Dodaj do ulubionych

zabrać smoczek???

09.08.11, 09:40
moja żona śpi w pokoju z 10 miesięczną córką, ja w pokoju obok ze względu na ciężką pracę, wyjeżdżam o 5 rano wracam po nocy.
problem -to żona chodzi niewyspana, mała budzi sie w nocy kilka razy po smoczek. szok. kilka razy pomagałem żonie ale nie moge tak za czesto bo jestem kierowca musze funkcjonowac cały dzien.
mała nie używa smoka w dzien, tylko do zasypiania i ładnie z nim zasypia. ale w nocy zaczyna sie horror gdy go zgubi.
jak myslicie, zabrac smoczek małej, zacznie lepiej spać? i jak to zrobić bezboleśnie?? mała jeszcze nie ząbkuje wiec nie wiemy czy smoczek nie przyda sie przy ząbkowaniu?
no i jeszcze - w dzien zasypia ze smoczkiem ale jak jej wypadnie to go sobie czesto sama włoży i dalej śpi. chodzi tylko o noce.
pomóżcie. podzielcie sie opiniami na ten temat. już myślałem o wynajęciu pomocy dla żony żeby chociaż w dzień się wyspała. jest tak zmęczona że nie ma na nic ochoty....
dziękuje za każdą radę
Obserwuj wątek
    • pola.cocci Re: zabrać smoczek??? 09.08.11, 09:53
      ja wlasnie dlatego zabralam jak maly mial 7msc - przez 3 noce tulilam, nosilam, spiewalam (w dzien tez) potem odkladalam do lozeczka spiacego - po 3 nocach byl juz w stanie znow zasnac sam w lozeczku bez smoka!!! teraz juz zupelnie nie wie do czego to sluzy i spi bbbb. dobrze
      • mama_amelii Re: zabrać smoczek??? 09.08.11, 09:57
        Ja też zabrałam w 7 m-cu,kilka wieczorów przytulania,noszenia i od 3 m-cy spokój.Trochę silnej woli i myślę,że będzie dobrze.
    • ka_siulek1 Re: zabrać smoczek??? 09.08.11, 10:14
      Witaj ja tez podaję smoczek mojemu dwumiesięcznemu synkowi i zauważyłam że jak zaśnie z nim to gdy tylko mu wypadnie zaczyna się awantura, wybudzenie gwarantowane. Dlatego też staram się aby zasypiał bez smoczka. Może warto spróbować i się przemęczyc pare nocek aby później mieć lepiej. Niekeidy smoczek potrafi tylko denerwować maluchy. Powodzenia.
      • kasiaiklaudia8309 Re: zabrać smoczek??? 09.08.11, 17:19
        im dłużej będziecie zwlekać z zabraniem smoczka tym większa będzie awantura. Dziecko 10 miesięczne jest stosunkowo łatwe do ułozenia w takich sprawach, roczne juz troszkę gorzej a po roczku to juz sie z dziecka robi taki oportunista jak moja córka, której również sama osobiście zaszczepiłam parę niedobrych zwyczajów...
    • fasol-inka Re: zabrać smoczek??? 09.08.11, 17:59
      zabrać
      ja żałuję, że tego nie zrobiłam wcześniej - właśnie odsmoczyłam mojego 15miesięczniaka i zaczęły się spokojne noce
      naprawdę ciężko było pierwszego wieczoru, później już coraz lepiej
    • anias9 Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 00:37
      A jakie widzisz korzysci w dalszym podawaniu corci smoczka? "Ladnie zasypia".A poza tym? Wybudza sie co chwile, placze gdy go zgubi, sobie i wam zarywa nocki, zona jest notorycznie niewyspana, mala spi urywanym snem, a ty sie martwisz, bo nie mozesz im pomoc. Gdzie tu plusy? Na ciezkie zabkowanie jest wiele lepszych sposobow niz smok w buzi. Poczatki moga byc trudne ale warte zachodu. Powodzenia
      • koala0405 Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 07:02
        Odsmoczkowaliśmy naszego 15 mies. synka. Udało się to ale było bardzo trudno.
        Wyjechaliśmy na wakacje nad morze a synek stracił apetyt ale smoczek był cały czas w jego buzi.
        W domu używał go tylko do spania a tam się przyczepił do niego i cały czas "ciumkał" i głodu przez to nie czuł. Płacz był tylko przez dwa dni /w nocy litowałam się i dawałam smoczek ok godz 3 nad ranem bo budził innych gości pensjonatu/ i w końcu wróciliśmy do domu bez smoczka.
        O dziwo! Nawet jak patrzy na inne dzieci ze smoczkiem w buzi to już nie płacze, że też chce. Hurra!!!
        Starszą córkę /obecnie 11 lat/ odsmoczkowała Pani w przedszkolu gdy córka miała 2,5 roku. Od trzech lat nosi aparat ortodontyczny.
        • fasol-inka Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 09:18
          właśnie dlatego, że się litowaliście i dawaliście ten smoczek było trudno
          smoczek ma zniknąć definitywnie, raz na zawsze, inaczej dziecko wie, że wystarczająco długo wystarczy jędolić a się osiągnie cel
          i jednak obce środowisko, miejsce, inne niż dom też zrobiły swoje
    • naana26 Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 08:55
      Oczywiście że zabrać i uwierz mi, że wtedy zaczną się przespane noce (paradoksalnie)

      Mechanizm prosty jak drut. Dziecko potrafi zasypiać tylko ze smoczkiem. W nocy budzi sie co godzinę (tak jest skonstruowany każdy człowiek pow. 6 ms życia - przebudza się na krótką chwilkę, po czym momentalnie zasypia - tzw sen płytki, następujący po 3 pierwszych godzinach snu głębokiego)

      jeśli potrzebuje w czasie tych pobudek wspomagacza (u małej smoczka) - to musi go mieć - inaczej nie zaśnie

      jeśli nie potrzebuje niczego - zaśnie sama

      Kluczem do sukcesu jest nauczenie zasypiania bez smoczka. Jak zaśnie - w pierwszą noc prawdopodobnie obudzi się raz, może dwa - wtedy trzeba głaskać, uspokoić ale nie dawać smoczka, w drugą już powinna sie nie obudzic wcale.

      Mój wstawał na smoczka po 7 a czasem 17 razy w ciągu jednej nocy. W pierwszą bezsmoczkową noc zasypiał chyba z godzine ale usnął i obudził sie raz, w druga spał caluteńką i tak mu zostało.

      Aha i nie bój się że dziecko nie uśnie bez smoczka - nawet najsilniejsze przywyczajenie istatecznie przegra z potrzebą snu. A już w pierwsza noc zauwazycie - że jak dziecko uśnie bez smoczka to przestaje się po niego budzić, bo bardzo szybko rpzestanie mu to być potrzebne.

      Tylko wywalcie wszystkie, bo was pokusi. Pierwsza noc jest trudna ale uwierz mi że po trudnym zasypianiu nagroda będzie szybko a kolejne noce - super.
      Na ząbkowanie smoczek nie jest potrzebny. Da się przeżyć bez.
      • andzialipka Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 19:55
        Hejka to tu też się podepnę smile Mój dwumiesięczny synek zasypia ze smoczkiem, ale w nocy już bez. Jest to dla mnie bardzo łatwe, bo gdy wiem że ma już spać (bo jest odpowiednia pora i do tego jest zmęczony), karmię go potem odkładam do łóżeczka a gdy płacze daję smoczka i prędzej czy później usypia.
        Czy mam już teraz uczyć go spania bez smoczka czy to za wcześnie? Nie umiem go inaczej uspać, nie pomaga karmienie, kołysanie ani śpiewanie ani głaskanie ani nic innego tylko smoczek. Ale w nocy jest bardzo ok. Nie chciałabym jednak zrobić sobie i jemu kłopotu, już teraz widzę że w dzień coraz częściej domaga się smoczka.
        • mamuniaolunia Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 21:11
          Takie maleństwo ma jeszcze bardzo silną potrzebę ssania, ja bym na Twoim miejscu dała mu jeszcze trochę czasu i odsmoczkowała w okolicach 5 miesiąca. Ja tak zrobiłam i poszło jak po maśle, tyle że 2 tyg później zaczął się bardzo wcześnie rano budzić, no i żeby poleżał jeszcze w łóżku wróciliśmy do smoczka... To był błąd. Dziś zaczęłam kolejną próbę odsmoczkowania, na razie idzie nieźlesmile
        • cocosanca Re: zabrać smoczek??? 16.08.11, 02:14
          Moim zdaniem im szybciej się zabierze smoczek tym lepiej. Ale jeśli dziecko naprawdę ma z tym problem ograniczajmy mu powoli przyjemność ssania. I oczywiście zastanówmy się nad jakimś zastępnikiem. Tutaj kilka sposobów wyczytałam: www.rozwojniemowlaka.pl/intensywny-rozwoj-niemowlaka-%E2%80%93-porady/
    • perd-ido Re: zabrać smoczek??? 10.08.11, 21:32
      Moim zdaniem w tym przypadku smoczek nie przynosi korzyści. Wcale nie jest tak trudno uspic bardzo zmeczonego niemowlaka (smoczkowego) bez smoczka, ale trudno jest budzic sie co chwile w nocy i go podawac. Wniosek nasuwa sie sam- niech zona usypia mala bez smoczka. Po kilku dniach dziecko sie przyzwyczai.
      Moj jest smoczkowy, ale wypluwa smoczek sam. Czasami w ogole nie podaje smoczka i tez zasnie.
    • rezeda21 Re: dziękuję:) 11.08.11, 09:09
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi. wiem że to co piszecie ma sens i trzeba bedzie jakoś to przetrwać.
      byłem na 2-dniowym wyjeździe, wracam do domu a żona cała w skowronkach - drugą noc córcia spała, całą noc bez smoczka.
      i oto co zrobiła moja kochana żoneczka - ubrała córcie cieplej na noc, żeby jak się rozkopie nie wstawać jej przyzkrywać, dała smoczek i wyszła, wróciła za chwile że mała nie zdążyła zapłakkać i tak kilka razy zrobiła. jak córcia juz prawie "odpływała" to żona zabrała smoczek, mała go chciała i znowu dała i tak kilka razy aż mała usnęła pierwszą noc bez smoczka, nie obudziłą się w nocy ani razu tylko tak jakby przez sen zapłakała i usnela żona smoka nie podała, i nie tarmosiła się w łóżku nie rozkopałą się, widać pasuje jej być ubrana na noc jak eskimos i spać pod kołderką. drugą noc żona mówi że usneła ze smokiem bo nie dałą sobie zabrać- przedłużyła się popołudniowa drzemka i goście byli i mała była roztrzepana bardzo i miała problem z usnięciem, ale co - zasnela ze smoczkiem, ale sama w pokoju bez siedzenia przy łóżeczku - i jak smoczek wypadł po godzinie jak usneła, żona zabrała go z łóżeczka zeby mała nie znalazła i tak znowu spałaślicznie do rana jak poprzedniej nocy.
      ależ mam mądrą żonesmile

      problem jest jeszcze w dzień bo zasypia ze smoczkiem i tak śpi, ale na dwie drzemki po 1-1,5 godz więc ok i go rzadko gubi a jak zgubi to sama włoży do buźki

      w weekend mam wolne i w poniedziałek, postanowiliśmy że będziemy uczyć ją zasypiać i w dzień bez smoczka i wieczorem, jak już śpi bez niego i jest super, można nawet do niej nie zaglądać, to myśle że uśnie i bez niego.
      jeszcze raz dzieki za rady. dla osób chcących odstawić smoczek - rada żony - zabrać zupełnie w ciągu dnia, podawać do spania i zabierać jak maleństwo prawie śpi, żeby usnęło bez smoka - u nas na razie skutkuje, a noce - według żony - rewelacyjne!!!!

      to pisał szczęśliwy mążsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka