rezeda21
09.08.11, 09:40
moja żona śpi w pokoju z 10 miesięczną córką, ja w pokoju obok ze względu na ciężką pracę, wyjeżdżam o 5 rano wracam po nocy.
problem -to żona chodzi niewyspana, mała budzi sie w nocy kilka razy po smoczek. szok. kilka razy pomagałem żonie ale nie moge tak za czesto bo jestem kierowca musze funkcjonowac cały dzien.
mała nie używa smoka w dzien, tylko do zasypiania i ładnie z nim zasypia. ale w nocy zaczyna sie horror gdy go zgubi.
jak myslicie, zabrac smoczek małej, zacznie lepiej spać? i jak to zrobić bezboleśnie?? mała jeszcze nie ząbkuje wiec nie wiemy czy smoczek nie przyda sie przy ząbkowaniu?
no i jeszcze - w dzien zasypia ze smoczkiem ale jak jej wypadnie to go sobie czesto sama włoży i dalej śpi. chodzi tylko o noce.
pomóżcie. podzielcie sie opiniami na ten temat. już myślałem o wynajęciu pomocy dla żony żeby chociaż w dzień się wyspała. jest tak zmęczona że nie ma na nic ochoty....
dziękuje za każdą radę