mlynu.s
18.02.12, 14:16
Witam,
Może któraś z mam miała podobnie i będzie mogła mi doradzić (wesprzeć)...
Mam 3 miesięczną córeczkę. Od początku miała problem z tym, żeby spokojnie przespać chociaż godzinę. Mała rośnie, a sytuacja się nie zmienia. Zasypia przy piersi i przy jakiejkolwiek próbie odłożenia budzi się i krzyczy. Jeśli zostaje przy piersi, to nie śpi tylko czuwa. Czasem udaje jej się zasnąć na spacerze (wózka nie można zatrzymać, bo się budzi). W nocy śpi ze mną, bo odłożenie do łóżeczka kończy się awanturą. Próbowałam uspokajać na rękach i odkładać. Po 1,5 godzinnej walce Mała usypiała na 10 minut i budził ją byle szelest. Wtedy prostowała ręce i nogi i cały proces można było zaczynać od początku. Po tygodniu się poddałam.
Udaje się w chuście. Jednak Córcia robi się coraz cięższa, a moje plecy coraz słabsze. Tym bardziej, że jeśli jest w chuście, muszę się ruszać.
Proszę doradźcie, jeśli miałyście taką sytuację. Czy to się zmieni? Czy przejdzie? Co robić? Mam jeszcze dwójke starszych dzieci, którym nie mogę teraz poświęcić czasu. Nie miałam też wcześniej takiej sytuacji. Nawet jak starsze dzieciaki w dzień nie chciały spać, w nocy pięknie leżały w łóżeczkach. Wiem, wiem każde dziecko jest inne...
pozdrawiam
m