moja cora zasuwa trzymajac sie za raczki mamuni jak wyscigowa

trzymajac sie mebli tez daje rade same sie troszke poprzemieszczac... pomyslalam o pchaczyku.... maz twierdzi ze to zbedne i niepotrzebne..i teraz nie weim czy to takie meskie gadanie bo nowy zakup czy moze ma racje... co Wy sadzicie o pchaczykach? warto??