z mojego niespełna 4 miesięcznego niemowlaka od 3-4 tygodni zrobił się okrutny ssak

Chodzi głównie o noc, kiedy po pierwszych 5 godzinach przespanych ciurkiem, mała zaczyna się budzić co chwilę. Raczej nie chodzi o jedzenie, tylko o possanie, no i oczywiście śpi z sutkiem w buzi..jak tylko wypadnie jest ryk i foch.. aaaa!!! Śpię więc w jakiś dziwacznych pozycjach, żeby jej pierś czasem nie wypadła i trochę jestem już tym zmęczona... myślałam, że w tym wieku potrzeba ssania nieco słabnie. Smoczek oczywiście nie działa...
Czy Wasze ssaki też tak mają/miały? (starsza córka nie miała takiego etapu, więc dla mnie to novum).