Ale zawsze
      odciagalam pokarm i karmilam swoim z butli w razie gosci. Inna sprawa ze
      wizyty musialy byc krotkie i niemeczace. Na pewno nie lataj obslugujac gosci bo
      to nie moze tak byc. Herbate czy kawe moga sobie sami zrobic. Ale zastrzez ze
      np. wizyty po pol godzinki i tyle.
      Swoja droga z tymi najmniej "niecierpiacymi zwloki" wizytami doczekaj az sama
      bedziesz na tyle obyta z cala sytuacja ze na mysl o gosciach bedziesz spokojna.
      Na pewno nic na sile, bo sie domagaja. Najwazniejsze jestescie Ty z dzieckiem.
      A jesli ktos bedzie sie narzucal to powiedz ze na razie wizyty sa niewskazane
      ze wzgledu na Wasze wciaz nienajlepsze samopoczucie, kolki dziecka itp.

      Powodzenia
      Kinga
      --
      Robert ( 24.04.2003) i jego fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
    • kasia.tycz Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 15:31
      Po ukonczeniu 4-rech tyg, dziecko nie jest juz nowordkiem. Mozesz zaczac
      oswajac go ze swiatem zewnetrzym. Najwazniejsze jest, zeby wizyty w domu
      odbywaly sie wedlug ustalonego przez Ciebie schematu. Po pierwsze,
      przeziebione, zakatarzone osoby nie moga odwiedzac dziecka, musisz byc w tym
      postanowieniu twarda i nie ustepliwa. Pod zadnym pozorem nie wolno pozwalac
      nikomu dla swietego spokoju palic przy dziecku. Przed wzieciem dziecka na rece,
      dana osoba musi je najzwyczajniej w swiecie umyc. U mnie wszyscy rytualnie myli
      rece przed wzieciem malego na rece. Nie ma calowania w usta, nie wazne ze to
      babcia czy dziadek, ludzie nosza w sobie bakterie opryszczki, itp. itd. Przed
      wizyta zciagnij sobie pokarm, albo umow sie na miedzy karmieniami, wizyta nie
      powinna trwac dluzej niz 2 godziny (jest to meczace i dla mamy i dla dziecka
      ktore nie przyspiaiaj calcyh nocy), i zaraz po wyjsciu gosci mozesz znowu
      karmic dziecko. Ja tez nie karmilam nigdy swoich dzieci w obecnosci goscim
      wizyt, poublicznie, zawsze odciaglam pokarm i karmilam z butelki, albo
      wychodzilam do drugiego pokoju. Jezeli nie masz dokad wyjsc, to goscie musza
      sie z tym liczyc. Przeciez Ty jestes u siebie w domu, wiec nie wyjdziesz,
      logiczne. Nie boj sie, ze dla dziecka taka dwu godzinna wizyta to za duzo.
      Dziecko musi sie przyzwyczaic, ze w ciagu dnia jest gwar, ze gra TV lub radio,
      ludzie romawiaja, i musi sie nauczyc przy tym spac. Tym bardziej ze macie tylko
      jeden pokoj, tak bedzie Tobie i dziecku latwiej. Jak go od malego nie nauczysz,
      to potem jak Ci ktos zapuka przypadkowo do drzwi to sie odrazu obudzi z placzem
      a Ty kompletnie nic w tym czasie nie bedziesz mogla zrobic.
      I pamietaj, to Ty ustalasz kiedy moga przyjsc i odwiedzic was goscie, i na jak
      dlugo. Nie wstydz sie powiedziec, ze jestescie zmeczeni i po przykladowo dwoch
      godzinach musiasz nakarmic dziecko i polozyc sie z nim. Ciebie czeka w nocy
      kilka razy karmienie, gosi nie.
      Pozdrawiam serdecznie,
      --
      Kasia, mama Oliverka i Gabrysia

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11998834
    • kasia.tycz Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 15:32
      Tabela snu
      noworodek 20 h snu na dobę
      3 miesiące przesypia całą noc
      6 miesięcy 16 g snu / dobę ( 2 - 3 drzemki w ciągu dnia)
      9 miesięcy przerywany sen nocny - ząbkowanie
      12 miesięcy 14- 16 h snu / dobę ( 1- 2 drzemki dzienne)

      Podczas snu dziecka nie wymagane jest zachowywanie bezwzględnej ciszy,
      ponieważ maluch powinien oswoić się z dźwiękami codziennego życia. Po uśnięciu
      dziecka dobrze jest nie zasłaniać okien, co pozwoli dziecku odróżniać dzień od
      nocy. Przy zasypianiu rodzice posługują się znanymi sobie i wypróbowanymi
      sposobami, mogą być przeróżne. Pomocne mogą być różnego rodzaju przedmioty:
      ulubiona maskotka lub pieluszka, innym razem cicho grające radio lub kołysanka
      śpiewna przez mamę. Czas snu dziecka jest dla rodziców chwilą wypoczynku więc
      warto to wykorzystać regenerując niezbędne siły

      --
      Kasia, mama Oliverka i Gabrysia

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11998834
      • kasia.tycz Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 15:37
        Zapomnialam, najlepiej nie przyjmowac wiecej niz jedna wizyte dziennie, to i
        tak duzo dla takiego maluszka.

        Jestem zmęczony
        Dzieci bardzo chłonną wszystkie bodźce i nie zawsze potrafią się obronić przed
        ich nadmiarem. Dochodzi do tego jeśli w ciągu dnia było zbyt wielu wizyt lub do
        niemowlęcia dochodziło za dużo hałasu z głośnio grającego radia. Wart jest
        pomyśleć o tym podczas planowania dnia.


        --
        Kasia, mama Oliverka i Gabrysia

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11998834
    • lgosia1 Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 16:24
      u mnie pierwsze wizyty były już w dzień porodu: 3 osoby: teściowie i moja mama;
      na drugi dzień po porodzie: 6 osób rodzice, teściowie, znajomi; na trzeci dzień
      po porodzie: 6 osób - znajomi, brat męża z dziewczyną; teściowie....
      I tak do dzisiaj codziennie ktoś wpada - przynajmniej 3 różne osoby. Koszmar!!!!
      I nie mam jak odmówić, bo nikt się nie zapowiada za bardzo. A kiedy mogłabym
      pospać? A jak tu dyskretnie karmić? No i cała chmara zarazków.
      W końcu się wkurzyłam i skrupiło się na biednej mojej mamie, której
      wykrzyczałam, że pragnę spokoju!!!!!!
      Szkoda, że minęły czasy komuny, gdy w szpitalach nie było odwiedzin i dziecko
      pokazywało się przez okno z któregoś tam piętra.
    • maminka1 Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 16:24
      Znam ten ból - moje dziecko konczy jutro 5 tyg., wizyt mamy już zaliczonych że
      ho ho, nie wszyscy jednak byli mile widziani, po prostu się wpraszali, a ja nie
      mialam już siły po raz setny odmawiać. Mówilam wtedy: "ok, ale nie na długo" (a
      i tak się niektórym schodziło), a jak się wybierala większa grupa np. koleżanek,
      to od razu uprzedzalam, że "nie wszystkie naraz, dwie osoby to maks", i po
      sprawie. Jedna koleżanka wyrwała się pierwszego dnia po porodzie do szpitala, o
      co bylam (i jestem) na nią zła, bo wyraźnie nie życzylam sobie wizyt w szpitalu.
      Ale ona przecież "musiala zobaczyć" crying.
      Pierwsze dwa tyg. chcialam spędzić tylko z dzieciaczkiem i męzem - też się nie
      udało. Rodzinę męza (6 osób + małe dziecko) udalo się odwlec do ukończenia przez
      dziecko 3 tyg. - i tak przyjechali wszyscy razem (z daleka, więc trzeba było ich
      ugościć, co nie było łatwe przy noworodku, na szczęście spał grzecznie).
      Mam ten luksus, że mamy drugi pokój (jeszcze zupełnie pusty) i zawsze mogę malca
      wywieźć w wózeczku do drugiego pokoju. Tam tez mogę go ew. nakarmić, tyle że
      trzeba przenosić fotel itp. Na szczęście jakoś udaje się ograniczyć czasowo
      wizyty tak, ze wytrzymujemy bez karmienia (jakoś nie moge się przekonać do
      "publicznego karmienia").
      I jestem wdzięczna tym, którzy się nie wpraszali, tylko np. prosili, żebym dała
      znać, jak dojdę do siebie i będę miala ochotę na gości (a nie egoistycznie -"bo
      oni tak by chcieli zobaczyć dzieciaczka!" "już nie moga wytrzymać, na minutkę"
      itp.).
      I apeluję do wszystkich - uszanujcie te pierwsze tygodnie, dajcie mamie i tacie
      odpocząć, przyzwyczaić się do nowych warunków! Jak kilkanaście osób wpadnie
      wtedy "tylko na minutkę", to się z tego w sumie robią godziny!
      Mam nadzieję Joasiu, że będziesz bardziej asertywna niż ja byłam.
      Powodzenia
    • cody2 Re: Noworodek w domu a goście 19.05.04, 16:33
      my mamy 3-tygodniowego Alexa i gosci przyjmujemy od 6 dnia smile tez mamy jeden
      pokoj, cyca wyciagam gdy maly chce i jest ok. w koncu tez musimy miec cos z
      zycia, a nie tylko trojca w samotnosci smile Maly dobrze znosi wizyty, jest nawet
      spokojniejszy, udaje aniolka przy obcych smile
      ale nic na sile, kazdy robi tak jak mu jest lepiej.
      my w przyszlym tygodniu wyjezdzamy w mala podroz do dziadkow, ciekawe jak
      bedzie. w planach tez mamy wyjscie na duuuuze zakupy.

      pozdrawiam
    • szpiczak Re: Noworodek w domu a goście 20.05.04, 10:09
      czesc
      zrob im wreszcie ta przyjemnosc i pokaz im twojego szkraba!!!!!umawiaj jednak
      nie wszystkich naraz tylko po 2,3 osoby.poza tym powiedz od razu jasno jak
      wyglada sytuacja ze narazie mozna wpadac na pol godzinki bo maluszek czesto je i
      musisz go karmic.a tym ze cieknie ci mleko bym sie wcale nie
      przejmowala.znajomych przyjmowalam w koszuli nocnej (bo nie moglam nosic
      majtek)i nikt na to nie zwracal uwagi.mysle ze nikogo to chyba nie zdziwi ze cos
      ci cieknie albo wygladasz na zmeczona.u mnie wizyty byly gdzies tak od 2 tyg.po
      porodzie.ale tez po pare osob.mam ten komfort ze dzidzia ma osobny pokoik wiec
      tam wszyscy chodzili patrzyli troche i wychodzili.dobrze zeby podczas wizyty byl
      maz albo ktos bliski bo moze przejac szkraba a ty napic sie ze znajomymi
      herbatki.moj synek ma 4 miesiace a od jakiegos czasu chodzi ze "starymi" na
      imprezy.zabieram go tylko do znajomych gdzie obowiazuje zakaz palenia,biore
      manatki dziecko pod pache i sie jedziemy bawic.wpadamy a tam pokoik osobny
      przygotowany na lozku kocyk i cieplutko nagrzane piecykiem.wszyscy sa szczesliwi
      i ja ze jestem na imprezie a moj kochany kolo mnie i moj synek ze mama jest
      bliziutko.
      podr i trzymajcie sie cieplo
    • kingaolsz Re: Noworodek w domu a goście 20.05.04, 12:48
      No jasne... dziewczyna pisze ze nie jest jej na reke, ze zle sie czuje na sama
      mysl o gosciach, ze nie ma ochoty a Wy piszecie ze nie ma byc egoistka i
      pokazac malucha innym a wizyty po 2 godziny!!!
      JOANNO!! BADZ EGOISTKA!!!!! I ciesz sie z tego, rob to na co masz ochote i
      tyle, nalezy Ci sie. A goscie niech sie wypchaja.
      Dla mnie kazda wizyta byla meczarnia. Fakt ze bylam po cesarce i ciezko
      dochodzilam do siebie, bylo goraco i wolalam siedziec w staniku i luznych
      spodniach ( przy gosciach sie nie dalo), poza tym samo przyjmowanie, siedzenie
      z goscmi i zabawianie ich bylo naprawde meczace. A moj maly jako noworodek nie
      przesypial 20 h na dobe ,i wiem ze wiele dzieci nie przesypia i w sumie te 20 h
      spedzal przy piersi przez pierwsze 2 miesiace i ogolnie wszystko bylo w
      rozsypce. Dlatego tak rozumiem dziewczyne ktora nie jest gotowa na towarzyskie
      spotkania.

      A inna sprawa, ze niektore osoby wlasnie nie lubia, zle sie czuja jak ktos inny
      oglada je w koszuli nocnej, zmeczone, potargane, z cycem na wierzchu.....
      Dajmy sobie czas.

      I jeszcze raz Joanno , powiedz ze jeszcze wizyty nie wchodza w gre i tyle.
      Kozystaj z kazdej wolnej chwili na relaks.

      Pozdrawiam
      Kinga
      --
      Robert ( 24.04.2003) i jego fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
    • ako416 Re: Noworodek w domu a goście 20.05.04, 13:20
      Cześć,
      pomijając tabun gości w szpitalu to odwiedziny miałam od 1 dnia powrotu ze
      szpitala.
      Ale: gości zaprasza się tylko wtedy kiedy masz na to ochotę i tylko wtedy gdy
      czujesz się na siłach. Na pewno nie uda Ci się być wyspaną, bo to przy takim
      maluchu trudne do zrobienia ale przynajmniej w dobrym nastroju. Ja nie miałam
      zadnych obiekcji nawet do odwołania wcześniej umówionej wizyty. Bo tak, po
      prostu, bo nie mam ochoty i nastroju.
      Na szczęście w moim przypadku było to rzadkością, bo po porodzie roznosiła mnie
      energia i chętnie zaprasiłabym do siebie wszystkich możliwych znajomych. Ale
      bywały też gorsze dni.
      Ewentualnie drugim rozwiązaniem jest udanie się z dzieckiem na wizytę do kogoś.
      To wtedy Ty decydujesz o długości wizyty. Jak będzie za bardzo męczące zawsze
      możesz powiedzieć "do widzenia" i wyjść.
      A co do karmienia piersią, jak nie da się inaczej, to może uda Ci się postawić
      krzesło tyłem do wszystkich. Może co poniektórzy zrozumieją aluzje...

      --
      Pozdrawiam
      Anka i Karolinka

      A to moje słoneczko
      • marzenawl Re: Noworodek w domu a goście 20.05.04, 14:43
        no własnie ja karmiłam przy gosciach przy biurku tyłem do salonu a po tyg. były
        u mnie tylko klezanki -przy nich nie krepowałam sie karmic i tez mnie
        rozpierała energia i chec pokazania dziecka wszystkim i az byłam zdziwiona
        pytaniami czy jestem gotowa na wizyty, mała tez to dobrze znosi, ale nie za
        długo, na szczescie goscie zawsze znikali w pore jak mała tylko zaczynała
        marudzic, ale jezeli nie masz ochoty, to nic na siłe--z drugiej strony musze ci
        powiedziec ze to miłe jak wszyscy sie zachwycaja dzieckiem-czujesz sie wtedy
        taka dumna...
        --
        pozdr., marzena

        Zuzanka (05.03.2004)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12043694

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka